Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Lepiej palić fajkę niż czarownice
Średnia ocena z 9 recenzji
(Dodaj własną)
- Autor:
-
Adam Boniecki
- Wydawnictwo:
-
Znak
, Listopad 2011
- ISBN:
- 978-83-240-1914-4
- Liczba stron:
- 176
- Wymiary:
- 140 x 190 mm
- Sprawdź inne tytuły:
-
Adam Boniecki
To będzie książka wydarzenie! Po tym, jak ksiądz Adam Boniecki otrzymał od swego przełożonego polecenie, by "ograniczyć swoje wystąpienia medialne", rozpętała się w Polsce dyskusja o granicach wolności słowa w Kościele. Tom zawierający krótkie artykuły i niezwykłe zdjęcia Bonieckiego przypomina, o czym przez ostatnie lata pisał na łamach "Tygodnika Powszechnego" ów nietuzinkowy kapłan. Będzie w nim mowa i o wewnątrzkościelnym dialogu, i o tym, jak rozmawiać z inaczej myślącymi. O szacunku dla krzyża i o prawdziwym (i niebezpiecznym) satanizmie. O listach biskupów i polskich antyklerykałach, ale też o sile Ewangelii. To szansa, by nareszcie uważniej wsłuchać się w to, co ma do powiedzenia ksiądz, który rzeczywiście woli palić fajkę niż...".
- Lepiej palić fajkę niż czarownice
- Autor:
-
Adam Boniecki
Polecam...
(2012-04-09)
Recenzentka
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Polecam ten zbiór tekstów księdza Bonieckiego wszystkim, którzy zapiekli się w swoim gniewie. Zarówno przeciętnym katolikom, katolickim ekstremistom, agnostykom, ateistom, muzumanom i innym wierzącym i niewierzącym. Dzięki wypowiedziom księdza Bonieckiego zrozumieją może, że tolerancja, kultura dyskusji i zwykła wrażliwość na innego człowieka, połączone z umiejętnością słuchania i zwykłą życzliwością do świata sprawiają, iż mimo różnic światopoglądowych jesteśmy w stanie żyć obok siebie, szanować się i wzajemnie uzupełniać. Wszyscy ludzie, nieważne w co i czy wierzą, kroczą podobną drogą od narodzin ku śmierci. I ważne jest to, jakimi ludźmi okażą się wobec innych, a nie to, jakie prawdy głoszą.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Katolicyzm zamiast "katolstwa"
(2012-01-09)
Ewa
Karbowska
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Właśnie jestem po lekturze niedawno wydanej książeczki ks. Adama Bonieckiego p.t. „Lepiej palić fajkę niż czarownice...” Jako że – będąc od lat zdeklarowaną agnostyczką – „Tygodnik Powszechny”, owszem czytuję, ale dość rzadko, z dużym zaciekawieniem sięgnęłam po ten – świeżo opublikowany przez wydawnictwo ZNAK i macierzystą redakcję ks. Adama – wybór Jego felietonów z różnych lat.
Oczywiście, gdybym powiedziała, że to, co przeczytałam, było dla mnie całkowitym zaskoczeniem lub odkryciem, nałgałabym. Każdy, nawet ten umiarkowanie pretendujący do miana inteligenta, człowiek w Polsce wie przecież, że ks. Boniecki jest zwolennikiem myślenia i dialogu. Obce Mu jest zapiekłe katolstwo spod znaku „Radia Maryja”, „Naszego Dziennika”, czy „Gazety Polskiej”. Wyznam jednak, że czytanie Jego pełnych empatii – i to nie tylko wobec katolickich braci w wierze – w takim skondensowaniu było dla mnie szczególną przyjemnością. Zwłaszcza w zestawieniu z (niestety wciąż pozostającymi w pamięci) wypowiedziami i deklaracjami ojca, za przeproszeniem, Rydzyka i abp Józefa Michalika. Pierwszego z nich głównie z anteny Radia Maryja, drugiego z łamów czasopisma „Niedziela”.
Aż miło przekonywać się, po raz kolejny w życiu, że w wersji ks. Bonieckiego przymiotnik „katolicki” nie musi być koniecznie synonimem zaściankowości i braku tolerancji. Że nie obowiązkowo jest z góry utożsamiany z atakiem na inaczej myślących. I, że także wewnątrz katolicyzmu może być pole do dyskusji.
To ostatnie stwierdzenie cofnęło mnie samą we wspomnieniach o ładnych parę lat. A mianowicie do moich studenckich lat osiemdziesiątych XX w. Do potwierdzenia mądrości słów Ś.P. Księży Jana Ziei – z którym miałam honor zetknąć się osobiście – i Jana Twardowskiego, którego znałam i znam głównie z lektur. Na tym tle ks. Adam Boniecki jawi się jako ten „ostatni, co tak poloneza wodził”, albo nawet „Ostatni Mohikanin”.
Kto wie... Może, gdyby dało się zmultiplikować autora „Lepiej palić fajkę niż czarownice...”, to może i mnie, i sporą grupę do mnie podobnych, dałoby się nawrócić na katolicyzm... Tymczasem jednak pozostawiam swój intelekt w służbie zdrowego rozsądku.
(4 z 8 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Mądrze i bez nadęcia
(2011-12-27)
paranoidandroid
Więcej o recenzencie
Tytuł tego zbioru artykułów księdza Bonieckiego wspaniale podsumowuje jego osobowość – zamiast „palić czarownicę”, czyli doszukiwać się wszędzie zła, herezji i antykościelności, woli „palić fajkę” i oddawać się bardziej otwartym, tolerancyjnym i mądrym po prostu refleksjom, folgując sobie przy okazji drobną przyjemnością. Jego felietony czyta się naprawdę świetnie, nie są zbiorem kazań i pouczeń. Miło, że jest ksiądz, który potrafi odciąć się od powtarzanych z ambon frazesów, pozostając przy tym wiernym założeniom katolicyzmu. I miło, że jego teksty zostały zebrane w jedną całość, bo naprawdę zasługują na wydanie książkowe, a do tego jest to pomocne dla tych, którzy nie czytają regularnie „Tygodnika Powszechnego”.
(4 z 7 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
wciągająca
(2011-12-27)
Serengetti
Więcej o recenzencie
Kupiłam tę książkę dla siebie, bo lubiłam czytać 'wstępniaki' ks.Bonieckiego w Tygodniku Powszechnym. Książka zawiera przedruki z TP z ostatnich 2 lat, zawsze z odniesieniem do tematu głównego wydania; krótkie, mądre wypowiedzi człowieka światłego, którego stać na to by mieć własne zdanie na tematy, które albo są tabu w kościele, albo na które większość kapłanów wolałaby się nie wypowiadać wcale. Książka faktycznie wciąga, można ją czytać wyrywkowo, ale trudno się od niej oderwać i chce się do niej wracać. Całości dopełniają piękne zdjęcia dokumentalne. Idealna na prezent, sama po przeczytaniu kupiłam jeszcze cztery egzemplarze.
(2 z 6 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
trudno się powstrzymać
(2011-12-15)
papryczka
Więcej o recenzencie
Kupiłam tę książkę na świąteczny prezent i nie mogłam do niej nie zajrzeć, żeby upewnić się, że mój wybór był właściwy. Po pierwszym artykule - przyszedł czas na drugi. A zaraz potem na trzeci. I kolejny... Spokój i mądrość, jakie płyną ze słów autora są nie do przecenienia w czasach, gdy raz po raz jesteśmy obserwatorami medialnej paplaniny, mającej zbyt często na celu samo paplanie. Myślę, że obdarowywana się ucieszy, choć siłą będę musiała się powstrzymać przed czytaniem, by książka nie wyglądała na eksploatowaną ;)
(18 z 23 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji