Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Matematyk [Digipack]
Średnia ocena z 4 recenzji
(Dodaj własną)
- Wykonawca:
-
Homo Twist
- Firma fonograficzna:
-
EMI Music Poland
, 2008
- Nr katalogowy:
- 5226192
- Sprawdź inne tytuły:
-
Homo Twist
Następca Demonologic z 2005 r., szósty już album legendarnej kapeli podobnie do wcześniejszych wydawnictw obfituje w mocne dźwięki i mocne teksty. Album nagrany w składzie: Maciej Maleńczuk, Olaf Deriglasoff, Tomasz Dominik i Piotr Lala Lewicki, gościnnie szeregi muzyków w studio zasilili: Jan Borysewicz, Antoni "Ziut" Gralak oraz Dariusz Kozakiewicz.
| Posłuchaj utworów: |
| 1. Ni siostry ni brata |
|
| 2. Dwieście złotych |
|
| 3. Andaluzyjskie stelaże |
|
| 4. Zdarzyło się to |
|
| 5. Matematyk |
|
| 6. Czarownica |
|
| 7. Wiesław |
|
| 8. Małżeństwo to piekło na ziemi |
|
| 9. Prawdziwa miłość |
|
| 10. Siostry |
|
| 11. Powiedz mi ogniu |
|
| 12. Na sztorc |
|
| 13. Lema pamięci kosmiczny pogrzeb |
|
- Matematyk [Digipack]
- Wykonawca:
-
Homo Twist
Dobry jest
(2008-09-02)
Snookerowy Sen
Więcej o recenzencie
Dobry jest ten Homo Twist, a konkretnie nowa płyta - "Matematyk".
Właśnie czegoś takiego się spodziewałem: dość ciężko, melodyjnie, "maleńczukowo" i .. przyjemnie. Po prostu fajnie się tego słucha - nie rozumiem nieprzychylnych recenzji. "Matematyk" daje to, o czym mówi Maleńczuk - kawałek ciężkiego grania. Nie jest to granie podobne do Moniti Revan, ale ma swój niepowtarzalny klimat. W sumie każda płyta Homo jest inna, dlatego nie można się dziwić, że i ta jest wyjątkowa (najbliżej jej do "Demonologic"). Aczkolwiek wolałbym, aby następnym razem zagrali troszkę pogodniej i mniej monotonnie, bo monotonność tej płytki to jej największa wada. Zbędne jest też szukanie na siłę fałszywego mrocznego klimatu zarówno w tekstach, jak i w muzyce. Maleńczuk nie wypada przekonywająco w swoich peanach na cześć diabła. Mimo to polecam tę płytkę, warto posłuchać, przy piwku.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Najadłem się... ale nie do syta
(2008-04-13)
Rafal
Kopragr
Więcej o recenzencie
Zacznę od dobrej strony płyty. Nowy materiał jest świetny muzycznie. Na początku, jest to płyta jak najbardziej gitarowa, co mi jak najbardziej odpowiada. Chociaż riffy nie zapierają oddechu i zazwyczaj są bardzo łatwe i były zagrane już wiele razy, rytmiczność całego materiału a także wielokrotne zmiany rytmu podczas jednej piosenki, dają im nowy pazur. Dlatego też trzeba skłonić się perkusiście i Olafowi, którzy dodali taki porządny kieł całej muzyce. Na pochwałę zasługuje też trąbka w piosence "Powiedz mi ogniu." Niestety, jest jedna rzecz, która mnie niemiło zaskoczyła. Teksty są słabe... nigdy nie myślałem, że powiem to o tekstach Maleńczuka, dlatego tylko 3 gwiazdki, a szkoda, bo mogła to być kolejna perła w dorobku Homo Twist.
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Obróbka skrawaniem
(2008-04-12)
Radosław
Orzeł
Więcej o recenzencie
Liczyłem, że Homo Twist pójdzie po rozum do głowy i w kolejnym "zmartwychwstaniu" nawiąże do "Monti Revan", a nie do całkiem tragicznej "Demonologic". A poszło jak w najczarniejszym śnie. Muzycznie dostajemy jakiegoś kompletnego gniota bez wyrazu, który kopiuje własne pogrobowe pomysły. Jakieś fatalne solówki. Jednolitość na jedną nutę. Gangrenę dźwięku, stetryczały wyziew z zepsutych szczęk. "Matematyk" wykańcza nerwy i uszy, słuchacza, który czeka na coś, czego nie będzie: zwrot kasy w sklepie za nietrafny zakup! Byłoby ciut lepiej, gdyby choć teksty, kiedyś supermocna strona Maleńczuka, okazały się na poziomie. Ale i to zawodzi. Zamiast Maleńczuka z ulicy, albo Maleńczuka starego cynika, jest MM niedojrzały egocentryk. Językowy karykaturzysta. Już lepiej dla niego, by śpiewał we własnym, wymyślonym żargonie. Szkoda... I ten zaśpiew! Tak, moi mili, udręki nie koniec. Maniera śpiewu przeszła groteską przeciągania fraz jak ciasta na makaron, w górę, w dół; zupełnie jakby się popisywał. Jakby przymus pajacowania, wynikał z zakompleksienia. Po co? I kto, przede wszystkim? Maleńczuk, tak uzdolniony wokalista! Kończę tę egzekucję zniesmaczony. Wygląda to na znęcanie, ale to Maleńczuk znęca się nad swoim oddanym fanem, któremu zwyczajnie żal. Który przeżywa mocniej. Dziś Homo Twist jawi się na "Matematyku" jak dawna dziewczyna, co to po latach napotkana okazuje się zwyczajną idiotką. Stara panna z na wpół zeschniętą opalenizną z solarium, co chce się podobać, na dyskotece. A fe!
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Homo znaczy człowiek, tylko gdzie ten twist
(2008-04-03)
Carlos696
Więcej o recenzencie
Coś nie zgrzyta na płycie, oj jak nie zgrzyta. Produkcyjnie lepiej brzmi niż "Demonologic", tyle, że za dużo tu klimatów w stylu Black Sabbath, a za mało Homo Twist. Gdyby nagrała to inna kapela, powiedziałbym, że niezłe, ale za "Matematyka" odpowiedzialny jest Pan Maleńczuk. Chodzi w szczególności o teksty. Po Homo Twiscie oczekuję nie tylko ciężkiego, alternatywnego grania, ale też treści. A dobre, naprawdę dobre są tutaj tylko dwa teksty: "Prawdziwa miłość" - rzetelne, rytmiczne, sprawnie sklecone, oraz "Powiedz mi ogniu" - żarliwe i przekonujące uderzenie w samo sedno ateizmu. Niby o niczym, a jednak czuć tutaj jakieś metafizyczne drżenie. Reszta po prostu przeciętna, oprócz "Lema pamięci kosmicznego pogrzebu", w który osiąga szczyty grafomaństwa. Już tytuł nawiązujący do wiersza Norwida jest pretensjonalny, nie mówiąc o reszcie. Metaforyczny bełkot, słabiutkie rymy, kicz i pretensjonalność. A poza tym, gdzie ten niezależny szlif, gdzie ten twist? Kiedy słucham albumów "Cały ten seks", "Homo Twist", czy "Moniti Revan" czuję, że obcuję z autentycznym artystą, mającym coś ciekawego do zaproponowania. Kiedy słucham "Matematyka", wydaje mi się, że mam do czynienia z imitacją artysty, który chce mi sprzedać imitację swego talentu.
(2 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji