Martwy jak zimny trup
okładka: miękka
nośnik: druk
liczba stron: 400
Ocena klientów:
wszystkie recenzje (4)
Październik 2010 - Małomiasteczkowa kelnerka Sookie Stackhouse poznała już wiele istot nadnaturalnych, nigdy jednak nie znalazła się tak blisko magii jak teraz. Jej brat, Jason, który w wyniku ugryzienia został zmiennokształtnym, tej nocy po raz pierwszy przemienia się w pumę. Na szczęście transformacja mu się...
Pełny opis produktu...
Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".

zamknij
Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Martwy jak zimny trup
Średnia ocena z 4 recenzji
(Dodaj własną)
- Autor:
-
Charlaine Harris
- Wydawnictwo:
-
Mag
, Październik 2010
- ISBN:
- 978-83-7480-182-9
- Liczba stron:
- 400
- Wymiary:
- 125x195 mm
- Tłumaczenie:
-
Ewa Wojtczak
- Sprawdź inne tytuły:
-
Charlaine Harris
Małomiasteczkowa kelnerka Sookie Stackhouse poznała już wiele istot nadnaturalnych, nigdy jednak nie znalazła się tak blisko magii jak teraz. Jej brat, Jason, który w wyniku ugryzienia został zmiennokształtnym, tej nocy po raz pierwszy przemienia się w pumę. Na szczęście transformacja mu się podoba, wbrew obawom Sookie. Dziewczyna nie może jednak odetchnąć z ulgą i przestać się martwić o brata, w okolicy bowiem zaczyna grasować snajper, który strzela do zmiennokształtnych. W dodatku społeczność pumołaków podejrzewa o to właśnie Jasona. Sookie ma czas do następnej pełni księżyca, by odkryć tożsamość snajpera... Chyba że zabójca dopadnie ją pierwszy...
- Martwy jak zimny trup
- Autor:
-
Charlaine Harris
Tak średnio tym razem
(2011-06-02)
Joanna
Saduniowska
Więcej o recenzencie
W tej części brat Sookie po raz pierwszy zmienia się w pumę. I bardzo mu się to podoba. Niestety niedługo po jego przemianie ktoś zaczyna strzelać do zmiennokształtnych i to właśnie Jason jest podejrzany. Sookie martwi się o brata i próbuje dowiedzieć się kto jest snajperem. Po drodze do rozwiązania zagadki zostaje wmanewrowana w obrzędy związane z wyborem nowego przywódcy stada wilkołaków, parę razy ktoś próbuje ją zabić i oczywiście wszyscy faceci wokół niej chcą zaciągnąć ją do łóżka. Jak to zwykle u Sookie – na nudę nie narzeka.
Ten cykl ma lepsze i gorsze tomy. Są takie, przy których nie potrafię się oderwać od książki i takie, które czyta się dobrze, ale w sumie nic specjalnego. I ta część należy do tej drugiej grupy. Nie jest nudno, ciągle coś się dzieje, ale czegoś mi zabrakło. A może po prostu głupota Sookie częściej się ujawnia i odbiera przyjemność czytania.
Jeśli ktoś liczył na rozwinięcie romansu z Erikiem, to się zawiedzie. W tym tomie autorka skupia się raczej na zmiennokształtnych, a szczególnie na wilkołakach, ich prawach i obyczajach. Mnie to akurat jakoś szczególnie nie porwało, ale niewątpliwie wnosi coś nowego w całą serię. W końcu ile można wałkować ciągle te same prawa i problemy wampirów. Fajnie, że Harris rozwija też wątki innych istot nadnaturalnych. A wampirów tym razem trochę mniej, przez całą książkę przewija się tylko nowy barman Erica, gdzieniegdzie pojawi się Bill albo nowy przyjaciel Tary.
Właściwie nawet nie wiem co mam napisać o tej części, naprawdę przebrnęłam przez nią bez większych emocji. No, może tylko momentami wkurzałam się na Sookie. Bo tu jej się spalił kawałek domu, a ona nie dość, że podeszła do tego na zasadzie „się spalił, się odbuduje” to jeszcze chwilę później tu sobie flirtuje, tam się z kimś całuje i generalnie cieszy się jak nastolatka, że tylu facetów się za nią ugania.
No i tłumaczenie. Po raz kolejny strasznie mnie denerwowało i mam wrażenie, że gdyby był inny tłumacz, to książka dużo by zyskała. Nawet zaczęłam rozważać czytanie w oryginale, coby sobie nerwów oszczędzić.
Mimo wszystkich minusów nadal będę czytać serię o Sookie, bo po prostu lubię. Tylko o ile pierwsze części wręcz pochłaniałam, to przy tej już tego nie było. Mam nadzieję, że to tylko jednorazowe potknięcie i kolejne znowu będą wciągać mnie maksymalnie.
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Chairlane Harris z każdą nastepną częścią True Blood lepsza!
(2010-10-23)
magrum
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Przyznaję, że początkowo nie przepadałam za tym cyklem, ale nie mogę sie dalej oszukiwać. Zostałam fanką Sookie! Jest zabawna, dowcipna(co za wyrafinowane poczucie humoru!), ma doskonały dystans do siebie i otoczenia, bynajmniej nie jest głupia, może jedynie nierozważna, ale za to uczynna i świetnie wychowana(przez babcię...) Może akurat 5 część nie jest najciekawsza, ale ta właśnie natchnęła mnie do zakupu całego cyklu w orginale. Nie chcę się już dłużej męczyć z tłumaczeniem które poprostu zabija prawdziwą Sookie. Mimo wszystko kupię także nstepne części gdy pojawią się przetłumaczone. A niech tam! Książkę polecam oczywiście.
(2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji