Nasza cena: 64,49 zł

Cena rynkowa: 69,49 zł

Oszczędzasz: 5 zł

Cena rynkowa

Co to jest cena rynkowa?
Oferujemy ceny niższe od średnich rynkowych. Na naszych stronach, obok ceny, po której towar można w Merlinie kupić, informujemy także o tzw. cenie rynkowej. Cena rynkowa jest obliczana na podstawie znajomości średnich marż hurtowych i detalicznych obowiązujących w Polsce dla danej grupy towarów, w normalnym obrocie, czyli gdy towar nie jest objęty specjalną promocją producenta lub dystrybutora. W przypadku książek często jest to cena drukowana na okładce przez wydawcę. Znając jednak realia rynku zastrzegamy, że możesz spotkać daną książkę, płytę czy inny towar zarówno taniej, jak i znacznie drożej. Mamy jednak nadzieję, że informacja o tym, ile mniej więcej kosztuje towar w innych sklepach, będzie dla Ciebie ważną wskazówką przy decyzji o zakupie, np. przy obliczeniach, od jakiej wartości zamówienia nasze upusty równoważą koszt przesyłki.

ok

zamknij

Informacje o dostępności

wysyłamy w ciągu 24 h

Towar w magazynie, powinniśmy wysłać go w ciągu 24 godzin (1 dzień roboczy).

wysyłamy w ciągu 3-5 dni roboczych

Towaru nie mamy w magazynie, sprowadzamy go w ciągu max 5 dni roboczych.

wysyłamy w ciągu 7 lub 14 dni roboczych

Towaru nie mamy w magazynie, sprowadzamy go w ciągu max 14 dni roboczych.

towar trudno dostępny, do 21 dni

Towar sprowadzany zza granicy lub produkowany pod zamówienie.

w sprzedaży od ...

To zapowiedź, którą możesz już zamówić. W podanym terminie pojawi się
w sprzedaży.

ponownie w sprzedaży od ...

Towar chwilowo wyczerpany u dostawców, ale możesz go zamówić.
W podanym terminie pojawi się ponownie w sprzedaży.

towar niedostępny

Towar wyczerpany, nie można go obecnie zamówić.


więcej szczegółów »


ok

zamknij

Wysyłamy w ciągu:

7 dni roboczych

Dodaj do koszykaDodaj do przechowalni Do listy życzeń

Co to jest lista życzeń?

Koszyk pusty

Dostawa za darmo!
Wyślij wiadomość
Napisz do nasZadzwoń do nas
tel. +48 (22) 321 91 91
fax +48 (22) 321 91 92
kontakt z konsultantem
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Lateralus (Row)

Lateralus

Tool  Chcę otrzymywać korespondencję o pozycjach tego autora.

nośnik: CD 1 szt.
Ocena klientów:   wszystkie recenzje (18)

31 Lipiec 2003 - Przezroczysty sleeve i oryginalny booklet, przypominający atlas anatomiczny wydrukowany na przezroczystej folii.

Posłuchaj

Udostępnij na facebooku
Pin It
+1
Tweetnij

Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".

ok

zamknij

Ci, którzy kupili ten towar, kupili też...

Inni klienci oglądali również...

    Pełny opis produktu: Lateralus

      Średnia ocena z 18 recenzji (Dodaj własną)

    Wykonawca:
    Tool
    Firma fonograficzna:
    Sony Music , 31 Lipiec 2003
    Nr katalogowy:
    82876536452
    Sprawdź inne tytuły:
    Tool
    Przezroczysty sleeve i oryginalny booklet, przypominający atlas anatomiczny wydrukowany na przezroczystej folii.
    Posłuchaj utworów:
    1. The Grudge
    2. Eon Blue Apocalypse
    3. The Patient
    4. Mantra
    5. Schism
    6. Parabol
    7. Parabola
    8. Ticks & Leeches
    9. Lateralus
    10. Disposition
    11. Reflection
    12. Triad
    13. Faaip De Oaid

    Recenzje naszych klientów: Napisz własną recenzję

    Lateralus
    Wykonawca:
    Tool

    Album kompletny (2009-03-05)

    Rolu  Więcej o recenzencie

    Po genialnej Aenimie Toolowi udało się nagrac jeszcze coś lepszego. Lateralus utrzymuje się w podobnej konwencji jak ich poprzednie dzieło. Już po The Grudge wiadomo, że dalej będzie tylko lepiej. Utwór z początku spokojny w końcówce osiąga apogeum. Zdecydowanie lepiej niż na Aenimie wypadają na Laterusie krótkie instrumentale. Mamy tu utwór chyba najbardziej znany czyli Schizm z genialnym, połamanym riffem, zaraz po nim Parabol tworzący jedną całośc z Parabolą. Ticks & Leeches ma w sobie więcej energii niż całe dyskografie niektórych zespołów. Do tego dochodzi kilkunastominutowy Reflections, utwór kojarzący mi się z Bliskim Wschodem, jest jak lokomotywa, początkowo wolny, z każdą minutą się rozpędza. Mimo długości bardzo dobrze się go słucha. Tak z resztą jak całego albumu. Tool zadbał o swych fanów i sprawił, że Lateralus jest niepowtarzalny nietylko w warstwie muzycznej. Album zawiera książeczkę w postaci przezroczystej folii z wydrukami ludzkiej anatomii. Coś niepowtarzalnego i na pewno oryginalnego. W internecie krąży dużo teorii na temat tego dzieła. Niektórzy twierdzą, że albumu powinno się słuchac jak paraboli zaczynając od Parabol i Paraboli właśnie. Jest jeszcze wiele innych domysłów i może faktycznie coś w tym jest i warto poszukac głębi Lateralusa.

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Muzyka perfekcyjna. (2009-02-08)

    Robert Dybowski  Więcej o recenzencie

    Tool trudno sklasyfikować,wymyka się wszelkim próbom "zaszufladkowania". Jest to oczywiście kapela metalowa, lecz jej styl jest niekonwencjonalny, w odróżnienu od innych bandów nie skupiają się na "czadzie" ale misternie komponują swoje utwory według przemyślanego klucza. Wszystko jest tu poukładane i perfekcyjnie odegrane. To czyni z płyt Toola arycdzieła zwłaszcza w warstwie instrumentalnej. Lateralus to moim zdaniem najdojrzalszy album jaki dotychczas powstał z legendarnym utworem Schism na czele, choć tworzy on całość i trudno uznać jakiś kawałek za słabszy. Kiedyś uważałem metal za gatunek dość prostacki skupiający się na mocy lecz Tool zmienił mu pogląd na ten temat i w tej dziedzinie zdarzają się prawdziwe diamenty jest nim niewątpliwie Tool i album Lateralus. Polecam.

    (1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Kanon Rocka XXI wieku. (2008-08-31)

    Przemysław Czapski  Więcej o recenzencie

    Płyta, która wyznaczyła kanon rocka na początek XXI wieku. Płyta, która wgniata w podłogę od początku i zostawia nas tam do samiutkiego końca a nawet jeszcze dłużej. Zaczyna się od mocnego uderzenia "The Grudge". Przetworzony głos Maynarda, rozwijający się cierpliwie i chłodno aż po sam niemalże trashowy finał. Dalej mamy spokojniutki, gitarowy przerywnik w postaci "Eon Blue Apocalypse". Jakby skomląc zaczyna Keenan w "Patient", cięty riff w dalszej części wyznacza ramy utworu. Ale Tool nie byłby sobą gdyby nie namieszał. Chwila oddechu (dosłownie) i łoimy dalej. Melodyjnie i z polotem aż do finału. "Mantra" to kolejny przerywnik i wstęp do wspaniałego "Schism". Spokojny wstęp, sekwencja basu, perkusji, gitary i jakby beznamiętny głos wokalisty. Znów zaczynamy spokojnie, utwór rozwija się majestatycznie z kulminacją i niemalże wściekłym głosem Keenana. A potem wracamy do ciszy przed burzą. I znów jazda do przodu. To jakby mantra, powtarzająca się w każdym niemalże utworze - najpierw wolno, cicho, potem szybko, głośno. Jeden z lepszych utworów na płycie, bo dalej mamy równie znakomite, połączone ze sobą "Parabol" i "Parabola". Wyciszony i jakby zalękniony "Parabol", potężny i władczy "Parabola". Cudowne połączenie pięknej i bestii. Kolejny utwór "Ticks And Leechs" to największy czad na płycie. Rozpoczyna się od perkusji, dalej czad aż miło, chwila wyciszenia i spokoju i znów ostra jazda w finale z wrzaskiem Maynarda. Cudo. "Lateralus" rozpoczyna spokojna introdukcja na gitarze, gdy znów potężny riff przecina powietrze a na tle rytmu perkusji, lubieżny głos syczy jak wąż, by dalej znów wrzaskiem przepędzić złe demony. Potęga brzmienia Tool w całej swej okazałości i majestacie. Dalej mamy kolejny przerywnik "Disposition". Szept wokalisty na tle jakby indyjskiej melodii. Przeganiamy demony. Mantrowo i "indyjsko" rozpoczyna się kolejny na płycie "Reflection". Rozwija się niczym "Kashmir" Led Zeppelin. Tęskny głos wokalisty, potężna linia basu, trochę klawiszowych plam. Tajemniczy to utwór. Płyniemy jakby w głąb umysłu mordercy?, szaleńca?, geniusza? Jesteśmy coraz głębiej i głębiej... Kolejny na płycie i tak naprawdę ostatni (pomijam dziwactwo "Faaip De Oiap") wgniata od początku. Na tle jakby industrialno-fabrycznych rytmów, solówka Adama Jonesa, ale nie zwykła, tylko mocno przetworzona i jakby lepka i odhumanizowana. Niesamowita to płyta. Wspaniałe, klarowne brzmieni. Muzycy w znakomitej formie. Rock progresywny wszedł na wyższy poziom. Tool jest klasą samą dla siebie. Płyta, która nigdy się nie znudzi.

    (2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Nic dodać, nic ująć... (2008-07-16)

    Marek Mróz  Więcej o recenzencie

    Świetna płyta "nie tylko dla fanów TOOL", a pan Marcin Kubicki (drugi recenzent) powinien poczytać o Fibonaccim bo ten jego Fabrizzi to nie wiem skąd się wziął.

    (1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Arcydzieło!!! (2008-04-25)

    porcupine  Więcej o recenzencie

    Zjawisko, jakim jest Tool ciężko ująć w słowa. Ta muzyka wymyka się jakimkolwiek próbom klasyfikacji, nie rozumiem tych "jednogwiazkowych" recenzji. Ja jak nie słucham i nie lubię takiej np. Spears czy innej Ryanny, to nie biorę się do pisania recenzji. Wracając do samego "Lateralusa" - płyta powala, jedna z najlepszych płyt w historii rocka, a że się nie rymuje, a czy to jest hip-hop żeby się rymowało. To jest tylko kolejny dowód na to, że muzyka Toola jest nie dla każdego.

    (1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Kwestia gustu... ale dla mnie bomba!!! (2007-11-05)

    Mateusz Burnat  Więcej o recenzencie

    Tool... zjawisko muzyczne występujące na przełomie XX i XXI w. Dla jednych obiekt kultu, coś niemal wręcz boskiego. Dla drugich... "coś nie teges". Piszę tą recenzję pod impulsem, jako że słyszałem głosy zażalenia od różnych osób ze środowiska muzycznego, których znam osobiście i którzy twierdzą, że "Lateralus" przynudza... Bo jak jest, na przykład, z fantastyką? Nie każdy lubi, ale istnieją zagorzali czytelnicy... Ten kolaż muzyki rockowej, prog-post-metalowej i elektronicznej (oraz z drobną nutką poetyckości, co jest moją skromną opinią) nie musi podobać się każdemu. Różne gusta ludzie mają... Jeden woli pomidorówkę a drugi barszcz z uszkami. Mogę się założyć, że wielbiciel pomidorówki znajdzie tysiące argumentów świadczących o jej przewadze nad barszczem... i vice versa. Ale to nie o to chodzi w muzyce Tool`a. Liczy się efekt, a ten jest powalający. Fakt, jest to płyta skomplikowana, dla tych, którzy nie lubią gatunku nawet nudna (sic!), ale nie zmieni to faktu, że dla wielu osób jest to arcydzieło, które na długo pozostanie w ich pamięci, oraz, na co mam głęboką nadzieję, w pamięci przyszłych pokoleń.

    (2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Czy słyszysz? (2007-11-03)

    Abu Ishak Ibrahim  Więcej o recenzencie

    Z tego co zauważyłem "Lateralus" Toola odbierany jest w dwojaki sposób. Część osób uważa ten album za nieporozumienie i twór przereklamowanego zespołu, a część twierdzi, że "Lateralus" to świetny, ponadczasowy album... ja zaliczam się do tej drugiej grupy. Te 79 minut muzyki (bez dwóch sekund) zrobiło ze mną to co w piątym wieku naszej ery Attyla robił ze swoimi wrogami - zmiotło mnie z ziemi. Mija już co prawda kilka lat odkąd słuchałem tego albumu po raz pierwszy, ale nieustannie, co jakiś czas do niego wracam i muszę przyznać, że takie kawałki jak m.in. "The Grudge", "Schism", "Parabol", "Parabola" czy "Disposition" absolutnie nie straciły świeżości, a samo "Faaip De Oiad" może już nie zaskakuje, ale jest najbardziej efektownym zakończeniem materiału muzycznego z jakim się spotkałem. Wydany w 2001 roku "Lateralus" jest według mnie (po sześciu latach obserwowania rynku) najlepszym albumem muzycznym w XXI wieku. Zdaję sobie sprawę, że taka opinia dla niektórych może wydawać się opinią na wyrost czy nawet opinią absurdalną, ale żaden album odkąd ukazał się "Lateralus" nie był w stanie w tak mocny sposób wpłynąć na moją wrażliwość i tak bardzo odciąć mnie od rzeczywistości. Nie potrzebuję szukać argumentów by zachęcać do poznania "Lateralusa", bo jestem pewien, że nawet najwięksi malkontenci pod pozorem niechęci znajdą w nim morze pozytywnych elementów. Na koniec dodam tylko, że na płycie jest taki utwór co się zowie "Ticks & Leeches" i w pewnym momencie padają tam takie słowa "Is this what you wanted? Is this what you had in mind?". Odpowiedzi znalazłem. Obie.

    (2 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    ....::::::słowa i muzyczna ocena to zbyt mało:::.... (2007-03-20)

    Łukasz Kujawa  Więcej o recenzencie

    Mogę śmiało stwierdzić, iż jest to jeden z najlepszych (jak nie najlepszy) albumów, jakich miałem okazję wysłuchać w moim dotychczasowym, krótkim życiu. Zacząłem go kosztować w czasie wykonywania prozaicznych czynności. Bez szczególnego wsłuchiwania. Wtedy sprawiał wrażenie nużącego, bezpłciowego gniota, okraszonego rozbudowanym brzmieniem. W końcu zdobyłem się na dogłębną analizę materiału. Proces poznawczy był bardzo powolny. Jednak codziennie odkrywałem coś zupełnie innego. Zainteresowanie przeradzało się w fascynację, a fascynacja w dźwiękową ekstazę. "Lateralusa" potrafiłem "katować" bez wytchnienia. Nawet dziś nie powoduje u mnie obojętności oraz znużenia. Na tej płycie nie ma przypadku, nie ma spowodowanych brakiem inwencji twórców "wypełniaczy", a także powielania jakichkolwiek schematów. To perfekcja w nieskazitelnej formie. Wszechpotężna siła wyrazu. Przekaz nieustannie przekraczający granice światów mistyki, realizmu i duchowego bytu. Dzięki "Lateralusowi" możemy choć na jakiś czas przygnieść się i poczuć woń absolutu, aby potem rześko oraz w pełni sił funkcjonować w życiu.

    (3 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    This pain is an illusion... (2007-03-19)

    Krystian Janiak  Więcej o recenzencie

    Wiele możnaby mówić o takim zespole, jak Tool... nie chcę się tutaj rozwodzić, bo nie ma na to czasu, powiem tylko, że Lateralus to arcydzieło w rękach mistrzów rocka progresywnego, nie ma i nie będzie lepszego utworu od Paraboli i nie ma i nie będzie lepszej płyty od Lateralusa, jeśli jeszcze nie słyszeliście tej płyty to... nie wiecie jeszcze, co jest najpiękniejsze w heavy metalu? Najwyższy czas odkryć tajemnicę...

    (1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Monument (2006-12-09)

    Mikołaj Sędek  Więcej o recenzencie

    Tak, wiem, strasznie wielkie słowa, ale to arcydzieło ciężkiej, ambitnej muzyki rockowej końca XX i początku XXI wieku. Ta płyta wręcz przeraża poziomem dopracowania i kompozytorskiego talentu. Brzmieniowa żyleta. Alchemiczna mieszanka progresywnego metalu, elektroniki, mocno inspirowana tą bardziej współczesną twórczością King Crimson, ale też ogromnie nowatorska, pełna pasji. Progresja nowego millenium nie oznacza na szczęście ciągłego powielania pomysłów Genesis, Marillion i Pink Floyd (oburzonych informuję, że ogromnie szanuję te zespoły), to wędrówka w zupełnie inne rejony. Podziały rytmiczne i harmonie, przy których większość "ciężkich grup" brzmi po prostu żałośnie, to ten "powłóczysty" wokal Jamesa Maynarda Keenana i bardzo enigmatyczne, zmuszające do myślenia teksty. No i ta niesamowita oprawa graficzna. Płyta, której nie kocha się od razu, wręcz przeciwnie - wymaga zrozumienia, otwartości i czasu, by ją docenić. Muzyka nowego, niekoniecznie wspaniałego świata.

    (6 z 6 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Przeczytaj wszystkie recenzje (18)

    Muzyka - Zapowiedzi - zamów już dziś!

    Muzyka - wszystkie zapowiedzi »

    Muzyka - Bestsellery. Bądź na czasie!

    Muzyka - wszystkie bestsellery »

    Muzyka - Nowości - polecamy!

    Muzyka - wszystkie nowości »

    Muzyka - Promocje - kupuj i oszczędzaj!