Jedno błękitne morze, trzy historie i dziewięć "meduz" dryfujących w poszukiwaniu miłości po współczesnym Tel-Awiwie. "Meduzy" to zabawny, ironiczny i czuły debiut filmowy "enfant terrible" izraelskiej literatury- Etgara Kereta i Shiry Geffen, nagrodzony w Cannes Złotą Kamerą. Keret, autor krótkich, przewrotnych opowiadań, i Shira Geffen, pisarka książek dla dzieci, dokonali gładkiego przejścia ze świata literatury na duży ekran, tworząc wyrazisty, fascynujący i precyzyjnie skonstruowany film, który zapiera dech w piersiach.
Parę kobiet, jedna opowieść?
(2009-02-26)
Radosław
Orzeł
Więcej o recenzencie
Bardzo lubię to rzadkie uczycie, pozytywnego rozczarowania. Zabierałem się za film ze sporym sceptycyzmem, ale jeszcze raz okazuje się, jak wielu smakom w naszym życiu warto dać szansę. Izraelskie „combo”, mąż i żona, aktorka i pisarz, produkują historię o kobietach, przechadzających się pasażem codzienności. Każda ma inną optykę, różne problemy. Każda z nich wpada w tarapaty. Ktoś złamał nogę w najwznioślejszym momencie życia, inny ktoś stracił pracę, ktoś obcy, staje się niespodziewanie bliski, właśnie wtedy gdy popełnia samobójstwo. W tych znakomitych ludzkich opowiastkach (tak przyziemnych a jednocześnie z nutą poezji) brakuje tylko jednego: lepiszcza. Spoiwa które spięłoby te historie w całości, połączyło; motywu który wspominając „Meduzy”, pamięta się po latach. Kino jak żadna inna ze sztuk, potrzebuje motywów przewodnich. Analogicznie niedostatki odnajdowałem w literaturze Etgara Kereta. Jego książki pisane są na dziś, na teraz (w czym mocno przypominają komiks) będąc w podróży do nieśmiertelności, wytracają się po drodze.
(2 z 4 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji