Koszyk pusty
Nasza cena: 27,99 zł
Cena rynkowa: 29,9 zł
Co to jest cena rynkowa?
Oferujemy ceny niższe od średnich rynkowych. Na naszych stronach, obok ceny, po której towar można w Merlinie kupić, informujemy także o tzw. cenie rynkowej. Cena rynkowa jest obliczana na podstawie znajomości średnich marż hurtowych i detalicznych obowiązujących w Polsce dla danej grupy towarów, w normalnym obrocie, czyli gdy towar nie jest objęty specjalną promocją producenta lub dystrybutora. W przypadku książek często jest to cena drukowana na okładce przez wydawcę. Znając jednak realia rynku zastrzegamy, że możesz spotkać daną książkę, płytę czy inny towar zarówno taniej, jak i znacznie drożej. Mamy jednak nadzieję, że informacja o tym, ile mniej więcej kosztuje towar w innych sklepach, będzie dla Ciebie ważną wskazówką przy decyzji o zakupie, np. przy obliczeniach, od jakiej wartości zamówienia nasze upusty równoważą koszt przesyłki.
Towar w magazynie, powinniśmy wysłać go w ciągu 24 godzin (1 dzień roboczy).
wysyłamy w ciągu 3-5 dni roboczychTowaru nie mamy w magazynie, sprowadzamy go w ciągu max 5 dni roboczych.
wysyłamy w ciągu 7 lub 14 dni roboczychTowaru nie mamy w magazynie, sprowadzamy go w ciągu max 14 dni roboczych.
towar trudno dostępny, do 21 dniTowar sprowadzany zza granicy lub produkowany pod zamówienie.
w sprzedaży od ...To zapowiedź, którą możesz już zamówić. W podanym terminie pojawi się
w sprzedaży.
Towar chwilowo wyczerpany u dostawców, ale możesz go zamówić.
W podanym terminie pojawi się ponownie w sprzedaży.
Towar wyczerpany, nie można go obecnie zamówić.
24 godz.

Koszyk pusty
Chcę otrzymywać korespondencję o pozycjach tego autora.
Lipiec 2011 - On - życiowy nieudacznik. Ona - kobieta bez przyszłości. Połączy ich uczucie, które przeciwstawi się światu.
Henryk Woźny to były górnik, który wiedzie życie miałkie i bezcelowe. Większość dnia spędza na pilnowaniu upadającego zakładu pracy i dokarmianiu bezdomnego psa. Z żoną nic go...
Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".
Średnia ocena z 2 recenzji (Dodaj własną)
FabrykaRecenzji Więcej o recenzencie
Kiedy polski autor usiłuje miłość wcisnąć w kontekst społeczny, zwykle zbyt mocno dociska kolanem i – owszem – szafa się zamyka, ale w mig odpadają jej plecy. Botwina napisał powieść o trudnej, niemożliwej prawie miłości dwojga outsiderów: ćpunki (żony - jakżeby inaczej – narkomana) oraz portiera, byłego górnika. Jakkolwiek sztampowo by to nie brzmiało – to tylko pozory. Bohaterowie okazują się prawdziwi gdyż autor posiada ostre i przenikliwe „społeczne oko”, a i z psychologią mu po drodze. Nie ma w książce mowy o standardowym u nas ujęciu a la „jak państwo ze sfer wyobrażają sobie, jak to ten lud sobie żyje, och!”. Jest to opowieść prawdziwa. Co ciekawe „lud” nie jest też schematycznie ludowo-sztampowy w swej prawdziwości, co również grozi w podobnych wypadkach. Cierpienie tchnie realnością, zobojętnienie tymże cierpieniem i próby otrząśnięcia się z niego – w całej swej nieudolności i braku konsekwencji – często porażają. Równie mocno i dotkliwie jak ich nierozłączna siostra – samotność. Nie tyle w tłumie, co w otoczeniu „bliskich”. Wobec tego wszystkiego zaskakujące wydaje się, iż to właśnie pogodą ducha narkomanka i tirówka w jednej osobie pociąga ku sobie kochanka – pancerz, jaki musiała wytworzyć, by móc trwać, zdołał ową właśnie pogodę ochronić. Pogodę ducha, dodam, mocno na kredyt. Szczęście nie trwa długo – mimo skutecznej początkowo próby zerwania z tym, co przedtem, przychodzi im płacić wysokie za przeszłość rachunki. Mają więc do wyboru: poddać się i wrócić do tego, co było, lub działać, by móc trwać w nowym, w lepszym. W czymś, co – z uwagi na wszelkie okoliczności, zaszłości, ograniczenia zdawać im się musi snem. Snem zaledwie i aż. Snem, czyli tytułową małą wiecznością. Okazuje się, że można jednak napisać w Polsce powieść o miłości i nie musi ona mieć nic wspólnego z bestselerowym mydłem i powidłem a la „Otyłość nad rozlewiskiem” itp. Można poskąpić ckliwości zastępując ją zwyczajnością, da się ominąć infantylizm psychologiczny w budowaniu postaci, zastępując go realizmem, można też pisać o seksie tak, że ani czytelnik pąsowieć nie musi, ani rechotać nad nieudolnością opisu. Nawet niejaki naturalizm charakteryzujący niektóre te fragmenty jest uzasadniony okolicznościami, nienatrętny. Budowa powieści – siedem części nawiązujących (nie posuwam się za daleko?) – nasuwających na myśl wiadomą księgę – może sugerować, iż miłość łącząca bohaterów nie z tego świata pochodzi, co poza „zinteresowanymi” niezauważalne dla innych. Pewnie dlatego, że ich uczucie to i wzniosłe jest, i prozaiczne jednocześnie. A dostrzec je mogą tylko Oni - są mikrocząsteczkami tej warstwy, która przecież – w standardowym przekazie – żre (jak ma co), pije (j.w.), gzi się (ibidem), kradnie (jak się uda) i jeszcze się roszczeniowo leni (por. nasza prasa codzienna). Prawdziwe uczucie zarezerwowane jest zaś dla tych lepszych, bo tylko w ich przypadku miłość zwycięża wszystko. Czy udaje się to jednak uczuciu bohaterów „Małych wieczności”? Najlepiej sprawdzić samemu.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
mól książkowy
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Kolejna historia miłości, która nie ma racji bytu, jest nieakceptowana przez środowisko, a jej bohaterowie mimo wszystko walczą o przetrwanie uczucia. Takich opowieści było już wiele. On – nieudacznik w średnim wieku, były górnik,żonaty,ale niezbyt spełniony u boku żony. Ona – piękna i młoda, ale uzależniona od narkotyków. Wszystko się zmienia, gdy Anna poznaje Henryka. Okazuje się, że nadają na tych samych falach, oboje są spragnieni miłości, czują się tak samo nieszczęśliwi. Stają się sobie coraz bliżsi - jednak każde boi się zrobić krok w stronę tego czego naprawdę pragną. W końcu ich miłość staje się faktem,Anna rzuca narkotyki, żona Henryka przez długi czas niczego nie podejrzewa, a gdy ich związek wychodzi na jaw, jest gotowa mu wszystko wybaczyć. Po pewnym czasie spotkania Ani z Henrykiem stały się dla mnie udręką. Ich zachowanie, rozmowy są przewidywalne do bólu, po prostu nudne, a sami bohaterowie mało wyraziści. Nie wiem jaki był zamysł autora - czy chciał napisać kryminał, powieść psychologiczną - a może romans? W moim odczuciu wyszła słabo dopracowana mieszanka. Stawiam jednak jedną gwiazdkę za pokazanie, że miłość jest ślepa i często może zawładnąć dwojgiem ludzi pochodzących z różnych środowisk, że różnica wieku nie ma znaczenia, i że dla ocalenia miłości osoby zakochane potrafią zrobić bardzo wiele.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

























