Mała szansa
okładka: twarda
nośnik: druk
liczba stron: 96
Ocena klientów:
Marzec 2010 - "Tata właśnie wyjeżdżał na wojnę" - tak zaczyna się ta historia. Nie jest to jednak książka o wojnie, ale o jej konsekwencjach, o trudnych do opanowania emocjach, o strachu i o rozłące. O tym wszystkim opowiada Kiki. Jej ojciec, lekarz, właśnie po raz kolejny wyjeżdża do dalekiego kraju, w...
Pełny opis produktu...
Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".

zamknij
Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Mała szansa
Ocena klientów. Nadesłano 1 recenzję
(Dodaj własną)
- Autor:
-
Marjolijn Hof
- Wydawnictwo:
-
Hokus-Pokus
, Marzec 2010
- Seria:
-
Z Tulipanem
- ISBN:
- 978-83-60402-26-9
- Liczba stron:
- 96
- Wymiary:
- 140 x 210 mm
- Sprawdź inne tytuły:
-
Marjolijn Hof
"Tata właśnie wyjeżdżał na wojnę" - tak zaczyna się ta historia. Nie jest to jednak książka o wojnie, ale o jej konsekwencjach, o trudnych do opanowania emocjach, o strachu i o rozłące. O tym wszystkim opowiada Kiki. Jej ojciec, lekarz, właśnie po raz kolejny wyjeżdża do dalekiego kraju, w którym toczą się walki. Kiki boi się o niego. Wie, że ojcu grozi niebezpieczeństwo. Przecież w każdej chwili może go dosięgnąć zabłąkana kula... W oczekiwaniu na powrót ojca Kiki podejmuje irracjonalną grę, która - jak śmieszne wróżby, wymyślane dla odczarowania złych sytuacji - ma sprawić, że ojciec wróci do domu cały i zdrowy. "Postanowiłam przemyśleć dokładnie sprawę pomniejszania lub powiększania szans. Nie znałam nikogo, komu zmarł tata oraz zdechł pies. To się raczej nie zdarza. Mama nazwałaby to małą szansą. Jeszcze mniejszą szansą było spotkanie kogoś, komu i umarł ojciec, i zdechły pies oraz mysz".
Książka objęta patronatem Merlin.pl
- Mała szansa
- Autor:
-
Marjolijn Hof
Poruszajaca, doskonała
(2010-03-09)
Kri
Więcej o recenzencie
Pewnie to się wyda dziwne, że prawie 40-letnia kobieta płacze po przeczytaniu książki dla dziesięciolatków (która to książka nie jest ani “Małą księżniczką” ani “Tajemniczym ogrodem”). A jednak się stało. Rozpłakałam się. Uprzedzam, na pewno nie grozi to dziesięcioletnim czytelnikom “Małej szansy”. Oni na pewno po lekturze pomyślą sobie, że ta Kiki jest świetną dziewczyną i chętnie by się z nią zaprzyjaźnili. A ja zapłakałam chyba z powodu geniuszu autorki. Opisana w książce historia dziesięciolatki z Holandii, której tato - lekarz wyjeżdża na wojnę, naprawdę nie zawiera zbędnego słowa. W tej książce właściwie niewiele się dzieje. Uczucia i emocje bohaterki i jej mamy nie są nazwane. Dowiadujemy się o ich sile, kiedy Kiki trzyma nad balustradą swojego psa, a jej mama - płacze długo w noc. Nie ma tam spektakularnych dramatów, wyznań miłości. Jest dziecięcy bunt, bezradność. Genialne opisany sposób na zaczarowywanie losu jest opisany ze znakomitym wyczuciem wyobraźni i emocji wchodzącego w coraz bardziej skomplikowany świat, młodego człowieka. Książka jest unikatowa, bo wypełnia lukę między słodko-lukrowanymi opowieściami o dziewczynkach oraz mega-niegrzecznych chłopcach a powieściami o pierwszych pocałunkach dla dorastających panienek. Sięgając pamięcią 30 lat wstecz przypomniała mi się malutka książeczka “Jak ty piszesz, Kotten” Marity Lindquist, w podobnie kameralny i empatyczny sposób opisująca świat emocji już prawie nastolatka. Polecam, nie tylko dla dziesięciolatków.
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji