Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Mama Mu buduje
Średnia ocena z 3 recenzji
(Dodaj własną)
- Autor:
-
Jujja Wieslander ,
Tomas Wieslander
- Wydawnictwo:
-
Zakamarki
, Wrzesień 2008
- ISBN:
- 978-83-60963-36-4
- Wymiary:
- 225 x 300 mm
- Ilustracje:
-
Sven Nordovist
- Sprawdź inne tytuły:
-
Jujja Wieslander ,
Tomas Wieslander
Czy krowy potrafią budować? I to w dodatku domki na drzewie? Mama Mu jak zwykle dowiedzie, że niemożliwe jest możliwe, szczególnie jeśli wyznaje się zasadę: 'To nic, że gwóźdź jest krzywo wbity. Domek i tak jest znakomity!'.
Pan Wrona nie byłby sobą, gdyby z wyższością nie skrytykował budowli Mamy Mu i nie zaczął popisywać się własnymi budowniczymi umiejętnościami. Jak wyglądać będzie jego architektoniczne cudo?
- Mama Mu buduje
- Autor:
-
Jujja Wieslander ,
Tomas Wieslander
Bohaterka doskonala
(2011-02-21)
sukiennica
Więcej o recenzencie
W zalewie krzykliwych ksiazeczek z super marketow seria o Mamie Mu jest prawdziwa perelka.
Nie bez powodu dziecieca literatura skandynawska cieszy sie dobra renoma. Mama Mu jest
zgodnie z tym co mowi Pan Wrona- bardzo dziwna krowa. Powiem wam sekrecie, ze Pan Wrona
do tuzinkowych tez nie nalezy. To co ich laczy to przyjazn czyli ta najwazniejsza rzecz na swiecie.
Mama Mu konsekwentnie przelamuje wlasne ograniczenia. Uczy sie plywac, jezdzic na rowerze, na sankach,
budowac dom na drzewie, wspinac sie na drzewo, tanczyc....
Lista jej niezwyklych poczynan jest dosyc dluga...
Na dobry poczatek wydawnictwo Zakamarki zaserwowalo nam polskie wydanie paru ksiazeczek z tej
popularnej serii. Niech mu za to czesc i chwala, bo kto jak kto ale Mama Mu stanowczo zasluguje na poznanie.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Świetna zabawa
(2009-10-21)
montgomerry
Więcej o recenzencie
Książeczka, która pomaga kształtować wyobraźnię, wiedzę o otoczeniu. Wpływa także na rozwój uczuć u malucha i uczy cóż to takiego przyjaźń. Bohaterką książeczki jest krówka Mama Mu, która przyjaźni się z Panem Wroną. Mama Mu lubi jesień jako porę roku, nie popada z jej powodu w melancholię, ale przede wszystkim zwraca uwagę na to, co dzieje się w otoczeniu. Pewnego dnia odkrywa, że dzieci zbudowały na drzewie domek. Z wielkimi emocjami pokazuje go Panu Wronie. Marzy o własnym domku na drzewie i wbrew ostrzeżeniom przyjaciela sama zabiera się do budowy. Okazuje się, że krowy potrafią wejść na drzewo i się tam utrzymać! Pan Wrona chciał wyperswadować ów zamysł Mamie Mu uciekając się nawet do zastosowania powtarzanych słów: „Krowy. Nie. Budują. Domków.” Mimo to mama mu zaopatrzyła się w młotek i gwoździe i zaczęła budowę z desek pozostawionych przez dzieci. Pracowała radośnie uderzając młotkiem trzymanym ogonkiem. Pan Wrona nie był zbytnio zadowolony z wyniku pracy Mamy Mu toteż sam zaczął budować domek na drzewie. Oprócz młotka, gwoździ, piły i desek miał jeszcze śrubokręt, wiertło, młot, calówkę, centymetr, igłę, nitkę, maszynę do szycia, sok, termos, kanapki, lornetkę i flagę. Pan Wrona wybudował wspaniały domek z wieżyczkami uznany przez Mamę Mu za zamek. Mimo krzywo wbitych gwoździ domek był znakomity.
Bardzo ciekawa konstrukcja bohaterów: radosnej pełnej optymizmu Mamy Mu i wywyższającego się ostrożnego Pana Wrony. Szybkie zwroty akcji i pełna dawka humoru gwarantują maluchom bardzo dobrą zabawę. Tekst pełen jest niespodzianek np. dowiadujemy się, do czego służy młotek.
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Jesienna - 4 część prześmiesznego cyklu opowieści
(2008-10-18)
Gronostaj
Więcej o recenzencie
To już 4 część przygód o spokojnej Mamie Mu i neurotycznym Panie Kruku.
Teraz możemy delektować się każdą Mamą Mu - zależnie od pory roku i warunków pogodowych na zewnątrz. I tak "Mama Mu sprząta" to książką wiosenna. "Mama Mu na huśtawce" to wersja letnia. "Mama Mu na sankach" to typowo zimowa opowieść. I wreszcie recenzowana tutaj "Mama mu buduje" to wersja jesienna. Uwielbiam te książki za schematyczność i wyrazistość - Mama Mu jest niezmiennie ciepła i aż namacalna jest bijąca z niej pozytywna energia. Powiedzmy sobie szczerze Mama Mu to wariatka - chce huśtać się wysoko na huśtawce, chce zjeżdżać na sankach, chce mieć dom na drzewie. Ona, mimo że jest dorosła nie zapomniała jak to jest być dzieckiem (a może jak to jest czuć jak dziecko?) i walczy, aby tę ulotną chwilę dla siebie ocalić, aby przełamać stereotypy (które reprezentuje w całej okazałości Pan Wrona - jakże to świetnie jest rozegrane - bo w końcu ten co stał na straży prawości jednak stanie po stronie absurdu). Pan Wrona jak już wspomniałam to pozorne przeciwieństwo Mamy Mu (pozorne, bo w głębi jednak też czuje jak ona) - zrzędzi, komentuje, napomina, ba nawet szydzi. Ale Mama Mu swoje, Pan Wrona swoje. I w końcu coś dobrego z tego wychodzi. Książka napisana jest ekspresyjnym, dialogowym językiem. Świetnie się to czyta - świetnie się słucha. Do tego ilustracje - wielopłaszczyznowe, pełne drobiazgowości również tej śmieszno-zaskakującej. Kunszt sam w sobie. "Mamę Mu" kochamy wszyscy w naszej rodzinie - gwarantuję, że jeśli nawet nie zapałacie do niej miłością to rozśmieszy was ona do łez. Dlatego warto.
(6 z 6 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji