-
-
-
Brisingr
- Christopher Paolini
-
cena:
38,99
zł
-
-
Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Malowany człowiek, księga I
Średnia ocena z 19 recenzji
(Dodaj własną)
- Autor:
-
Peter Brett ,
Peter V. Brett
- Wydawnictwo:
-
Fabryka Słów
, Listopad 2008
- ISBN:
- 978-83-7574-057-8
- Wymiary:
- 125 x 205 mm
- Sprawdź inne tytuły:
-
Peter Brett ,
Peter V. Brett
Zaszczuta i zdziesiątkowana ludzkość przeklina noc. Z każdym zmierzchem, w oparach mgły, nadchodzą opętane żądzą mordu bestie. Przerażeni ludzie chronią się za magicznymi runami. Usiłują wymodlić dla siebie i najbliższych kolejny dzień życia. Rzeź ustaje bladym świtem, gdy światło zapędza demony z powrotem w Otchłań.
Rosną odległości między pustoszejącymi osadami. Wydaje się, że nikt ani nic nie zdoła powstrzymać otchłańców, kładąc tym samym kres zagładzie. W tym dogorywającym świecie dorasta troje młodych ludzi. Bohaterski Arlen, przekonany, że większym od nocnego zła przekleństwem jest strach przepełniający ludzkie serca. Leesha - jej życie zrujnowało jedno proste kłamstwo - nowicjuszka u starej zielarki, bardziej chyba przerażającej od krwiożerczych potworów. I Rojer, którego los na zawsze odmienił wędrowny minstrel, wygrywając mu na skrzypkach skoczną melodię.
Tych troje ma coś wspólnego - są uparci i przeczuwają, że prawda o świecie nie kończy się na tym, co im powiedziano. Czy odważą się jej poszukać, opuszczając chroniony runami azyl?
- Malowany człowiek, księga I
- Autor:
-
Peter Brett ,
Peter V. Brett
Bez szału!
(2010-10-04)
p3nny
Więcej o recenzencie
Czytając recenzje internautów mogę zgodzić się jedynie z tym, że książkę czyta się jednym tchem, ale nie wynika to bynajmniej w mojej ocenie z faktu, że książka jest tak wspaniała, że nie można się oderwać. Przyczyn szybkiego czytania upatrywałbym bardziej w prostocie książki, skomplikowaniu fabuły równemu zeru, niestety. Pomysł fajny, jednak z tytułowym malowanym człowiekiem mamy do czynienia dopiero w środku drugiego tomu (bardzo krótkiego tomu), do tego czasu stykamy się z przygodami trójki bohaterów, które w zasadzie poza losami jednego nijak maja się do tytułowego bohatera. Oczywiście jeśli za przygody uznamy cyrkowe popisy Rojera Bezpalcego i próby ochrony cnoty przez Leeshe (od czego ja osobiście jestem bardzo daleki). To czego było za dużo w tej książce to opisów bohaterów i tego co robili zanim wszyscy się spotkali, w zupełności wystarczyłby krótki rozdział o każdym z bohaterów i w czwartym mogliby się już spotkać, a tak mamy lanie wody (cały tom) o tym jak to Leesha zbiera zioła, a Rojer mimo braku palców usiłuje nauczyć się żonglować i w zasadzie koniec pierwszego tomu. Poza Arlanem żadna z postaci mnie nie przekonała, a ich losy szczegółowo opisywane uważam za zbędne. Książka opisuje walkę z demonami, ale napięcia nie ma żadnego, bo i skąd ma się brać skoro z demonami walczą dzieci, a pisanie że pazur demona przeleciał o dwa cale od głowy bohatera to troszkę za mało by wzbudzić trwogę w czytelniku jak na dzieło, które podobno jest bestsellerem... Ogólnie moje wrażenie to niesmak po fajnym pomyśle i raczej słabym jego wykonaniu. Książka bardziej dla dzieci i gimnazjalistów niż dla kogoś, kto szuka jakiegoś przesłania czy zapierających dech w piersiach przeżyć, a szkoda...
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Miłe zaskoczenie...
(2009-08-16)
Paweł
Małkowski
Więcej o recenzencie
Do lektury zasiadłem z neutralnym nastawieniem, z myślą że nie zaskoczy mnie niczym ciekawym... po przeczytaniu pierwszych dwustu stron byłem tego prawie pewien. Rutyna i brak upragnionej akcji. Jednak z czytaniem dalszych rozdziałów zostałem mile zaskoczony, losy bohaterów zaczęły się w ciekawy sposób "zazębiać" a miejscami akcja przybierała nieoczekiwany obrót. Drugi Tom przeczytałem na jednym oddechu. Jedyne czego według mnie zabrakło to dokładniejszy opis "Odchłańców", czyli bestii z którymi ludzkość walczy od tysięcy lat. (a w zasadzie dopiero zacznie). Poza tym przydało by się bardziej opisać (mówiąc bardziej mam na myśli chociaż trochę) ich świat, cechy oraz zachowanie, które chwilami sprawia że wsadzamy nos głębiej w książkę. Z czystym sumieniem mogę polecić tę pozycję wszystkim czytelnikom mającym ochotę na coś nowego, coś co na pewno po przeczytaniu nieprzestanie nas zmuszać do wracania i rozmyślania o dalszych losach Shar'Dama Kar (wybawiciela), jego przyjaciołach oraz ludzkości i "Świętej Wojnie", która tak naprawdę dopiero teraz się rozpoczęła.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Marność...
(2009-06-28)
Adam
Celej
Więcej o recenzencie
Na baczności się miej Wędrowcze, zanim karty tej księgi przerzucać zaczniesz, bo jeśli wiarę dasz podszeptom nieszczerym... jeśli by uwierzyć w blichtr i piórka w jakie przystroili tej książce spece od reklamy Fabryki Słów i zaprzyjaźnione z nimi portale, to mogło by się zdawać, że oto mamy do czynienia z wydarzeniem przełomowym w literaturze fantasy - nic jednak bardziej mylnego. Jeśli by myśleć życzeniowo, to książka owa powinna być przesycona mrocznym klimatem, przytłaczającym człowieka na każdym kroku, rzetelną i konsekwentną wizją świata, a przede wszystkim wiarygodnym studium psychiki człowieka w świecie na krawędzi zagłady. Tego jednak tam nie ma, a przynajmniej ja tego tam nie znalazłem. Zamiast tego znalazłem książkę banalną, wtórną, schematyczną i na wskroś przewidywalną. Autorowi nie tylko wymyka się z rąk koncepcja świata, ale także relacje międzyludzkie. Bawi mnie natomiast często opisywane zachłyśnięcie się nią w "jeden wieczór"... Nic dziwnego, po tym co Fabryka Słów zrobiła z wielkością marginesów i czcionki, czyniąc skład tekstu cechujący raczej książki dla dzieci - nie ma się co dziwić, że czyta się to jednym tchem. A jak by tego było mało, rozbili pierwszą część trylogii, robiąc z niej dwa tomy, jeden rozdęty do granic możliwości i drugi broszurowy, co odbiło się ze szkodą na spójności całej fabuły.
(6 z 6 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Dobre czytadło
(2009-06-01)
Cowboy Bebop
Więcej o recenzencie
Piszę recenzję po przeczytaniu I i II części, ponieważ w oryginale jest to jedna książka (kochane polskie wydawnictwo ją podzieliło dla mamony). Będzie krótko, bo sesja się zbliża i uczyć się trzeba. Tak więc książka jest przyjemną lekturą, jeśli nie masz nic innego do roboty. szybko się czyta, w momencie kiedy akcja się rozwinie to naprawdę jest ciekawie (no, może poza motywem Rojera). Jednak nie można tej książki traktować jako coś bardziej ambitnego - wtedy robi się z tego chłam. Jeśli nie macie nic do czytania i chcecie poczytać nieco banalne i przewidywalne, ale zgrabnie napisane losy super-herosów, których już w 1 części nikt nie jest w stanie poczytać (przypominam, że ma to być trylogia). To jak najbardziej polecam. jeśli liczycie na coś więcej to zdecydowanie odradzam, bo nawet dobrze zapowiadający się mroczny klimat rozłazi się gdzieś w środku książki i pozostaje lekki niesmak.
podsumowując: plus za to, że przyjemnie się czyta (mimo, że nie przepadam za tego typu książkami). Minus za to, że autor miał zapędy do zrobienia czegoś głębszego (co miejscami widać) i jak najbardziej mu nie wyszło.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Przeczytaj wszystkie recenzje
(19)