Nasza cena: 32,49 zł

Cena rynkowa: 34,99 zł

Cena rynkowa

Co to jest cena rynkowa?
Oferujemy ceny niższe od średnich rynkowych. Na naszych stronach, obok ceny, po której towar można w Merlinie kupić, informujemy także o tzw. cenie rynkowej. Cena rynkowa jest obliczana na podstawie znajomości średnich marż hurtowych i detalicznych obowiązujących w Polsce dla danej grupy towarów, w normalnym obrocie, czyli gdy towar nie jest objęty specjalną promocją producenta lub dystrybutora. W przypadku książek często jest to cena drukowana na okładce przez wydawcę. Znając jednak realia rynku zastrzegamy, że możesz spotkać daną książkę, płytę czy inny towar zarówno taniej, jak i znacznie drożej. Mamy jednak nadzieję, że informacja o tym, ile mniej więcej kosztuje towar w innych sklepach, będzie dla Ciebie ważną wskazówką przy decyzji o zakupie, np. przy obliczeniach, od jakiej wartości zamówienia nasze upusty równoważą koszt przesyłki.

ok

zamknij

Informacje o dostępności

wysyłamy w ciągu 24 h

Towar w magazynie, powinniśmy wysłać go w ciągu 24 godzin (1 dzień roboczy).

wysyłamy w ciągu 3-5 dni roboczych

Towaru nie mamy w magazynie, sprowadzamy go w ciągu max 5 dni roboczych.

wysyłamy w ciągu 7 lub 14 dni roboczych

Towaru nie mamy w magazynie, sprowadzamy go w ciągu max 14 dni roboczych.

towar trudno dostępny, do 21 dni

Towar sprowadzany zza granicy lub produkowany pod zamówienie.

w sprzedaży od ...

To zapowiedź, którą możesz już zamówić. W podanym terminie pojawi się
w sprzedaży.

ponownie w sprzedaży od ...

Towar chwilowo wyczerpany u dostawców, ale możesz go zamówić.
W podanym terminie pojawi się ponownie w sprzedaży.

towar niedostępny

Towar wyczerpany, nie można go obecnie zamówić.


więcej szczegółów »


ok

zamknij

Wysyłamy w ciągu:

7 dni roboczych

Dodaj do koszykaDodaj do przechowalni Do listy życzeń

Co to jest lista życzeń?

Koszyk pusty

Dostawa za darmo!
Wyślij wiadomość
Napisz do nasZadzwoń do nas
tel. +48 (22) 321 91 91
fax +48 (22) 321 91 92
kontakt z konsultantem
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Martwa woda - Bajm

Martwa woda

Bajm  Chcę otrzymywać korespondencję o pozycjach tego autora.

nośnik: CD 1 szt.
Ocena klientów:   wszystkie recenzje (5)

2003 - Druga płyta Bajmu, nie wydana nigdy na CD. (pierwotne wydanie 1984 Pronit)

Posłuchaj

Udostępnij na facebooku
Pin It
+1
Tweetnij

Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".

ok

zamknij

Ci, którzy kupili ten towar, kupili też...

Inni klienci oglądali również...

    Pełny opis produktu: Martwa woda

      Średnia ocena z 5 recenzji (Dodaj własną)

    Wykonawca:
    Bajm
    Firma fonograficzna:
    EMI Music Poland , 2003
    Nr katalogowy:
    5400012
    Sprawdź inne tytuły:
    Bajm
    Kategorie:
    Pop > polski pop > pop rock
    Druga płyta Bajmu, nie wydana nigdy na CD. (pierwotne wydanie 1984 Pronit)
    Posłuchaj utworów:
    1. W klatce lwa
    2. Małpa i ja
    3. Piramidy na niby
    4. Czaruj mnie
    5. Ściany mają uszy, uszy znakomite
    6. Diabelski krąg
    7. Martwa woda
    8. Moja wina, wielka wina
    9. Ucz się, ucz się

    Recenzje naszych klientów: Napisz własną recenzję

    Martwa woda
    Wykonawca:
    Bajm

    Doskonała (2012-03-26)

    Krzysztof Krawczyk  Więcej o recenzencie

    Ech, czy ktoś jeszcze pamięta tamte czasy? Generała w jedynym programie w telewizji, który obwieścił państwu wojnę? Czołgi i wojskowych na ulicach? Puste sklepowe półki, na których królował ocet? Kartki na wszystko, gigantyczne kolejki i cudem „wystane” na święta Bożego Narodzenia w 1983 r. pomarańcze. Szarość i smutek, i strach, i bunt, którego wyrazem był noszony przez ojca w kieszeni znaczek „Solidarność”? Ja pamiętam. Bo to był okres, w którym jako dziecko zaczynałem odróżniać dobre od złego, mieć swoje zdanie i budować swoją własną „tożsamość”. Dlatego, ta płyta jest mi wciąż taka bliska. Bo opowiada o tamtych czasach, bez ogródek, prosto i szczerze. „Śpiewanie o motylkach i kwiatkach w tamtym okresie byłoby nieuczciwe” – powiedziała wiele lat potem Beata Kozidrak, zapytana, dlaczego jej zespół tak radykalnie zmienił „styl” na drugim krążku. Fani zrozumieli. Ja też. Krytycy (tamci krytycy) uznali ten album za wyraz artystycznego zagubienia zespołu. To nie jest „ładny” i przebojowy krążek. Nie znajdziecie tu miłych dla ucha aranżacji i melodii. Jest surowo, onirycznie ale rockowo, smutno i przygnębiająco, zupełnie jak wtedy. Ta płyta ma wartość bardziej „historyczną”, ale dlatego warto jej posłuchać – żeby zrozumieć, czemu nie chcemy już wracać do tamtej przeszłości, w której rządził strach („wierzę wtedy, kiedy boję się”), a my wszyscy chodziliśmy jak na szpilkach („jesteśmy w klatce lwa"). Jak genialnym głosem dysponuje Kozidrak wszyscy wiedzą – tu bawi się nim do granic możliwości. Piski, krzyki, eksperymenty z „oddechem”, rozwlekłe wokalizy i prawdziwe popisy wokalne (jak w tytułowej „Martwej wodzie").Wszystko po to, aby w nas wzbudzić niepokój, zirytować, zezłościć. Po pierwszym przesłuchaniu (o ile dotrwamy do końca) mamy tych piosenek serdecznie dosyć. Zamykamy więc tę płytę w najwyższej szufladzie, na klucz, który potem wyrzucamy za okno... A po chwili biegniemy i szukamy go, i przepraszając się z płytą, ponownie ją wkładamy do odtwarzacza i słuchamy. I znów wzbiera w nas złość... Nie na Beatę i Bajm, bo co oni winni. Na tamten głupi system, na tamte głupie czasy, na ludzką głupotę i bezsilność, na własną bezsilność. Głupota jest niestety wieczna. A osamotnienie, nieważne – czy wtedy, czy teraz – równie przygnębiające i dotkliwe. Właściwie wszystkie teksty (rzecz jasna autorstwa Beaty) pozostają aktualne i dzisiaj – „Ściany mają uszy”, „W klatce lwa”, „Ucz się, ucz się”. Zmienił się układ władzy, ale my, proste społeczeństwo nadal nie czujemy się do końca wolni, z jednej klatki, przerzucono nas do drugiej – „Umarł król, niech żyje król”, chciałoby się krzyknąć za chórem z piosenki „Moja wina, wielka wina”. Staliśmy się niewolnikami swoich pracodawców, telewizji z reality show, własnych ambicji i pogoni za pieniądzem. Budujemy swoje „pomniki do nieba” („Piramidy na niby”), ciułając i harując przez całe życie, „toniemy w martwej wodzie” codzienności i szarości, zwykłych problemów. „Mądre słowa – głupie hasła” – reklamy ogłupiają nas i nasze dzieci, a myjąc wieczorem zęby patrzymy w tę swoją „małpę” w lustrze i zastanawiamy się, czy wystarczy nam do pierwszego.

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Dziwna... (2009-05-29)

    Anonimm  Więcej o recenzencie

    Właśnie dlatego ją lubię - nienormalne teksty, dziwaczny wokal! Przecież każdy fan BAJMu wie, że na płycie zostały zawarte treści polityczne, które w tamtych czasach trudno było przemycić. Dlatego właśnie płyta jest właśnie dziwnie nagrana - by prowokować... jednym słowem - całość ekscentryczna! Bo w muzyce nie chodzi o pusty, prosty tekst, lecz o eksperymenty i przesłanie.

    (1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Niestety - słaba (2007-10-15)

    Krzysztof Gatz  Więcej o recenzencie

    Cóż, zgadzam się, że ta płyta nie należy do najlepszych w dorobku BAJM-u. Jest tu jednak piosenka - jedna jedyna, niestety - która mnie powaliła. "Małpa i ja" jest jedną z najlepszych piosenek jakie kiedykolwiek pojawiły się w twórczości BAJM-u. Znakomita aranżacja, świetny klimat a przede wszystkim nietuzinkowy tekst, który w ostatnich minutach nawet wykrzyczany brzmi dobrze. I choć całej płyty nie polecam, jeśli gdzieś znajdziecie tę jedną piosenkę - posłuchajcie. Warto!

    (2 z 4 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Plus za teksty (2007-07-17)

    Jagoda Czerwińska  Więcej o recenzencie

    Wg mnie teksty Beaty działają na korzyść płyty. Wyobraźmy sobie: stan wojenny, wszyscy pragną wolności. Doskonały materiał na piosenkę. Myślę, że celem płyty było ukazanie sytuacji w Polsce oczami mieszkańców, ukryte pod licznymi metaforami i porównaniami. Dość ostre brzmienie, "drapnięcie" głosem nadają tej płycie klimat, który ciężko znaleźć na nowszych płtach Bajmu. Myślę, że płyta jest dobrym urozmaiceniem kolekcji Bajmu.

    (2 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Koszmar z ulicy Kozidrak 02 (2006-12-02)

    Adam Morawski  Więcej o recenzencie

    Drugi album Beaty i spółki wydany pierwotnie na winylu w 1984 roku sprawia wrażenie nagranego w wielkim pośpiechu - tak jakby grupa bała się stracić pozycję gwiazdy, zdobytą po wydaniu rok wcześniej debiutanckiego longplaya. Muzyka bardzo charakterystyczna dla ówczesnej nowej fali. Stylistyka wołająca o pomstę do nieba, teksty zostały tu praktycznie wykrzyczane. Krzyk zagłuszył sens i formę, nadając całości nad wyraz kiczowaty wymiar. Beata śpiewa o trudach, bezzsensownosci życia w krańcowym stadium komuny, o życiu w marazmie i oczekiwaniu na zew wolnosci. "Piramidy na niby" wykpiwają całą propagandę sukcesu, osławianą kilka dekad wstecz. "W klatce lwa" widać nawiązanie do stanu wojennego, Związek Radziecki został przyrównany do klatki, w której uwięziono niewinne zwierzę. Beata śpiewa: "niedzwiedzie płaczą, kangury skaczą, a małpy śmieją się na głos", dodając: "byle nie stracić takich przyjaciół, co w biedzie nam podadzą dłoń..." - metaforycznie przedstawiając reakcje sąsiednich narodów na losy ociemiężonej Polski. Raz zgrywa się na pokutnicę tępioną przez system ("Moja wina wielka wina"), kiedy indziej dolewa oliwy do ognia śpiewając: "Czaruj mnie, wierzę wtedy, kiedy boję się". Nie twierdzę, że teksty Beaty to grafomania, ale mistrzynią wysublimowanej poezji - powiedzmy to sobie szczerze - też ona nie jest. Mam wrażenie ,że w owym czasie inspirowała się Kate Bush, tyle tylko że z mizernym skutkiem, a efekt, zamiast podziwu, wzbudził we mnie raczej reakcję podobną do takiej, jaką odczuwa się po otrzymaniu ciosu gumową rękawicą. Kiedyś ta estetyka mogła szokować, to co wtedy mogło być pełnym odlotem dziś wywołuje tylko zażenowanie i śmiech. A ponieważ nie jestem masochistą - postanowiłem trzymać się od tej płyty z daleka, a nawet z bardzo daleka.

    (5 z 10 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Muzyka - Zapowiedzi - zamów już dziś!

    Muzyka - wszystkie zapowiedzi »

    Muzyka - Bestsellery. Bądź na czasie!

    Muzyka - wszystkie bestsellery »

    Muzyka - Nowości - polecamy!

    Muzyka - wszystkie nowości »

    Muzyka - Promocje - kupuj i oszczędzaj!