Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Melody A.M
Średnia ocena z 7 recenzji
(Dodaj własną)
- Wykonawca:
-
Royksopp
- Firma fonograficzna:
-
EMI Music Poland
, 2002
- Nr katalogowy:
- 8509202
- Sprawdź inne tytuły:
-
Royksopp
Debiut płytowy Royksopp to dzieło dużego kalibru - intrygujący, zróżnicowany muzycznie, ani przez chwilę nie nużący chilled out'owy album. Jest podniebnie i melodyjnie (Sparks, Remind Me), trip hopowo i hipnotycznie (Royksopp's Night Out), łącząc leniwe, chrzęszczące beaty z koronkowymi, subtelnymi dźwiękami Norwegowie zapuszczają się w rejony zagospodarowane przez Boards Of Canada (40 Years Back/Come).
| Utwory: |
| 1. So Easy |
|
| 2. Eple |
|
| 3. Sparks |
|
| 4. In Space |
|
| 5. Poor Leno |
|
| 6. A Higher Place |
|
| 7. Röyksopp's Night Out |
|
| 8. Remind Me |
|
| 9. She's So |
|
| 10. 40 Years Back/Come |
|
- Melody A.M
- Wykonawca:
-
Royksopp
Bardzo dybry album
Catherine
Chciałam dzisiaj kupić "The Understanding", ale coś mi się pomieszało i wzięłam ten album. Innego z resztą nie widziałam w MediaMarkt. Trochę się wkurzyłam, kiedy zobaczyłam, że to nie ten album, ale muszę przyznać, że ten również jest niczego sobie. Wcześniej nie słuchałam Royksopp, ale okazało się, że kawałek "Poor Leno" czy "Eple" znałam już wcześniej. Polecam gorąco. A tak a propos ceny, to kupiłam ją za niecałe 57zł w MediaMarkt. Myślałam, że w internecie jest taniej, ale jak widać lepiej kupować w sklepie. I jeszcze jedno: niektóre kawałki przypominają mi rewelacyjną grupę Portishead, którą przy okazji polecam.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Naprawdę ciekawy album!
(2005-07-10)
Jakub
Pietrusiak
Więcej o recenzencie
Lada dzień na półkach sklepowych pojawi się nowy album formacji Royksopp – „The Understending”. O ich nowym dokonaniu jest nader głośno, ale media zapominają o ich zeszłej płycie. Warto w związku z tym przyjrzeć się ich poprzedniemu dokonaniu – płycie pod tytułem „Melody A.M”.
Sam album powstał 4 lata temu, czyli w roku 2001. Zdobył uznanie zarówno krytyków, jak i słuchaczy, lecz jak doskonale wiemy parę lat temu muzyka elektroniczna (a szczególnie w odmianie prezentowanej przez Royksopp...) była bardzo mało popularna. Garstka słuchaczy była albumem zachwycona, lecz dużo więcej ludzi o dokonaniu grupy z Francji nawet nie wiedziało. Teraz jednak muzyka taka jest o wiele popularniejsza i w związku z wydaniem nowej (o dziwo dosyć szeroko reklamowanej!) płyty wiele osób zwraca uwagę na ich zeszły album. Nie bez powodu. W muzyce chilloutowej przeważają spokojne, melodyjne rytmy i Royksopp doskonale spełnia te wymagania. Od samego początku słuchania albumu poznajemy ciekawe, w gruncie rzeczy dosyć proste rytmy, które naprawdę wciągają. Aż dziw, że mnie - osobę, która bardzo ceni sobie muzykę skomplikowaną, przepełnioną innowacyjnymi rozwiązaniami, wręcz odrobinę chaotyczną zadowolił taki album. Do tej płyty doskonale pasują pojęcia – minimalizm i eklektyzm. To chyba w zgodzie z nimi muzycy z nad Loary stworzyli tak ciekawą, elegancką płytę. Wszystko zaczyna się od „So Easy”, które jest chyba moim ulubionym utworem z całej płyty. Łączy w sobie ciekawy rytm, sporo elektroniki, a jednocześnie wspomnianej prostoty przekazu, która w nadspodziewany sposób buduje ciekawy nastrój płyty. Nasuwa mi się skojarzenie z całkiem inną kapelą – polskim Oszibarackiem. Muzycy z Royksopp także osiągają maksymalne efekty przy prostych środkach. Swoją drogą cała płyta utrzymana jest w podobnym klimacie. Jednak mimo że w rozmaitych piosenkach słyszymy czasem te same rozwiązania muzyczne, nie znaczy to, że album jest wtórny! Zdecydowanie tak nie jest. Udało się stworzyć album, który stanowi całość, ale jednocześnie nie jest zbiorem tych samych dźwięków. Bardzo ciekawe i moim zdaniem godne podziwu działanie w erze „ściągania MP3ek” i zespołów jednego przeboju. Dalej na płycie „Melody A.M” także jest bardzo ciekawie. Od „In space”, które potrafi wciągnąć po uszy w melancholijny nastrój i tworzy specyficzną aurę po „Remind Me”, które duchem przypomina dawne piosenki. Oczywiście brzmi to w gruncie rzeczy nowocześnie, bo osiągnięto takie złudzenie dzięki nowoczesnym środkom przekazu.
Słowem - o płycie tej mógłbym napisać jeszcze wiele. Myślę jednak, że utwory z tego albumu trzeba po prostu poznać. Może nie jest to płyta, którą zapamiętacie na lata, ale na pewno jest to płyta, która dla wytrawnego słuchacza, który nie traktuje muzyki powierzchownie i lubi przy okazji nowoczesne brzmienia będzie czymś znakomitym. Polecam, szczególnie, że album można nabyć za stosunkowo małe pieniądze.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji