Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Marina (oprawa miękka)
Średnia ocena z 35 recenzji
(Dodaj własną)
- Autor:
-
Carlos Ruiz Zafon
- Wydawnictwo:
-
Muza
, Listopad 2009
- ISBN:
- 978-83-7495-767-0
- Liczba stron:
- 304
- Wymiary:
- 130×205 mm
- Sprawdź inne tytuły:
-
Carlos Ruiz Zafon
W trakcie pisania wszystko w opowiadanej przeze mnie historii stawało się jednym wielkim pożegnaniem, a kiedy już ja kończyłem, narastało we mnie wrażenie, że coś bardzo mojego, coś, czego do dziś nie potrafię nazwać, ale czego mi ciągle brakuje, zostało tam na zawsze. Piętnaście lat później nawiedziło mnie wspomnienie tamtego dnia.. Zobaczyłem chłopca bładzacego pośród mgieł dworca Francia i imię Marina zabolało znowu jak swieża rana. Wszyscy skrywamy w najgłębszych zakamarkach duszy jakiś sekret. A oto moja tajemnica.
(fragmenty książki)
Barcelona, lata osiemdziesiąte XX wieku. Oscar Drai, zauroczony atmosferą podupadających secesyjnych pałacyków otaczających jego szkołę z internatem, śni swoje sny na jawie. Pewnego dnia spotyka Marinę, która od pierwszej chwili wydaje mu się nie mniej fascynujaca niż sekrety dawnej Barcelony. Śledząc zagadkową damę w czerni, odwiedzająca co miesiąc bezimienny nagrobek na cmentarzu dzielnicy Sarriá, Oscar i jego przyjaciółka poznają zapomnianą od lat historię rodem z Frankensteina i XIX-wiecznych thrillerów. Historię, której dramatyczny finał ma się dopiero rozegrać...
- Marina (oprawa miękka)
- Autor:
-
Carlos Ruiz Zafon
Czwarta książka, świetna jak zawsze.
(2011-06-07)
WikiPrincessa
Więcej o recenzencie
'Marina' to chyba jedna z najlepszych powieści, jakie czytałam. Wcale nie jest nudna czy monotonna. Owszem, czyta się ją szybko, ale to chyba dobrze. Wciąga nas w wir wyobraźni Zafona. Nie mogłam sie od niej oderwać. Czytałam na lekcjach, w szkole, w domu... Świetna powieść dla młodzieży w wieku gimnazjalnym. Jest to czwarta powieść pisarza, tuż po zjawiskowym 'Księciu Mgły', 'Pałacu Północy' i kolejną powieścią, której premiera przewidziana jest na jesień tego roku. Gorąco polecam! 'Marina' jest genialna!!!
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Bezsprzecznie najlepsza książka tego autora
(2011-06-01)
Larysa28
Więcej o recenzencie
Sam autor napisał w przedmowie, że jest to książka, do której ma największy sentyment, choć nie potrafi tego dobrze uzasadnić. Po jej przeczytaniu sama nie umiem powiedzieć czemu tak jest, ale faktycznie coś w tej historii jest.
Narratorem powieści jest Oscar, nastoletni wychowanek szkoły z internatem w jednej z dzielnic Barcelony. Samotny, ciekawy świata szybko zaprzyjaźnia się ze swoją rówieśniczką Mariną, mieszkającą z ojcem w niszczejącym domu. Zupełnie przypadkiem dwójka przyjaciół wpada na ślad tragicznej historii sprzed lat, osnutej mgłą tajemnicy. Pełny obraz sytuacji poznajemy wysłuchując historii z ust tych, którzy byli jej uczestnikami i jeszcze żyją. Historia faktycznie rodem jak z Frankensteina, swój tragiczny finał ma dopiero teraz, ale do tego już nas autor przyzwyczaił. Historia straszna, ciekawa, wstrząsająca. Ale nie to moim zdaniem sprawia, że książka jest tak dobra. Prawdziwy finał to zakończenie historii przyjaźni dwojga młodych ludzi, to widmo choroby, śmierci, zabierającej młodość, plany i marzenia, kończącej wszystko teraz i tu. Finał to rozpacz Oscara, który gubi się na dwa tygodnie, by następnie zostać znalezionym na dworcu kolejowym. Finał to powrót do tej historii po latach, z punktu widzenia dorosłego już człowieka, by stwierdzić, że wszystko nadal boli i że rany się nie zagoiły. Finał jest niesamowity, może dlatego, ze pozbawiony potworów, a pokazany w tak ludzkim wymiarze. Zdecydowanie szóstkowa ocena. Polecam.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Fabuła wtórna, aczkolwiek styl ciągle niesamowity!
(2011-04-12)
tomdra
Więcej o recenzencie
Frankenstein, to już było, może z nowymi wstawkami, ale zawsze... Styl fantastyczny jak zawsze, opisy Barcelony tez jak zawsze znakomite, ale to jednak za mało, wspaniała przygoda w trakcie czytania, ale szybko się zapomina o czym to właściwie było, bo my to znamy...
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Rewelacja
(2011-02-25)
Anna
Borowiecka
Więcej o recenzencie
Czytałam już "Cień wiatru" tego autora, ale nie powiem, że dotrwałam do końca. Marinę dostałam i podeszłam do niej ze sceptycyzmem. Przyznam, że przeleżała na półce kilka dni, zanim się za nią wzięłam. Jak zaczęłam czytać, znikłam już dla świata. Koniec, wpadłam. Naprawdę byłam zaskoczona, że mnie tak wciągnęła. Przede wszystkim interesująca fabuła, naprawdę zaskakujące wątki. Czyta się jednym tchem i nie da się oderwać, ponieważ tak bardzo chce się dowiedzieć co jest tak naprawdę prawdą.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Spowija ją aura tajemniczości...
(2010-02-27)
Katarzyna
Przybylska
Więcej o recenzencie
Zafon wpadł mi w ręce przez przypadek. "Cień wiatru" zaczęłam czytać z pewnym sceptycyzmem, który szybko się ulotnił. Z zapartym tchem przeczytałam również "Grę anioła". Z bijącym sercem sięgnęłam po "Marinę", modląc się, aby jeden z moich ulubionych autorów nie zszedł na psy.
Moje modły zostały wysłuchane. "Marinę" przełknęłam w jedno popołudnie z pewnym niedosytem.
Zafon pisze książki mroczne, w których trup ściele się gęsto. Główny bohater ma zawsze do odkrycia jakąś przerażającą tajemnicę.
Mimo tego schematu każda jego książka mnie zaskoczyła. Pozytywnie.
W "Marinie" odkryłam wiele emocji. Nie zawsze tych negatywnych. Razem z bohaterami zmagałam się z demonicznym upiorem, który siedział gdzieś we mnie głęboko. Jest to książka, która jeszcze długo siedzi w pamięci, ale także w sercu czytelnika. Nie da się o niej zapomnieć.
Uwaga! "Marina" wciąga jak wir w odmęty nie zawsze pięknej rzeczywistości, zaprawionej fantastyką.
Akcja oczywiście dzieje się w Barcelonie - mieście złapanym w pułapkę czasoprzestrzeni, gdzie historie się nie starzeją, a miłość nie dorasta.
Szczerze polecam "Marinę" kibicom jego twórczości.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Dobra powieść dla młodzieży
(2010-02-21)
Be
El
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Dojrzały czytelnik może uznać ją za naiwną, czasem śmieszną, zwłaszcza jeśli chodzi o nastrój grozy, czy potwory, które od czasu do czasu się tu pojawiają. Biorąc pod uwagę, że jej adresatem w zamyśle autora ma być czytelnik młodszy, urasta ona zaraz do powieści bardzo dobrej, ba, powiedziałabym nawet, znacznie przewyższającej poziomem, kunsztem inne powieści dla młodzieży. Staje się natychmiast powieścią bardzo głęboką, i z przesłaniem, o prawdziwej przyjaźni, o życiu.
To moje pierwsze spotkanie z Zafónem. Mnie Marina, osadzona w latach osiemdziesiątych XX wieku, urzekła od samego początku…
Piętnastoletni Óskar Drai jest chłopcem bardzo samotnym. Jego rodzice nie interesują się nim. Nawet tak rodzinne i ciepłe święta, jak Boże Narodzenie spędza w internacie. Wszystko zmienia się, kiedy pewnego dnia chłopak zapuszcza się w odosobnioną dzielnicę Barcelony, pełną opuszczonych alejek, zaułków, gdzie stoją ukryte domy jak z baśni. Chce uciec od szarzyzny dnia codziennego. Tutaj spotyka troszkę starszą od siebie Marinę, córkę sławnego niegdyś portrecisty i śpiewaczki operowej. Podczas wspólnego wypadu na cmentarz, Óskar i Marina widzą kobietę w czerni. W ostatnią niedzielę każdego miesiąca punktualnie o dziesiątej odwiedza bezimienny grób, na którym wyrzeźbiony jest dziwny symbol – motyl o rozłożonych czarnych skrzydłach. Dwójka przyjaciół podąża jej śladem. Od tej chwili nic już nie będzie takie jak kiedyś. Zaczynają się dziać rzeczy dziwne. Akcja zaczyna biec dwutorowo. Z jednej strony poznajemy coraz więcej szczegółów z życia Mariny i jej ojca, z drugiej zaś pojawiają się dziwne osoby, mają miejsce bolesne i niebezpieczne wydarzenia, które swój początek mają w przeszłości. Tam też tkwi rozwiązanie zagadki.
Już okładka książki ma w sobie coś mrocznego i w pełni oddaje klimat powieści. Jest tajemniczo, niesamowicie. Wiele scen rozgrywa się o zmierzchu, w nocy, lub o świcie, kiedy Barcelona spowita jest w tak charakterystycznym welonie mgiełki. To dziwna mieszanka. Wydawca nawiązał w recenzji okładkowej do Frankensteina. Tymczasem mi po głowie chodzą jeszcze powieści Verne’a i sióstr Bronte. Kilka razy i mnie udzielił się nastrój grozy. Choć nie raz kiwałam z niedowierzaniem głową – Nie, Zafón – tu przesadziłeś. Nie zapominajmy o tym, co napisałam na początku. Traktuję tę powieść jako rozgrzewkę przed kolejnym etapem kariery pisarskiej, kiedy to Zafón napisze powieści, które uczynią go jednym z najbardziej uwielbianych pisarzy. Myślę, że młodemu (dojrzałemu!) czytelnikowi książka spodoba się, a kto wie, może zachęci do sięgnięcia po inne książki tego autora. Ja już się cieszę na audiobook Cień wiatru, który czeka w kolejce na półce (dla dorosłych). W każdym razie ręczę, że jak starsza pociecha zachwyci się Mariną, już nigdy nic nie będzie takie jak kiedyś. W doborze lektur również.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
INNA po prostu...
(2010-02-04)
zaczytana
Więcej o recenzencie
Po Marinę sięgnęłam, jak wielu czytelników po przeczytaniu Cienia wiatru i Gry anioła. Dlatego też miałam wobec tej książki naszkicowane w głowie oczekiwania. Dlatego też czytam teraz dość niepochlebne opinie. Dlaczego? To po prostu zupełnie INNA książka. Należy pamiętać, że to książka skierowana przez autora do młodszego czytelnika. Wówczas zarzuty wobec przewidywalnej fabuły czy prostego języka odpadają. Książkę czytałam z przyjemnością, bez zachwytu, ale z przyjemnością. A czy każda książka musi zachwycić?
Określiłabym ja jako przyjemne oderwanie od rzeczywistości. Lekkie, trochę naiwne, ale i takie książki są nam czasem potrzebne. Poza tym - przeczytałam ją w 1,5 godziny. Więc w kategoriach straty czasu nie ma co rozpatrywać ;)
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
dobra powieść dla młodzieży
(2010-02-02)
Marcin
Skupiński
Więcej o recenzencie
Zafon w "Marinie" przedstawia nam tym razem Barcelonę pod koniec lat 70tych minionego wieku wraz z odesłaniami do początków wieku XX. Bohaterami jest dwójka nastolatków Oscar i tytułowa Marina. Wraz z nimi czytelnik odkrywa starą i zapomnianą historię miłosną, która przeplata się z dramatem oraz horrorem. Zaletą książki jest jej klimat. Autor skorzystał z najprostszego sposobu wzbudzenia nastroju grozy oraz współczucia poprzez stworzenie świata pogrążonego w zapomnieniu i samotności. Akcja rozgrywa się wśród ruin dawnych pałaców, których świetność dawno minęła. Bohaterowie, z którymi spotykają się młodzi detektywi żyją pośród "upiorów" swoich wspomnień. Co jeszcze sprawia, że książkę czyta się łatwo można wczuć się w całą historię? Stworzenie mrocznych postaci, które "żyją" gdzieś w ciemnościach miejskich kanałów... Książka jest godna polecenia młodszym czytelnikom. Młodzież, która lubi historie z dreszczykiem i historie nawiązujące do Frankensteina będą zadowoleni. Jeżeli chodzi o wielbicieli Zafona mogą przeczytać daną książkę, by poznać kolejne powieści autora i lepiej go poznać. Trzeba jednak przy jej czytaniu pamiętać, że "Marina" powstała przed "Cieniem wiatru" i należy ją oceniać w odniesieniu do powieści dla młodzieży. Ewentualnie skupić się na postrzeganiu powieści jako etapu przejściowego między literaturą młodzieżową a literaturą dla starszego grona odbiorców o bardziej wyrafinowanych wymaganiach.
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Przeczytaj wszystkie recenzje
(35)