Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet
Średnia ocena z 135 recenzji
(Dodaj własną)
- Autor:
-
Stieg Larsson
- Tytuł oryginału:
- Män som hatar kvinnor
- Wydawnictwo:
-
Wydawnictwo Czarna Owca
, Listopad 2008
- Seria:
-
Millennium
- ISBN:
- 978-83-7554-059-8
- Liczba stron:
- 640
- Wymiary:
- 135 x 210 mm
- Tłumaczenie:
-
Beata Walczak-Larsson
- Sprawdź inne tytuły:
-
Stieg Larsson
Pewnego wrześniowego dnia w 1966 roku szesnastoletnia Harriet Vanger znika jak kamień w wodę. Prawie czterdzieści lat później Mikael Blomkvist otrzymuje nietypowe zlecenie od Henrika Vangera. Stojący na czele wielkiego koncernu magnat przemysłowy prosi znajdującego się na zakręcie życiowym dziennikarza o napisanie kroniki rodzinnej Vangerów. Okazuje się, że spisywanie dziejów to tylko pretekst do próby rozwiązania zagadki zniknięcia Harriet. Mikael Blomkvist, skazany za zniesławienie, redaktor czasopisma Millennium, przechodzi kryzys wartości i rezygnuje z obowiązków zawodowych. Podejmuje się niezwykłego zlecenia, opuszcza Sztokholm i osiada w niewielkiej wiosce na północy kraju. Po pewnym czasie dołącza do niego młoda ekscentryczna hackerka, Lisbeth Salander. Wspólnie, choć nie zawsze ramię w ramię, biorą pod lupę przeszłość klanu Vangerów i wykrywają prawdę o wiele bardziej mroczną i krwawą niż ta, którą spodziewali się odnaleźć...
Opinie i recenzje o powieści Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet.
(źródło: Amazon, www.panorstedt.se)
"Wydawnicza sensacja, doskonały autor kryminałów, który pojawił się znikąd (...) Świat powieści kryminalnych rzadko jednocześnie podziwia i żałuje tak wielkiego talentu, jak Stieg Larsson".
Sunday Times
"Dziennikarz i hackerka to doskonałe, wiarygodne postaci (...) powieść ma w sobie także coś z czułej historii miłosnej (...)
To niezwykła książka, pełna pasji, sugestywnego wyczucia miejsca i subtelnego wglądu w przekupne, złe umysły."
Observer
"Cały ten szum jest w pełni uzasadniony (...) W książce świetne jest wszystko - bohater, fabuła, atmosfera."
The Times
"Atmosferę oczekiwania na delicje w kolejnych częściach trylogii psuje niestety świadomość, że wkrótce po oddaniu rękopisu 50-letni Larsson zmarł na atak serca (...) jednak jego niezwykłe obserwacje na temat nadużycia władzy zarówno przez ludzi, jak i instytucje, zdobędą mu więcej czytelników niż mógł sobie wyobrazić."
Sunday Telegraph
"Szwedzka powieść kryminalna, ma zarówno klasę, jak i społeczne sumienie. Tylko kwestią czasu było pojawienie się szwedzkiej wersji "Wojny i pokoju" (...) Ta potężna powieść jest wielka nie tylko dlatego, że zawiera mnóstwo wątków i dziesiątki postaci, ale jest także wielka fizycznie, do tego stopnia, że jeśli chcecie nie spać całą noc, by ją pochłonąć - a pewnie tak będzie - musicie zrobić to przy kuchennym stole, bo to za duże tomiszcze do czytania w łóżku (...) Konstrukcja i tempo fabuły są mistrzowskie. Nic dziwnego, że Europa oszalała na punkcie Blomkvista i jego nieodłącznej asystentki."
Sydney Morning Herald
"Pełna energii historia o seryjnym mordercy."
Mail on Sunday
Larsson wyciągnął z rękawa dwoje niezwykle absorbujących bohaterów.
Kiedy tylko ich poznajemy, oddajemy się tej powieści bez reszty (...)
To obszar klasycznego angielskiego kryminału. Ale potem pojawia się coś mroczniejszego i bardziej krwawego - bardziej Thomas Harris niż Dorothy L. Sayers.
The Independent
"Styl leniwy i szczegółowy, fabuła interesująca i wiarygodna, ale przede wszystkim powieść ma cudownie oryginalną bohaterkę (...) niezwykła książka."
Literary Review
- Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet
- Autor:
-
Stieg Larsson
Bardzo dobra wg mnie
(2012-01-14)
Justyna G
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Bardzo dobra pozycja moim skromnym zdaniem. Początek troszkę nudnawy i rozwleczony ale jak się rozkręciło to nie mogłam się oderwać. Autor potrafi wzbudzić ciekawość, wiele razy było tak że chciałam odłożyć na chwilę książkę i zająć się czymś innym co musiałam w danej chwili zrobić ale w wielu przypadkach nie było to możliwe. Rozdział kończył się akurat w takim momencie że jednak stwierdzałam że muszę doczytać co dalej się wydarzy. Larsson świetnie to wszystko sobie wymyślił i bardzo żałuję że już nie napisze żadnej książki.
Kilka rzeczy mnie lekko denerwowało, ale to były drobiazgi. Bardziej przemyślana powinna być przez autora kwestia faktu, że skoro Harriet miała kontakt z Anitą a ta z kolei z Cecilią to musiały wiedzieć co akurat słychać u Henrika, którego Harriet najbardziej ze wszystkich Vagnerów szanowała. To wydaje mi się że mogło być bardziej przemyślane przez autora i troszkę inaczej w tej historii przedstawione.
„Mężczyźni którzy...” czyta się jednym tchem i pozostaje mi wyrazić swój zachwyt i przyłączyć się do licznej grupy sympatyków Larssona i jego wciągających bez reszty powieści.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Jedno pytanie: dlaczego ta książka jest tak lubiana?
(2011-09-14)
Superfly83
Więcej o recenzencie
Bo na pewno nie dla tego, że jest dobra. Nie jest. Wierzcie mi. A zachwyty gawiedzi, wprawiają mnie tylko w rozbawienie. Wcale nie jest dobrze napisana (300 stron na ruszenie akcji z miejsca? No proszę was bardzo). Fakt, czyta się ją szybko, ale co z tego? Szybkość z jaką pokonuje kolejne strony to dla mnie żaden wyznacznik jakości. Chociaż... w sumie parę dni i cała trylogia z głowy - to zawsze jakiś plus, a przecież i tak wszyscy marnujemy czas na różne głupoty. Chcę przez to powiedzieć, że nie mam nikomu za złe, że przeczytał tę książkę (tylko, że komuś się podoba). No ale wracając do mojego pytania. Być może popularność prozy Larssona bierze się stąd, iż stworzył parę ciekawych bohaterów. Spotkałem się z tą teorią i w przypadku Salander nawet byłbym skłonny przyjąć taką tezę, ale z drugiej strony to kolejna bohaterka, która jest silną kobietą bo miała trudne dzieciństwo i została zgwałcona - strasznie oryginalne i jakie pro-kobiece. No i jest Mikael Blomkvist (nasz detektyw) chyba nigdy nie spotkałem się z bardziej irytującym bohaterem kryminałów. Oczywiście mamy w nim widzieć samego autora. Obaj są dziennikarzami o lewicowych poglądach itd.itp. Idąc tym tropem, wynika, że Larsson chciał tak jak Blomkvist spać z każdą kobietą jaką napotka, ale bez angażowania się i pisać dla lewackiego magazynu, który dzięki jego artykułom zmieni świat na lepsze i w ogóle otworzy wszystkim oczy. I tym właśnie jest ta książka: fantazją, mokrym snem jej autora. Nie wiem jak was, ale mnie to bardzo rozczarowało. No i w sumie nadal nie wiem co ludzie w tym widza. Może ta książka jest popularna, bo jest szwedzkim kryminałem, a szwedzkie kryminały są teraz z jakiegoś powodu modne, no bo przecież zawsze coś musi być modne. Albo jest popularna, bo miała niezły PR. Tylko pomyślcie: biedny Stieg, zmarł nim świat się poznał na jego literackim geniuszu. Z tego da się ukręcić niezłe lody. Odkryli jakieś konspekty, to niedługo część czwarta.
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
jedno pytanie: dlaczego ta książka jest tak lubiana?
(2011-09-13)
Superfly83
Więcej o recenzencie
Bo na pewno nie dla tego, że jest dobra. Nie jest. Wierzcie mi. A zachwyty gawiedzi, wprawiają mnie tylko w rozbawienie. Wcale nie jest dobrze napisana (300 stron na ruszenie akcji z miejsca? No proszę was bardzo). Fakt, czyta się ją szybko, ale co z tego? Szybkość z jaką pokonuje kolejne strony to dla mnie żaden wyznacznik jakości. Chociaż... w sumie parę dni i cała trylogia z głowy - to zawsze jakis plus, a przecierz i tak wszyscy marnujemy czas na różne głupoty. Chcę przez to powiedzieć, że nie mam nikomu za złe, że przeczytał tę książkę (tylko, że mu się podobała). No ale wracając do mojego pytania. Być może popularność prozy Larssona bierze się stąd, iż stworzył pare ciekawych bohaterów. Spotkałem się z tą teorią i w przypadku Salander nawet byłbym skłonny przyjąć taką tezę, ale z drugiej strony to kolejna bohaterka, ktora jest silną kobietą bo miała trudne dzieciństwo i została zgwałcona - strasznie oryginalne i jakie pro-kobiece. No i jest Mikael Blomkvist (nasz detektyw) chyba nigdy nie spotkałem się z bardziej irytującym bohaterem kryminałów. Oczywiście mamy w nim widzieć samego autora. Obaj sa dziennikarzami o lewicowych poglądach itd.itp. Z lektury samej książki wynika że Larsson chciał tak jak Blomkvist spać z każdą kobietą jaką napotka, ale bez angażowania się i psać dla lewackiego magazynu, który dzięki jego artykułom zmieni świat na lepsze i w ogóle otworzy wszystkim oczy. I tym właśnie jest ta książka: fantazją, mokrym snem jej autora. Nie wiem jak was, ale mnie to bardzo rozczarowało. No i w sumie nadal nie wiem co ludzie w tym widza. Może ta książka jest popularna, bo jest szwedzkim kryminałem, a szwedzkie kryminały są teraz z jakiegoś powodu modne, no bo przecież zawsze coś musi być modne. Albo jest popularna, bo miała niezły PR. Tylko pomyślcie: biedny Stieg, zmarł nim świat się poznał na jego literackim geniuszu. Z tego da się ukręcić niezle lody. Odkryli jakieś konspekty, to niedługo część czwarta.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
jedno pytanie: dlaczego ta książka jest tak lubiana?
(2011-09-13)
Superfly83
Więcej o recenzencie
Bo na pewno nie dla tego, że jest dobra. Nie jest. Wierzcie mi. A zachwyty gawiedzi, wprawiają mnie tylko w rozbawienie. Wcale nie jest dobrze napisana (300 stron na ruszenie akcji z miejsca? No proszę was bardzo). Fakt, czyta się ją szybko, ale co z tego? Szybkość z jaką pokonuje kolejne strony to dla mnie żaden wyznacznik jakości. Chociaż... w sumie parę dni i cała trylogia z głowy - to zawsze jakis plus, a przecierz i tak wszyscy marnujemy czas na różne głupoty. Chcę przez to powiedzieć, że nie mam nikomu za złe, że przeczytał tę książkę (tylko, że mu się podobała). No ale wracając do mojego pytania. Być może popularność prozy Larssona bierze się stąd, iż stworzył pare ciekawych bohaterów. Spotkałem się z tą teorią i w przypadku Salander nawet byłbym skłonny przyjąć taką tezę, ale z drugiej strony to kolejna bohaterka, ktora jest silną kobietą bo miała trudne dzieciństwo i została zgwałcona - strasznie oryginalne i jakie pro-kobiece. No i jest Mikael Blomkvist (nasz detektyw) chyba nigdy nie spotkałem się z bardziej irytującym bohaterem kryminałów. Oczywiście mamy w nim widzieć samego autora. Obaj sa dziennikarzami o lewicowych poglądach itd.itp. Z lektury samej książki wynika że Larsson chciał tak jak Blomkvist spać z każdą kobietą jaką napotka, ale bez angażowania się i psać dla lewackiego magazynu, który dzięki jego artykułom zmieni świat na lepsze i w ogóle otworzy wszystkim oczy. I tym właśnie jest ta książka: fantazją, mokrym snem jej autora. Nie wiem jak was, ale mnie to bardzo rozczarowało. No i w sumie nadal nie wiem co ludzie w tym widza. Może ta książka jest popularna, bo jest szwedzkim kryminałem, a szwedzkie kryminały są teraz z jakiegoś powodu modne, no bo przecież zawsze coś musi być modne. Albo jest popularna, bo miała niezły PR. Tylko pomyślcie: biedny Stieg, zmarł nim świat się poznał na jego literackim geniuszu. Z tego da się ukręcić niezle lody. Odkryli jakieś konspekty, to niedługo część czwarta.
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
jedno pytanie: dlaczego ta książka jest tak lubiana?
(2011-09-13)
Superfly83
Więcej o recenzencie
Bo na pewno nie dla tego, że jest dobra. Nie jest. Wierzcie mi. A zachwyty gawiedzi, wprawiają mnie tylko w rozbawienie. Wcale nie jest dobrze napisana (300 stron na ruszenie akcji z miejsca? No proszę was bardzo). Fakt, czyta się ją szybko, ale co z tego? Szybkość z jaką pokonuje kolejne strony to dla mnie żaden wyznacznik jakości. Chociaż... w sumie parę dni i cała trylogia z głowy - to zawsze jakis plus, a przecierz i tak wszyscy marnujemy czas na różne głupoty. Chcę przez to powiedzieć, że nie mam nikomu za złe, że przeczytał tę książkę (tylko, że mu się podobała). No ale wracając do mojego pytania. Być może popularność prozy Larssona bierze się stąd, iż stworzył pare ciekawych bohaterów. Spotkałem się z tą teorią i w przypadku Salander nawet byłbym skłonny przyjąć taką tezę, ale z drugiej strony to kolejna bohaterka, ktora jest silną kobietą bo miała trudne dzieciństwo i została zgwałcona - strasznie oryginalne i jakie pro-kobiece. No i jest Mikael Blomkvist (nasz detektyw) chyba nigdy nie spotkałem się z bardziej irytującym bohaterem kryminałów. Oczywiście mamy w nim widzieć samego autora. Obaj sa dziennikarzami o lewicowych poglądach itd.itp. Z lektury samej książki wynika że Larsson chciał tak jak Blomkvist spać z każdą kobietą jaką napotka, ale bez angażowania się i psać dla lewackiego magazynu, który dzięki jego artykułom zmieni świat na lepsze i w ogóle otworzy wszystkim oczy. I tym właśnie jest ta książka: fantazją, mokrym snem jej autora. Nie wiem jak was, ale mnie to bardzo rozczarowało. No i w sumie nadal nie wiem co ludzie w tym widza. Może ta książka jest popularna, bo jest szwedzkim kryminałem, a szwedzkie kryminały są teraz z jakiegoś powodu modne, no bo przecież zawsze coś musi być modne. Albo jest popularna, bo miała niezły PR. Tylko pomyślcie: biedny Stieg, zmarł nim świat się poznał na jego literackim geniuszu. Z tego da się ukręcić niezle lody. Odkryli jakieś konspekty, to niedługo część czwarta.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Nieziemska książka
(2011-08-23)
Aleksandra
Szczepańska
Więcej o recenzencie
Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet to niesamowita książka. Początek był dla mnie ciężki, ponieważ nie mogłam przekonać się do głównej bohaterki; 150cm wzrostu, 42kg wagi, tatuaże, niesympatyczna, dosłownie wszystko co najgorsze, ale z każdą następną stroną coraz bardziej się do niej przywiązywałam, aż ją polubiłam. Historia Lisbeth, którą poznajemy przez wszystkie trzy książki, jest tak niesamowita, że zaczyna się w nią wierzyć i nie można się oderwać od książki, dopóki nie pozna się zakończenia. Michael też jest wspaniały. Ich osobowości przyćmiewają główną fabułę, jest to jednak zaleta! Ta książka będzie czytana przez następne pokolenia. Polecam.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Przeczytaj wszystkie recenzje
(135)