Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Limeryki
Średnia ocena z 2 recenzji
(Dodaj własną)
- Autor:
-
Rafał Bryndal
- Wydawnictwo:
-
WAB
, Sierpień 2008
- ISBN:
- 978-83-7414-453-7
- Liczba stron:
- 160
- Wymiary:
- 150 x 150 mm
- Sprawdź inne tytuły:
-
Rafał Bryndal
Jakie są skutki nadużywania haszyszu przez etnografa z Mogadiszu? Czy w miasteczku Split może być komuś wstyd? Kto tuż po maturze oddał się akupunkturze? Dlaczego gejszy nie zamienić na playstation? Co w Stuttgarcie robi maratończyk uparcie? O kim w gazecie dla hydraulików ukazał się w Meksyku artykuł? Czy dekalog znaleziono pod Kilimandżaro? Na co zapadł skory do roboty dżokej z Dakoty? Jak rozumie euroentuzjastka z Lublany akcję "porozumienie bez granic"? Z czego chłopiec z miasta Lyon zrobił ponton? Dlaczego spec od marketingu z Kowna ma żony przestać pożądać?
O pewnych panach i paniach, czyli numery z każdej sfery Rafała Bryndala to zbiór limeryków - humorystycznych, nierzadko nieprzyzwoitych wierszyków. W tych rymowanych anegdotach (wedle prawideł sztuki) powinna pojawić się nazwa geograficzna, a zakończenie koniecznie ma być zaskakujące czy wręcz absurdalne. Limerykami zajmowali się najlepsi: Wisława Szymborska, Maciej Słomczyński, Stanisław Barańczak. Bryndala z pewnością można zaliczyć do nich zaliczyć. Ten znany satyryk świetnie bawi się słowem, zręcznie stosuje chwyty gier językowych, a w absurdzie nie ustępuje nikomu ani na krok.
A wewnątrz czytelnik znajdzie ruchome obrazki Marka Raczkowskiego! Bryndal znów tańczy!
- Limeryki
- Autor:
-
Rafał Bryndal
Ładnie wydana książeczka
(2008-09-23)
Paweł
Szczeciński
Więcej o recenzencie
"Limeryki" Bryndala nie należą (z nielicznymi wyjątkami) do wybitnych - trzymają przeciętny poziom, nie zaskakują puentą, mimo że czasami całkiem ciekawie się zaczynają. Książeczka sprawia wrażenie pojemnej, jednak z uwagi na fakt, że tylko jeden limeryk jest na jednej kartce - zbyt wielu ich nie zawiera. Szkoda tak zmarnowanego papieru, bo można by dogłębniej poznać limerykową stronę Bryndala, z drugiej strony dobrze, bo w końcu poziom limeryków przeciętny. Ciekawostką są rysunki na każdej stronie, które można "wprawić w ruch" szybko kartkując książeczkę. Jak by nie patrzeć najlepszym wydawnictwem (dostępnym w sprzedaży) z limerykami jest "Smocze Jajo". A prywatnie marzy mi się reedycja "Limeryków plugawych" Słomczyńskiego.
(2 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji