Pasja, żar, siła huraganu - cały Springsteen
(2008-05-03)
Mikołaj
Sędek
Więcej o recenzencie
Springsteen i The E Street Band brzmią na tych dwóch płytach, jakby to był ostatni koncert na Ziemi... Nie grali ze sobą przez wiele, wiele lat, a tu w 2001 roku nagle wracają - i grają z pasją, o której większość artystów może zaledwie pomarzyć... Program to przede wszystkim wielkie przeboje Bruce'a "Bossa" Springsteena - "Atlantic City", "Born to Run", "The River", "Jungleland", "Out in The Street". To takie kawałki, które rozruszają nawet najbardziej nieprzekonanych, a fanów doprowadzą do szaleństwa. Jest naturalnie "Born in the USA", ale tę piosenkę Boss porządnie przearanżował i spowodował, że jej krytyczny wydźwięk (wobec Wietnamu i twardej rzeczywistości w USA) jest jeszcze wyraźniejszy. Do tego pełne nadziei "Land of Hopes and Dreams", kawał porządnego rockowego grania, które brzmi niczym pieśń gospel, "American Skin (41 Shots)" - wyraz sprzeciwu wobec przemocy na tle rasowym, "Two Hearts" tak fantastycznie opowiadające o sile miłości. Ale te dwie płyty po brzegi wypełnione świetną, amerykańską muzyką nie byłyby niczym nadzwyczajnym, gdyby nie schrypnięty głos i osobowość Bruce'a. Ja mu wierzę, gdy śpiewa o pustych autostradach, kolejnych drinkach wypijanych w przydrożnych barach, włóczeniu się bez celu, samotności i nadziei, że przyjdą lepsze dni. Jeśli jest coś od czego warto rozpocząć znajomość z "Bossem" to na pewno jest to dwupłytowe wydawnictwo (dla fanów zakup obowiązkowy). Polecam też DVD (z paroma utworami nie umieszczonymi na płytach audio, m.in. "Thunder Road" i "The Promise"), no i koniecznie pójście na koncert Bruce'a. To nie będą stracone pieniądze i czas!
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji