Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Lato przed zmierzchem
Średnia ocena z 5 recenzji
(Dodaj własną)
- Autor:
-
Doris Lessing
- Wydawnictwo:
-
WAB
, Styczeń 2008
- ISBN:
- 978-83-7414-377-6
- Liczba stron:
- 336
- Wymiary:
- 125 x 195 mm
- Wydanie:
- 2
- Sprawdź inne tytuły:
-
Doris Lessing
Kate Brown to kobieta po czterdziestce, żona i matka czworga dorosłych już dzieci, dla których gotowa była do największych poświęceń. Niespodziewanie dla siebie samej podejmuje pracę jako tłumaczka konferencyjna. Ma szansę sprawdzić swoje zdolności organizacyjne na polu zawodowym, podróżuje po świecie, odnajduje się w całkowicie odmiennej rzeczywistości. Czy w takim razie Kate może mówić o pełnej satysfakcji?
Książka napisana prostym, pełnokrwistym językiem - idealnym, gdy się chce opowiedzieć o samotności, upływającym czasie i ludzkim targowisku próżności.
Arcydzieło... Prawdopodobnie najlepsza książka, jaką Lessing napisała.
The Economist
Jej epicka proza jest wyrazem kobiecych doświadczeń. Przedstawia je z pewnym dystansem, sceptycyzmem, ale też z ogniem i wizjonerską siłą.
fragment uzasadnienia decyzji Komisji Noblowskiej
- Lato przed zmierzchem
- Autor:
-
Doris Lessing
Europejskie wakacje
(2009-11-29)
Jerzy
Lengauer
Więcej o recenzencie
Przeczytawszy pierwsze dwa rozdziały nie mogłem się zorientować, w jakich dokładnie latach powojennego Londynu i potem Europy osadzona jest fabuła. Równie dobrze mogły to być późne lata 60, jak i późne 80. Oczywiście, telewizja, lodówki, ale brak Internetu i telefonów komórkowych. Zapamiętałem tę sugestię Lessing. Czasy nie są ważne. Ważna jest postać bohaterki, 45-letnia (niecałe 10 lat młodsza od pisarki, kolejna sugestia?) Kate Brown, która coś boleśnie odczuwa. Odczuwa jakieś egzystencjalne wiercenie w duszy, pewien dyskomfort psychiczny. Powody takiego stanu duszy autorka poprzez monologi Kate Brown będzie nam powoli odkrywała. Wykształconą, piękną i bogatą Kate, a także na pozór zadowoloną z siebie, poznajemy w początkach lat 70. Prowadząc ogromny dom, kończąc opiekę nad dorosłymi prawie dziećmi, godząc się na romanse męża, dość cenionego neurologa, zbliża się do tego lata, które będzie dla niej prologiem przed zmierzchem, co jest przecież bardzo ładną i delikatną metaforą dojrzałości, nadchodzących poważnych zmian dla każdej kobiety, z którymi nie każda potrafi sobie poradzić. Czy Doris Lessing, przeżywając, bądź będąc w trakcie takich zmian, bierze do ręki dzwonek i dzwoni nim głośno, aczkolwiek delikatnie i miłosiernie nad uchem 40-50-letnich kobiet? Zmieńcie coś! Spośród szeregu postaci kobiecych, które otaczają Kate, wyławia dwie najważniejsze: Mary Finchley i Maureen. Każda z innej sfery, każda w innym wieku, każda o innym stosunku do życia. Obie wywierają na Kate wielkie wrażenie. Sprawiają, że nie tyle bohaterka się zmienia, co zaczyna się zastanawiać nad sobą. Patrzy na nie obie. Obserwuje ich życie, myśli o nich. Jeżeli Mary jest dla niej absolutnie przeciwieństwem jej postawy życiowej, to z kolei Maureen jest osóbką, której obserwacja pozwala Kate na sięgnięcie pamięcią z 20 lat wstecz. Między wielkim przewrotem a autoterapią w towarzystwie Maureen przebywa Kate Brown długą podróż pod obrysie europejskiego trójkąta, którego wierzchołkami są trzy miasta. To nie tylko podróż fizyczna, ale przede wszystkim duchowa, tyle, że bardzo nowoczesna i właśnie europejska. Nie przypomina na przykład transcedentalnych wędrówek Hessego, przemian w moralności, etyce, światopoglądzie, wzorowanych na wschodniej pracy nad sobą. Tutaj za punkty zwrotne dla własnej psychiki służą romanse, hotelowe rozmyślania, kieliszek wina, kontemplowanie nocnego życia w mieście, męcząca autobusowa podróż, choroba i tęsknota za powrotem do gniazda. Więcej w tej powieści zatapiania się w swoje minione życie niż akcji. Trudno się nawet czytelnikowi podniecać romansem Kate, ponieważ sprawom łóżkowym autorka poświęca jedynie kilka zdawkowych słów. Bardziej pisarkę interesuje zakotwiczenie kochanków w takiej a nie innej scenerii, która z jednej strony obejmuje konserwatyzm otoczenia, a z drugiej szaleństwa hippisowskiej młodzieży na plażach Półwyspu Iberyjskiego. Wszędzie tam, gdzie podczas tego lata, poprzedzającego zmierzch, znajduje się Kate Brown, autorka neurotycznie, nachalnie wręcz podnosi problematykę jej utożsamiania się z dotychczasowym życiem. Każde miejsce: stolik i krzesło, hotel, ulica, stanowią dla Kate platformę rozmyślań nad właściwym postępowaniem, o obarczaniu siebie winą, nad niepewnością własnych postaw, dotychczasowych zachowań.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Kobiece zagubienie
(2008-07-24)
Agnieszka
Kusiak
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Życie często zmusza do zadumy nad sobą i swoim otoczeniem, nad własnym miejscem we wszechświecie oraz weryfikacji tego co robimy tu i teraz. Tak też stało się z 45-letnią Kate Brown, bohaterką "Lata przed zmierzchem" Doris Lessing. Zaczyna się lato, żar z nieba staje się towarzyszem każdego dnia, a Kate uświadamia sobie, że będą to pierwsze w jej życiu miesiące spędzone... samotnie. Czwórka jej dorosłych dzieci rozjedzie się w różne części świata, mąż-neurochirurg wyjedzie do Bostonu, a ona zostanie sama. I wówczas podejmuje decyzję zostania tłumaczem konferencyjnym w „Żywności dla Świata” instytucji, która walczy z biedą i głodem na świecie. Wcześniej dbała o losy swojej rodziny, teraz zaczyna troszczyć się o innych. Ta kompensata uzmysławia jej własne zapętlenie oraz zagubienie. Uświadamia sobie, czym stało się jej życie – bezkresnym ciągiem wyręczania innych. Sama Kate nie potrafi nawet określić własnej osobowości, nie umie posługiwać się przymiotnikami, jedynie czasownikami...
Praca tłumacza staje się punktem zwrotnym. Kobieta stara się zerwać ze swoim dawnym stylem. Nie jest to jednak tak łatwe jak się z pozoru wydawało, gdyż osoby, jakie ją otaczają, stają się dla niej zamiennikami własnej rodziny. Kate pomaga bezradnym, wyciąga ręce do potrzebujących, nie ma świadomości swojego bezmyślnego postępowania, które nijak ma się do zmiany samej siebie.
Jako pracownik czynnie udzielający się dla „Żywności dla Świata” widzi jednocześnie zakłamanie istnienia tego typu instytucji. Ogromne sumy pieniężne, jakie płyną na konta jej pracowników, wydatków ponoszonych na organizację wyjazdów czy też spotkań służącym górnolotnym celom, nijak mają się do tego ile potrzeba na ratowanie biedoty. Każdy cent wydany na bilet lotniczy czy drogie kolacje uwypukla jedynie bezsens ponoszonych w ten sposób kosztów. Rozmowy o biedzie toczą się w otoczeniu luksusu – czy tak ma wyglądać sztab osób reprezentujących tych najbiedniejszych? Rażą w oczy garnitury, elegancja i szyk. Niemniej jednak Kate, która początkowo odgradza się od tej grupy, sama z czasem zaczyna do niej przynależeć. Stać ją na każdy ciuch, na każdy wyjazd i zapewne dzięki temu ulega spontanicznie poznanemu Jeffreyjowi. Nawiązuje się między nimi romans. Kate zapomina o pracy, a zaczyna słyszeć własną duszę. Głos z jej wnętrza coraz bardziej daje o sobie znać, co w konsekwencji doprowadza do choroby ciała. Im bardziej kobieta uświadamia sobie niewolniczą przeszłość, tym bardziej gorączka trawi jej organizm. Im bardziej pragnie zmian i ucieczki od dawnego stylu, tym więcej majaczy leżąc samotnie na łóżku. Chudnie. Staje się strzępem kobiety z grubą przedziałką siwych odrostów na głowie. Gdy idzie ulicą czuje w sobie obecność dwóch osób, jedna pragnie być piękną i pociągającą, druga chce zniknąć w tłumie ulicznym.
Doris Lessing w sposób bardzo kobiecy, ale i drastyczny uchwyciła losy bohaterki stojącej na dwóch różnych biegunach życia. Dochodzi do kresu, gdzie trzeba dokonać wyboru, podjąć samodzielną decyzję. Ale jak to zrobić, skoro przez 45 lat inni robili to za mnie? Kate nieświadomie, przez własną dobroć stała się milczącą powierniczką rodziny. I to ona stanowi o jej wartości, jako matki, żony i gospodyni. Zaprzedała własne ciało i umysł czterem ścianom oraz dzieciom i mężowi. Ona ich nie zawiedzie, ona zawsze jest i czuwa przy nich. Nie ma prawa do prywatności, bo tak na prawdę nigdy nie dała jej prawa istnienia.
(5 z 7 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Bardzo smaczna lektura
(2008-02-02)
Renata
Ochwat
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Świetnie, że wyszło kolejne wydanie tej książki. Mam jej gazetowe wydanie z końca lat 70. minionego wieku. Nie pamiętam nawet skąd ją mam. Ale wiem, że zaczęłam czytać "Lato...", kiedy miałam kilkanaście lat i właściwie nic z tego nie rozumiałam. Jakaś tłumaczka, jakieś bolączki ducha, rozterki. Bo to jest lektura dla dorosłych ludzi, dla kogoś, kto doświadczył odrzucenia, samotności, ale też i szczęścia. Bo tylko wtedy da się zauważyć i docenić cierpkość tej prozy, jej niepowtarzalną urodę. Doris Lessing zauważa maleńkie i pozornie kompletnie nieważne momenty w życiu i pisze o nich tak, jakby nic ważniejszego nie było na świecie. Tu nie ma jakichś papierowych miłostek, papierowych zachwytów. Jest prawda, tyle tylko, że znakomicie podana. No i jeszcze ważna rzecz - ukłony dla tłumaczy. Bo to jest ogromnie trudne zadanie - przełożyć tak, aby nic z urody tych książek nie stracić.
(13 z 15 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji