Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Martwy aż do zmroku
Średnia ocena z 28 recenzji
(Dodaj własną)
- Autor:
-
Charlaine Harris
- Wydawnictwo:
-
Mag
, Lipiec 2009
- ISBN:
- 978-83-7480-141-6
- Liczba stron:
- 348
- Wymiary:
- 135 x 205 mm
- Sprawdź inne tytuły:
-
Charlaine Harris
MARTWY AŻ DO ZMROKU Charlaine Harris to powieść która stała się podstawą do głośnego serialu "Czysta Krew" emitowanego od lutego 2009 na kanale HBO. Twórcą serialu jest laureat Oscara Alan Ball. Serial zgromadził największą widownię spośród dotychczasowych produkcji HBO i otrzymał dwie nominacje do Złotych Globów. Dzięki wynalezionej w japońskim laboratorium syntetycznej krwi oraz napojowi z jej ekstraktem o nazwie Tru: Blood, w ciągu zaledwie jednej nocy wampiry z legendarnych potworów przeistoczyły się w przykładnych obywateli. I chociaż ludzie nie figurują już w ich jadłospisie, społeczeństwo niepokoi się, co stanie się, gdy wampiry opuszczą mroczne kryjówki. Przywódcy religijni i polityczni na całym świecie wyrazili już na ten temat swoje zdanie i jedynie mieszkańcy Bon Temps, małego miasteczka w Luizjanie, nie mogą się zdecydować, co o tym naprawdę myśleć.
Miejscowa kelnerka, Sookie Stackhouse (Anna Paquin) dobrze wie, jak wygląda życie na marginesie społeczeństwa. Jako osoba posiadająca wątpliwy dar słyszenia myśli innych ludzi, przychylnie patrzy na integrację społeczną wampirów, a w szczególności na pewnego przystojnego 173-latka, Billa Comptona (Stephen Moyer). Niestety, seria tajemniczych wydarzeń, które towarzyszą pojawieniu się Billa w Bon Temps wystawi otwartość Sookie na ciężką próbę.
"Martwy aż do zmroku" to intrygująca i przyprawiająca o dreszcz emocji powieść Charlaine Harris, a serial reżyseruje Alan Ball,. Sam Ball określa swoją nową produkcję jako popcorn dla inteligentnych ludzi z udziałem barwnych i nieszablonowych bohaterów. "Martwy aż do zmroku" to połączenie elementów kryminału, filmu fantasy i komedii z nieokiełznaną wyobraźnią. To powieść i serial, które utwierdzają nas w przekonaniu, że istnieje pełne doznań życie po śmierci.
- Martwy aż do zmroku
- Autor:
-
Charlaine Harris
Ciekawa historia, ale nie na szóstkę
(2010-12-30)
dżumandżi
Więcej o recenzencie
Po „Martwy aż do zmroku” sięgnęłam nie tylko dlatego, że uwielbiam książki o wampirach, a po przeczytaniu kilku recenzji pomyślałam, iż jest szansa, że to nie kolejny „Zmierzch”, ale również z racji tego, że książka (i autorka) jest ostatnio tak bardzo popularna, że aż nie dało się jej pominąć w moim spisie powieści do przeczytania… Tak więc zawiedziona „Pamiętnikami wampirów” (byłam w trakcie czytania) sięgnęłam po „Martwego…” z myślą, że naprawdę będzie to coś wielkiego, a nie jakaś kolejna opowiastka o miłości wampira i człowieka. Co się okazało? No cóż, rzeczywiście, poza miłością Billa i Sookie coś tam jeszcze się działo, jednak fabuła książki wcale nie jest jakaś straszliwie wymyślna i wciągająca. Tak na upartego to każdy z odrobiną wyobraźni mógłby wymyślić sobie taką historię z kilkoma znaczącymi morderstwami w małej mieścinie Bon Temps, plus wampiry i ich wewnętrzne konflikty w tle. Książka, poza tymi właśnie zbrodniami, które trzeba rozwikłać, jest tak naprawdę o niczym i ma się czasem wrażenie, że niektóre wydarzenia są po prostu jakby dopisane, żeby w ogóle coś było. No na przykład Bubba – Elvis… Trochę przesadzone, nie uważacie? To, co trzeba oddać autorce, to to, że potrafiła momentami wykreować naprawdę interesujące postaci. Pomijając główne postaci – Sookie i Billa – bardzo ciekawe były na przykład postaci Erica, Pam, nawet Jason wnosił trochę ożywienia i humoru… Natomiast główni bohaterowie… Sookie jest czasem pusta jak nie wiem co, a Bill taką jej malutką, kruchą, słodziutką zabaweczką. Dosłownie. Ale naprawdę spodobał mi się ten „klan” ze Shreveport. Tak naskoczyłam na książkę, a tak naprawdę nie mogłam się powstrzymać od przeczytania drugiej części (kieruję się już ku końcowi) – o wiele ciekawszej. Czytając więc „U martwych w Dallas” odnoszę wrażenie, że pierwsza część opowieści o Sookie Stackhouse była tylko wstępem, a prawdziwe rozwinięcie zaczyna się dopiero w drugiej części cyklu – jest naprawdę ciekawiej. Tak więc jeżeli ktoś tak bardzo bardzo się zniechęci podczas czytania „Martwego…”, niech jednak przez to jakoś przebrnie, bo nagrodę otrzyma już podczas czytania „U martwych w Dallas”.
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Nareszcie coś dla dorosłych
(2010-12-17)
Paulina
Fitas
Więcej o recenzencie
Odkąd wszyscy oszaleli na punkcie sagi o wampirach w księgarniach zaczęły pojawiać się książki o trudnej miłości do tych stworów nocy. Pozycje Pani Meyer nie porwała mnie, tym bardziej "Pamiętniki wampirów", które mówiąc krótko są dla nastolatków. Niestety. Czytając tę pozycję nareszcie mamy historię, w której oczywiście leje się krew, jak również sceny grozy oraz.... cóż tu ukrywać sceny seksu pomiędzy główną bohaterką a wampirem. Nie będę ukrywać, że tego brakuje w wyżej wymienionych pozycjach. Nie uwierzę, że nikt nie poczuł dreszczyku emocji przy opisie sceny wyłaniania się z ziemi wampira Billa i namiętnej kopulacji z Sookie. Książkę tą czyta się niesamowicie szybko i chętnie. Jest tylko jeden szkopuł - zakończenie, które mnie osobiście rozczarowało. Daje 4 ponieważ nie ma takiej oceny jak 4+.
(2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Wagonówka
(2010-09-27)
Szymon
Miklewski
Więcej o recenzencie
W związku z odkryciem przeze mnie serialu produkcji HBO "Czysta krew" sięgnąłem drżącą ręką po książkę Charlaine Harris "Martwy aż do zmroku". Moje odczucia:
Kryminał o wampirach, w którym i kryminału i wampiryzmu nie ma zbyt wiele. Dużo jest za to opisów wnętrz, garderoby, czynności pielęgnacyjnych, nieistotnych wewnętrznych dylematów głównej (tfu) bohaterki i innych zbędności, bez których książka nie straciłaby na wartości, a w moim przekonaniu mogłaby nawet zyskać. Gdyby powycinać te wszystkie elementy (plus choćby co drugą scenę seksu, których autorka nie poskąpiła), starczyłoby może miejsca na stworzenie trójwymiarowych postaci.
Niestety o postaciach wiemy niewiele więcej niż to, że są i działają. Za to wiemy w co ubiera się codziennie główna (ekhm) bohaterka i jakim zabiegom pielęgnacyjnym poddaje, by wyglądać "sweetaśnie". Aha, w promocji dane jest nam też poznać rzuty pionowe i poziome kilku budynków. Pomimo tego uważam, że ksiązka całkiem dobrze spełni rolę zapychacza czasu podczas długiej jazdy pociągiem, nic ponadto.
(2 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Przeczytaj wszystkie recenzje
(28)