Biografia najbardziej kontrowersyjnej kobiety XX w. i prawdopodobnie najwiekszej megalomanki: tancerki, aktorki, reżyserki, fotografki, żony, kochanki, buntowniczki, konformistki, zmarłej w 2003 r. w wieku 101 lat, porusza wszystkie wątki jej życia i twórczości (romans z Hitlerem, żydowskie pochodzenie, filmowanie masakry w Końskiem, fotografowanie Murzynów w Afryce, nurkowanie po 70 roku życia) i in.
Oskarżona o interesujące życie?
(2008-07-07)
Marzena
Kowalska
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Tak się przynajmniej może wydawać po lekturze świetnej biografii Bacha. Biografii, która na pewno może bardziej pasjonować, niż popularne powieści sensacyjne, bo prawdziwej. To, co opisane, wydarzyło się naprawdę. I choć niektóre przygody bohaterki mogą nas szokować - nawet teraz, to jednak przeżyte przez nią 101 lat, naprawdę sprawia, iż mamy ochotę pochylić nad jej szaloną egzystencją, głowę. Tym bardziej, że czasy zmuszają nas nie tyle do kreatywności naszych pomysłów, co do ustawienia się w owym "wyścigu szczurów" i poprawnego materializmu. Kim była Leni? Cóż, raczej łatwiej powiedzieć kim nie była - nudną osobą. Zafascynowana Hitlerem, na dodatek nie wstydząca się tego wyznać, tancerka, aktorka i filmowiec, spenetrowała chyba większość ekstremalnych dziedzin życia - i to w XX wieku! Nie przeszkodziło jej to, że była kobietą, iż mawiano, że "pewnych rzeczy kobieta nie powinna robić"...
Leni Riefenstahl była kobietą "renesansu". Kobietą, która wykorzystywała w pełni nie tylko swoje umiejętności, ale i to, co ofiarowała jej płeć. Manipulując światem robiła to, co chciała. Pędziła za swoimi marzeniami, nie bacząc na upływający czas... Taka jawi nam się w biografii Stevena Bacha. Jako silna osobowość, malownicza i szalona. Choć też w pewnym sensie bezlitosna czy pozbawiona etyki. Jednak wtedy nie musiała się wstydzić tego co robiła. Czerpała z kolejnych przełomowych cząstek XX wieku co chciała. I osiągnęła wiele, ale także nic... Bo ilu z nas o niej pamięta? Ilu czytało jej fascynującą biografię, oglądało filmy? Jakże paskudnie obeszła się z nią historia! Jakby napiętnowano ja za marzenia i bezstronność. Czasy mamy takie, że mimo iż wszystko jest możliwe, to jednak na stosie spaliliby co drugą z nas. Głównie dlatego polecam tę biografię/opowieść, no cóż... każdemu z otwartym umysłem i wyobraźnią. A szczególnie paniom, które wciąż starają się spełnić marzenia. Może do torby wakacyjnej, bo choć tomiszcze spore, to historia życia fascynująca, niczym scenariusz powieści sensacyjno - obyczajowej?
(1 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji