Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Live At Wembley Stadium
Średnia ocena z 8 recenzji
(Dodaj własną)
- Wykonawca:
-
Queen
- Firma fonograficzna:
-
EMI Music Poland
, 2003
- Nr katalogowy:
- 4904719
- Format nagrania dźwięku:
- DTS 5.1 Surround Sound, Stereo
- Sprawdź inne tytuły:
-
Queen
Dodatki:
Road To Wembley:
Brian & Roger - 2003 interview (28 mins)
Gavin Taylor (Concert Director) & Gerry Stickles (Tour Manager) - interview (19 mins)
A Beautiful Day - Rudi Dolezal's backstage documentary about the whole day
including interviews and nostalgic footage. (30 mins)
Tribute to Wembley Towers (5 mins) - Tribute to the stadium, including
timelapse demolition footage set to These Are The Days
Wembley Unseen:
Friday Concert Medley (28 mins) - highlights package of the previous night's
show
Rehearsals (10 mins)
Picture Gallery (5 mins)
Queen Cams - 4 songs multi-angle:
One Vision
Under Pressure
Now I'm Here
We're Are The Champions
| Utwory: |
| 1. One Vision |
|
| 2. Tie Your Mother Down |
|
| 3. In The Lap Of The Gods |
|
| 4. Seven Seas Of Rhye |
|
| 5. Tear It Up |
|
| 6. A Kind Of Magic |
|
| 7. Under Pressure |
|
| 8. Another One Bites The Dust |
|
| 9. Who Wants To Live Forever |
|
| 10. I Want To Break Free |
|
| 11. Impromptu |
|
| 12. Brighton Rock Solo |
|
| 13. Now I'm Here |
|
| 14. Love Of My Life |
|
| 15. Is This The World We Created |
|
| 16. (You're So Square) Baby I Don't Care |
|
| 17. Hello Mary Lou |
|
| 18. Tutti Frutti |
|
| 19. Gimme Some Lovin' |
|
| 20. Bohemain Rhapsody |
|
| 21. Hammer To Fall |
|
| 22. Crazy Little Thing Called Love |
|
| 23. Big Spender |
|
| 24. Radio Ga Ga |
|
| 25. We Will Rock You |
|
| 26. Friends Will Be Friends |
|
| 27. We Are The Champions |
|
| 28. God Save The Queen |
|
- Live At Wembley Stadium
- Wykonawca:
-
Queen
Uważajcie, "They Will Rock You"!
(2009-03-08)
Wiktor
Czaplicki
Więcej o recenzencie
Koncert Queen na Wembley to wydarzenie, którego - przynajmniej tak myślę - nikomu nie trzeba przedstawiać. Powiem więc tylko tyle, że odbył się on w 1987 r., w ramach europejskiej trasy koncertowej promującej krążek "A Kind Of Magic", wydany rok wcześniej (warto dodać, że trasa ta była ostatnią odbytą za życia Freddiego Mercury'ego) podczas jednego z dwóch, lipcowych wieczorów na legendarnym stadionie. To niezapomniane widowisko zaczyna się energicznym "One Vision" z najnowszej - w owym czasie - płyty, płynnie przechodzącym w "Tie Your Mother Down". Nie wyobrażałbym sobie lepszego otwarcia koncertu jednej z najpopularniejszych grup w historii muzyki rockowej! Potem mamy już tylko karuzelę największych hitów między innymi obowiązkowe "Bohemian Rhapsody", "Another One Bites The Dust", czy chóralnie odśpiewane i odklaskane "Radio Ga Ga". Koncert kończy się tzw. "Wielką Trójcą", czyli zaśpiewanym z rockowym "pazurem" "We Will Rock You", pięknym hymnem o urokach posiadania przyjaciół "Friends Will Be Friends" oraz triumfalnym "We Are The Champions", na koniec którego Freddie wychodzi na scenę w królewskiej szacie, jakby chciał powiedzieć "Istotnie, jesteśmy Mistrzami!". Podsumowując: jest to wspaniałe, pełne przebojów i energii show. Nikt nawet nie przeczuwał, co stanie się kilka lat później...
(5 z 6 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Najlepszy koncert, jaki widziałem
(2007-01-23)
Wojciech
Zasadzinski
Więcej o recenzencie
Koncert według mnie rewelacyjny, głównie dzięki grającym muzykom (w tym niezastąpiony Freddie i jego kontakt z publicznością), ale również dzięki bardzo dobremu montażowi obrazu. Głos Freddiego nie tak świeży jak na np. "Queen On Fire" (5 lat wcześniej), trzeba jednak pamiętać, że ten koncert odbył się ponad miesiąc po rozpoczęciu trasy, na dodatek dzień wcześniej Queen również grał na Wembley, w zimnie i deszczu (do obejrzenia w dodatkach) - a głos się jednak zużywa. Jak na takie warunki uważam, że wykonanie jest rewelacyjne. Proszę zwrócić uwagę na ogólny rozmach kompozycji sceny i efektów specjalnych - dopiero w latach 90-tych koncerty rockowe zbliżyły się do tego poziomu. Uwaga do recenzji z wyborczej (pierwsza na liście): Spike Edney wcale nie wspiera zespołu anonimowo, siedzi jak żywy przy fortepianie, przy "Hammer to Fall" stoi z gitarą obok Maya. Pan widział koncert czy tylko czytał wkładkę, panie redaktorze?
(6 z 7 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Bywało lepiej...
(2006-10-31)
Bartosz
Kaczmarek
Więcej o recenzencie
A nawet dużo lepiej! Wembley - mimo, że okazał się koncertem na dużą skalę - pozostawia wiele do życzenia: wokal Freddiego w nie najlepszej formie, z trudem wyciąga górne rejestry wokalne (prawie krzyczy), że nawet perkusista Roger Taylor swomim skrzeczącym głosem pomagając mu, lepiej wykonuje niektóre fragmenty (posłuchajcie choćby refren "Who Wants To Live" czy część "Under Pressure", w którym śpiewają razem), myli teksty, poza tym gitara Maya zagłusza w znacznej części, brzmienie perkusji również pozostawia wiele do życzenia. Posłuchajcie choćby "Queen On Fire" - koncertu z 1982 roku - promującego album "Hot Space". Zupełnie co innego. Freddie w znakomitej formie wokalnej (w takim np. "Somebody To Love" aż membrany głośników drżą) reszta zespółu również; genialne aranżacje.
(4 z 16 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Recenzja-Gazeta Wyborcza
Więcej o recenzencie
Dwie płyty, wiele materiału niepublikowanego, czyli 300 minut muzyki jednego z najwybitniejszych zespołów w historii rocka.
Queen nie ma szczęścia do DVD. Oprócz zbioru teledysków koncert ze stadionu Wembley to jedyna osiągalna pozycja na naszym rynku (nie licząc solowego krążka Freddiego Mercury'ego). W internetowych sklepach wysyłkowych można odnaleźć występ grupy o cztery lata starszy od londyńskiego. Znacznie ostrzejszy brzmieniowo, bardzo rockowy "We Will Rock You" dystrybuowany jest tylko za oceanem. Europejczycy skazani są na wirtualne sklepy. "Live At The Wembley Stadium" wypełnia lukę. Obok płyty zasadniczej, czyli pełnego koncertu z 12 lipca 1986 r. (blisko 30 przebojów, m.in.: "Bohemian Rhapsody", "Another One Bites The Dust", "Who Wants To Live Forever" i "We Are The Champions"), jest też dysk z dodatkami. To materiały niepublikowane, z prywatnych archiwów muzyków i współpracowników. Oprócz wypowiedzi wywiady ze współczesnymi z muzykami, wspomnienia o czasach, kiedy żył mistrz Freddie. Wśród dodatków są zdjęcia pokazujące przygotowywanie stadionu do koncertu. Z wkładki do albumu dowiadujemy się, że zespół korzystał z pomocy piątego muzyka (Spike Edney), który anonimowo zza kulis wspierał słynną czwórkę (Mercury/May/Deacon/Taylor), śpiewając i grając na gitarach i syntezatorach.
(2 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji