Marks. Kapitał
okładka: twarda
nośnik: druk
liczba stron: 136
Ocena klientów:
wszystkie recenzje (2)
Listopad 2007 - Niezwykle atrakcyjna interpretacja dzieła Marksa.
Przedstawienie kluczowych terminów myśli Marksowskiej m.in. teorii wartości dodanej, fetyszyzmu towarowego.
Bogato cytowana korespondencja Marksa stanowi użyteczną pomoc w zrozumieniu jego dzieła.
Francis Wheen, znany angielski...
Pełny opis produktu...
Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".

zamknij
Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Marks. Kapitał
Średnia ocena z 2 recenzji
(Dodaj własną)
- Autor:
-
Francis Wheen
- Wydawnictwo:
-
Muza
, Listopad 2007
- Seria:
-
Książki, które wstrząsnęły światem
- ISBN:
- 978-83-7495-307-8
- Liczba stron:
- 136
- Wymiary:
- 130 x 190 mm
- Sprawdź inne tytuły:
-
Francis Wheen
Niezwykle atrakcyjna interpretacja dzieła Marksa.
Przedstawienie kluczowych terminów myśli Marksowskiej m.in. teorii wartości dodanej, fetyszyzmu towarowego.
Bogato cytowana korespondencja Marksa stanowi użyteczną pomoc w zrozumieniu jego dzieła.
Francis Wheen, znany angielski publicysta i autor wielu książek, między innymi bardzo cenionej biografii Karola Marksa, udowadnia, że Kapitał to nie tylko traktat ekonomiczny, ale również powieść gotycka, a jej bohaterowie są niewolnikami systemu, który sami stworzyli. Podkreślona zostaje Marksowska ironia, świadoma dygresyjność struktury Kapitału. Zagadnienia omawiane przez Marksa - trudne, obrosłe ogromną literaturą - udaje się Wheenowi przedstawić prosto i niezwykle frapująco.
- Marks. Kapitał
- Autor:
-
Francis Wheen
Karola Marksa ludzkie oblicze
(2010-01-31)
marek
staniszewski
Więcej o recenzencie
Książka bardzo pomocna dla zrozumienia kontekstu, w jakim powstawało główne dzieło Marksa. Ponieważ, jak zauważa Wheen, to właśnie kryzys z 1857 r. był katalizatorem pogłębionych studiów ekonomicznych Marksa, książka bardzo aktualna i warta lektury właśnie dziś (tamten kryzys również zaczął się od bankructwa banku w Nowym Jorku...).
Bardzo ciekawie zaprezentowane zostały osobiste perypetie Marksa, jego problemy rodzinne czy zdrowotne – np. plastyczne sceny pisania "Kapitału" na stojąco, a to za sprawą... dokuczliwych czyraków. Świetnie zarysowana została relacja: Marks – Engels. Ten ostatni przedstawiony został nie tylko jako wspierający przyjaciel, mecenas, ale też inspirator i literacki cenzor.
Marks przedstawiony został wielowymiarowo – jako badacz, pasjonat nauki, literat, filozof – najmniej jako ideowiec „marksistowskiej” rewolucji. Najciekawszy i najbardziej dramatyczny jest jednak rys biograficzny – problemy finansowe, próba zapewnienia rodzinie godziwych warunków życia, problemy z wydawcą i związane z tym frustracje ukazują Marksa jako człowieka z krwi i kości.
Całość, podobnie jak inna książka Wheen’a („Jak brednie podbiły świat”), napisana z werwą i humorem. Przyjemność czytania.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Nieco inne spojrzenie
(2009-02-07)
JKS
Więcej o recenzencie
Marksizm kojarzy się większości z nas albo z marksizmem-leninizmem partii typu sowieckiego, albo neomarksizmem współczesnej skrajnej lewicy. Wheen w pewnym miejscu stwierdza, że Karol Marks zapewne przewróciłby się w grobie widząc jedno lub drugie. Książeczka liczy zaledwie sto kilkadziesiąt stron. To trochę za mało na połączenie biografii ojca komunizmu i dogłębne omówienie jego opera omnia. Wystarczyło jednak, żeby pokazać dwie istotne cechy zarówno twórcy jak i jego dzieła: jego pionierski charakter i błyskotliwość. Sam Karol Marks nie jest przedstawiony jako potwór jak w "Intelektualistach" Paula Johnsona, ale też w sposób daleki od jakiejkolwiek gloryfikacji jego osoby. Zaś "Kapitał" dla Wheena jest książką wyjątkową - chociaż nie sprawdziło się najważniejsze z jego proroctw, to ocena pewnych ekonomicznych i społecznych mechanizmów okazała się zadziwiająco wizjonerską. Jednego w książce Francisa Wheena zdecydowanie mi brakuje - wyjaśnienia czym właściwie jest owa, kluczowa dla myśli Marksa, "dialektyka" - co znaczy owo pojęcie w ujęciu klasycznym, heglowskim i marksistowskim wreszcie. Książeczka Wheena jest ze swej istoty popularnonaukowa, przeznaczona dla nie-filozofów, zaś ewolucja znaczenia dialektyki dość subtelna i dla zrozumienia dzieła Marksa raczej fundamentalna.
(3 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji