Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Man On The Moon: The End Of Day [Polska cena]
Średnia ocena z 3 recenzji
(Dodaj własną)
- Wykonawca:
-
Kid Cudi
- Firma fonograficzna:
-
Universal Music Group
, Wrzesień 2009
- Nr katalogowy:
- 2720549
- Sprawdź inne tytuły:
-
Kid Cudi
"Cudi to kontrastowe połączenie inspiracji, walki, rzeczywistości i snu z muzyką!" - mówi Kanye West. Kid Cudi pojawił się jednocześnie w dwóch miejscach na Top 20 Billboardu: ze swoim singlem oraz jako współautor hitu Kanye West'a - "Heartless".
Genialny, odjechany, dowcipny, ale jednocześnie uzależniający kawałek z doskonałą elektroniczną aranżacją - "Day 'N' Nite" stał się już hitem. Znalazł się w czołowej piątce listy iTunes'a, osiągając ponad 450 000 ściągnięć. Singiel zadebiutował również na 7 miejscu Hot 100 singli magazynu Billboard. W Stanach "Day 'N' Nite" cieszył się ogromnym powodzeniem w radiostacjach o różnych formatach. Na MySpace profil Kid Cudi odwiedziło ponad 5 milionów użytkowników, a piosenkę odsłuchano 30 milionów razy!!!
Singiel "Day 'N' Nite" buduje takżde szybko swój międzynarodowy sukces w Kanadzie, Nowej Zelandii, Szwecji, a zwłaszcza w Belgii, gdzie utwór jest już w czołowej piątce najpopularniejszych singli oraz w Wielkiej Brytanii, gdzie klubowy mix autorstwa Crookers uplasował się na miejscu numer 2.
Jego pierwszy mixtape "A Kid Named Cudi" ukazał się w czerwcu 2008 roku za darmo do ściągnięcia z sieci. Za jego sprawą późnej Kid podpisał kontrakt z wytwórnią Kanye Westa i stał się współautorem pięciu utworów z platynowego albumu Kanye - "808s & Heartbreak", z singlem "Heartless" na czele.
Cudi został wybrany "Artystą, którego warto obserwować" przez najbardziej liczące się na świecie magazyny takie jak: Rolling Stone, Vibe, The Source, Interview i XXL.
Obecnie pojawił się kolejny singiel zapowiadający materiał Kid CuDiego - utwór "Make Her Say". Producentem nagrania jest Kanye West, który gościnnie też zarapował. Kolejnym artystą, który w tej piosence wspomógł Kid Cudiego jest raper Common. Co ciekawe - Kanye West komponując nagranie, wykorzystał akustyczną wersję przeboju Lady GaGi "Poker Face".
Premiera debiutanckiego albumu "Man On The Moon: The End Of Day" w Polsce jest zaplanowana na wrzesień 2009 roku.
| Utwory: |
| Act 1 - The End Of Day |
|
| 1. In My Dreams (Cudder Anthem) |
|
| 2. Soundtrack 2 My Life |
|
| 3. Simple As... |
|
| Act 2 - Rise Of The Night Terrors |
|
| 4. Solo Dolo (Nightmare) |
|
| 5. Heart Of A Lion (KiD CuDi Theme Music) |
|
| 6. My World (f. Billy Cravens) |
|
| Act 3 - Taking A Trip |
|
| 7. Day N Nite (Nightmare) |
|
| 8. Sky Might Fall |
|
| 9. Enter Galactic (Love Connection Part 1) |
|
| Act 4 - Stuck |
|
| 10. Alive (Nightmare) (f. RATATAT) |
|
| 11. CuDi Zone |
|
| 12. Make Her Say (f. Kanye West & Common) |
|
| 13. Pursuit Of Happiness (Nightmare) (f. MGMT & RATATAT) |
|
| Act 5 - A New Beginning |
|
| 14. Hyyen (f. Chip Tha Rapper) |
|
| 15. Up Up & Away (The Wake & Bake Song) |
|
- Man On The Moon: The End Of Day [Polska cena]
- Wykonawca:
-
Kid Cudi
Nieprzekombinowany i rytmiczny człowiek z księżyca
(2009-10-29)
Tomasz
Butrym
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Od momentu, kiedy po raz pierwszy usłyszałem utwór "Day N Nite" wiedziałem, że Kid Cudi jest osobistością, której naprawdę warto się przyglądać. Później trochę bardziej znany mi już jako osoba, która towarzyszy Kanye Westowi w pracy nad jego albumem 808s & Heartbreak widziałem, że będzie należał do czołówki raperów nowej generacji, którzy łącza w swojej twórczości elementy hip hopu popu electro i rocka. Z pewnością "Man On The Moon" to płyta nowatorska, która świetnie pokazała, że Kid Cudi od samego początku nie stawia na banał, tylko idzie pod prąd i ważniejsza jest dla niego sztuka tworzenia niż komercja. Pierwszy raz spotkałem się z płytą, która w ciekawy sposób została podzielona na różnego typu utwory. Na początku album jest trochę monotonny, ale na pewno nie nudny. Na końcach utworów możemy usłyszeć przesłania Commona, który podobne rzeczy robi na swoich studyjnych albumach, jak "Be" czy "Finding Forever". Najciekawszymi utworami na albumie jak dla mnie są "My World", "Sky Might Fall, Day N Nite". Znajduję w nich coś niebanalnego i ciekawego, coś co przyciąga moje ucho i mam ochotę przewinąć tę piosenkę i przesłuchać jej jeszcze raz. Praktycznie nie znalazłem na tym albumie żadnych słabych stron, każda piosenka jest ze sobą w pewien sposób powiązana i ma specyficzną rytmikę. Bardzo dobrze słucha się także "Pusuit Of Happiness" czy "Make Her Say" z ciekawym samplem "Poker Face Ladi Gagi". Jeśli chodzi o gości pojawiających się na "Man On The Moon End Of Day" także nie znajduje słabego punktu, każdy z nich jak nikt inny pasuje do poszczególnych utworów jak MGMT we wspomnianym już "Pusuit Of Happiness" czy "West" z "Commonem". Okazuje się więc, że nauka która czerpie od starszych kolegów Cudi nie idzie na marne, lecz najważniejsze jest to, że potrafi dodać coś od siebie i jest to naprawdę wartościowa muzyka, która poza sukcesem komercyjnym ukazuje w dużym stopniu osobowość artysty, którym niepodważalnie w tak szybkim czasie stal się Kid Cudi.
(2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Smakowity i zaskakujacy debiut!
(2009-09-30)
Grzegorz
Majkrzak
Więcej o recenzencie
Kid Cudi to protegowany Kanye Westa i najbardziej promowana muzyczna osobistość w świecie hip-hopu w ostatnich miesiącach. Nie było więc wątpliwości, iż (bez względu na artystyczną jakość materiału) jego debiut będzie jednym z najważniejszych muzycznych wydarzeń roku. "Man on the moon: the end of a day" to jedna z najoryginalniejszych i najodważniejszych mainstremowych płyt jakie ukazały się w tym roku. Debiut Kida Cudi trudno jest uznać za typowy album hip-hopowy, gdyż jest to dość szalony miks nowoczesnego popu, hip-hopu, eksperymentalnego rocka przyprawionego brzmieniami retro w stylu lat 80-ych XX wieku. Płycie tej dość blisko jest do zeszłorocznego "808's & Heartbreak" K.Westa. Tyle, że ja odniosłem wrażenie, że materiał debiutanta z Cleveland jest znacznie ciekawszy i bardziej przemyślany. Debiutant nagrał odważny album konceptualny kręcący się wokół na poły realnej, na poły wyimaginowanej podróży na księżyc. Narratorem i przewodnikiem w tej podróży jest sam Common. Koncept ten świetnie się sprawdza, a albumu podzielonego na 5. aktów (w sumie 16 utworów) słucha się z wielkim zainteresowaniem. Płyta ta jest bardzo klimatyczna, dość liryczna, ale też piekielnie przebojowa. To co moim zdaniem zasługuje tutaj na wyróżnienie to dość niebanalne teksty, które raz mają charakter refleksyjny, a raz przyprawione są szczyptą specyficznej ironii. Flow Cudiego być może nie powala na kolana, ale fakt ten dobrze maskują interesujące i nowoczesne bity wyprodukowane przez mniej znanych producentów oraz niepowtarzalny klimat krążka. Na samym początku mamy tutaj już świetny kawałek "Soundtrack 2 My Life" z bardzo dobrym tekstem. Dalej jest już tylko lepiej, gdyż otrzymujemy tak interesujące i oparte na świetnych bitach kawałki "Solo Dolo" oraz "My World". Czego w tych kawałkach nie ma?! Jest ciekawa rytmika, znakomite sample i wstawki na pianinie. Warto też zauważyć świetną formę producencką Kanye Westa, którą pokazał choćby w kawałku "Sky Might Fall. Ciekawostką płyty jest numer "Make Her Say" nagrany z K. Westem i Commonem, który ma nie tylko nieco prześmiewczy tekst, ale jest również swoistym żartem z hitu popowej divy Lady Gaga pt. "Poker face". W tym miejscu muszę przyznać, iż należy docenić poczucie humoru twórców tej płyty. Rewelacją albumu jest arcyodważna kolaboracja z młodziutkimi postaciami sceny alternatywnej MGMT oraz RATATAT pt. "Pursuit of happiness". Nie dość, że ten kawałek ten wyposażony jest w przebojowy refren to jeszcze szalony styl Cudiego świetnie współgra tu z nietypowymi aranżacyjnymi pomysłami chłopaków z MGMT. Konceptualną cześć albumu wieńczy śpiewany przez Kida Cudiego skłaniający do tupania nóżką kawałek "Up Up & Away". Można narzekać, że "Man On The Moon: The End Of Day" wpisuje się nieco w modne ostatnio "autotunowe brzmienia. Materiał debiutanta z Cleveland to płyta na poły rapowana, na poły śpiewana. Jest to krążek przeznaczony dla słuchaczy z "otwartymi głowami". Płyta ta może się spodobać nie tylko miłośnikom nowoczesnego hip-hopu, ale również takich artystów jak MGMT, DAFT PUNK czy LA ROUX. Debiut Cudiego okazał się być materiałem zaskakująco świeżym, ciekawym i przemyślanym. Zawarte w tekstach tego młodego rapera (jak i w tytule płyty) metafory stanowią swoistą zachętę do przekraczania muzycznych i życiowych barier.
(3 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji