Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Matka wszystkich lalek
Średnia ocena z 16 recenzji
(Dodaj własną)
- Autor:
-
Monika Szwaja
- Wydawnictwo:
-
Wydawnictwo SOL,
Sol
, Listopad 2011
- ISBN:
- 978-83-62405-23-7
- Liczba stron:
- 352
- Wymiary:
- 144 x 207 mm
- Sprawdź inne tytuły:
-
Monika Szwaja
Korrigany, małe bretońskie duszki, potrafią porządnie zamieszać w ludzkich losach. Może to jakiś korrigan postanowił zburzyć spokój Claire Autret z maleńkiej wyspy u brzegów Bretanii?
Wysłał ją w polskie góry, aby tam spotkała dziwną i tragiczną postać Matki Wszystkich Lalek? Kazał jej przewartościować całe swoje dotychczasowe życie?
Pamiętajmy jednak, że korrigany umieją też leczyć rany i naprawić to, co same zepsuły...
- Matka wszystkich lalek
- Autor:
-
Monika Szwaja
Rodzinne sekrety
(2012-03-09)
Kasia P
Więcej o recenzencie
Z okładki witają czytelnika dwie twarze, jedna to oblicze lalki, druga ma już raczej bardziej chochlikową fizjonomię, obie wydają się być wraz z tytułem wskazówką co do samej treści zawartej pomiędzy obwolutami. Fizys wbrew pozorom przeciwstawności pasują do siebie, nie kojarzą się z dwulicowością, a raczej jak z rewersem i awersem monety, chociaż różne tworzą jedną spójną całość.
Dwa horyzonty czasowe całkowicie odmienne od siebie, co mogą mieć wspólnego Claire i Elżbieta? Przecież wszystko je różni, nie mają ze sobą nic wspólnego ...Chociaż nie, jest coś co je łączy - więzy rodzinne, które zostały zapomniane a właściwie zatarte. Jak nadrobić stracony czas? To co już przeminęło nie powróci, ale pozostaje jeszcze teraźniejszość i przyszłość, tylko trzeba dać im szansę by zaistniały, ale wymaga to powrotu do trudnych chwili z przeszłości.
Tragiczne wydarzenia z historii Polski zmieniły życie dwóch kobiet, bez ich wiedzy i zgody. Po latach obie dostają okazję by przynajmniej odnaleźć fragmenty tego, co wydawałoby się, że przeminęło bezpowrotnie lub w ogóle nie miało szansy by powstać. "Matka Wszystkich Lalek" to wspaniała opowieść o sile, jaka tkwi w więzach rodzinnych, nawet gdy wydawałoby się, iż zostały bezpowrotnie zerwane bądź nie dane było im w ogóle zaistnieć. Różne są drogi powrotu do korzeni, czasem wymagają pośrednictwa osób trzecich, prawda jest trudniejsza od kłamstwa, jednak pozwala odkryć również kim się jest w rzeczywistości. Autorka dokonała rzeczy wydawałoby się niemożliwej - opowiedziała w swej książce dwa opowieści, które pomimo odrębności są jakby elementami jednej całości. Opowiadania przeplatają się ze sobą, tworząc coraz bardziej wyrazisty wzór by w końcu stworzyć portret niezwykłych kobiet, doświadczających czym są rodzinne sekrety, chociaż nie zdają sobie z tego sprawy. Czytelnik rozpoczynając lekturę wchodzi w świat, zaskakujących zwrotami fabuły oraz niespodziewanymi zakończeniami poszczególnych wątków. Na poły saga rodzinna, na poły dramat, awers i rewers tej samej monety, a okładka idealnie odzwierciedla to co zawiera się za nią.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Interesująca
(2012-01-15)
Kornelia
Romanowska
Więcej o recenzencie
„Matka wszystkich lalek” to pierwsza książka Moniki Szwai, która znalazła się w moich rękach. Wiele słyszałam o autorce – opinie były skrajne, sadzę więc, że dlatego długo zbierałam się do przeczytania choć jednej pozycji, by wyrobić sobie własną opinię. Po tej książce myślę, że wielu z tych, którzy Szwai nie doceniają, powinni po nią sięgnąć.
Historia toczy się tu na dwóch płaszczyznach. W jednej poznajemy małą dziewczynkę, Elżunię, która żyje wraz z rodziną w małym miasteczku, w czasie drugiej wojny światowej. Nie rozumie, co się wokół niej dzieje i nie jest w stanie pojąc, jaki to może mieć na nią wpływ. Pewnego dnia dostaje od swojego taty, którego zdrobniale nazywa tacimkiem, lalkę. Przywiązuję się do niej od razu i nazywa ją Elżunią. Tragiczne wydarzenia sprawiają, że mała dziewczynka zostaje wcielona do niemieckiej rodziny i wychowywana w pogardzie do polskości.
Drugą płaszczyzną książki jest opowieść o Claire Autret, mieszkance urokliwej wyspy w Bretonii, która pomaga w prowadzeniu rodzinnej restauracji. Jej pasją są ręczne robótki oraz własnoręcznie stworzona biżuteria. Spokój w jej życiu zostaje zburzony, gdy dwóch polaków przyjeżdża do niej z szokującymi wiadomościami. Okazuje się, że Vincent Autret, którego przez całe życie uważała za swojego ojca, wcale nim nie jest, a jej prawdziwy ojciec jest ciężko chory i mieszka w Polsce. Claire musi podjąć decyzję o tym, czy chce go poznać. Co łączy obydwie kobiety? Jakie sekrety jeszcze wyjdą na jaw?
Monika Szwaja porusza w niej trudny temat – problem z własną tożsamością. Problem o tyle poważny, że często trudny do rozgryzienia dla samych zainteresowanych. Elżunia, która została wychowana przez Niemców ma opory przed powrotem do własnych korzeni, Claire zaś wyrwano z życia, które znała, by później rzucić ją w nieznane, malownicze Karkonosze. Obydwie muszą poradzić sobie z własnymi demonami.
Wielki atutem książki jest język. Prosty, lekki, ale nie banalny. Przez powieść się płynie, a historia zdaje się wtaczać w głowę lotem błyskawicy. W pewnym momencie złapałam się na tym, że muszę się dowiedzieć jak najszybciej, co będzie z Claire i Elżunią. Dowodzi to jedynie, że książka napisana jest nadzwyczajnie prawdziwie, bez nadęcia.
Duża gama postaci, o wszelakich charakterach i niesamowitym dynamizmie sprawia, że każdy czytelnik może odnaleźć tutaj coś dla siebie. Ja jestem oczarowana babcią Claire, Aną, osobą, która wnosiła powiew świeżości i światła na karty powieści. Za to zniesmaczyła mnie postać Ewy i nie potrafię się do niej przekonać.
Monika Szwaja stworzyła książkę lekką o rzeczach ważnych. Nie sposób nie zatracić się w historii, która mogła przydarzyć się każdemu z nas. Mimo owej lekkości są momenty, które zapierają nam dech w piersiach i przyprawiają o dreszcze. Mówię to o opisie życia Elżuni i jej tragicznych losach. Ale nawet to nie jest w stanie zatrzeć sedna książki.
A chodzi w niej o to, by odnaleźć własne miejsce na ziemi. Każdy z nas je posiada. Czasami wydaje nam się, że już je mamy, ale pewne zdarzenia przekonują nas, że wcale tak nie jest. Gdy musimy ruszyć w podróż, która ma na celu odkrycie nas samych, musimy pamiętać, że to, co nieznane, nie zawsze musi być złe. Książkę zdecydowanie polecam osobom, którzy chcieliby spróbować wejść w głąb siebie i sprawdzić czy dobrze czują się w skórze, którą przydzielono im od urodzenia.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Najlepsza!
(2011-12-20)
Sabinkat1
Więcej o recenzencie
Monika Szwaja stworzyła świetne dzieło. Powieść zawiera problematykę jak i wspomnienia, które powiązane są z drugą wojną światową. Wszystko to zostało okraszone przepiękną przyrodą, miłością jak i pasją.
Jednak ogromne wrażenie na mnie wywarły postacie. Szwaja stworzyła bardzo realistyczne osoby, pełne emocji, wiary w pewne wartości jak i w miłość. Nie zabrakło mi humoru, który z pewnością dostarczały pewne bliźniaki - Kinio i Minio. Umiliły one czas i rozśmieszyły do łez. "Matka Wszystkich Lalek" to zdecydowanie najlepsza książka Moniki Szwai, która nie tylko wzrusza, ale też bawi i poucza. Z pewnością do tej powieści wrócę, a tych którzy jeszcze nie czytali namawiam, bo warto poznać historię Klary, Elżuni jak i Jurka, Bogusi i dwóch bliźniaczych urwisów.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Rewelacyjna książka!
(2011-12-16)
Kamila
Graczyk
Więcej o recenzencie
Autorka bardzo lekkim i przyjemnym stylem naprzemiennie ukazuje historię dwóch kobiet, których życiorysy w pewnym momencie stykają się ze sobą. Elżunię Szumacher, późniejszą Lieschen czy też Ilse, poznajemy w chwili, gdy miała około sześć lat, śledząc jej kroki aż do starości, natomiast Claire Autret to od samego początku lektury dojrzała kobieta, odkrywająca szczegóły swojego pochodzenia oraz poznająca kraj, z którego uciekła jej matka, który wydaje się być nie aż taki straszny, jak nakreśliła go rodzicielka Francuski. Bardzo polubiłam tę przeplataną formę, dzięki której stopniowo mogłam poznawać kolejne wydarzenia z egzystencji przerażonego dziecka oraz szalonej dziewczyny, która zaskakiwała siłą charakteru i niezwykłym optymizmem. „Matka Wszystkich Lalek” to moje pierwsze spotkanie z twórczością Moniki Szwai i muszę przyznać, że pisarka posiada ogromny talent do wciągania odbiorcy w życie postaci. Doskonale ukazała ludzkie rozterki i uczucia, opisując je w sposób brawurowy, dzięki czemu lektura jest bardzo przejmująca, lecz zarazem też i odprężająca. Uwielbiam, gdy dokładnie widzę tok rozumowania postaci, dostrzegając wszelkie ich wątpliwości czy też wariacje, powodujące, że postanawiają postąpić czasami wbrew samemu sobie. Fabuła utworu całkowicie mnie zauroczyła, sprawiając, że pod koniec powieści nie potrafiłam się oderwać od kolejnych słów pani Szwai, pragnąc jak najszybciej poznać zakończenie wszelkich wątków związanych z Claire, ale przede wszystkim dowiedzieć się, co wydarzyło się w życiu dorosłej Elżuni.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Oczarowanie
(2011-12-13)
Ania
Szczurek
Więcej o recenzencie
Najnowsza książka Moniki Szwai, to pozycja, o której od miesiąca zrobiło się bardzo głośna, a która niemalże jednogłośnie została okrzyknięta przez recenzentów najlepszą w całym dorobku pisarki. Już sama nobilitacja ze strony czytelników, powinna zachęcić niezdecydowanych do lektury. Tym jednak, którym nie wystarczą frazesy, przybliżę pokrótce fabułę tejże książki.
Akcja powieści toczy się w kilku miejscach jednocześnie, a wszystko to za sprawą bohaterek, których różnią historie życia, a które mimo to w pewnym momencie splotą swoje losy.
Pierwsza z nich, Klara, to w połowie Polka, w połowie Francuzka. Choć większość życia spędziła w urokliwej Bretanii, na maleńkiej wyspie zewsząd otoczonej wzburzonym Atlantykiem; to tak naprawdę jej miejsce na ziemi znajduje się w nieznanej dotąd Polsce. Bohaterka mieszka wraz z rodzicami, siostrą i babcią, a jej głównym zajęciem stają się robótki ręczne: dzierganie przepięknie zdobionej odzieży oraz wyrób niepowtarzalnej biżuterii. Pewnego dnia spokój jej rodziny zaburzają dwaj Polacy, którzy wraz ze swoim przyjazdem wywracają dotychczasowe życie Klary do góry nogami. Przekazują jej oni informację, która może zaważyć na losach nie tylko samej bohaterki, ale także wszystkich jej najbliższych. Okazuje się bowiem, że pochodzenie dziewczyny jest zupełnie inne niż przypuszczała…
Równolegle poznajemy historię życia Elżuni – kobiety, która we wczesnym dzieciństwie została odebrana biologicznym rodzicom przez organizację Lebensborn i „wrzucona” w całkowicie nowe realia: poznała swoich nowych, niemieckich opiekunów, została nauczona ksenofobicznego spojrzenia na Polskę, znacjonalizowana i wyzuta z miłości do ojczystego kraju. Jej życie zostało przewartościowane bez jej wiedzy, została poddana praniu mózgu i całkowicie zniemczona.
Choć historie obu kobiet pozornie się różnią, obie dotykają jednak tego samego problemu: zatracenia własnej tożsamości. Bohaterki będą musiały stanąć przed trudnymi wyborami, ponownie poznać swoją przeszłość i nauczyć się siebie na nowo. Obie odkryją Polskę, jako swoje prawdziwe miejsce na ziemi, obie docenią to, co zabrano im w dzieciństwie.
Monika Szwaja ma niezwykły dar do opisywania historii ludzkich dramatów tak lekkim piórem, że nie stają się one przytłaczającymi opowieściami, lecz narracjami pełnymi optymizmu i wiary w człowieka. To nie jest kolejna smutna książka – to nauka życia w zgodzie ze sobą i swoim sercem. To opowieść o poszukiwaniu własnej tożsamości, odkrywaniu własnych uczuć i życiu z nimi w zgodzie.
Kochani, nie czytajcie opisu na okładce zanim nie sięgniecie do książki! Tak naprawdę nie odsłania ona zbyt wiele z fabuły, może być zatem myląca.
Zachęcam, polecam. Ta pozycja może nieść ze sobą (i niesie!) tylko jedną reakcję czytelników – oczarowanie. Dajcie się porwać.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
pierwsze rozczarowanie
(2011-12-11)
IAK
Więcej o recenzencie
Uwazam, ze jest to najslabsza ksiazka Pani Moniki. Szczegolnie tragiczne losy Elzuni, sa pokazane w tak plakatywny, przewidywalny, wprost propagandowy sposob, ze az sie zatchnelam, bo przypomnialo mi to lekture z czasow zimnej wojny: wszystko czarno-biale, zadnego zroznicowania, zostaly uzyte wszystkie stereotypy tamtych czasow. Zabraklo finezji, tego typowego dla autorki dopieszczenia psychologicznego postaci, wszystko jest plaskie, sztuczne, czasami wprost naiwne - jakbym czytala piersza powiesc kogos bardzo mlodego i jeszcze niepewnego swojego rzemiosla. Dla mnie ksiazka jest napisana "na sile", bez tego polotu i wewnetrznego ognia, ktory znamy z poprzednich pozycji i ktory tryska z kazdego zdania i akapitu. Szkoda.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Matka wszystkich lalek - Monika Szwaja
(2011-12-09)
markietanka
Więcej o recenzencie
Jestem wielką fanką Moniki Szwaji i bardzo byłam ciekawa, czym Autorka tym razem nas zaskoczy. Jedno wiedziałam na pewno - muszę mieć tą książkę :) Pani Monika napisała niesamowitą książkę, w której przeplatają się losy dwóch kobiet.
Jedną z głównych bohaterek jest Claire Autret, młoda kobieta mieszkająca na małej wyspie w Bretanii. Skończyła studia, a teraz pomaga rodzinie w prowadzeniu restauracji. Jej matka, Ewa, jest Polką, a ojciec, Vincent, Bretończykiem. Przynajmniej tak jej się dotąd wydawało.... Dopóki dwójka młodych Polaków, Egon i Erwin, nie dostarczyli jej z Polski listu, który przewraca całe jej życie do góry nogami. Z listu dowiaduje się, że jej ojcem jest Polak, który jest ciężko chory i chciałby poznać swoją jedyną córkę. Claire po rozmowie z tatą Wickiem i przy jego wsparciu postanawia pojechać do Polski. Jak to wpłynie na jej życie? Jaki okaże się ojciec Claire? Na pewno wiele się w jej życiu zmieni - czy na lepsze? Czy duszki korrigany, które Claire tworzy otoczą ją opieką? Przeczytajcie!
Drugą bohaterką książki Moniki Szwaji jest Liza Kózka vel Elżunia Schumacher, która mieszka u ojca Claire i opiekuje się nim. Elżunia jako małe dziecko podczas wojny została przez organizację Lebensborn wcielona do niemieckiej rodziny i wychowana na Niemkę. Liza zbiera lalki, każda z nich odzwierciedla fragment jej życia, jest częścią niej samej. Sama Lisa jest tytułową Matką wszystkich lalek. Po wojnie Liza dowiaduje się o swojej polskiej przeszłości - jak to wpłynie na jej życie? Czy będzie chciała odnaleźć rodzinę? Jak losy naszych bohaterek splotą się?
"Matka wszystkich lalek" to ciepła, wzruszająca powieść. Piękna, refleksyjna, niosąca wielki ładunek uczuć. Niesamowita opowieść o odważnej dziewczynie z charakterem, o sile miłości, oddaniu, o decyzjach, które trzeba podjąć i o ryzyku. Książka jest pełna malowniczych, plastycznych opisów, które przenoszą nas w miejsce akcji - czytelnik razem z Claire przesiaduje na ganku Willi Klary i ogląda góry, czy też wygląda z pokoju w Bretanii na ocean. Opowieść jest przepełniona obrazami i zapachami. Dodatkowo ubarwiają ją sylwetki wykreowanych bohaterów - niesamowici bracia Egon i Erwin czy dwa małe diabełki, Kinia i Minio. Postacie są mocno zarysowane, bardzo charakterystyczne. Ubawiłam się nieźle przy rymowankach dwójki maluchów.:)
"Matka wszystkich lalek" to głęboka historia napisana lekkim językiem, mądra i zabawna, wzruszająca, ale i refleksyjna. To po prostu dobra książka!
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Przeczytaj wszystkie recenzje
(16)