Koszyk pusty

Dostawa za darmo!
Wyślij wiadomość
Napisz do nasZadzwoń do nas
tel. +48 (22) 321 91 91
fax +48 (22) 321 91 92
kontakt z konsultantem
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Lilith - Olga Rudnicka

Lilith

Olga Rudnicka  Chcę otrzymywać korespondencję o pozycjach tego autora.

okładka: miękka
nośnik: druk
liczba stron: 400

Produkt niedostępny
do przechowalni

Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".

ok

zamknij

- polecamy

  • Cichy wielbiciel - Olga Rudnicka
    • Cichy wielbiciel
    • okładka miękka
    • cena: 30,49 zł
    • (wysyłamy w ciągu 24 godz.)
  • Lilith (MOBI) - Olga Rudnicka
    • Lilith (MOBI)
    • cena: 22,4 zł
    • (wysyłamy w ciągu: dostępne online )
  • Lilith (EPUB)
    • Lilith (EPUB)
    • cena: 22,4 zł
    • (wysyłamy w ciągu: dostępne online )

Olga Rudnicka - zobacz więcej »

Ci, którzy kupili ten towar, kupili też...

Inni klienci oglądali również...

    Pełny opis produktu: Lilith

      Średnia ocena z 11 recenzji (Dodaj własną)

    Autor:
    Olga Rudnicka
    Wydawnictwo:
    Prószyński Media, Prószyński i S-ka , Wrzesień 2010
    ISBN:
    978-83-7648-464-8
    Liczba stron:
    400
    Wymiary:
    125 x 195 mm
    Sprawdź inne tytuły:
    Olga Rudnicka
    Kategorie:
    kryminał i sensacja > kryminał
    Trzymający w napięciu kryminał z wątkami okultystycznymi. Rudnicka, jakiej nie znacie!

    Lipniów, pełne uroku stare miasteczko, cieszy się sławą polskiego Salem. Dawno temu doszło tu do procesu czarownic, w wyniku którego kilkanaście kobiet straciło życie. Była wśród nich Anastazja Lipnowska, żona właściciela pobliskiego dworu. Podobno młoda hrabina, ulegając podszeptom nieczystych sił, oddała swe nowo narodzone dziecko diabłu i zabiła męża a sama została za to spalona na stosie. Współcześni mieszkańcy Lipniowa wykorzystują dawną legendę, by przyciągnąć do miasta turystów i entuzjastów wiedzy tajemnej. Toteż gdy w okolicy zaczynają ginąć młode jasnowłose dziewczyny o błękitnych oczach, wszyscy, łącznie z policją, starają się zatuszować sprawę, by nie odstraszyć przyjeżdżających gości.

    Do dawnego dworu Lipnowskich sprowadza się architekt Piotr Sianecki z żoną Lidką. Młoda kobieta jest w ciąży i źle znosi niesamowitą atmosferę nowego domu. W dodatku dręczą ją koszmarne sny...

    Recenzje naszych klientów: Napisz własną recenzję

    Lilith
    Autor:
    Olga Rudnicka

    A na imię jej... (2011-03-23)

    Kasia P  Więcej o recenzencie

    Czytałam wcześniejsze książki Olgi Rudnickiej i w pamięci miałam iskrzące się humorem kryminały, gdzie każdy bohater, pierwszo- czy drugoplanowy był ciekawie scharakteryzowany. Nie można zapomnieć też o wątku sensacyjnym, który co krok sprowadzał na manowce czytelnika by przy końcu zaskoczyć go po raz kolejny. "Lilith" przyciągnęła moją uwagę z jednej strony z powodu wcześniejszych doświadczeń czytelniczych, a z drugiej strony samą historią. Kolejny trafny wybór dokonany, nuda nie grozi podczas czytania, a strony szybko przewracałam z ciekawości "co będzie dalej". Miejsce akcji to spokojne miasteczko żyjące z turystów, jakich wiele w Polsce i nie tylko. Co wyróżnia ten małomiasteczkowy kurort od innych tego podobnych punktów na mapie? Główna atrakcja turystyczna - Lipniowa, tak brzmi jego nazwa, czyli miejsce gdzie spalono ostatnią czarownicę, przynajmniej tak mówią legendy, a obrotni mieszkańcy wykorzystują ją w celach zarobkowych. W takie okolice trafia jedna z głównych bohaterek, w ramach przeprowadzki do dworku po nieznanym krewnym, chociaż raczej nie uśmiecha się jej ta zmiana. Od początku czuje się nieswojo w nowym domu, ale problemy z adaptacją kładzie na karb ciąży. To tylko początek historii, jednak już gdzieś po głowie krąży natrętna myśl, że zasygnalizowane mity mają to do siebie, że są w jakiejś części oparte o prawdę i to potwierdza się. To co wydawało się uśmiechem losu, nawet trochę krzywym i niepotrzebnym, staje się koszmarem. Oczywiście nie od razu, najpierw zaginięcie nastolatki - a nawet kilku, jakiś wypadek zbyt zainteresowanej osoby, nieżyczliwe spojrzenia... I tak kilka wątków oderwanych od siebie powoli zaczyna się zazębiać. Do tego zmiany zachodzące w człowieku, który poza żoną świata nie widział i małżonka usiłująca wierzyć, że zło nie dotyczy jej małżeństwa. Jeżeli dodamy do tego skorumpowanych stróżów prawa, zmowę milczenia szacownych mieszczan oraz prywatne śledztwo pewnej właścicielki księgarni, to intryga jest już zagęszczona do granic możliwości. Oczywiście jeszcze parę niespodzianek czeka na czytelnika, no i nie można zapomnieć o kulminacji historii. Tym razem wątek sensacyjny autorka wzbogaciła o elementy wierzeń wicca i opowieści o czarownicach. Taka układanka sprawdziła się, suspens trzyma poziom no i zakończenie spodziewano-niespodziewane.

    (1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    W labiryncie legend i zbrodni (2010-11-30)

    Joanna Chlund  Więcej o recenzencie

    80-letni wisielec. Skorumpowany policjant. Złotooka dziedziczka fortuny. Zaginiona dziewczyna o blond włosach. I jeszcze jedna. I kolejna... Oraz nasi bohaterowie: On, Ona, Ono. Rzuceni wiatrem losu na mapę miasteczka, gęsto spowitego okultystyczną pajęczyną międzyludzkich powiązań. Tutaj nic nie jest oczywiste; ludzkie intencje dyskretnie spoglądają zza parawanu masek, które stały się substytutem kremu do twarzy. Kłamstwo rywalizuje z grą pozorów, tandetne amulety stają w szranki z dawnymi obrzędami, a śmierć konkuruje z obłąkaniem... ...a Oni wprowadzają się do otrzymanej w spadku posiadłości, gdzie duchy przeszłości gonią drobinki kurzu. Dla Piotra, młodego architekta i jego ciężarnej żony Lidki, przeprowadzka z krzyków miasta ku pozornie błogim pejzażom wydaje się być początkiem bajkowego życia. Lecz wymarzony dom z ogrodem jest jedynie spróchniałym świadectwem dawnego przepychu, a małomiasteczkowa nieufność ma w sobie korzeń nienawiści. Nowoprzybyli starają się znaleźć dla siebie miejsce pośród utrzymującego się z turystyki Lipniowa, gdzie bieg wydarzeń wyznaczają zorganizowane specjalnie dla turystów okultystyczne eventy. Tymczasem mieszkańcy przygotowali już dla nich zabójczy koktajl przyjaźni, nienawiści, zdrady oraz odwiecznych konfliktów. Gdy anonimowy informator wskazuje miejsce ukrycia ciała młodej dziewczyny, Lidka musi nie tylko zmierzyć się z korupcją i legendami osadzonymi w średniowieczu, ale także powoli poznaje odpowiedzi na pytania, których lepiej byłoby nie zadać. Kim jest kobieta, której postać zdobi ogrodową fontannę? Ile prawdy zawiera w sobie legenda o hrabinie, której odebrano noworodka? Kto jest wrogiem Lidki i jej dziecka, a kto przyjacielem? Zapraszam do poznania opowieści, w której niesamowitość dotyka każdego z bohaterów, a jej prawdziwość – każdego Czytelnika.

    (2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Przeszłość powraca (2010-11-29)

    Anna Toporowska  Więcej o recenzencie

    Olga Rudnicka kolejny raz nie zawiodła czytelników. „Lilith” to już piąta książka młodej autorki, którą przeczytałam jednym tchem. Akcja rozgrywa się w Lipniowie, miasteczku, w którym doszło niegdyś do procesu czarownic. Jak głosi legenda, żyjąca w XIX wieku hrabina Anastazja Lipnowska, była kochanką szatana, urodziła mu dziecko, które złożyła diabłu w ofierze, a następnie zabiła męża i podpaliła dwór. Została spalona na stosie. Ile ta legenda ma wspólnego z prawdą? Wydawałoby się, że już nikt się tego nie dowie, a Anastazja i inne stracone kobiety, to już tylko historia, dzięki której Lipniów jest atrakcją dla turystów. A jednak przeszłość powraca. W okolicy zaczynają ginąć młode dziewczyny o jednym typie urody. Policja i niektórzy mieszkańcy starają się zatuszować tę sprawę. Dlaczego? Trójka bohaterów próbuje się tego dowiedzieć. Lidka, która wraz z mężem mieszka od niedawna w odziedziczonym dworze w Lipniowie, Edyta, która po latach wróciła do miasteczka, by wyjaśnić tajemniczą śmierć matki i Michał, czasowo oddelegowany na posterunek w Lipniowie, zaniepokojony zachowaniem kolegów policjantów. Oni postanawiają odnaleźć mordercę. Na początku trudno im uwierzyć, że ta sprawa może mieć związek z przeszłością, ale wokół zaczyna dziać się coraz więcej dziwnych rzeczy. Trzeba odkryć prawdę zanim będzie za późno… Rudnicka wie jak zachęcić czytelnika i sprawić, żeby nie mógł oderwać się od książki. Prosty, dynamiczny język sprawia, że książkę łatwo się czyta i dosłownie płynie się po kartkach. Napięcie budowane sukcesywnie już od pierwszych stron, nie pozwala tak po prostu odłożyć książki na później. Umiejętność budowania napięcia i oryginalna, wyrazista tematyka, to atuty pisarki. Łączą one wszystkie powieści Rudnickiej, ale „Lilith” jest najlepszą z nich i trzyma najwyższy poziom. „Lilith” to też pierwszy tytuł autorki, który jest zamkniętą całością. Poprzednie pozycje były podzielone na dwa tytuły i na ciąg dalszy trzeba było czekać kilka miesięcy. Tym razem Rudnicka oszczędziła nam czekania, ale to tylko pozorny plus. Mimo, że nie trzeba czekać miesięcy na zakończenie historii, to ja nie czuję spokoju. Wiem, jak zakończyła się historia „Lilith”, ale dręczy mnie pytanie, co będzie dalej? Czym zaskoczy nas pisarka w następnej książce? Czekam z niecierpliwością, według zasady: „Kto przeczytał Rudnicką raz, ten nie zazna nigdy spokoju…”.

    (1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Książka warta polecenia (2010-11-24)

    ostrbe  Więcej o recenzencie

    Kolejny raz miłe zaskoczenie - Pani Olga trzyma dobry poziom swoich książek. Ciekawy i dobrze poprowadzony pomysł na historię - sprawa morderstw młodych dziewcząt powiązana z legendami i gusłami. Książkę czyta się z przyjemnością, akcja wciąga, dialogi prowadzone sprawnie, napisane fajnym językiem.

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Już dawno nie czytałam tak dobrej książki... (2010-11-17)

    Anna Ch  Więcej o recenzencie

    Lubię czytać. Pomimo wieku lat 30, pochłaniam beletrystykę wszelakiego gatunku, poprzez obyczajówkę, thriller, fantasy a nawet bajki. Są jednak książki, przez które nie potrafię przebrnąć, są też takie, które - o ile czytało się fajnie - zapomina się je wnet po zakończeniu, są i takie, które pochłaniają bez reszty i pozostają na dłuższy czas. Do tego ostatniego gatunku zaliczam "Lilith". Nie pociągały mnie szczególnie kryminały, aczkolwiek S.Larsson stworzył coś genialnego i nie sposób było się oderwać. "Lilith", choć zupełnie odbiega od Larssona, i absolutnie nie porównuję tych dzieł, jest jednak czytadłem z wysokiej półki. Kryminał intryguje od pierwszych stron... Intryguje... i to najlepsze ujęcie tematu. Przeplata kilka wątków; miłość, tajemnica, zdrada, zbrodnia, erotyka, okultyzm... Cały czas intrygując. Książkę czyta się o tyle dobrze, że nie rozwleka, nie roztkliwia, lecz w każdym ujęciu... intryguje, pochłania, wywołując lawinę emocji. Nie sposób się oderwać. Na 5 gwiazdek, daję 6.

    (2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    dobra lektura, dobra bo polska;-) (2010-10-14)

    malenstwo83  Więcej o recenzencie

    Powiem szczerze że do polskiej literatury mnie nie ciągnęło nigdy, tym bardziej do kryminałów. Nie jestem jednak zawiedziona że przeczytałam ten ;-) wręcz przeciwnie. Dawno nie czytałam tak dobrej historii, na pewno sięgnę po inne książki Pani Rudnickiej. A dlaczego? Bo ta historia wciaga, na początku miałam wrażenie że to z główną bohaterka będzie się coś działo, że to ona będzie wplątana w jakąś zadziwiającą intrygę. A tu zdziwienie. Wielu bohaterów w książce o czarach, starych historiach, legendach i gusłach. Dobrze napisana historia, gdy ma człowiek wrażenie, że już zaraz wszystko się rozwiąże pojawia się nowy watek a na koniec wszystko zazębia się w całość. Nie jest to Daria Dnowcowa (bo nie ma w tej książce masy humoru) ale spokojnie autorka dorasta Pani Donowcowej do pięt;-)

    (1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    W sieci związków i zależności (2010-10-11)

    ksiazkowo  Więcej o recenzencie

    Jest to mój pierwszy kontakt z książkami Pani Olgi. Dobry początek. Lipniów, małe, urocze miasteczko do którego przeprowadza się młode małżeństwo – Piotr i Lidka. Piotr odziedziczył dworek z przyległościami, co bardzo go – jako architekta – cieszy. Lidka ma mieszane odczucia – lubiła ich poprzednie życie, ale Lipniów nawet jej się podoba, a na dodatek uważa, że ta przeprowadzka będzie z korzyścią dla Piotra i ich dziecka, które niedługo się urodzi. Ale czy aby na pewno tak będzie? Zaczyna się remont, powoli starają się oswoić z nową sytuacją. Poznają Lipniów i jego legendę – legendę miasta, gdzie odbył się ostatni proces czarownic, miasta, które celebruje sabaty i stawia na turystykę z tym związaną. Piotr rzuca się w wir remontu, a Lidka przegląda starocie na strychu i zaprzyjaźnia się powoli z właścicielką księgarni – Edytą. Jednakże na sielankę pada cień… Lidce śnią się codziennie dziwne sny związane z legendą miasta. W Lipniowie zjawia się ojciec poszukujący zaginionej córki. Pojawia się ciało nastolatki, która zostaje rozpoznana jako jego córka, co powoduje ciąg różnych wydarzeń. Policja cieszy się z zamknięcia sprawy, która mogłaby odstraszyć turystów. Pojawiają się różne podejrzenia dotyczące miasteczkowych włodarzy. Lidka znajduje na strychu interesujące dokumenty i dziennik. Piotr zaczyna się drastycznie zmieniać, staje się zimny, apodyktyczny, agresywny. Edyta ma podejrzenia co do przyczyny śmierci jej matki. To wszystko sprawia, że Lidka z Edytą zaczynają szukać informacji związanych z wydarzeniami, które się dookoła ich dzieją. W tym samym czasie Michał, nowy policjant w komendzie w Lipniowie, ma również przeczucie, że coś tam jest nie tak, jak powinno. Los splata jego drogę z drogami Lidki i Edyty i od tej pory nieoficjalne śledztwo prowadzą już razem. A do czego ono doprowadzi? Czy wszystko skończy się dobrze, czy tragicznie? Równie fajnie autorka wykreowała Lipniów. Śliczne miasteczko, na pozór spokojne i sielankowe, a pod lukrowaną powierzchnią kryje się pajęcza nic parszywych powiązań, zbrodni i namiętności. A w to wszystko jeszcze umiejętnie zostało wplątane tło historyczno-turystyczne, czyli rozprawy czarownic, palenie ich na stosie, szalona hrabina-czarownica, wierzenia Wiccańskie, kult Lilith. Pięknie to zdobi całą powieść i wzbogaca wątek kryminalny. Ciekawy zabieg i wykonanie. Nie mogę pominąć milczeniem wątku związanego z policją, jej korupcją oraz "wczepieniem" w lokalne interesy. Dobrze, że ktoś ukazuje i taką stronę tej instytucji. Bo przecież wszyscy dobrze wiemy, że policjanci to nie tylko ci, którzy nas ratują przed zbrodniarzami lub wypisują mandaty, ale także ci, którzy sami te zbrodnie popełniają. To wszystko napisane jest w ciekawy, niesamowicie wciągający sposób oraz przy użyciu poprawnego języka polskiego. Fabuła jest ciekawa, postaci – nieważne czy te wkurzające, czy zachwycające, wszystkie interesujące. Autorce pozostaje pogratulować, że w tak młodym wieku (22 lata!) tworzy przyzwoicie skonstruowaną powieść kryminalno-obyczajową (bo tak bym ją nazwała). Pozostaje mi poszukać i przeczytać wcześniejsze książki napisane przez Panią Olgę oraz obserwować dalszy jej rozwój. Wszystko wskazuje na to, że jest szansa, że wyrośnie nam interesująca polska autorka.

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    schematyczna, mimo wszystko przyjemnie się czyta (2010-10-10)

    Katarzyna Krogulec  Więcej o recenzencie

    W książce mamy wykorzystane wszystkie schematy świata, dobrego i złego policjanta, wścibską sąsiadkę (choć to nie do końca dobra określenie) oraz niczego nie podejrzewającą naiwną owieczkę, do tego wszystkiego tajemnicę sprzed lat, którą trzeba rozwiązać. Mimo tej schematyczności, książkę dobrze się czyta. Trzeba przyznać, że autorka z łatwością operuje językiem, tak aby czytelnika nie znudzić, a momentami nawet zaciekawić. W moim odczuciu książka nie zachwyca, ale jest dobrze napisana.

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Ciekawa i nieszablonowa (2010-10-05)

    Joanna Gołaszewska  Więcej o recenzencie

    Małe miasteczko jako swoją atrakcję turystyczną reklamuje kult wicca. Jest to ostatnie miasto w Polsce, gdzie odbył się oficjalny proces o czary. Tu spalono na stosie czarownice, tu odbywały się sabaty i tu również krąży miejscowa legenda o pani ze dworu, która opętana przez diabła zabiła męża. Potem ją spalono na stosie. Dziś wyżej wymieniony dworek przypadł w spadku młodemu architektowi, który wraz z ciężarną żoną postanawia osiedlić się w Lipniowie, remontuje dwór i teraz się zaczyna... Tak w wielkim skrócie wygląda wprowadzenie do fabuły. A fabuła jest właściwie głównym atutem książki. Jest tu nieco napięcia, jest lekko zarysowany watek romansowy, ale główny wątek to zniknięcia młodych dziewcząt i korupcja wśród miejscowych policjantów. Czytałam tę książkę z wielką przyjemnością i lekkim niedowierzaniem. Zabrakło mi konsekwencji w zachowaniu głównej bohaterki - tej ciężarnej szczęśliwej małżonki. Albo jest zakochana w swoim mężu i w wyniku tego są ze sobą blisko i choćby dlatego nie może przechodzić obok niego obojętnie całymi tygodniami, albo nie jest zakochana i wtedy w nosie ma jego nastroje i humory. Jakaś ta miłość była dla mnie mało wyraźna. Dwoje młodych ludzi czeka z niecierpliwością na upragnione dziecko po dwóch poronieniach. Ten fakt sugeruje, że oboje są szczęśliwi, pełni niepokoju. A tu co? Ona spokojnie godzi się z nagłym chłodem małżonka, jego nocowaniem w gabinecie, a nie we wspólnej sypialni. Nie rozmawia z nim, nie próbuje wyjaśniać sytuacji. A już zupełnie nie rozumiem jej cielęcej powolności - on jej zakazuje albo nakazuje, co ma robić, a ona nic. Coś tam próbuje mówić, ale bez przekonania i godzi się z tym, że mąż zabrał jej laptop, zabrał jej papiery, które przeglądała i chciała dalej przeglądać. Cielę malowane. Ja rozumiem, że istnieją takie kobiety, ale na początku powieści Lidka wydawała się inna. Chociaż... Tak szybko pogodziła się z myślą o przeprowadzce, bo Piotr chciał zamieszkać w dworku. Dobrze, przyjmijmy, że w powieści potrzebna była taka właśnie postać kobieca. Honor kobiet ratuje jej przyjaciółka Edyta - kobieta samodzielna i myśląca przy tym. Z radością czytałam o tym, jak trzymała na muszce swojego faceta, bo chciała wyjaśnień. Bardzo spodobała mi się również intryga z udziałem policjantów - tu już widziałam więcej rzeczywistych elementów - faktycznie nie tak łatwo chyba rozwiązać zagadkę kryminalną? Uroku całości dodaje miejscowy koloryt - sabaty, legendy, nieco siermiężny motyw Lilith. Mimo że postać Lidki mnie zdenerwowała i w ogóle nie poczułam zrozumienia dla jej niekonsekwentnego postępowania, to ogólnie książkę przeczytałam z ogromną przyjemnością. Czarne charaktery co prawda okazały się nieco zwichrowane psychicznie i pragnęłabym pogłębienia niektórych wątków, ale cieszę się, że poznałam twórczość pani Rudnickiej. Sięgnę po inne jej powieści, bo jestem ciekawa czy wątek okultystyczny jest jednorazowy czy jej ulubiony? Intrygę kryminalną zarysowała dość zgrabnie, nie ma się do czego przyczepić. Po namyśle dochodzę do wniosku, że przedstawione tu typy kobiet też dobrze ukazują problem zniewolenia żeńskiej części populacji w naszym kraju (i nie tylko) - pan i władca każe, żona się podporządkowuje, a z przyjaciółką spotyka się po kryjomu, bo jemu się to nie podoba. Ale to nie miejsce i nie pora na taką dyskusję.

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Przeczytaj wszystkie recenzje (11)

    Książki - Zapowiedzi - zamów już dziś!

    Książki - wszystkie zapowiedzi »

    Książki - Nowości - polecamy!

    Książki - wszystkie nowości »

    Książki - Promocje - kupuj i oszczędzaj!