Nasza cena: 45,99 zł

Cena rynkowa: 49,49 zł

Oszczędzasz: 3,5 zł

Cena rynkowa

Co to jest cena rynkowa?
Oferujemy ceny niższe od średnich rynkowych. Na naszych stronach, obok ceny, po której towar można w Merlinie kupić, informujemy także o tzw. cenie rynkowej. Cena rynkowa jest obliczana na podstawie znajomości średnich marż hurtowych i detalicznych obowiązujących w Polsce dla danej grupy towarów, w normalnym obrocie, czyli gdy towar nie jest objęty specjalną promocją producenta lub dystrybutora. W przypadku książek często jest to cena drukowana na okładce przez wydawcę. Znając jednak realia rynku zastrzegamy, że możesz spotkać daną książkę, płytę czy inny towar zarówno taniej, jak i znacznie drożej. Mamy jednak nadzieję, że informacja o tym, ile mniej więcej kosztuje towar w innych sklepach, będzie dla Ciebie ważną wskazówką przy decyzji o zakupie, np. przy obliczeniach, od jakiej wartości zamówienia nasze upusty równoważą koszt przesyłki.

ok

zamknij

Informacje o dostępności

wysyłamy w ciągu 24 h

Towar w magazynie, powinniśmy wysłać go w ciągu 24 godzin (1 dzień roboczy).

wysyłamy w ciągu 3-5 dni roboczych

Towaru nie mamy w magazynie, sprowadzamy go w ciągu max 5 dni roboczych.

wysyłamy w ciągu 7 lub 14 dni roboczych

Towaru nie mamy w magazynie, sprowadzamy go w ciągu max 14 dni roboczych.

towar trudno dostępny, do 21 dni

Towar sprowadzany zza granicy lub produkowany pod zamówienie.

w sprzedaży od ...

To zapowiedź, którą możesz już zamówić. W podanym terminie pojawi się
w sprzedaży.

ponownie w sprzedaży od ...

Towar chwilowo wyczerpany u dostawców, ale możesz go zamówić.
W podanym terminie pojawi się ponownie w sprzedaży.

towar niedostępny

Towar wyczerpany, nie można go obecnie zamówić.


więcej szczegółów »


ok

zamknij

Wysyłamy w ciągu:

7 dni roboczych

PATRONAT MERLINA Dodaj do koszykaDodaj do przechowalni Do listy życzeń

Co to jest lista życzeń?

Koszyk pusty

Dostawa za darmo!
Wyślij wiadomość
Napisz do nasZadzwoń do nas
tel. +48 (22) 321 91 91
fax +48 (22) 321 91 92
kontakt z konsultantem
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Lights

Lights

Archive  Chcę otrzymywać korespondencję o pozycjach tego autora.

nośnik: CD 1 szt.
Ocena klientów:   wszystkie recenzje (7)

2006 - Nowy studyjny album zespołu Archive. W porównaniu z poprzednią, utrwalającą ciemny wizerunek grupy, płytą Noise jest to album zdecydowanie jaśniejszy i mniej transowo-symfoniczny. Nie zmienia to jednak faktu, że Archive nadal dysponują tą samą energią pełną rozjechanych partii...

Pełny opis produktu...

Posłuchaj

Udostępnij na facebooku
Pin It
+1
Tweetnij

Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".

ok

zamknij

Ci, którzy kupili ten towar, kupili też...

Inni klienci oglądali również...

    Pełny opis produktu: Lights

      Średnia ocena z 7 recenzji (Dodaj własną)

    Wykonawca:
    Archive
    Firma fonograficzna:
    Warner Music Poland , 2006
    Nr katalogowy:
    2564633302
    Sprawdź inne tytuły:
    Archive
    Nowy studyjny album zespołu Archive. W porównaniu z poprzednią, utrwalającą ciemny wizerunek grupy, płytą Noise jest to album zdecydowanie jaśniejszy i mniej transowo-symfoniczny. Nie zmienia to jednak faktu, że Archive nadal dysponują tą samą energią pełną rozjechanych partii gitarowych i baśniowych linii melodycznych. Znajdziemy tutaj zestaw nagrań czerpiących inspiracje zarówno z popu, trip-hopu, jak i z muzycznej psychodelii oraz klasycznego rocka. Filmowe przerywniki, barokowe aranżacje, żar rocka - wszystko to sprawia, że kreowane przez Archive dźwięki zdominowane są przez muzyczny majestat oraz wypełnione zaskakującymi zmianami nastrojów, kolorów i postaci. Wspaniała i błyskotliwa muzyczna podróż. Płyta objęta patronatem Merlin.pl.
    Posłuchaj utworów:
    1. Sane
    2. Sit Back Down
    3. Veins
    4. System
    5. Fold
    6. Lights
    7. I Will Fade
    8. Headlights
    9. Programmed
    10. Black
    11. Taste Of Blood

    Recenzje naszych klientów: Napisz własną recenzję

    Lights
    Wykonawca:
    Archive

    Po prostu doskonała! (2007-08-03)

    mar13  Więcej o recenzencie

    Po prostu doskonała... a teraz czekam na koncert.

    (1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Światła przede wszystkim dla ludzi wrażliwych na piękno muzyki

    Krzysztof Gąsiorowski

    Zanim drżącymi rękoma włożyłem płytę do odbiornika, otworzyłem szeroko okno, zaparzyłem mocnej, czarnej kawy i wtuliłem się w koc. Moje oczekiwania co do płyty, były takie, ażeby wyruszyć w podróż pełną smutku, refleksji, ale też światełka w tunelu, które dałoby krztę nadziei. Płyta bez wątpienia rozpoczyna się popowo, choć prawdziwy słuchacz dostrzeże też w niej dużo agresji, a wszystko to w otwierającym album, kawałku "Sane". Później wsłuchujemy się w utwór "Sit Back Down", dzięki któremu odpływamy w nieznane nam miejsca. Cały czas czujemy emocję, wywołaną dźwiękami i niezwykłym, kojącym wręcz wokalem. Następnie piękna, pełna ciepła i nadziei popowa piosenka jak z ubiegłego wieku. Wywołuje w naszych umysłach nastrój wspomnień. Zaraz potem kolejny, jeszcze bardziej agresywny od "Sane" - utwór "System", przepełniony goryczą i gniewem. Strzał w dziesiątkę z tą gorzką kawą, którą to zaparzyłem przed wyruszeniem w muzyczną podróż. Następnie wsłuchujemy się w spokojną balladę. Czujemy te emocje, a tekst jak w poprzednich utworach, znowu do nas trafia, choć mam na myśli słuchaczy wrażliwych na piękno muzyki, niepróżnych. Na płycie ukazał się tytułowy "Lights", przypominający swą długością utwór "Again", sztandarową kompozycję w repertuarze Archive. Szkoda, że za oknem nie było burzy, kiedy go słuchałem, bo to dałoby rewelacyjny efekt. Wolałem mieć zamknięte oczy, ażeby w pełni wsłuchać się w Światła. Większość pieśni z płyty miała smutny, melancholijny nastrój. Jednak kilkakrotnie przerywane to było utworami bardziej świetlistymi, takimi jak chociażby "Programmed", który pozwolił mi na pełny relaks. Można by tak słuchać tej kompozycji i słuchać. Nie przeszkadza, że za oknem masa ludzi. Ja i tak odpływam z kojącymi duszę akordami. Zaraz potem jednak biorę łyk kawy i słucham "Black", kolejny smutnawy utwór, lecz taki głośny, jakby wokalista chciał wykrzyczeć całem światu jak bardzo cierpi, a ja wraz z nim. Piękne... Album kończy kawałek "Taste of Blood" - akustyczna, pełna smutku kompozycja, która ciepło kończy tę niezwykłą płytę. Nagle melodia się urywa, a my kończymy naszą podróż. Ktoś, kto nie zna się na tak spokojnej i wyważonej muzyce, mógłby stwierdzić, że poraża ona pesymizmem. Jednak "ten, kto wie, o co chodzi" odnajdzie tytułowe światełka i z pewnością da mu to dużo energii i rozważań, dzięki którym odpłynie na tę godzinę, a potem doładowany wyjdzie spod koca i będzie żyć dalej. Płyta jest raczej monotematyczna, dlatego możliwe, że nie trafi do każdego słuchacza zaciekawionego gatunkiem, jednak ktoś, kto się odnajdzie w tych barwach, będzie z pewnością usatysfakcjonowany w pełni.

    (8 z 8 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Wśród marazmu lub niezłejnijakości ratują współczesność (2006-06-23)

    przemysław siwiec  Więcej o recenzencie

    Obok Floydów, Dorsów, Zepelinów Perryofjam, Stonsów - największa klasyka gigamuzyki okołorockowej. Teksty wspaniałe, muzyka powala. Wokal i aranże - najwięksi spece od rocka mogą podać rękę. Ponadczasowa bezkonfliktowa pokoleniowo przetrwa jako jedna z niewielu. Zawsze młodzi i starsi zadają pytanie: kto z tych czasów będzie w panteonie gwiazd za lata całe?

    (3 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Brak słów (2006-06-04)

    Artur Dygas  Więcej o recenzencie

    To jest ta z płyt, którą musisz usłyszeć 2 razy. Za 2 razem wiesz, że jest to album, którego nie zapomina się nigdy!!!

    (3 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    A jednak... dalej najlepsi! (2006-05-26)

    Paweł Zalewski  Więcej o recenzencie

    Tej muzyki nie da się opisać. Jej trzeba posłuchać. Ją trzeba przeżyć. To tak jakby próbować w krótkich, żołnierskich słowach opisać klimat i odczucia towarzyszące pięknemu, niesamowitemu snowi. Na jawie czar pryska. Z Archive zetknąłem się - tak jak pewnie większość fanów w Polsce - za sprawą piosenki Again otwierającej trzecie, pełnowymiarowe wydawnictwo zespołu (You All Look The Same To Me, 2002). 'Piosenka' to określenie nijak nie pasujące do tego nieziemskiego zjawiska muzycznego. Pamiętam pierwsze swoje skojarzenia: - Niezłe! - Pink Floyd? - Mają nowego wokalistę? - Zaraz, zaraz.... A co z gitarą Gilmoura? Przelatywało mi przez głowę. To chyba może wystarczyć za całą recenzję Again. Tyle o historii. Pora na współczesność. Lights to 7 płyta w dorobku zespołu (albo 6, nie licząc akustycznej i moim zdaniem zdecydowanie nieudanej płyty Unplugged z 2005 r). Pierwsze cztery utwory mogą odrobinę zaskoczyć znawców twórczości Archive. Są troszkę z innej bajki. Niemal pop-rockowe. No i przede wszystkim o wiele jaśniejsze niż poprzednie płyty. Nie tak mroczne. System to wręcz czysto rockowy kawałek z wyraźną gitarą i mocnym charakterystycznym rytmem, który zresztą przewija się przez cały początek płyty. No, a potem zaczyna się prawdziwa jazda dla wyjadaczy i znawców. Fold, można rzec tradycyjny marsz żałobny w stylu Archive. Jedyna innowacja to brak (jak i zresztą na całej płycie) głosu Craiga Walkera. Na końcu muzyka cichnie niemal całkowicie. Zostają ledwie słyszalne, rytmiczne dźwięki.... Zaczynają się Światła (Lights). Zaczynają się prawdziwe emocje. I ten nastrój! Narastający, monotonny, wibrujący, przytłaczający, rozrywający od wewnątrz smutkiem, goryczą, tęsknotą, a zarazem energią. A gdy wydaję się, że to już koniec nagle... "Boli, gdy czuję; Boli, gdy dotykam; Boli, gdy słyszę, gdy patrzę, gdy znikam; Boli, gdy wstaję; Boli, gdy pamiętam; Boli, gdy myślę, gdy mówię, gdy czekam; Zrób coś. Zrób coś! ...z moją głową. Boli nieustannie; Ból pustki; Ból pragnienia; Ból; Ból i brak Zabija (moje) istnienie. Zrób coś, Wyłącz, Na zawsze, Wyłącz mnie na zawsze. Wygaś mnie. Na zawsze, na zawsze, na zawsze, zawsze-zawsze, Na zawsze. Wycisz, zgaś, zamknij. Na zawsze nic. Pustka." Przytłacza, rozbija, wciska w fotel. Po tym przeżyciu to już nie jest ta sama płyta. Powrót do świadomości trochę trwa. Następuje on gdzieś w okolicach Black (zgrabny, dynamiczny i melodyjny utwór zwłaszcza w drugiej części). Potem akustyczny początek "Taste of blood". Nagle gitarę zastępują elektroniczne organy. Powrót gitary i od nowa mozolne podnoszące się napięcie. Znowu zaczyna porządnie przyciskać. Znowu to nieodparte skojarzenie z Pink Floyd z najlepszych utworów... I tu muzyka się urywa. W pół taktu, wpół frazy. Po prostu turn off... Na początku ordynarnie zbeształem producenta odtwarzacza CD. (włączając w to jego najbliższą rodziną). Potem podejrzewałem usterki w tłoczeniu. Po uważnym przeczytaniu wkładki do albumu dowiedziałem się, że utwór w rzeczywistości trwa nawet o kilka sekund dłużej niż to widnieje w opisie. Wygląda więc to na specjalny zabieg zespołu. Możliwe też, że ukaże się też jakaś rozszerzona, 'dokończona' wersja albumu. Wydawać by się mogło, że po odejściu Craiga Walkera nie uda się kontynuować zespołowi bardzo starannie wypracowanego, starego stylu Archive. A tu proszę. Taka przyjemna niespodzianka. Kupujcie i słuchajcie tego wszyscy.

    (4 z 4 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Błagasz o jeszcze raz

    Aligatorzyc

    Siadasz we mgle i słyszysz. Nie widzisz? Nie widzisz. Światła, dźwięk świateł, dreszcz świateł. Czujesz. Światła prowadzą Cię za wysuszony umysł. Jesteś na ich łasce. Spadasz. W górę.

    (6 z 7 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Jak zwykle bardzo wysoki poziom (2006-05-24)

    este  Więcej o recenzencie

    Kolejne wspaniałe wydawnictwo Archive. Zespół jest ewenementem współczesnej muzyki. Tasiemcowy, doskonały tytułowy "Lights", który trwa 18 minut jest w pewnym sensie nawiązaniem do równie tasiemcowego superhitu "Again". Siłą muzyki Archive jest na pewno brak jakichkolwiek tanich naleciałości granych pod mało wymagającą publiczkę. To, co grają, grają prosto z serca. Polecam wszystkim, którzy mają dość słuchania popowych stacji.

    (2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Muzyka - Zapowiedzi - zamów już dziś!

    Muzyka - wszystkie zapowiedzi »

    Muzyka - Bestsellery. Bądź na czasie!

    Muzyka - wszystkie bestsellery »

    Muzyka - Nowości - polecamy!

    Muzyka - wszystkie nowości »

    Muzyka - Promocje - kupuj i oszczędzaj!