Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Ludowy akt miłości
Średnia ocena z 5 recenzji
(Dodaj własną)
- Autor:
-
James Meek
- Tytuł oryginału:
- The People's Act of Love
- Wydawnictwo:
-
WAB
, Czerwiec 2007
- Seria:
-
Don Kichot i Sancho Pansa
- ISBN:
- 978-83-7414-275-5
- Liczba stron:
- 456
- Wymiary:
- 125 x 195 mm
- Tłumaczenie:
-
Maciej Ignaczak ,
Piotr Siemion
- Sprawdź inne tytuły:
-
James Meek
Rosja, rok 1919. Samarin, uciekinier z obozu pracy, trafia do niewielkiej syberyjskiej wioski. Białogwardziści już opuścili te ziemie, rewolucja jeszcze tu nie dotarła. Okolice zamieszkują sfrustrowani żołnierze czescy i członkowie chrześcijańskiej sekty kastratów, kierowanej przez charyzmatycznego przywódcę. Pojawienie się tajemniczego Samarina intryguje i niepokoi mieszkańców osady, a gdy zamordowany zostaje miejscowy szaman, podejrzenia przybierają na sile?
Bestsellerowy Ludowy akt miłości to współczesna epicka opowieść o pragnieniu i poświęceniu. James Meek, który w latach dziewięćdziesiątych XX wieku mieszkał w Rosji, z olbrzymim wyczuciem i wiedzą historyczną opisuje wewnętrznie niejednorodną społeczność, w której fanatyzm, okrucieństwo i terror postrzegane są jako konieczność na drodze do rewolucyjnej odnowy.
Powieść Meeka błyskawicznie odniosła międzynarodowy sukces, przetłumaczono ją na ponad dwadzieścia języków, a jej nakład przekroczył pięćdziesiąt tysięcy egzemplarzy. Książka otrzymała prestiżową Nagrodę Ondaatje, była także nominowana do Nagrody Bookera.
- Ludowy akt miłości
- Autor:
-
James Meek
Mocna, brutalna proza
(2010-01-04)
MateuszF84
Więcej o recenzencie
James Meek napisał emocjonującą powieść, pełną barwnych postaci i dramatycznych wydarzeń osadzonych w surowej Syberii. Do małego miasteczka rządzonego przez brutalnego i despotycznego kapitana Matulę, który nad to uzależniony jest od kokainy trafia tajemniczy uciekinier z obozu pracy - rewolucjonista Samarin. Wtedy do tej małej społeczności wtarga chaos. Cała historia jest niesamowicie napisana. Konstrukcja powieści jest genialna i wciągająca. Teraźniejszość przeplata się z historią, surowe opisy przyrody z gorącą namiętnością. Atmosfera jest gęsta i przytłaczająca, pełna dramatycznych i heroicznych wydarzeń. Bohaterowie z krwi i kości, pełni uczuć i wewnętrznych dramatów. Do tego dochodzi pełne ironii poczucie humoru autora.
"Ludowy akt miłości" to książka którą zapamiętuje się na długo i często do niej wraca.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Prawdziwa, gęsta i soczysta proza
(2009-01-06)
finnegan7
Więcej o recenzencie
Wszystko tu jest nieprawdopodobne: Anglik, który pisze tak "rosyjską" książkę, historie w niej zawarte, styl i gęstość języka, głębia pytań, które się wbijają w czytelnika, napięcie godne Dostojewskiego i Chandlera w jednym. A jednak owo nieprawdopodobne zbiega się w tomie mistrzowskiej prozy, w pisarskim akcie doskonałości. Obserwujcie tego pisarza pod jego piórem będzie się jeszcze działo...
(4 z 4 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Niezła stylizacja, ktora przekracza swoje ograniczenia
(2007-07-17)
Agata
Pyzik
Więcej o recenzencie
Biorąc do ręki „Ludowy akt miłości” Jamesa Meeka miałam jak najgorsze obawy. Pisać powieść a la XIX-wieczny rosyjski realizm i zrzynać z Dostojewskiego, będąc Anglikiem urodzonym, w latach 60. XX wieku? Warsztat i sprawność, która kazała się rzeszom czytelników zachwycić taką np. parafrazą Dickensa w wykonaniu Michela Fabera w „Szkarłatnym płatku i białym” nie zmienia faktu, że nie mamy do czynienia z „nowym Dickensem”, który był jeden i niepowtarzalny. Dodatkowo Faber ma punkt za pochodzenie z tego samego obszaru językowego, co jego wielki poprzednik. Natomiast Meek, piszący o pokłosiu rewolucji październikowej w Rosji (mamy rok 1919), nie ma takiego parasola. Autor skupia się na zapadłej mieścinie na Syberii, Jazyku, zbierającym członków sekty religijnych odszczepieńców, niedobitki białogwardzistów, w tym sporą ilość eksmitowanych na nieludzką ziemię Czechów. W oczekiwaniu na ostateczny tryumf czerwonych (biorąc pod uwagę odległości w Rosji, wszystko trwa miesiącami), realizują się losy grupki bohaterów dramatu. To rzadko dziś spotykane, pełnokrwiste, wielowymiarowo nakreślone postaci. Katalizatorem wydarzeń w wiosce jest Samarin, stylizowany na katorżników – bandziorów i arystokratów ducha w jednym z prozy Dostojewskiego. Jest i kobieta – Anna Pietrowna, protofeministka, zważywszy na jej pasje – fotografię i niezależność (wliczając w to seks pozamałżeński). Jest sekta kastratów i jej jurodiwy przywódca, Bałaszow. Jest potworny kapitan Matula, kokainista, okrutnik i psychopata. Jest wreszcie postać sierżanta Mutza – Czecha żydowskiego pochodzenia, który jest filtrem, prześwietlającym wszystkie pozostałe postaci.
Jest tu też refleksja nad triumfującym wtedy powoli bolszewizmem, nad nieludzkością tego systemu, ale właściwie również każdego innego systemu, jaki się pojawia w Rosji. Tajemnica Rosji pozostaje nieprzenikniona – to monstrum, które każdą ideologię strawi, wytraci miliony swoich dzieci, ale zaraz się z tego otrząśnie i przetrwa, zapewne w oczekiwaniu na następne katastrofy.
Wszyscy w tej książce są połączeni ze sobą zagmatwanym, chaotycznym splotem relacji. Dla Meeka, dziennikarza, który spędził w Rosji niemal 10 lat jako reporter, Rosja nie kryje nie tajemnic, ale nie próbuje pisać swojej powieści z perspektywy swojaka. Raczej podtrzymuje intrygującą obcość, która sprawia, że dobrze w Polsce obecna, za sprawą Dostojewskiego i Tołstoja, tradycja wielkiej powieści rosyjskiej, ulega osobliwej dekonstrukcji. Kontury zdarzeń się rozmywają, wielkie okrucieństwa, ale i wielka dobroć, zdają się równie iluzoryczne. Meekowi udała się rzadka sztuka stworzenia bohaterów z krwi i kości, chociaż jego opowieść co i rusz obfituje w nieprawdopodobieństwa, podważające wiarygodność fabuły. Jednak im bardziej nie dowierzamy, tym głębiej wchodzimy w materię powieści, tym bardziej obchodzą nas bohaterowie. Jest tajemnicą dobrej literatury, w jaki sposób do tego dochodzi.
(7 z 10 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji