Koszyk pusty

Dostawa za darmo!
Wyślij wiadomość
Napisz do nasZadzwoń do nas
tel. +48 (22) 321 91 91
fax +48 (22) 321 91 92
kontakt z konsultantem
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Lubiewo

Lubiewo

Michał Witkowski  Chcę otrzymywać korespondencję o pozycjach tego autora.

okładka: miękka
nośnik: druk
liczba stron: 312

Produkt niedostępny
do przechowalni

Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".

ok

zamknij

- polecamy

  • Fototapeta (MP3) - Michał Witkowski
    • Drwal (MOBI)
    • cena: 31,9 zł
    • (wysyłamy w ciągu: dostępne online )
  • Margot (EPUB) - Michał Witkowski
    • Margot (EPUB)
    • cena: 26,9 zł
    • (wysyłamy w ciągu: dostępne online )

Michał Witkowski - zobacz więcej »

Inni klienci oglądali również...

    Pełny opis produktu: Lubiewo

      Średnia ocena z 10 recenzji (Dodaj własną)

    Autor:
    Michał Witkowski
    Wydawnictwo:
    Korporacja Ha!art , Styczeń 2005
    ISBN:
    83-89911-04-3
    Liczba stron:
    312
    Wymiary:
    110 x 175 mm
    Wydanie:
    1
    Sprawdź inne tytuły:
    Michał Witkowski
    Kategorie:
    proza polska > powieść
    "Ta książka to dla wielu z pewnością mocno kontrowersyjny opis środowiska homoseksualistów, którym wypadło żyć w czasach komunizmu. Opis pełen brudu, upodlenia, seksualnych obsesji i zupełnie kryminalnych uczynków, w których ciotki bywały zarówno ofiarami, jak i przestępcami. Pomimo bliskiego związku z rzeczywistością, jest to, dodajmy, opis literacki. Niektórzy krytycy widzą w "Lubiewie" reportaż, ale to błąd: Witkowski nie opisuje rzeczywistości, lecz rzeczywistośćć wymyśloną, obecną w opowieściach, niemal mityczną. A na dodatek opisuje fenomenalnie, nie pozostawiając najmniejszej wątpliwości co do miary swojego talentu." ( z rec. Jarosława Lipszyca).
    Dodaj do profilu: FacebookBlipTwitter

    Recenzje naszych klientów: Napisz własną recenzję

    Lubiewo
    Autor:
    Michał Witkowski

    Kto nie odróżnia geja od pedała (cioty) niech to przeczyta, bo jest to dzieło ukazujące ową różnicę! zasadniczą różnicę! (2008-07-09)

    Daniel Wasco  Więcej o recenzencie

    Po prostu każdy kto nie ma pojęcia o świecie homoseksualistów powinien wziąć poprawkę na ocenianie go, niech przeczyta "Lubiewo", zrozumie kto to ciota a kto to gej. Zachęcam do przeczytania. PS Dział "Randka" jest najbardziej życiowy...

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Ciąg koszmarnych sytuacji, ukazanych w mistrzowski sposób (2006-11-20)

    Olga Kowalska  Więcej o recenzencie

    Na mnie ogromne wrażenie zrobiło opowiadanie "Randka". Po przeczytaniu go, cały dzień chodziłam i myślałam o tych ludziach. Może dlatego, że mi kiedyś przydarzyło się coś identycznego. Z tym, że Witkowski poszedł do domu i płakał w poduszkę, a ja ciągnęłam wszystko dalej. Co spowodowało ciąg koszmarnych sytuacji. Ksiażka bardzo dobra, niesamowity talent obserwacyjny, no i oczywiście literacki.

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Gej na Teneryfie, pedał w Lubiewie

    Rafal Kaminski

    Miało być śmiesznie, wyszło jak zawsze. Oto na rynku pojawiła się książka, która środowisko gejowskie opisuje inaczej. Nie ma tu miejsca na konwenanse. Lubiewo istnieje naprawdę, to jedna z naturystycznych plaż, którą w szczególności upodobali sobie polscy i niemieccy geje. "Lubiewo" pokazuje środowisko gejowskie, bez upiększeń, z brutalną prawdą. Tutaj każdy jest przegięty i chce zaliczyć jak największą liczbę kochanków. Nie ma mowy o typach macho czy metroseksualnych chłopakach. Tutaj gej oznacza pedał. Seks staje się głównym sensem życia dla tych osób. Chodzą nocą po parkach, aby wyrwać kogoś na seks. Nie musi to być inny gej, wystarczy nawet jakiś pijak, któremu będzie można 'zrobić dobrze'. Spragnieni seksu czatują w toaletach na obiekty swojej chuci. Ci bardziej przedsiębiorczy jadą do Lubiewa, by tam na plaży podrywać każdego i uprawiać z nim seks na wydmach. To wielkie emocje, bo takich kochanków łapie straż morska. Lubiewo przyciąga nieudaczników i odludków. Prawdziwi geje urlop spędzają na Teneryfie lub w Egipcie, przegięte ciotki z obskurnych miast jadą na wymarzone wczasy do Lubiewa. Brutalna i kontrowersyjna literatura.

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    To se ne wrati

    Łukasz Gajek

    Polecam! Wrocław i pewne miejsca wiele zyskały w moich oczach po przeczytaniu książki, uzmysłowiły mi istnienie "innego" świata! Nader ciekawe słownictwo dowodzi kunsztu pisarskiego autora, któremu składam gratulacje!

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Polecam

    Maciek Taraday

    Witkowski nie pokazuję nam "lukrowanego świata" i nie zachęca do akceptacji... Nie mówi co mamy robić. Pokazuję, że świat jest różnorodny. Uczy tolerancji!

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Niezłe (2005-04-07)

    kasia dominiak  Więcej o recenzencie

    Książka jak żadna inna... To, co dawno mi się nie zdarzyło.... Czytając, nienawidziłam tej książki, ale nie mogłam się oderwać. Jestem w stanie uwierzyć, że to wszystko się zdarzyło, choć nie jest łatwo. Jednym zdaniem: przeraża, ale fascynuje. Polecam wszystkim.

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Radykalnie

    Remigiusz Grzela

    Powieść Michała Witkowskiego "Lubiewo" - o której głośno było jeszcze zanim się ukazała, jak zresztą o wszystkim, co kontrowersyjne - jest bez wątpienia jedną z bardziej radykalnych, i to pod każdym względem, jakie opublikowano w ostatnich latach. Nazwałbym ją prozą za wszelką cenę - bo Witkowski sprzedaje w niej wszystko, również siebie, czyniąc siebie jednym z jej bohaterów. A mowa przecież o powieści, która pokazuje życie podstarzałych homoseksualistów, którzy ze łzawym okiem wspominają okres PRL-u. Używając języka Witkowskiego jest to powieść o "ciotach", a nie o gejach, czyli o tych, którzy w przeciwieństwie do stylizowanych bywalców klubów, stoją w parkach, przed szaletami, czyli na tak zwanych pikietach. Bohaterowie tej powieści, którzy nazywają siebie żeńskimi imionami: Patrycja czy Lukrecja, pochodzą raczej z nizin społecznych, seks jest dla nich czymś w rodzaju hazardu i jest tym lepszy, im bardziej ryzykowny, a już najlepszy jest seks z lujami, czyli pijanymi heteroseksualistami. Witkowski opowiada o "ciotowskim" Wrocławiu. Autor Lubiewa jest, i tu nie ma najmniejszej wątpliwości, znakomitym pisarzem. Nie dziwi więc, że książka tak szybko również zainteresowała krytyków. Tylko jednego dnia o "Lubiewie" pisała w Gazecie Wyborczej Kinga Dunin i wspominał je w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" poeta Ryszard Krynicki. Dunin rozprawiła się z tymi krytykami, którzy uznali, że Witkowski odmalowując portret odrażających "ciot", wspiera homofobię. Swój felieton zatytułowała "To nasz cyrk i nasze cioty". Nazwała "Lubiewo": "obrazem społeczeństwa, do którego należymy bez względu na orientację seksualną i poziom grzeszności", uznając jednak prozę Witkowskiego za obyczajową prowokację. Ryszard Krynicki mówił zaś, że podobają mu się krótkie teksty, "pisane, zdaje się, pod wpływem Mirona Białoszewskiego." Witkowski znakomitym pisarzem jest. Swoją powieść napisał radykalnym i ostrym językiem, wypełnił radykalnym dowcipem, radykalnie traktując temat, wzdychając do czasów, kiedy zaczepiało się lujów przed blaszanym szaletem. Dzisiaj to już nie to, co dawniej. Wprawdzie paru przez to zginęło, paru zmarło na AIDS, ale to były czasy... Kinga Dunin ma rację. Może "Lubiewo" nie jest obrazem społeczeństwa, ale obrazu tego na pewno dopełnia. Mówi o czasie "zakazanym", o homoseksualistach, którzy żyli w ukryciu. To, że nie byli widoczni, nie znaczy, że w ogóle ich nie było. Witkowski przeraża opisem tego świata, który zdaje się być samym dnem piekła (choć może dla niektórych raju). Nawet, kiedy śmieszy jakąś opowieścią, natychmiast też przeraża - bo za tymi anegdotami kryją się strach, samotność, odrzucenie, śmieszność, zakłamanie, patologiczna rodzina, dzieciństwo, o którum chce się jak najszybciej zapomnieć, próby samobójcze, próby poradzenia sobie z własną tożsamością. Na zewnątrz konwencja, maska, autokreacja, śmiech z siebie, przegięcie, czyli na zewnątrz Lukrecja, ale czujemy, że gdzieś pod skórą jest o wiele więcej. Boleśniej. I mocniej. Ryzyko i przygody zabijają to, co czasem dociera do świadomości. Pytanie jednak, czy zostali zepchnięci na margines życia, czy też znaleźli tam dla siebie poczucie bezpieczeństwa, w swoim, dziwnie hermetycznym świecie. Jest zresztą w tej powieści mocno przerażający fragment: "Wcale nie chcą być kobietami, chcą być przegiętymi facetami(...) W ich języku spełnienia nie istnieją. Znają tylko takie wyrazy jak głód, niespełnienie, zimny wieczór, wiatr i chodź. Stałe przebywanie w wyższych rejonach dna, między dworcem, najnędzniejszą pracą, a parkiem, w którym był szalet. Można nawet powiedzieć, że był to jakiś zafajdany środek świata. Okazuje się, że dno ktoś specjalnie dla nich wymościł trocinami i szmatami. Wcale wygodnie."

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Fantastyczne!

    Inna Malina

    Od dawna nie czytałam takiej książki. Po raz kolejny widzę, że są tuż obok mnie "inne światy", a ja ich wcale nie widzę, ale cieszę się, że ktoś mi je pokazuje. Przez takie ksiązki nabiera się więcej tolerancji i budzą się różne uczucia. Książkę się czyta świetnie - mnie niesamowicie wciągnęła i chociaż wisiał nade mną tekst z łaciny, domagający się rychłego przetłumacznia, to przeczytałam jednym tchem. Zarówno mojej Mamie, jak i mnie książka się bardzo podoba. Jest ciekawie napisana, bo te krótkie rozdziały, wtrącenia z mejli internetowych i te opowiadania o "Ciotach" i to, co się dzieje w Ich świecie, a ja tego nie widzę, ale teraz inaczej patrzę i cieszę się, że ta książka została napisana i przeze mnie przeczytana.

    (1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Czytajcie Lubiewo!

    Katarzyna Lejman

    Takiej prozy rzeczywiście radykalnej i genialnej językowo, świeżej i w gruncie rzeczy niepretensjonalnej nikt dawno w Polsce nie napisał. Kto naprawdę lubi literaturę i jej smaki znajdzie w "Lubiewie" wszystko, co w polskiej literaturze najlepsze: jakieś echa Gombrowicza, Białoszewskiego, podszyte estetyką z "Murów Hebronu". To się czyta - znakomita, mięsista proza, okazuje się, że można jeszcze coś opowiedzieć i z wielkim talentem zrobił to Witkowski. Czytajcie Lubiewo!

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Jest świetna... (2005-01-17)

    Damian Sciebura  Więcej o recenzencie

    Przeczytałem tę książkę i naprawdę mi się spodobała. Autor naprawdę bardzo dobrze pisze. Pozdrawiam i zachęcam do czytania.

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Książki - Zapowiedzi - zamów już dziś!

    Książki - wszystkie zapowiedzi »

    Książki - Nowości - polecamy!

    Książki - wszystkie nowości »

    Książki - Promocje - kupuj i oszczędzaj!