Koszyk pusty
Ci, którzy kupili ten towar, kupili też...
-
- Lazy Hours Vol. 3 [Digipack]
- cena: 50,99 zł
-
- Lazy Hours Vol.2
- cena: 46,99 zł
-
Nasza cena: 46,99 zł
Cena rynkowa: 50,49 zł
Oszczędzasz: 3,5 zł
Co to jest cena rynkowa?
Oferujemy ceny niższe od średnich rynkowych. Na naszych stronach, obok ceny, po której towar można w Merlinie kupić, informujemy także o tzw. cenie rynkowej. Cena rynkowa jest obliczana na podstawie znajomości średnich marż hurtowych i detalicznych obowiązujących w Polsce dla danej grupy towarów, w normalnym obrocie, czyli gdy towar nie jest objęty specjalną promocją producenta lub dystrybutora. W przypadku książek często jest to cena drukowana na okładce przez wydawcę. Znając jednak realia rynku zastrzegamy, że możesz spotkać daną książkę, płytę czy inny towar zarówno taniej, jak i znacznie drożej. Mamy jednak nadzieję, że informacja o tym, ile mniej więcej kosztuje towar w innych sklepach, będzie dla Ciebie ważną wskazówką przy decyzji o zakupie, np. przy obliczeniach, od jakiej wartości zamówienia nasze upusty równoważą koszt przesyłki.
Towar w magazynie, powinniśmy wysłać go w ciągu 24 godzin (1 dzień roboczy).
wysyłamy w ciągu 3-5 dni roboczychTowaru nie mamy w magazynie, sprowadzamy go w ciągu max 5 dni roboczych.
wysyłamy w ciągu 7 lub 14 dni roboczychTowaru nie mamy w magazynie, sprowadzamy go w ciągu max 14 dni roboczych.
towar trudno dostępny, do 21 dniTowar sprowadzany zza granicy lub produkowany pod zamówienie.
w sprzedaży od ...To zapowiedź, którą możesz już zamówić. W podanym terminie pojawi się
w sprzedaży.
Towar chwilowo wyczerpany u dostawców, ale możesz go zamówić.
W podanym terminie pojawi się ponownie w sprzedaży.
Towar wyczerpany, nie można go obecnie zamówić.
7 dni roboczych

Koszyk pusty
2008 - Seria "Lazy Hours" to wyjątkowe płyty. Starannie dobrane kompozycje wprowadzają w niepowtarzalny nastróji pozwalają zapomnieć o codziennych obowiązkach, stresie, wiecznej gonitwie i ciągłej rywalizacji.Dzięki serii "Lazy Hours" uda Ci się przenieść w strefę relaxu, odprężenia i błogiego...
Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".
Średnia ocena z 8 recenzji (Dodaj własną)
Emagazyn To Coś pl Więcej o recenzencie
Ten dwupłytowy album polecam wszystkim, którzy chcą się na chwilę zatrzymać. Dać sobie prawo do spędzenia kilku kwadransów na błogim lenistwie. W rytmach „Lazy Hours 04”. Pierwsza rzecz, która rzuca się w oczy, to świetnie zaprojektowana obwoluta albumu. Piękne zdjęcia w barwach soczystego arbuza zwiastują, że będziemy mieli do czynienia z czymś smakowitym i relaksującym. Włączamy... i faktycznie tak jest. Pierwsza płyta albumu jest zdecydowanie bardziej ckliwa, urocza, chciałoby się rzec – romantyczna. Znajdujemy tu na liście wykonawczynie znane i lubiane: Anję Garbarek i Anię Dąbrowską. Wśród zamieszczonych 15 utworów sporo jest kawałków, które otworzą przed nami swoje drugie dno. Oczywiście nie przy pierwszym słuchaniu. Osobiście polecam instrumentalny pt. „Otherwise” (piąty z kolei) – dla mnie odzwierciedlający kwintesencję leniwego snucia się po głowie marzeń w godzinach sjesty. O wiele bardziej dynamiczny jest szósty utwór grupy Elephant Parade, zatytułowany „Goodbye”. Balladowy, wciągający, obudzicie się przy nim na chwilę. Lubię też bajkowo-oniryczny „The State We’re In” The Chemical Brothers (dziesiąty na płycie). Na drugim krążku wśród 16 utworów sporo jest instrumentalnych. Ta płyta jest bardziej dynamiczna, przy niej raczej nie zaśniecie. To minuty spędzane spokojnie, ale w zmiennych stanach świadomości. Numer drugi przywodzi na myśl dobre kryminały. Trochę skradania, tajemnicy, nastrój magiczny. To „Red” Dani Siciliano. Utwór trzeci, „Fragile Wind” Nitina Sawhneya przypomina mi klimatem „Baśnie z tysiąca i jednej nocy”, część wokalnych popisów ma orientalny charakter. Lubię też „bujającą” i nostalgiczną ósemkę, czyli „All I Wanna Do” Jamie Lidell. Jak różni są wykonawcy, tak różne nastroje i brzmienia na tej płycie. Mają jednak bardzo czytelny wspólny mianownik – tytułowe lenistwo, które sprawia, że album nadaje się do sypialni i na weekendowy wypoczynek. Ja jestem za.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Ksawery Potulicki Więcej o recenzencie
Bardzo dobrze się jej słucha. Idealna na jesienne wieczory. Chyba najlepsza z całej serii. Polecam w 100%.
(1 z 4 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
kosmitka sad Więcej o recenzencie
"Lazy Hours" to jedna z moich ulubionych serii składanek i uważam, że tę płytę każdy powinien mieć na swojej półce. Przyjemne i relaksujące dźwięki.
(1 z 4 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Misia29 Misia29 Więcej o recenzencie
Dostałam tę płytę na urodziny i od razu się zakochałam. Już teraz mam w swym posiadaniu pierwszą, drugą i trzecią część. Towarzyszą mi w pracy i podczas romantycznych wieczorów. Naprawdę polecam.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Tomekbe Więcej o recenzencie
Bez zastanowienia kupiłem czwartą część składanki. Mam w domu poprzednie 3 i zgodnie z powiedzeniem do trzech razy sztuka, to składanka nie powinna się ukazać. Niestety. Chyba przekombinowano dobierając utwory. o ile jedynka i dwójka to możliwie chilloutowe klimaty, faktycznie leniwe i senne, o tyle w trójce i czwórce nie bardzo mogę się doszukać wyciszenia. Jakoś ta płyta drażni, rozprasza. Myślałem że trójka to wypadek przy pracy, ale teraz widzę że to tendencja spadkowa. Jednym słowem, jeśli wyjdzie piątka, to albo jej nie kupię, albo dokładnie przesłucham przed zakupem, bo widać, że wydawca za wszelką cenę chciał wydać płytę, nie bacząc czy ma na nią wystarczającą ilość materiału.
(4 z 4 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Grzechoo
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Rzuciłem okiem na spis utworów na obu płytach i pomyślałem, że ta składanka powstała z myślą o zabieganych ludziach, którzy, gdy w końcu mają swoje leniwe chwile, mają wszystko gdzieś i posłuchają czegokolwiek. Zatem ładuje się im danie z ogranych kawałków Air czy Tricky'ego, doprawia Anią i Oszibarackiem (O! jest też i po polsku i nawet w remiksie) a w ramach nowalijek przystawka z Lykke Li. Jeśli ktoś lubi McDonaldsa czy dania ze Sphinxa, będzie się zajadał. U innych może pojawić się niestrawność...
(5 z 5 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Super Martin Bros Więcej o recenzencie
Polska kompilacja na 2 CD a aż taka cena? Kupiłem kiedyś "Lazy Hours 2" i była to naprawdę nużąca, senna - w negatywnym tego słowa znaczeniu - płyta. Trzymam się z daleka od składanek tego wydawcy.
(4 z 4 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Onkel Klaus
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Wciąż te same oklepane slogany: dzień codzienny, przemęczenie, relaks itp. A wystarczy spojrzeć na tracklistę i uświadomić sobie, że Ci wykonawcy nie oferują miłych i przyjemnych kawałków - są to raczej zimne i nużące nagrania. Oczywiście, znajdziemy tu wyjątki, ale Chemical Brothers, Goldfrapp czy Garbarek (przy moim dużym szacunku do tych wykonawców) relaksują chyba tylko wtedy, gdy się weźmie za dużo aviomarin. EMI Music usilnie chce wepchnąć po raz kolejny kiepski produkt - po Espresso Dopio, Valvet Bar i Late Night Moods. Zamiast tego niech ludzie odpowiedzialni za ten materiał przestudiują trochę płyt i korzenie muzyki chillout. Wprawdzie nagrodę za najgorszą kompilację otrzymuje Universal Music i ich Relax oraz My Music z Chillout & The City - mimo to tu nie jest lepiej.
(10 z 10 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji



























