nie można się od niej oderwać
(2012-03-18)
diunam
Więcej o recenzencie
Książka „Marcowe fiołki” Sarah Jio przyciągnęła moją uwagę piękną okładką z rozmarzoną dziewczyną zapatrzoną w dal. Przeczytałam opis i stwierdziłam, że to coś w sam raz dla mnie. Intuicja mnie nie zawiodła.
Emily jest pisarką - autorką bestsellerowej powieści. Jednak od tego czasu minęło już wiele lat, a ona nie jest w stanie stworzyć nic nowego. Jak by tego było mało, jej mąż właśnie odszedł do innej kobiety. Dziewczyna jest zrozpaczona. Nie czuje się na siłach żeby zacząć myśleć o przyszłości. Przyjaciółka radzi jej aby wyjechała na jakiś czas. Emily przypomina sobie o ciotce Bee i wyspie niedaleko Seattle, gdzie jako dziecko spędzała wakacje. Wiele się nie zastanawiając pakuje rzeczy i wyrusza w drogę. Ma nadzieję, że tam właśnie zaleczy rany i odnajdzie prawdziwą, nową siebie. Wyspa kusi i przyciąga swym tajemniczym urokiem. Budzi nadzieje i dawno skrywane wspomnienia. Wszystko zmienia się kiedy Emily w domu swojej ciotki odnajduje stary pamiętnik. Biorąc go do ręki nawet nie przypuszcza, że przyjdzie jej się zmierzyć z mroczną, bolesną prawdą na temat wyspy i jej mieszkańców. Prawdy, która w największym stopniu dotyczy najbliższych jej osób. Emily coraz bardziej wciąga się w historię z pamiętnika. Postaci i wydarzenia stają się jej dziwnie bliskie. Do tego ma wrażenie, że wszyscy coś przed nią ukrywają. Czy uda jej się rozwiązać tajemnicę z przeszłości? I co to będzie dla niej oznaczać?
„Marcowe fiołki” to książka o wielkiej miłości, o tym, że czasem warto dać sobie drugą szansę, a także o trudnych wyborach, które odbijają się echem na następnych pokoleniach. Powieść jest naprawdę doskonale napisana. Początkowo historia może się wydawać banalna, ale szybko nabiera tempa i zmierza do zaskakującego finału. Fabuła jest świetnie skonstruowana, a każdy szczegół został perfekcyjnie dopracowany. Wartka akcja, prosty język, barwne postacie to wszystko sprawia, że od książki po prostu nie można się oderwać. Przysłowiową wisienką na torcie jest po mistrzowsku prowadzona tajemnicza historia, która wiąże ze sobą wszystkich bohaterów, ale tak naprawdę prawie do samego końca nie wiemy kto jest kim. Nie dziwię się, że powieść została uznana za najlepszą książkę 2011 roku według „Library Journal”. Z całą pewnością będę szukać kolejnych książek tej Autorki.
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji