Koszyk pusty
Koszyk pusty
Chcę otrzymywać korespondencję o pozycjach tego autora.
Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".
Ocena klientów. Nadesłano 1 recenzję (Dodaj własną)
Agnieszka Kuza-Tarkowska Więcej o recenzencie
Ostatnio furorę zrobiła pewna książka o rozlazłej, źle zorganizowanej i wiecznie odchudzającej się Angielce. Bohaterkę okrzyknięto wzorcową kobietą naszego pokolenia i nastała moda na tak zwaną „Angielkomanię”. (Specjalnie nie podaję nazwiska, ale zorientowane czytelniczki wiedzą doskonale, o kogo chodzi!) Znaleziono polski odpowiednik oraz męską wersje tego dziennika, zaś jakakolwiek wzmianka edytorska, że kolejna pozycja przypomina dziennik Angielki powodowała błyskawiczny wzrost sprzedaży powieści naśladowczych. Moim zdaniem obraz kobiety we wspomnianej książce jest niezwykle zdeformowany. Brak zorganizowania Angielki strasznie mnie drażnił, wiadomo wszak, że to kobiety (nawet te najbardziej domowe gospodynie) są rewelacyjnymi organizatorami o daleko bardziej wszechstronnych kwalifikacjach niż niejeden genialny „brainstormowiec”, należący do najbardziej nawet kreatywnego zespołu. Wszyscy , którzy podzielają mój sceptycyzm, dotyczący angielkomanii z pewnością chętnie przeczytają „Mężczyzn” Tiny Grube. Ta powieść spodoba się bardzo wszystkim zwolennikom wyemancypowanych kobiet. Główna bohaterka Linda to młoda współpracownica agencji reklamowej w Hamburgu, która cieszy się swoją niezależnością, intelektem i pomysłowością. Elegancka , dobrze zarabiająca , sprytna i potrafiąca ucierać z klasą nosa zarozumiałym klientom oraz sfrustrowanym żonom szefów, pokazuje nam wzorzec bohaterki, do którego powinny dążyć dzisiejsze karierowiczki. Powieść w wielu miejscach przesycona jest komizmem, który rezultuje z ironicznego spojrzenia Lindy na skomplikowany męski świat. Ostrzegam jednak, ze powieść ma wiele elementów charakterystycznych dla współczesnego życia w Niemczech, które polskim czytelnikom mogą wydać się naciągane ze względu na duże różnice w realiach ( w Polsce nie wyjeżdża się ze stolicy , aby szukać lepszej pracy, nie lata się samolotami do klientów aby uniknąć korków, nie wyjeżdża się w martwym sezonie nad morze, bo wieje tam nudą itp.) Może z tego powodu warto też przeczytać tę książkę, aby przekonać się jak różne jest życie polskiej dziewczyny, od życia pracującej Niemki. Z kobiecego punktu widzenia miło jest przeczytać, że są kobiety, które świetnie bawią się w klubach i potrafią nabrać naiwnych namolnych facetów, którym nie mieści się w głowie, że można czuć radość na imprezach bez stałego partnera. Nasza Linda potrafi omotać wokół siebie wielu mężczyzn oraz poderwać nobliwego klienta, który z początku wydaje się jedynie nadętym bufonem, a potem staje się zwierzyną łowną. Reasumując to solidna dawka babskiego optymizmu i sukcesu żeńskiego delikatnie doprawionego szczyptą emancypacji i paroma ziarnkami feminizmu. Koniecznie przeczytajcie!
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

























