Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Listy na wyczerpanym papierze
Średnia ocena z 24 recenzji
(Dodaj własną)
- Autor:
-
Agnieszka Osiecka ,
Jeremi Przybora
- Wydawnictwo:
-
Agora
, Wrzesień 2010
- ISBN:
- 978-83-268-0078-8
- Sprawdź inne tytuły:
-
Agnieszka Osiecka ,
Jeremi Przybora
Książka zawiera nie publikowaną do tej pory korespondencję Agnieszki Osieckiej i Jeremiego Przybory z lat 1964-1966. Wewnątrz oprócz listów także pocztówki oraz fenomenalne zdjęcia. Książka zaczyna się od wstępu Pani Magdy Umer a kończy się tekstami piosenek, które powstały w wyniku uczuć dwojga artystów.
Do książki dołączona jest płyta z audiobookiem czytanym przez Magdę Umer i Piotra Machalicę.
- Listy na wyczerpanym papierze
- Autor:
-
Agnieszka Osiecka ,
Jeremi Przybora
Literatura polska zna piękniejsze przykłady korespondencji
(2011-06-24)
kurczaczek
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Osoby, które zachwycają się "Listami na wyczerpanym papierze" powinny sięgnąć po listy Witkacego do Jadwigi Unrug (wydane w "Listach do żony"), po listy Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej i jej męża Stefana Jasnorzewskiego (fragmenty dostępne w "Wypominkach" Joanny Siedleckiej oraz we wspomnieniach pt. "Lilka"), listy Haliny Poświatowskiej (m.in. we wspomnieniach "Ja minę, ty miniesz..."). Korespondencja między Przyborą a Osiecką nie robi na mnie żadnego wrażenia, kiedy konfrontuję ją z wcześniej wymienionymi przykładami. Książka, owszem, starannie wydana, na pożółkłym papierze, który dodaje jej takiego staromodnego uroku, ze starannie dobranymi fotografiami, skanami telegramów, depesz, jest jakimś świadectwem bohemy tamtych czasów, mówi coś o światku artystycznym, ale jest to świadectwo raczej smutne... Osiecka wydaje mi się po tej lekturze płytka (przechwałki o alkoholu czy fragmenty dotyczące obaw o poczęcie dziecka - nazywanego "tym małym gówniarzem" są wręcz żenujące). Sam związek tych dwojga jest od początku chory (Przybora był wówczas mężem Igi), nierealny (nie byłoby tych listów, gdyby nie to, że w trakcie romansu oboje przez wiele miesięcy przebywali zagranicą. Gdy tylko spędzali ze sobą trochę więcej czasu, to natychmiast się kłócili i rozstawali), a jedyna z niego korzyść, to piękne piosenki, które oboje w tym czasie napisali. Przeczytałam tę książkę, gdyż otrzymałam ją w prezencie. Sama bym jej pewnie nigdy nie kupiła. W połowie czytania sprawdzałam, czy dużo jeszcze mi zostało do końca i czemu tak dużo? Jeśli chodzi o płytę, to świetnie listy Przybory czyta Piotr Machalica, natomiast Magdy Umer po prostu nie da się słuchać! Przynajmniej moje uszy więdły, słuchając jej sposobu narracji. Podsumowując, wydaje mi się, że wartość tej książki sprowadza się do tego, że jest to jakieś świadectwo tamtych czasów. Jednak jeśli ktoś nie jest specjalnie zainteresowany życiem Przybory lub Osieckiej, to wiele nie straci, jeśli tej książki nie przeczyta.
(11 z 13 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
O pięknej, nieszczęśliwej miłości słów kilka
(2011-02-20)
Dominika
Krawczak
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Jak dawniej wyglądała miłość? Kiedyś, w czasach, kiedy ludzie zakochani, nie szli do komputera, nie wyznawali uczuć na Gadu-Gadu, tylko pisali do siebie listy, telegramy, czekali, tęsknili....
Jeśli chcemy odpowiedzieć sobie na to pytanie, warto sięgnąć po "Listy na wyczerpanym papierze", zbiór korespondencji, zakochanych w sobie dwóch ikon polskiej piosenki - Agnieszki Osieckiej i Jeremiego Przybory.
Dostajemy w tej książce po prostu miłość. Taką niedzisiejszą, ale na wyciągnięcie ręki.
Pani Magda Umer, pisząc przedmowę, zacytowała Przyborę, który po śmierci Agnieszki, na temat listów miał powiedzieć
"(...)nie jestem w stanie tego zniszczyć.Myślę,że literatura polska by nam tego nie wybaczyła." Owszem, nie wybaczyłaby.
Z jednego prostego względu:te listy to literatura z najwyższej półki.
Oni pisali do siebie porażająco czule,w niektórych momentach pisali jakby własnym, nowym i co najważniejsze, wspólnym,językiem.
Rozumieli siebie, dzielili się zachwytami dużymi i małymi.
Czytając je, stajemy się świadkami poprzedniej epoki.
Stajemy się przyjaciółmi wszystkich osób, tak ciepło i serdecznie wspomnianych przez jedną, jak i drugą stronę.
Te pojawiające się w listach osoby to ówczesna elita.
Wybitne postaci, które do dzisiaj są przez nas pamiętane.
Warto też wspomnieć o pięknym wydaniu tej książki, którego koloryt, grafika, zewnętrzność, a przede wszystkim - zawarte prywatne fotografie artystów, tworzą perfekcyjną całość, godną obecności w każdej domowej biblioteczce.
(2 z 4 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Świetna literatura
(2011-02-17)
Agnieszka
Mazurkiewicz
Więcej o recenzencie
Poprostu mistrzowie słowa. Wiedziałem, że książka mi się spodoba, zanim do niej usiadłem, ponieważ kocham twórczość Przybory i Osieckiej (choć Osieckiej mniej), ale to co usłyszałem na audiobooku dołączonym do książki, spowodowało, zrobiło mi się słabo. Piszę oczywiście o dykcji Pani Umer. Z całym szacunkiem, ale ta kobieta ma problem z wymową, więc nie nadaje się na lektora. Na miłość Boską, przecież takie czytanie tych pięknych słów to profanacja. Do Machalicy, który był lektorem listów Przybory, nie mam uwag - czysto i z klasą.
Pozdrawiam wszystkich
(1 z 4 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Przeczytaj wszystkie recenzje
(24)