Emade, Fisz, Wojciech Waglewski "Męska muzyka [Książka + CD]"
Recenzje naszych klientów: Napisz własną recenzję
- Męska muzyka [Książka + CD]
- Wykonawca:
- Emade , Fisz , Wojciech Waglewski
Brakowało takiej płyty... rewelacja (2008-02-14)
Przemysław Stęślik Więcej o recenzencie
Jak widać po dotychczasowych recenzjach, każdy spodziewał się lub oczekiwał czegoś innego od tej płyty. Jednym za mało w niej Waglewskiego, drugim brakuje Fisza, czy też większego udziału Emade w brzmieniu, do którego nas przyzwyczaili. Osobiście oczekiwałem wyraźnych wpływów HipHopu na brzmienie płyty, jednak nie żałuje, że ją zakupiłem. Pokrótce: pokręcone, świetne teksty - czyli to co Waglewskim wychodzi najlepiej; brzmienie - płyta jest bardzo melodyjna, świetnie się słucha. Trzeba podkreślić, że nie jest to płyta podobna do fiszowo-emadowych produkcji, więc niech fani ich bitów nie liczą na tego typu materiał. Płyta jest znacznie bardziej VooVoopodobna jeśli chodzi o brzmienie. Jednak porównywanie jej do czegokolwiek jest nie na miejscu. Szczerze nigdy nie byłem wielkim zwolennikiem twórczości Wojciecha W., jednak w tej wersji jestem zachwycony. Po pierwszym szybkim przesłuchaniu byłem zawiedziony... W tą muzykę trzeba się wgryźć, by docenić teksty, muzykę, nastrój - idealność tej płyty. Odpowiadając Panu, który napisał: "maniery wykonawcze niejakiego Fisza są jakby z innej epoki i to wcale nie tej, która ma nadejść!" - tylko marzyć, by cały przemysł hiphopowy w Polsce miał takie maniery jak Fisz. Niestety to oddzielny wątek. Polecam gorąco poznanie tej płyty.
(6 z 8 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Rodzinne granie powinno pozostać w domu (2008-02-10)
Marek Cichoński Więcej o recenzencie
Gdyby tę płytę nagrał sam Wojciech Waglewski myślę, iż byłoby to optymalne rozwiązanie i pewnie 2, 3 gwiazdki więcej miałaby szansę uzyskać, choćby z szacunku dla artysty, ale niestety, maniery wykonawcze niejakiego Fisza są jakby z innej epoki i to wcale nie tej, która ma nadejść! W sumie robi się swego rodzaju "groch z kapustą". Nie do końca wiadomo, o co chodziło tym panom? Czy aby pośpiewać sobie w domu przy piwie, czy o coś więcej? Fisz powinien pozostać w swoim ulubionym hiphopowym klimacie, choć wiadomo, iż to ślepa uliczka donikąd, zamiast przeszkadzać ojcu w nagrywaniu płyt. Nie polecam zatem, ale dla pasjonatów tego typu klimatów... hmm... niech się doszukują ukrytych myśli w tekstach, popijając piwo, bo bez popijania to ciężko będzie przetrzymać do końca.
(10 z 72 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Męska - to na pewno (2008-02-09)
raczekk Więcej o recenzencie
Szczerą miałam nadzieję, że Waglewscy mnie bardziej zaskoczą. I tutaj tkwił haczyk i tutaj niestety się zawiodłam. W każdej nucie bowiem słychać oddźwięk Voo Voo, Fisza solo zarówno w warstwie tekstowej, jak i muzycznej. Tym większe rozczarowanie, iż ci panowie mnie wcześniej regularnie rozsadzali innowacjami, nowymi trendami, pomysłami. A tutaj czerpią ze swego dorobku - mimo wszystko świetnego. Nigdy na Waglewskich nie narzekałam i nigdy mnie oni nie zwodzili. Chciałam prawdy i ją dostawałam. "Męska muzyka" na pewno ją oddaje, jednak chodzi za mną nieodparta myśl, że trójca waglewska tym razem trochę chciała oszukać. W dobrym guście - rzecz jasna.
(11 z 14 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Kompromis na najwyższym poziomie! (2008-02-05)
chaq Więcej o recenzencie
Waglewscy osobno są świetni. Niezależnie od tego, czy jest to płyta Voo Voo, czy Fisz Emade lub też nawet płyta Marii Peszek (bo Waglewscy ją nagrali), to zawsze wychodzi z tego muzyka, która wybija się spośród bagna polskich produkcji muzycznych. W związku z tym oczekiwania wobec "Męskiej muzyki" były bardzo duże. Muszę przyznać, że spodziewałem się jednak czegoś innego. Nie znaczy to jednak, że "Męska Muzyka" to płyta słaba. Jest naprawdę świetna. Jedyną rzeczą, co do której można mieć pewne "pretensje" jest fakt, że nie jest to do końca połączenie Voo Voo z Tworzywem Sztucznym. Po prostu trzech świetnych muzyków siadło sobie w studiu i nagrało płytę. O wiele bardziej klimatem przypomina płytę Waglewskiego z Maleńczukiem niż Voo Voo, a charakter młodych Waglewskich objawia się przede wszystkim przez produkcję. Większość kawałków jest śpiewana przez Wojtka Waglewskiego, jest on też autorem właściwie całej muzyki. Emade płytę wyprodukował. Jedynie rola Fisza jest nieco powiedzmy ograniczona. Śpiewa, tak właśnie... śpiewa w paru utworach, gra na basie (!) i tyle. Niezależnie od tego, ta płyta naprawdę warta jest przesłuchania i to nie jednego. Bardzo wybija się jej surowość, właściwie niespotykana w twórczości zarówno ojca, jak i synów Waglewskich. Zapewne takie było założenie - nie robić czegoś pomiędzy Voo Voo a Tworzywem, tylko stworzyć nową, inną jakość. A to z pewnością się Waglewskim udało.
(26 z 31 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Nowi starzy Waglewscy (2008-02-04)
Magdalena Rybak Więcej o recenzencie
Jeśli za tworzenie muzyki, bierze się któryś z Waglewskich, z góry wiadomo, że będzie to coś dobrego. Gdy do pracy zabierają się wszyscy trzej panowie, już zupełnie nie ma wątpliwości, że stworzą coś niesamowitego. "Męska muzyka" jest właśnie dziełem niesamowitym. Czuć tu zamorskie inspiracje, bardziej idące w stronę VooVoo niż to, co tworzyli bracia solo lub w duecie. Słychać skoczny blues, country. I te teksty! Jak nie kochać Waglewskich przy takich tekstach? Ballady na przemian z rozpieranymi energią kawałkami. Absolutny "must have" dla starych fanów. Świetna płyta dla wszystkich, którzy chcą poznać geniusz Waglewskich.
(15 z 18 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Panie Wojciechu, niech pan gra z synami! (2008-02-03)
Jan Franczak Więcej o recenzencie
Po sporym rozczarowaniu, jakim była płyta "Koledzy" nagrana z Maleńczukiem, Wojciech Waglewski sprezentował swoim fanom prawdziwy cymes - "Męską muzykę" co się zowie. Śpiewa na niej i gra razem z Fiszem i Emade, swoimi synami. I pomysł, żeby to zrobić, był strzałem w dziesiątkę! Miłośnik piosenek Waglewskiego dostaje wyśmienitą ucztę muzyczną. To jest odlot, którego spodziewałem się po płycie z Maleńczukiem, a którego nie otrzymałem wówczas. Są tutaj znakomite, ironiczne, ale też pełne charakterystycznej poezji teksty zarówno Bartosza Waglewskiego, jak i samego Wojciecha. Do moich ulubionych zaliczyłbym "Dziób pingwina", "Chwilę będzie ciszej" Waglewskiego ojca oraz "Wakacje" czy przejmujące "Zimno" Waglewskiego syna. Jest tutaj wspaniała muzyka. Przede wszystkim gra gitar! Ale nie tylko, bo i na przykład doskonała harmonijka ustna, bębny. Mamy tu nawiązania do najlepszej tradycji rocka, bluesa i muzyki alternatywnej. Tutaj w szczególności wymieniłbym czadowy "Sport" i "Badminton". Jeśli tak wygląda wspólne muzykowanie rodziny Waglewskich, to ja proszę o więcej. Oprócz samej muzyki, która już jest ogromną radością dla fanów Waglewskiego i jego synów, należy zwrócić uwagę na staranną edycję tej płyty. Dołączono do niej niebanalnie ilustrowaną książeczkę z wywiadami z ojcem i synami, a oprócz tego tytuły i teksty wszystkich piosenek. Przyjemnie popatrzeć, przyjemnie poczytać, przyjemnie posłuchać. Czegóż chcieć więcej?
(28 z 35 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Doskonałe połączenie rodziny Waglewskich (2008-02-02)
Marcin Orłowski Więcej o recenzencie
Doskonałe połączenie wokalu Wojtka Waglewskiego oraz muzyki Fisza i Emada zaowocowało powstaniem doskonałej muzyki. Do charakterystycznego głosu W. Waglewskiego jego synowie dołączyli muzykę z pogranicza Toma Waitsa i Voo Voo. Muzyka na szczęście bez nadmiaru elektroniki brzmi bardzo świeżo. Zapewne ta płyta będzie jednym z ważniejszych albumów w tym roku.
(15 z 18 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
- 1
- 2






Merlin in English






![Myśliwiecka [Digipack] - Artur Andrus](/Mysliwiecka_Artur-Andrus,images_small,4,MYSTCD188.jpg)







![Apocalyptic Love [Deluxe] - Slash](/Apocalyptic-Love-Deluxe_Slash,images_small,6,1686176785.jpg)





