Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Lato w Jagódce
Średnia ocena z 9 recenzji
(Dodaj własną)
- Autor:
-
Katarzyna Michalak
- Wydawnictwo:
-
Wydawnictwo Literackie
, Kwiecień 2011
- ISBN:
- 978-83-08-04616-6
- Liczba stron:
- 307
- Wymiary:
- 123 x 197 mm
- Sprawdź inne tytuły:
-
Katarzyna Michalak
Prawdziwe szczęście w zasięgu ręki!
Baśń o Kopciuszku - niepełnosprawnej dziewczynie, Gabrysi Szczęśliwej, która nie marzy by być pięknością - ona marzy o tym by mogła żyć zwyczajnie, cieszyć się prostymi sprawami i codziennością, której my, zdrowi, nie doceniamy, a której niepełnosprawni nie mogą doświadczyć. Zaskaujące zwroty akcji i duża ilość wzruszeń gwarantowane! Katarzyna Michalak (ur. 1969) już w wieku 6 lat napisała pierwszą książkę: była to opowieść o zwierzętach. Od tamtej pory pisanie i zwierzęta to jej największe pasje. Tę pierwszą zrealizowała po studiach weterynaryjnych, poświęcając się - jako lekarz ogrodu zoologicznego - swym egzotycznym pacjentom. Debiutowała w 2007 r. autorskim wydaniem Gry o Ferrin, lecz sukces przyszedł rok później wraz z ""trylogią słoneczną"", do której należą Poczekajka, Zachcianek i Zmyślona. Dla pisania zrezygnowała z weterynarii i uciekła z Warszawy do wymarzonego domku pod lasem, zwanego Poziomką. Tam, w otoczeniu wiekowych sosen, słuchając szumu drzew i śpiewu ptaków, pisze o domu, który jest w nas, o miłości, która gdzieś czeka na każdego, o tym że marzenia się spełniają i o zwierzętach, towarzyszących jej przez całe życie.
- Lato w Jagódce
- Autor:
-
Katarzyna Michalak
Szczerze polecam.
(2012-04-13)
bozbar
Więcej o recenzencie
Powieści Katarzyny Michalak większość z Was zna. Lubię sposób pisania tej autorki . Zwłaszcza jej poczucie humoru , otwartość na ludzkie problemy , optymizm .
"Lato w Jagódce jest jak baśń o " Brzydkim kaczątku ". Gabrysia Szczęśliwa została porzucona przez matkę . Na progu domu znalazła ją ciotka Stefania . Dziewczyna jest niepełnosprawna, niezbyt ładna . Nosi okulary, bo ma znaczną wadę wzroku. Ma też złote serce i szczególny dar do " zaklinania " koni.
Gabrysia zakochuje się , a jakże . W baśni nie może zabraknąć księcia.
A matka - kuratorka w roli " złej macochy " zrobi wszystko , by stanąć na drodze do ich szczęścia.
Gabrysia przez przypadek bierze udział w programie telewizyjnym "Z bestii w piękność"
i staje się ... piękną kobietą . Czy dzięki temu uśmiechnie się do niej szczęście ?
A może jednak wygląd zewnętrzny nie przesadza o tym , co nas w życiu spotka . Bo jak pamiętacie ... najważniejsze jest niewidoczne dla oczu. Jak zakończy się ta historia ?
Optymistycznie , jak zwykle , ale bez przygód się nie obejdzie.
Zmiana wyglądu, konkurs , tajemnica skrywana przez Pawła, zaginiona rodzina, nawet książę z Maroko to tylko niektóre z przygód.
Autorce pomysłów na to , by ubarwić nieco naszą rzeczywistość nie brak. I oby tak pozostało.
Powieść polecam, by się zrelaksować , odpocząć , nabrać dystansu do świata.
Humor i pogoda ducha Pani Katarzyny jest dobry na wszystko .
I na niepogodę , i na problemy rodzinne.
Nawet na trudny dzień w pracy.
Kiedy zaczyna się czytać powieści Pani Michalak ma się pewność ,że nie spotka nas czytelnicze rozczarowanie.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Jak szaleć, to szaleć
(2012-03-29)
Natalia
Zdziechowska
Więcej o recenzencie
„Lato w Jagódce” to kolejny tom z „Serii Owocowej”, przesympatycznej autorki – Katarzyny Michalak.
Tym razem główną bohaterką jest Gabrysia Szczęśliwa, niestety tylko z nazwiska, ponieważ w życiu wcale nie jest tak kolorowo. Dziewczyna została, bowiem porzucona na wycieraczce, jako niemowlak. Na swoje szczęście trafiła na kobietę, która obdarzyła ją wielką miłością i starała się dać dziecku wszystko, co najlepsze. Wszystko byłoby, więc cudownie, gdyby nie fakt, że Gabrysia jest niepełnosprawna. Dziewczyna ma, bowiem jedną nogę krótszą i bardzo dużą wadę wzroku, więc bez kul i okularów nie może praktycznie funkcjonować. Jej los ma szansę się odmienić, gdy dostaje się do programu „z Bestii w Piękność”. Nie będę pisać więcej, bo w końcu za daleko się zapędzę i zabiorę czytelnikom frajdę z czytania tej historii. Tak, więc o tym, co wydarzy się dalej musicie przekonać się sami.
Już na początku chce powiedzieć, że Pani Kasia jest prawdziwą mistrzynią dwuznaczności. Na pierwszy rzut oka mamy do czynienia z przepiękną baśnią, ale jak się głębiej wczytamy, to nie trudno wyłapać miedzy wierszami drugie dno tej historii. Autorka w dosadny sposób chce nam pokazać dwie rzeczy. Po pierwsze zawsze trzeba marzyć, bo ona zawsze się spełniają, może nie od razu, ale w końcu to się zdarzy. Po drugie, Pani Kasia ukazała nam jak bardzo człowiek może skrzywdzić drugiego człowieka. Czasami jest to przypadkowe, a czasami zamierzone działanie. Jednak najgorsze jest fakt, gdy krzywdzą nas nasi najbliżsi.
Jednak pomimo tego „Lato w Jagódce” nadal pozostaje miłą i sympatyczną lekturą, która bawi do bólu brzucha tylko po to, aby na kolejnej stronie wywołać łzy wzruszenia. Sama doświadczyła tego na własnej osobie, a mój mąż w pewnej chwili zaczął się mnie wypytywać czy ja, aby nie jestem w ciąży, bo mam takie wahania nastrojów. Tym bardziej, że parę razy wyrwał mi się również okrzyk zdumienia, ponieważ spodziewałam się innych rozwiązań danych sytuacji.
Jeszcze abstrahując od tematu, a nawiązując do tytułu recenzji. Miałam tu na myśli wszystkie miłe sytuacje, które w końcu i tak zagościły w życiu głównej bohaterki. Los sypnął nimi niczym lawiną, innymi słowy mówiąc – zaszalał.
Podsumowując. „Latem w Jagódce” Pani Kasia jeszcze bardziej umocniła swoją pozycję na liście moich ulubionych autorów. Pomyśleć, że kiedyś nie przepadałam za rodzimą twórczością. Ale wracając do tematu. Jest to wspaniała książka, na którą lepiej zarezerwować sobie cały wieczór, bo ręczę, że nie będziecie mogli się od niej oderwać. Jest to lektura, która na pewno umili i ubarwi naszą szarą rzeczywistość. Polecam!
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Lato w Jagódce
(2011-11-15)
markietanka
Więcej o recenzencie
Faktycznie mamy tutaj baśń o współczesnym kopciuszku - niepełnosprawna Gabrysia Szczęśliwa zostaje przemieniona "z Bestii w Piękność".
Ale od początku - Gabrysia to niepełnosprawna dziewczyna, która jako niemowlę została znaleziona na wycieraczce, przysposobiona i wychowana przez "ciocię" Stefanię, która kocha ją bezgranicznie i traktuje jak własne dziecko. Gabriela ma jedną nogę krótszą i ogólnie do pięknych nie należy - jednak ma piękne serce, jest wielką optymistką i wierzy w ludzi.
Dziewczyna jest zaklinaczką koni - kocha zwierzęta, jest wolontariuszką w ZOO do chwili otrzymania wymarzonej pracy przy koniach w Bukowym Dworku. Od chwili otrzymania upragnionej posady, życie Gabrysi zaczyna nabierać intensywnego tempa - poznaje Pawła, zostaje zakwalifikowana do konkursu "Z Bestii do Piękności", znajduje wymarzone, własne mieszkanie.
W międzyczasie poznaje słynną panią adwokat od spraw niemożliwych, Malinę Bogacką, która jest do niej podobna jak dwie krople wody. Ich losy będą się splatać i zacieśniać -w końcu okaże się że są bliźniaczkami. Tak, tak - ale jak, co i gdzie - musicie przeczytać sami. :)
Konkurs piękności zmienia życie dziewczyny, ale nie zmienia jej dobrego charakteru - korzysta z miłego pobytu na Cyprze, aby zoperować nogę, twarz - tylko biustu nie pozwala sobie ruszyć. :) Nie wygrywa konkursu, choć jest faworytką, ale wygrywa zdrowie i piękny wygląd - w końcu jest "normalna".
Wraca do kraju , do cioci i ukochanego Pawła, do koni - kiedy okazuje się, że musi wyruszyć w kolejną podróż na kolejny etap eliminacji w konkursie.
W międzyczasie zaczyna szukać przedwojennego domu cioci, Jagódki - znajduje w gazecie informacje o przetargu i prosi siostrę o pomoc w odzyskaniu dla cioci domu.
Na konkursie zmienia się w łabędzia baletowego i pewnie by wygrała, jednak zamiast zbawiać świat woli odnaleźć zaginionego męża ukochanej cioci - co jej się w efekcie końcowym udało, tak jak i odzyskanie Jagódki. Jak to zrobiła? Jak wyglądało jej życie po konkursie? Czy poznała rodziców? Odpowiedź na te pytania znajdziecie w książce!
"Lato w Jagódce" to książka pełna uczuć, emocji, wrażeń, pełna ciepła i miłości. Pokazuje jak trudno być innym, jak trzeba być silnym wewnętrznie, aby żyć "normalnie" i jak ważna jest miłość i wsparcie.
Historia Gabrysi jest piękna, zakończona happy endem - taka bajka dla dorosłych, ale dorośli też potrzebują bajek w szarej rzeczywistości!
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
"Lato w Jagódce" Katarzyna Michalak
(2011-09-18)
Paulina
Klos
Więcej o recenzencie
Jestem świeżo po lekturze tej niezwykłej powieści. Moją uwagę przykuła piękna okładka - błękitne okno otulone przez kwiaty w słonecznych promieniach. W myślach wyglądam przez nie rozmarzona lub obserwuje bajeczny ogród.
Gabrysia jest inna. Od urodzenia jest kaleką i nie należy do piękności. Przez całe swoje życie wyśmiewana była ze względu na swą brzydotę. Rodzice podrzucili ją jako niemowlę pod drzwi starszej kobiety - Stefanii. Staruszka wiele w życiu przeszła, bowiem jej mąż zaginął podczas Powstania Warszawskiego i odtąd każdy dzień wypełnia pusta i tęsknota po nim. Dzięki miłości, jaką obdarzyła ją przybrana mama, Gabriela wyrosła na mądrą, wykształconą i uczciwą kobietę. Niestety, jej życie nie przypomina bajki, chociaż dziewczyna celebruje każdą radosną chwilę. Pewnego dnia jej los się odmienia. Dostaje pracę w stadninie koni i poznaje tam Pawła. 30-latek również cierpi na pewną przypadłość - jest niemową i został ubezwłasnowolniony po tragicznym zdarzeniu z przeszłości. Między tym dwojgiem rodzi się nieśmiałe uczucie pełne przeszkód.
Gabrysia dostaje szanse od losu. Na ulicy zaczepia ją reporter i proponuje udział w programie " Z bestii w piękność". Gabrysia, niewiele myśląc, popisuje umowę i wyrusza na przemianę życia na...Cypr! Czy przemiana odmieni serce dziewczyny? Co zdarzy się na Cyprze? Co zaskakującego stanie się ze Stefanią? Czy Gabrysia pozna swoje korzenie? To wszystko i wiele więcej w książce "Lato w Jagódce".
Nie ukrywam, że książkę czytało się bardzo przyjemnie i szybko mijał mi przy niej czas. Ale...no właśnie jest "ale". Trzeba przyznać, że autorka ma bogatą wyobraźnię. Czasami wydarzenia w życiu Gabrysi były tak nieprawdopodobne (szejk z obstawą i sokołem oraz uprowadzenie w charakterze siódmej żony), że aż przecierałam oczy ze zdumienia. Do powieści trzeba podejść z ogromnym dystansem.
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Współczesna baśń...
(2011-08-26)
Anna Ch
Więcej o recenzencie
Wyobraźnia autorki wciąż mnie zaskakuje... Historia łączy kilka wątków, tych trudnych do zaakceptowania (dziecko siłą zabrane od kochającej matki, do ojca, przez którego jest katowane), i tych poruszających, wywołujących łzy radości, a wszystko - jak zawsze w stylu autorki - przedstawione lekko i ciepło. Tytuł niezbyt adekwatny do treści, gdyż tytułowa Jagódka - dwór w podkarpackiej wiosce, pojawia się na końcu powieści, jak również akcja ogółem nie toczy się w tymże miejscu. Jednakże historia wciąga od pierwszych stron, wywołując lawinę emocji, poruszeń i oczywiście uśmiechu... Marokański książę, ubiegający się o rękę naszej bohaterki, rozłożył mnie na łopatki... Przeistaczanie brzydkiego kaczątka, a do tego kaleki w istną piękność, spowite jednakowoż w cierpieniach, gdyż nie - nie jest to baśniowy Kopciuszek, gdzie wszystko jest magiczne... Jej nietypowa przypadłość, na zmianę, pakująca ją w tarapaty i ratująca z opresji... Okrutna pani mecenas, tajemniczy niemowa podejrzany o okrutną zbrodnię, wyprawa na Cypr... Czego w tej książce nie ma ? Jeżeli jednak szukacie powieści bardziej przyziemnej, nie jest dla was... Ta bowiem to współczesna, jednak baśniowa opowieść, spowita cierniami, jednakże kończąca się lukrowo do bólu. Ja... no cóż... Odkąd przeczytałam "Poczekajkę" należę do grona wielbicieli pani Michalak i nie jestem w stanie oderwać się od książki, gdy już wpadnie w moje ręce. Każda powieść autorki uderza w tematy, które poruszają, wzburzają, rozbawiają, na przemian...
" [...] - Sorry, miss, ja źle-niedobzie mówić po polskiemu. Moziemy pójść do kawiarnia, porozmawiać o ślub ?
- Noo, pani Gabrysiu, szejk będzie panią o rękę prosił!- pijaczkowie zagwizdali z uznaniem. (...)
- Dziękuję za zaszczytną propozycję, ale nic z tego, jestem zaręczona. (...)
- Dopóki jesteś dziewicą, wszystko się może zdarzyć.
- Ale ja nie jestem dziewicą! - wykrzyknęła, a pijaczkowie przytaknęli gorliwie, oburzeni takim pomówieniem. - Ja... już nie jestem!
- Nie jesteś ? - jęknął książę.
- Nie jest - odparł za Gabrielę Józio spod dwójki. - Ni ma co gadać, nie wyjdzie za ciebie, zamorski frajerze - westchnął z udanym współczuciem.
- Właśnie. Nie porywajcie więc ani mnie, ani mojego narzeczonego, bo... hmm... to nie odrośnie.
- Nie odrośnie - pokręcił głową ze smutkiem Zbyniek spod szóstki... "
(1 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Pełna optymizmu i wiary...
(2011-07-22)
Sabinkat1
Więcej o recenzencie
Za co lubię powieści Katarzyny Michalak??? Za poczucie humoru i emocje, które sprawiają, że się śmieje, a nawet płaczę. Za prawdę, za to, że napawają mnie nadzieją i pozytywną energią. Za to, że chce wierzyć w każdy kolejny, lepszy dzień. Wreszcie za to, że chcę marzyć - nadal.
"Lato w Jagódce" to idealna powieść na wiosenny dzień, autorka jak to w jej powieściach bywa, nie zapomniała o tym, by zabrać nas w ciekawy plener. Przenosi nas na piękne rancho, gdzie pracują wspaniali ludzie oraz hoduje się wspaniałe konie. Jedziemy też na piękną wieś, położoną gdzieś na wschodzie, gdzie znajduje się tajemniczy dworek zwany "Jagódką"...
Katarzyna Michalak nie zapomina oczywiście o tej drugiej stronie medalu, gdzie przekazuje nam brutalną prawdę i świat jaki nas otacza dookoła, wystarczy przeczytać książkę tak, jak się powinno to zrobić... wnikliwie i dogłębnie.
(1 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Wreszcie coś innego.
(2011-06-21)
Exsis
Więcej o recenzencie
To jest książka, na którą czekałam. Dlaczego? Nie wiem do końca, ale wydaje mi się, że to jej inność sprawia, że tak dobrze się ją czyta. Mam dość polskich seriali, zawsze różowych, kolorowych, oderwanych od rzeczywistości. "Lato w Jagódce" jest bardzo życiowe, krzepiące. Mamy niepełnosprawnego Kopciuszka, który spełnia swoje marzenia. Daje nadzieję, że może być lepiej i jest lepiej. Bardzo chciałabym spotkać taką Gabrysię.
Jeśli mamy ochotę na coś lekkiego, ale nie koniecznie chcemy, aby tym czymś był harlekin, to polecam Jagódkę. Warto.
(2 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Warto być sobą
(2011-06-11)
Katarzyna
Koczwara
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Kolejna książka pani Kasi, którą się dosłownie pochłania. Może naiwna, ktoś powie, może zbyt bajkowa, doda ktoś inny, ale patrząc na to czym karmią nas media, czasem taka odskocznia jest potrzebna. Lato w Jagódce tylko pozornie jest książką z gatunku lekkich, łatwych i przyjemnych. Ma przesłanie, aby je poznać, warto sięgnąć po tę lekturę.
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Czasem tylko trzeba uwierzyć...
(2011-06-09)
Irena
Bujak
Więcej o recenzencie
Na początku chciałam tylko napisać, że ta recenzja będzie bardziej osobista i z góry za to przepraszam, ale… czułam, że tak muszę…
Dzięki samej p. Kasi miałam możliwość przenieść się w cudowny świat jej wyobraźni i zapoznać się z Gabrysią. Bliższą mi tym bardziej, że rozumiałam ją doskonale. Są książki które nie pozwalają nam się odłożyć nawet na chwilę, które czyta się w zastraszającym tempie. Takie są właśnie książki p. Kasi. Już gdy przeczytałam Rok w Poziomce wiedziałam, że muszę przeczytać wszystkie jej książki.
Przedstawiam Wam Gabrysię Szczęśliwą. Dziewczyna jest niepełnosprawna, ale szczęśliwa. Ma kochającą ją ciocię (biologiczni rodzice podrzucili ją pod drzwi Stefanii jak była niemowlakiem). Gabi niczego nie brakowało. Choć żyli skromnie była otoczona miłością i dobrocią. A dziewczyna marzyła tylko o jednym… Marzyła o normalności. Chciała samodzielnie się poruszać. Chce tylko nie wyróżniać się z tłumu ludzi. Wszystko zaczyna się zmieniać gdy dostaje pracę na stadninie koni u Marty. Zostaje Zaklinaczką Koni. Zaprzyjaźnia się tam z Bingo – pierwszym koniem którego oswoiła. Poznaje te ż Pawła, bardzo tajemniczego i przystojnego chłopaka… A potem… Trafia do programu który spełnia jej marzenia, jej i jej bliskich. Nie wszystko nie jest takie proste i słodkie. Pomiędzy tymi dobrymi zdarzeniami są i złe. A Gabi będzie miała kilka nieciekawych przygód. No w końcu nie każdego chce porwać prawdziwy Książę! Ale ciii reszty nie zdradzę.
Lato w Jagódce mnie oczarowało, wciągnęło i zachwyciło. Gabi tak strasznie mi przypomina mnie samą. Wieczna optymistka z prostym przepisem na życie. Ma w sobie coś takiego, że nie można było jej nie polubić. Wielkie brawa za postać Pawła, który zauważył w niej piękno jeszcze przed metamorfozą. Dla niego Gabrysia zawsze była piękna (echhh… spotkać takiego chłopaka to wielkie szczęście). Sama powieść jest jak piękna bajka. Tu wszystko musi skończyć się szczęśliwie. Jest to bajka, ale autorka ukazuje te trudniejsze sprawy takie jak dziwne spojrzenia kierowane na Gabrysie bo jest INNA. Trudność znalezienia pracy. Rozumiem dziewczynę bo mam podobną sytuację ( i tu wielkie ukłony w stronę p. Kasi za postać Gabrysi- stworzyła ją po mistrzowsku. Ciężko jest „wejść” do głowy osoby niepełnosprawnej by wiedzieć co czuje i myśli). Szczerze powiem, że denerwują mnie takie sytuacje choć już się do tego przyzwyczaiłam, ale dużo czasu jeszcze minie za nim będziemy normalni według innych mimo choroby. Książka pokazuje, że zawsze trzeba walczyć, bo o marzenia trzeba walczyć. Może to zabrzmi nieobiektywnie, ale autorka pokazuje tu, że każdy człowiek jest normalny nawet niepełnosprawny. Że ma w sobie mnóstwo pozytywnej energii, radości z tego co ma. Bo czasem nie zauważane jest to co mamy, a pragniemy więcej… A przecież wszystko czego pragniemy może być obok nas. Przepraszam za tyle prywaty, ale czułam, że muszę to napisać.
Polecam ją wszystkim, którzy lubią czytać bajki (te troszkę dla starszych), którzy wierzą w spełnienie marzeń i nam niepełnosprawnym, a nóż da komuś skrzydeł do walki…
(2 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji