Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Marzenie celta
Średnia ocena z 11 recenzji
(Dodaj własną)
- Autor:
-
Mario Vargas Llosa
- Wydawnictwo:
-
Znak
, Październik 2011
- ISBN:
- 978-83-240-1817-8
- Liczba stron:
- 472
- Wymiary:
- 140 x 205 mm
- Tłumaczenie:
-
Marzena Chrobak
- Sprawdź inne tytuły:
-
Mario Vargas Llosa
Książka uzyskała Trójkowy Znak Jakości!
Co by się stało, gdyby Roger Casement nie spotkał nigdy Josepha Conrada?
Może nie trafiłby do więzienia, może jego własna podróż do jądra ciemności nie byłaby taka tragiczna? Słynny twórca raportu z czarnego Kongo, który uświadomił światu barbarzyństwo uprawiane przez białego człowieka w Afryce, znalazł się w niełasce. Dlaczego? Odpowiedzi jest kilka, ale ta najprawdziwsza kryje w sobie niechlubną tajemnicę. Bohater powieści podczas śledztwa w Afryce odkrywa nie tylko bestialskie okrucieństwo ludzi, którzy w imię moralnej przewagi katują i mordują swoich podwładnych, "swoją własność". Za tymi karygodnymi czynami kryje się coś znacznie więcej, przerażająca prawda, która będzie go już zawsze prześladować - pod powierzchnią kultury i cywilizacji ukrywa się potwór, potwór, który zagraża i jemu samemu. Kiedy sam w sobie odkryje ciemne strony homoseksualizmu, z którym długo przyjdzie mu walczyć, zmieni się cały jego świat. Oskarżony o zdradę i osadzony w więzieniu, zaczyna opowiadać swoją historię. Mówi o dzieciństwie spędzonym w Irlandii, o matce, która potajemnie go ochrzciła, o ojcu, który oszalał z rozpaczy po jej śmierci. O idealizmie, z jakim wyruszył na wyprawę do Afryki. O pięknych czarnych tragarzach, których fotografował, i o swoim seksualnym wyzwoleniu w Brazylii. To właśnie jego dzienniki z wypraw z bulwersującymi homoseksualnymi zapiskami przyczynią się do podjęcia ostatecznej decyzji rządu o karze śmierci dla Rogera Casementa. Listu w jego obronie nie podpisze nawet jego przyjaciel Joseph Conrad. Kim był Roger Casement? Bohaterem czy zdrajcą? Idealistą czy realistą? Osobą moralną czy niemoralną?
- Marzenie celta
- Autor:
-
Mario Vargas Llosa
Kto jest winny, kto jest kat?
(2012-04-20)
Agnieszka
Kusiak
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Niesłychana powieść, tak "nieco" inna od tych, które czytałam. Nie ma tu zmysłowych opisów ciała kobiecego, czy też subtelnych igraszek nagich ciał. Tym razem Vargas sięga po biografię Rogera Casementa, podróżnika, działacza, rewolucjonistę naszych czasów niezgadzającego się na poniżanie i niegodne traktowanie ludzi podczas wykonywanej przez nich pracy. Bez względu na kolor skóry prawo pracy przysługuje każdemu, a jej godne wykonywanie jest podstawowym warunkiem każdego bez mała pracodawcy. Przez przypadek Casement trafia do Afryki i staje się, początkowo biernym obserwatorem niegodnego traktowania lokalnej ludności, która dostarcza kauczuk do kontyngentu, do którego należy. Bicie, kopanie, głodowanie, kary cielesne, a nawet śmierć z wycieńczenia - to widzi Casement i na to się nie godzi. Zaczyna działać, pisze raporty, donosi o naocznych niegodziwościach władzom Wielkiej Brytanii, by te podjęły stosowne kroki. Potem jedzie do Peru i tam działa podobnie. Należy ukrócić poniżanie i zaprzestać terrorowi, o którym świat nie wie. Magnaci bogacąc się na zbiorach kauczuku obrastają w majątki, a ich pracownicy, gdy nie spełniają narzuconych wymogów, zostają zastąpieni innymi, silniejszymi, bardziej reprodukcyjnymi osobnikami. Jak w fabryce nie-ludzi. Casement nie może pogodzić się z brutalnością szerzącą się jak szarańcza na całym globie. Jako Irlandczyk walczy z ramienia władz Anglii, co też nie idzie w parze z jego przekonaniami politycznymi. Chce odrębności Irlandii i ta wizja, przyświecając mu wiernie podczas każdej z wypraw, gubi go niechybnie i sprawia, że podejmuje kroki, których nigdy podjąć nie powinien. Sam wystawił się na stryczek, sam przyczynił się do swej zguby. Niemniej jednak Vargas porusza w "Marzeniu Celta" bardzo ważny aspekt życia Rogera - praktyki homoseksualne opisywane w prywatnych dziennikach. Podczas jego zamknięcia w więzieniu i oczekiwania na wyrok sądowy, pamiętniki zostają wywleczone na światło dzienne i stają się ostatecznym głosem w sprawie - kara śmierci. Jednak czy te zapiski, tak pobieżne, schematyczne, krótkie i oszczędne w słowa mogą stanowić o nim? O jego życiu? Czy są prawdą, czy tylko tym, co mogło być prawdą? Częstokroć notatki tego typu nie stanowić faktycznych raportów z życia osobistego. Są piśmiennymi marzeniami, pragnieniami i tym, czego człowiek nie może mieć, a tak bardzo by chciał. To mrzonki, do których nie sięga się ponownie, bo zbytnio ranią. Czy tak było z Casementem? Czy każdy z tych nabrzmiałych "Czarnych" mężczyzn był kochankiem Rogera? Wiele sprzeczności do dziś budzi sylwetka Casementa. Trudno jednak go kategoryzować i niesprawiedliwie oceniać jego orientacji seksualnej, która nijak ma się do czynów i tego, co zdołał osiągnąć. Vargas także nie ocenia. Nakazuje nam, czytelnikom zapoznać się ze skazanym, zaprzyjaźnić nawet, by osąd zostawić w zawieszeniu... Kto nie jest winny, niechaj rzuci kamień.... Brak chętnych?!!!!
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Walka o zachowanie tożsamości.
(2012-01-19)
Graham
Więcej o recenzencie
Książka ujawnia powolne i systematyczne niszczenie kultury i woli rdzennych mieszkańców przez kolonizatorów - siewców cywilizacji, modernizacji i postępu pisząc ironicznie. Morderstwa, gwałty, niewolnictwo - co ciekawe, czasem odnosiłem wrażenie, że wiele z tych rzeczy [zawyżane normy, fałszowanie wyników dostaw kauczuku] ma miejsce i dzisiaj we współczesnych korporacjach, na moje nieszczęście miałem z tym do czynienia osobiście. A w samym środku tego bałaganu człowiek na rozdrożu - Irlandczyk pracujący dla okupujących jego kraj Anglików. Świetna, ciężka pozycja.
(3 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Arcydzieło na miarę Nobla
(2012-01-08)
Dominika
Krawczak
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Bono, Colin Farrel, Oscar Wilde... To osobistości, które jako pierwsze przychodzą mi do głowy, kiedy myślę o Irlandii. W tym temacie Mario Vargas Llosa nieźle namieszał, bo po lekturze "Marzenia Celta" nie ma takiej możliwości, żebym zapomniała o postaci, która dla Irlandii niewątpliwie jest wyjątkowa.
Roger Casement, główny bohater powieści i postać historyczna to bardzo interesujący człowiek. Już od samego początku powieści ujął mnie swoimi młodzieńczymi ambicjami, aby dogłębnie poznać Czarny Ląd. Z racji swojego niesłychanego uporu, udało mu się to z ogromnym sukcesem i przez lata przyjdzie mu pełnić niezbyt przyjemne usługi, oceniania brytyjskiego kolonializmu na terenie Kongo i Amazonii.
Wszystkie jego wyobrażenia o Afryce rozpłyną się w niebycie, gdy na własne oczy zobaczy okrucieństwa, które miały tam miejsce. "(...) Nie ma gorszej i bardziej krwiożerczej bestii niż istota ludzka" to najbardziej dosadne podsumowanie zdarzeń, które Roger będzie musiał zobaczyć na własne oczy. Jego poczucie sprawiedliwości nakaże mu coś z tym fantem zrobić, za co przyjdzie mu zapłacić najwyższą cenę, własnego życia. Nie pluje się w sztandar Imperium Brytyjskiego to świat wielkiej polityki, która bywa brutalna dla najbardziej wyróżniających się jednostek.
Siła tej wybitnej osobowości to "coś", co wprost emanuje ze stronic powieści. Mam wrażenie, że w postaci Irlandczyka jest pierwiastek tak romantyczny, że aż bliski polskiemu odbiorcy. Mało to nasłuchaliśmy się w szkolnych ławach o takich, co wierzyli w swoje idee i potrafili zapłacić za nie każdą cenę? Postać Casementa jest wielowymiarowa, posiada on tak wiele zróżnicowanych cech charakteru i dokonań, że ocena tego bohatera może być kwestią bardzo subiektywną.
Nie chcę zdradzać Wam za dużo fabuły tej powieści, bo bardzo cenię to, jak Mario Vargas Llosa ją zbudował. Stopniowo odkrywał przed nami prawdę, dawkował napięcie. Pokazuje, że tak naprawdę jesteśmy tylko marionetkami, które w jednej chwili mogą być na szczytach, aby w następnej być na samym dnie.
Kiedy skończyłam czytać powieść, kamień spadł mi z serca. Bałam się, że Llosa po "tragedii sztokholmskiej" będzie w innym lub (co gorsza) mniej wartościowym wydaniu. "Marzenie Celta" to książka z najwyżej literackiej półki, absolutnie zachwycająca.
Bardzo podoba mi się to, że Noblista postanowił opisać dzieje wcześniej nieznanej mi postaci, która dla wielu osób może pretendować do miana bohatera. Literacko było to dla Niego duże wyzwanie, któremu sprostał. Pomimo tego, że fabuła toczy się w czterech różnych miejscach na świecie (Kongo, Amazonia, Wielka Brytania, Irlandia) , występuje tam tam wiele historycznych postaci (jak np. Joseph Conrad) , przez całą powieść tak realistycznie oddawał tamte światy, jakby Llosa sam był mieszkańcem każdego z tych państw.
"Marzenie Celta" to prawdziwa lekcja historii, z której być może nie wyniesiemy za wiele suchych dat, ale na pewno zapamiętamy imię i nazwisko wielkiego i bardzo odważnego Irlandczyka, który wzbudza tyle samo kontrowersji co zachwytu.
(2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Bezkompromisowe ukazanie istoty człowieczeństwa i ludzkiej moralności... Polecam!
(2011-12-06)
kasandra85
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Mario Vargas Llosa to jeden z najbardziej znanych i cenionych współczesnych pisarzy. Ten Peruwiańczyk, laureat Literackiej Nagrody Nobla i wielu innych prestiżowych wyróżnień wydał kolejną książkę, której jako jego zagorzała fanka, nie mogłam sobie odmówić. Chodzi oczywiście o powieść „ Marzenie Celta”, z którą spędziłam niezapomniane cztery godziny...
Roger Casement to irlandzki dyplomata i idealista, który prawie całe swoje życie poświęcił na walkę z okrucieństwem jakie widział na własne oczy w Afryce i Ameryce Południowej. Tragedia i wszędobylskie zło. Zupełnie jak piekło na Ziemi. Nie mogąc pozwolić, aby „cywilizowani” Europejczycy znęcali się nad rdzenną ludnością, uwłaczali ich godności i pozbawiali podstawowych praw, postanowił nagłośnić całą sprawę światu. W tym momencie stał się dla jednych bohaterem, dla innych wrogiem. Odtąd jego życie nabrało innego kierunku. Kiedy rozpoczynamy książkę poznajemy go w celi brytyjskiego więzienia, gdzie czeka na wyrok. Czas samotnie spędzany w czterech ścianach będzie nie tylko momentem na zastanowienie się kim naprawdę jest i dlaczego się tu znalazł. Dzięki retrospekcjom i jego wspomnieniom będziemy mogli zobaczyć i poczuć to, co nasz bohater. Jego życie od dzieciństwa po obecną sytuacje okaże się niezwykłym i wyjątkowym okresem. Dlaczego więc skończył w więzieniu? Koniecznie musicie się o tym przekonać!!
Książka, podobnie jak i inne powieści Llosy, wciąga z niebywałą siłą. Od początku uderza realistycznie i wiernie oddany obraz głównego bohatera, który ukazany jest bardzo drobiazgowo i wszechstronnie. Od razu widać, że pisarz niezwykle dużo czasu spędził zbierając informacje o tym człowieku, ponieważ kreacja Rogera jest świetna. Styl i język również uwodzą i przyciągają czytelnika. Llosa bowiem idealnie potrafił oddać klimat i egzotyczność Konga czy piękno Amazońskiej dżungli. A nader wszystko potrafi wzbudzać silne emocje i moc refleksji. Będzie tu także nieco polityki, sporo historii czy porządna dawka psychologii. Zagłębimy się w najmroczniejsze zakamarki umysłu, poznamy kierujące ludźmi żądze i instynkty oraz dotrzemy do zaskakujących wniosków na temat ludzkiej natury.
„Marzenie Celta” to przejmująca historia o kolonizacji dzikich terenów i nadużyciach z nią związanych, walki z torturami i o tym jak łatwo z wybitnej i cenionej osobistości stać się zdrajcą i odrzutkiem. To także bezkompromisowe ukazanie istoty człowieczeństwa i ludzkiej moralności. Zapraszam serdecznie do lektury!
(4 z 5 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Mistrz opisywania natury ludzkiej
(2011-12-02)
antk
Więcej o recenzencie
Czekałam na Nobla dla Llosy od kilkunastu lat. Jest w pełni zasłużona, być może powinien dostać również Pokojową Nagrodę Nobla za podejmowani w swoich książkach niezmiernie trudnych tematów. I chociaż "Marzenie Celta" odrobinę rozczarowało mnie literacko, sposobem narracji, to w budowaniu postaci, opisywaniu, jakby mimochodem, zawiłości charakterów ludzkich, Mario Vargas Llosa jest mistrzem! Sam bohater był mi zupełnie nieznany, niechlubnym tematem kolonii i wykorzystywania rdzennych mieszkańców Afryki czy Ameryki Płd. nigdy szerzej się nie interesowałam. Po lekturze tej książki sięgnęłam też do innych źródeł, i o to chyba w książkach Llosy chodzi - żeby zacząć myśleć...
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Brawo Panie Llosa !!!!!!!!
(2011-11-07)
Ania Baranowska
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Postać Rogera Casementa poznajemy w więziennej celi, gdzie oczekuje na ułaskawienie za zdradę stanu. Czas teraźniejszy przeplata autor retrospektywnymi rozdziałami, z których wyłania się obraz bojownika o prawa tubylców Konga, Peru, Brazylii w czasach kauczukowej ekspansji tych ziem przez białego człowieka. Jako konsul korony brytyjskiej prowadzi szczegółowe śledztwa na tych ziemiach dotyczące morderczego wyzyskiwania rdzennej ludności w kampaniach przemysłowych. W czasie swych podróży prowadzi szczegółowe zapiski w dziennikach. Skrupulatnie notuje nie tylko przesłuchania świadków, opisy miejsc do których trafia ale i swoje osobiste zwierzenia, doznania. Na podstawie faktów zawartych w dziennikach opracowuje raporty, które demaskują popełniane okrucieństwa i przyczyniają się do zaniechania bandyckich praktyk ,przynosząc mu chwałę, uznanie i prestiż. Służba w tropikalnych krajach odbija się głębokim piętnem na jego życiu a przede wszystkim zdrowiu. Pod wpływem zdobytych doświadczeń na skolonizowanych terenach rodzi się w nim bunt przeciwko brytyjskiemu jarzmu ograniczającemu wolność narodu irlandzkiego ( jego narodu). Wiedziony pobudkami patriotycznymi podejmuje próbę wywołania wyzwoleńczego powstania, które jednak zamiast wymarzonej wolności zakuwa go w kajdany. Mimo jego szczytnych zasług, dużego grona popleczników pętle na jego szyi zacisną wspomniane wyżej dzienniki, zagarnięte przez służby specjalne. To owe osobiste wynurzenia, ujawnione wbrew jego woli zniekształcą jego obraz jako prawego człowieka , przyćmią jego chwałę i zdmuchną świece niejednej przyjaźni. Ksiązka wywołuje duże emocje. Polecam
(3 z 5 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Zasłużony Nobel
(2011-11-05)
noita
Więcej o recenzencie
Przed przeczytaniem „Marzenia Celta” nie wiedziałam, kim był Roger Casement. I dopiero w Epilogu, gdzie pojawia się cytat z wiersza Yeatsa o Casemencie, zorientowałam się, że to książka oparta na faktach. Teraz tym bardziej jestem zainteresowana tą postacią, tak niejednoznaczną. Llosa zbeletryzował życie Casementa w naprawdę mistrzowski sposób, wiadomo, jest to powieść, więc wiele rzeczy nie jest koniecznie czymś, co mogłoby się znaleźć w encyklopedii, ale podoba mi się sposób, w jaki autor oddaje myśli i uczucia głównego bohatera, sposób, w jaki interpretuje fakty z jego życia, w jaki analizuje jego postępowanie. No i całe tło historyczne jest zarysowane w sposób ciekawy, a nie nudny jak w książkach historycznych. Książka na miarę Noblisty.
(4 z 5 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Celt w zwierciadle Latynosa
(2011-10-18)
ascocenda
Więcej o recenzencie
Przeczytałam jednym tchem, czy polecam? To zależy, komu. Nie jestem pewna, co o tej książce powiedzą znajomi Irlandczycy (10.2011, przekład się jeszcze nie ukazał).
Są, podobnie jak my, dość drażliwi na punkcie własnej historii, a tu mamy jedną z najbardziej kontrowersyjnych postaci w historii tego kraju.
Nie chciałabym psuć przyjemności osobom, które jeszcze książki nie czytały. Chyba nie zepsuję jeśli napiszę, że Llosa w specyficzny sposób rozwiązał sprawę autentyczności Czarnego Dziennika Casementa - uznał, że o ile autorstwo jest prawdziwe, to najbardziej kontrowersyjne zapiski, ocierające się o pedofilię, to po prostu fantazje nieśmiałego, bardzo samotnego, zamkniętego w sobie geja. Aparat bezpieczeństwa Wielkiej Brytanii w perfidny sposób wykorzystał ten materiał, aby zniszczyć Casementa nie tylko fizycznie, lecz także aby zapobiec powstaniu jego legendy, jako bohatera narodowego Irlandii i bojownika o prawa człowieka.
W powieści jest polski akcent - Casement znał Conrada, który zawdzięczał mu otwarcie oczu na brutalność żołnierzy belgijskich wobec mieszkańców Kongo. Myślę że autor ma rację, gdy tłumaczy nieobecność podpisu Conrada na petycji o ułaskawienie Casementa jego narodowością polską i pruską okupacją ziem polskich (był rok 1916..)
Nie rozwija jednak tego tematu.
Czytelnik międzynarodowy nie będzie zatem rozumiał pewnych rzeczy. Z tych czy innych powodów Irlandczyk potrafił pochylić się nad dziećmi afrykańskimi bitymi przez Belgów, ale nie dostrzegł polskich dzieci bitych za mówienie po polsku przez nacjonalistów pruskich na początku 20 w. Temat pojawiał się w prasie irlandzkiej, Iralndczycy wręcz uwielbiali porównywać się w owym czasie z Polakami i Węgrami, tak że Casement mógłby... mieć mniej złudzeń na temat Niemców.
Nie piszę tego żeby go potępiać, od czego jestem daleka, ale żeby dokładnie określić czego mi tu zabrakło. Naturalnie jest to powieść, nie książka historyczna.
Co do kolorytu irlandzkiego, nie wiem czy to kwestia tłumaczenia, ale na litość, Irlandczycy w 1916 nie mówili już po staroirlandzku
(jak my- po staropolsku). Także Douglas Hyde nie mógł mówić że istnieje tylko 6 książek wydanych w tym języku. Może przez Ligę Gaelicką, jego organizację.
Wiele terminów które tłumaczka pozostawiła w jęz. angielskim funkcjonuje po polsku - Liga Gaelicka, Ochotnicy Irlandzcy, itd.
Wystarczyło sprawdzić w jakiejś Historii Irlandii wydanej po polsku, w Grzybowskim na przykład.
Można by jeszcze wiele pisać, ale zostawiam to profesjonalistom.
Mnie się książka (z małymi zastrzeżeniami) podobała, podziwiam autora za podjęcie się tak trudnego tematu i przeprowadzenie go tak, że pod koniec lektury, pomimo jej tragizmu, czułam dotknięcie katharsis. Śmierć Casementa była mniej straszna dzięki temu że wspominając życie w celi zaakceptował w końcu samego siebie i swój los (a także pogodził się z Bogiem, wydaje się, że bez kajania się za to że był takim, jaki się urodził, bo to nie było potrzebne). Chyba tylko Latynos mógł stworzyć ten rodzaj katharsis - Irladndczycy by się nie odważyli, przefiltrowaliby to przez zbyt wiele political correctness, itd...
Polecam tym, którzy nie szukają łatwych odpowiedzi.
(9 z 10 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Przeczytaj wszystkie recenzje
(11)