M jak morderstwo, H jak Hitchcock
(2010-08-03)
Miłośniczka kina
Więcej o recenzencie
"M jak morderstwo" to jeden z najlepszych filmów Alfreda Hitchcocka. Scenariusz, bogaty w zaskakujący przebieg wydarzeń oraz odrobinę humoru, jest genialny. Dodatkowym wyzwaniem dla Hitchcocka było to, że cała fabuła rozgrywa się w jednym mieszkaniu - jednak reżyser wybrnął z tej "pułapki". W "M jak morderstwo" mamy wszystko - zbrodnię, blondynkę (świetna Grace Kelly!), zazdrość, szantaż oraz bohaterkę niesłusznie oskarżoną o zbrodnię. Świetna rola Raya Millanda, który w swej grze i mimice twarzy do złudzenia przypomina mi Jamesa Stewarta. Rola trzeciego "ogniwa" przypadła Robertowi Cummingsowi, którego fani Hitcha pamiętają w innym filmie mistrza, "Sabotażu". Podsumowując, głównym atutem filmu jest intryga. Czy prawdziwy winny zostanie ukarany? Oczywiście reżyser zadbał o napięcie i trzyma nas w niepewności do samego końca.
(1 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji