Czyta: Anna Gajewska.
Kate Brown to piękna, ognistowłosa kobieta po czterdziestce. Żona znanego neurologa, matka czworga dorosłych już dzieci. Ona i pięcioro potworków, na których każde skinienie gotowa jest przybiec, mieszkają w dużym domu na londyńskich przedmieściach. Pewnego majowego popołudnia Kate dostaje propozycję pracy w charakterze tłumacza na ważnej konferencji. I po raz pierwszy czuje, że ma wpływ na swoją przyszłość. Zdolności, które do tej pory realizowała, prowadząc dom, świetnie sprawdzają się w nowym miejscu. Kobieta wyjeżdża do Turcji jako organizatorka kolejnej konferencji, potem do Hiszpanii w towarzystwie młodego Amerykanina. Wreszcie wraca do Anglii. Inna. Zmieniona. Starsza. Powoli zdrapuje maskę, która niepostrzeżenie stała się jej twarzą.
Ta niezwykła powieść przypomina, że wszyscy jesteśmy aktorami. Podważa nasze trwanie w bezpiecznych i dobrze znanych rolach. I - paradoksalnie - daje wskazówkę, jak grać? Siłę książki stanowi prosty, a zarazem pełnokrwisty język - idealny, by opowiedzieć o samotności, upływającym czasie i ludzkim targowisku próżności. Kate Brown zmieniła sukienkę. A my - jaką rolę teraz gramy?
Książka została uzupełniona o fragmenty brakujące w poprzednim polskim wydaniu (1976), najprawdopodobniej usunięte przez cenzurę.
Zmierzch - ładna metafora
(2009-11-29)
Jerzy
Lengauer
Więcej o recenzencie
Pudełko audiobooka jest dokładnym odzwierciedleniem okładki książki wydanej w 2008r., włączając w to teksty z okładki o samej książce i pisarce. Książka czytana przez aktorkę Annę Gajewską. Cóż, jej głos zachwyca i nie zachwyca. Miejscami wierci, nie pasuje, nie zdobywa słuchacza. To nie może być głos bohaterki! Tyle, że bohaterka nie jest narratorką. Jednak z drugiej strony, książka składa się z mnóstwa monologów, wyrażających myśli 45-letniej bohaterki. Głos jest bardzo jasny, przejrzysty. W powieści, gdzie akcja nie ma tak wielkiego znaczenia, właśnie taki sposób czytania daje słuchaczowi możliwość „wtopienia” się w to 10-godzinne słuchowisko, gdzie spokój słuchania chyba jest najważniejszy, bo daje poczucie wsłuchania w głośne myśli bohaterki. Co ważne, brak muzycznego podkładu. Lubię, gdy dobrze dobrana jest do czytanego tekstu muzyka. Ale tutaj nie zwróciłem uwagi na jej brak, co świadczy, że sam głos Anny Gajewskiej jest swoistą łagodną muzyką. Proszę zwrócić uwagę na konstrukcję powieści. Książka, która jest czytana przez 10 godzin, podzielona jest na 5 rozdziałów. Jednak według mnie jest to trochę chybione. Fabułę można podzielić na 3, może 4 części, które doskonale odzwierciedlają zmiany w życiu bohaterki, stanowią o pewnych etapach, które pisarka bardzo konkretnie pokazuje, otwiera, zamyka... Jest pewna scena w tej książce, której nie mogę zapomnieć, która ciąży w duszy, która coś z niej wyrywa. Warto było dla tej sceny słuchać audiobooka przez wiele godzin, podczas których ze spokojem przyjmowałem tekst czytany przez nieco ponad 30-letnią aktorkę, Panią Annę Gajewską. W tym momencie przestałem się zastanawiać, czy głos Pani Gajewskiej w jakiś sposób przekonująco odzwierciedla narrację 54-letniej Lessing i myśli ponad 40-letniej bohaterki. W tym momencie, w tej scenie lektorka sprawiła się znakomicie. Może dlatego, że doskonale wpisała się w rolę młodej zdenerwowanej matki, rozzłoszczonej na małe dzieci, których uczucia pisarka oddała przez opisanie milczącej rozpaczy w obliczu niezrozumiałej dla nich reakcji matki. Ale bohaterką jest ktoś inny. Piękną i bogatą Kate, a także na pozór zadowoloną z siebie, poznajemy w początkach lat 70. Prowadząc ogromny dom, kończąc opiekę nad dorosłymi prawie dziećmi, godząc się na romanse męża, dość cenionego neurologa, zbliża się do tego lata, które będzie dla niej prologiem przed zmierzchem, co jest przecież bardzo ładną i delikatną metaforą dojrzałości, nadchodzących poważnych zmian dla każdej kobiety, z którymi nie każda potrafi sobie poradzić. Czy Doris Lessing, przeżywając, bądź będąc w trakcie takich zmian, bierze do ręki dzwonek i dzwoni nim głośno, aczkolwiek delikatnie i miłosiernie nad uchem 40-50-letnich kobiet? Zmieńcie coś! Spośród szeregu postaci kobiecych, które otaczają Kate, wyławia dwie najważniejsze: Mary Finchley i Maureen. Każda z innej sfery, każda w innym wieku, każda o innym stosunku do życia. Obie wywierają na Kate wielkie wrażenie. Sprawiają, że bohaterka zaczyna się zastanawiać nad sobą. Między wielkim letnim przewrotem a autoterapią w towarzystwie Maureen przebywa Kate Brown długą podróż po Europie. To nie tylko podróż fizyczna, ale przede wszystkim duchowa, gdzie za punkty zwrotne służą romanse, hotelowe rozmyślania, kieliszek wina, kontemplowanie nocnego życia w mieście, męcząca autobusowa podróż, choroba i tęsknota za powrotem do gniazda.
(2 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
nie jest to książka w moim guście
(2009-10-07)
GG100
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Oczekiwałem zobaczyć życie kobiety w średnim wieku, jej rozterki, dylematy moralne, analizy psychiczne na tle przynajmniej umiarkowanie interesującej fabuły. To pierwsze jest w mojej opinii w szczątkowym zakresie, drugiego brak a wszystko zbyt rozwlekłe i nużące. Postać głównej bohaterki Kate ukazana jest na tle rodziny w ich domu, z zarysowanym pejzażem różnorodnych uwarunkowań: w tym mąż i 4 dzieci. Później pojawia się oferta pracy i okazja wyrwania się z dotychczasowej roli i trybu życia. Następnie jest kochanek, później juz w zasadzie niewiadomo co. Podróż do Hiszpanii, dziwna choroba, ... sny itd. Nie dotrwałem do końca. Nieciekawa. Ocena sposobu czytania na 3 z plusem.
(3 z 4 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji