Poczuć bluesa z dr. House'em!
Ocena 5 na 5
(2011-05-25)
Kamil
Stasiewicz
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
No niestety, o ile sympatykiem jazzu jestem, to już nie fanem ani znawcą, tak więc same inspirację Hugh Laurie mogę osobiście przemilczeć by się nie ośmieszyć. Z Listy oryginalnych wykonań, mogę właściwie wyśledzić tylko Raya Charlesa i Louisa Armstronga. Nie zmienia to jednak faktu, że to płyta bluesowa. Krótko o bluesie na którym się nie znam, bo uważam, że na tym gatunku muzyki znać się nie trzeba. Blues, proszę państwa to nie muzyka, którą możemy sobie od tak puścić. Nie ma dla niej miejsca w radiu, ani na wiejskich festynach. Blues to muzyka, którą po prostu trzeba poczuć. To się czuje! Dlatego, bluesa może grać każdy, pod warunkiem tylko, że go w danej chwili czuje! Niezmordowany dr. House, miłośnik vicodinu, nieznoszący swoich pacjentów, za to prywatnie niezły muzyk w rzeczywistości również te muzyczne cechy posiada. 'Poczuć bluesa' to takie tajemnicze określenie, ale uważam, że Laurie czuje tego bluesa i to w 100%. Już dawno nie dane było mi słyszeć tak dobrego pokładu emocji i tego charakterystycznego „błysku”. Tu się słyszy zarówno bagienną Luizjanę, jak i słyszy jak walą się mury Jerycha. Ktoś tam zapodaje na pianinie… a nie, przepraszam bardzo, to Hugh Laurie we własnej osobie! Słychać jak gromady byłych, czarnych niewolników odnajduje się w nowym świecie, mimo że śpiewa tu biały Anglik. Ach ta niefortunność… ale to dowodzi, że bluesa może śpiewać każdy, proszę państwa. No dobrze. Nie będę może truł, ale szkoda, że dopiero znane nazwisko potrafi przyciągnąć słuchaczy i zaznajomić ich z niekomercyjną muzyką.
(4 z 4 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji