Koszyk pusty
Koszyk pusty
Chcę otrzymywać korespondencję o pozycjach tego autora.
Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".
Średnia ocena z 4 recenzji (Dodaj własną)
Anna Szafrańska Więcej o recenzencie
Historia już od wstępu wciąga czytelnika w barwny świat mitów i legend. Przed tysiącami laty kowal imieniem Ilmarinen wykuł róg obfitości, który miał przynieść niezliczone ilości bogactwa i dobrobytu dla krainy, w której się znajdował. Owy róg miał być podarkiem Vainamoinena dla władczyni krainy Pohjoli, Louhi, jednak ten uwiedziony magiczną siłą i możliwościami, jakie przynosił Sampo, chciał zagarnąć róg dla siebie. Rozgorzała walka, w wyniku której Sampo rozpadło się na kawałki i płynąc z prądem morza dotarły do przeróżnych zakątków świata obdarzając ludzi szczęściem. Rozżalona Louhi wywiozła ocalałą pokrywę, natomiast Vainamoinenowi przypadły dwa większe kawałki, które skrzętnie ukrył tym samym obdarowując Ziemię roślinnością, bogactwem morza i skarbom skrytym w ziemi. Przez setki lat głównym zadaniem rodu Kalevalii było udaremnienie ludowi Pojoli odnalezienie i scalenie wszystkich kawałków Sampo. I tu zaczyna się rola Athiego oraz rodzeństwa Ilmari i Anni... Gdy ich ojcowie znikają z dnia na dzień i wszelki słuch po nich zaginął. Dzieciaki wysłuchują historii swoich rodzin i dowiadują się o poważnym zadaniu, jakie przed nimi postawiono. Teraz pozostaje tylko uwierzyć, że historie z legend, których uczyła ich szkoła, zdarzyły się naprawdę... W tej książce nic nie znajdzie się na tak zwany "minus". "Strażnicy Sampo" to wciągająca historia, gdzie elementy tradycyjnego fińskiego folkloru wniknęły do świata realnego. Wprawdzie jest wiele książek dla młodzieży, w których przeciętni bohaterowie dowiadują się o swojej misji w magicznym świecie, jednak poziom narracji czy nawet kreacja samych bohaterów pozostawia wiele do życzenia. W "Strażnikach Sampo" nie ma czegoś takiego, jak nuda albo słaba akcja. Wszystko dzieje się w idealnym tempie, a harmonijnie dobrane słowa sprawiają, że czytelnik "pływa" na falach zbudowanych z prostych, luźnych zdań. Cała historia przedstawiona jest w fenomenalny sposób. Przyznam, że daleko mi do stwierdzenia, iż pasjonują mnie legendy skandynawskie (bliżej mi do mitologi Celtów czy ludów starożytnej Japonii) i pierwszy raz miałam styczność z tego typu literaturą, jednak nie żałuję ani trochę! Ciesze się, że natrafiłam na książkę, która mnie "nie odstraszyła", ale przyciągnęła i zafascynowała swoją niebanalną fabułą oraz sposobem wykreowania bohaterów. Może to się wyda śmieszne, ale Ahtiego, Ilmari i Anni upatruję trochę, jak znanych mi Harry'ego, Rona i Hermionę; chłopcy wygłupiają się żartując z istotnych rzeczy, a biedna zirytowana Anni wyłazi ze skóry, żeby przemówić Ahtiemu i Ilmari'owi do rozumu. Pod tym względem książka została stworzona w naprawdę imponujący sposób: jest w niej i humor i wartka akcja i tajemnica domagająca się rozwiązania oraz mamy tych "dobrych" i tych "złych", a sam sposób przedstawienia jest diabelnie przyjemny. Mamy tu porywającą historię przeciętnych dzieciaków, przed którymi postawione jest arcytrudne zadanie i, nie mają wyjścia, muszą temu sprostać. Niby oklepany temat, ale autorowi udało się wprowadzić to tego gamę świeżości, dzięki czemu historia nabrała niebywałej autentyczności. "Strażników Sampo" pochłonęłam w jeden wieczór i natychmiast nasunęła mi się smutna myśl: Szkoda, że takie książki nie są w Polsce promowane na szeroką skalę. Nie mogłam oderwać rąk od książki. A to już coś znaczy...
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Kasia P Więcej o recenzencie
Finlandia jest jednocześnie znana i nieznana, to co wiemy o tym państwie to najczęściej bardzo powierzchowne informacje. Historia i kultura to już obszar raczej dla zainteresowanych, a mitologia owiana jest mgłą tajemnicy - przynajmniej dla większości. Bardzo często kraj ten wlicza się w Skandynawię, ale warto podkreślać jego odrębność i pokusić się na bliższy kontakt z nim. Opłaca zagłębić się w to co mniej oczywiste i pozostające na uboczu głównego prądu by poznać intrygujący świat. Co może wydarzyć się podczas zakończenia roku szkolnego? Raczej nic ciekawego, bo gwoździem programu i tak jest rozdanie świadectw oraz finał w postaci wyczekiwanych wakacji. Czasem ten upragniony moment przyćmiewa incydent, mający o wiele bardziej dalekosiężne skutki. Kiedy niewinny żart zamienia się w ciąg zaskakujących wydarzeń, których korzenie sięgają głęboko w przeszłość, a to co mityczne zaczyna przenikać do codzienności nagle przestaje być nudno i przewidywalnie. Mówi się, że muzyka ma niezwykłą siłę, wręcz magiczną moc, jednak gdy metafora staje się rzeczywistością musi za tym kryć się coś potężnego. Ahti i Ilmari nawet nie zdawali sobie sprawy, że mniej lub bardziej niewinny psikus, przerodzi się w coś więcej niż chwilę śmiechu. Psota jakich wiele ma ta dwójka na koncie jest początkiem nowego rozdziału w ich życiu, a kluczem jest dawna melodia i słowa pieśni. Kto mógł przypuszczać, że dobrze znana treść nie jest jedynie zbiorem wyrazów? Misja, którą mają do wykonania wydaje się być nierzeczywista, w końcu kto uwierzyłby legendzie? Może jest w niej ziarenko albo dwa prawdy? Świat wydaje się taki sam jakim był jeszcze kilka godzin wcześnie, ale jakiś głos podpowiada, iż to co wydarzyło się rano to nawet jeszcze nie wstęp do czegoś o wiele potężniejszego i mroczniejszego. Czy to co dzieje się na Ziemi przewidziała starożytna przepowiednia? Chciwość to nie tylko domena ludzi, a zemsta w wykonaniu bogów ma niszczycielską moc, a po przeciwnej stronie jest tylko trójka nastolatków ... By stworzyć intrygującą opowieść czasem warto sięgnąć po to co już było czyli mity, znane historie wbrew pozorom mogą stać się źródłem nowego wątku. Finlandzkie przekazy może nie są tak popularne jak legendarna Valhalla, jednakże gdy się pozna się Hisanów, Kalevalę, Vainamoinena i Louhi przed czytelnikiem otwiera się świat intrygujący, w którym niewykonalne staje się jak najbardziej możliwe, a baśń przeplata się z codziennością. Nie można również zapomnieć o nietuzinkowych bohaterach, realnych i tych, skrywających sekrety. "Strażnicy Sampo.Miecz" początkowo może wydać się przewidywalne, lecz fabuła szybko wyprowadza czytających z błędu, bo zwrotów akcji jest wiele, a każdy z nich to także nowy znak zapytania co do dalszego jej kierunku. Dobro i zło, ludzie i bogowie, przeszłość i przyszłość, stare i nowe, wszystko to odciska swój ślad, tworząc barwną sagę spod znaku przygody i tajemnicy.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Marta Kosmala Więcej o recenzencie
„Miecz” to pierwsza część trylogii o nazwie „Strażnicy Sampo” fińskiego autora Timo Parvela. „Miecz” łączy motywy fińskiego eposu „Kalevala” z elementami fantastyki i realizmu wzbogaconego przez pomysłową wyobraźnię autora. Książkę czyta się szybko, nie tylko dlatego, że nie jest długa, ale także dlatego, że historia grupy dziewczynek i chłopców wciąga. Powieść jest pełna tajemniczości i magii, a przygody dzieci ciekawe i wciągające. Jednocześnie bohaterowie są bardzo realistyczni, więc świat metafizyczny miesza się ze światem rzeczywistym. Pojawi się też bardzo ważny motyw walki dobra ze złem. „Miecz. Strażnicy Sampo I” to książka przygodowa przeznaczona nie tylko dla dzieci. Bardzo lubię literaturę skandynawską dlatego też bez wahania postanowiłam przeczytać i zrecenzować tę książkę. Również fani gatunku fantasty oraz mitologii docenią kunszt literacki Timo Parvela. Jestem ciekawa jak potoczą się dalsze losy dzieciaków i mam nadzieję, że będę miała okazję przeczytać kolejne części z tej trylogii. Polecam. :)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
kasandra85
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Jeżeli lubicie książki przygodowe, to mam coś dla Was. Ostatnio do mojej biblioteczki wpadła pozycja „Miecz” Timo Parvela, która jest pierwszą częścią trylogii „Strażnicy Sampo”. Okładka mnie nie zachwyciła, ale przecież nie ona jest tu najważniejsza. Pewnie jesteście ciekawi jak finalnie wypadła lektura? Zaraz zdradzę nieco szczegółów:) Trochę o fabule... Książka oscyluje wokół grupki młodych chłopców i dziewczynek, którzy muszą zdobyć magiczny przedmiot, który zapewnia powodzenie i dostatek. Wplatani w tą niebezpieczną grę, będą musieli stawić czoło nie tylko innym, ale przede wszystkim własnym słabościom i lękom. Z pewnością nie zabraknie tu szybkich zwrotów akcji, zaskakujących wydarzeń i szczypty napięcia. Wszystko to napisane żywym językiem, z licznymi dialogami i ciekawymi postaciami, dzięki czemu całość czyta się z dużą lekkością. Pisarzowi udało się stworzyć odpowiedni klimat, łączący współczesność z dawnymi, zamierzchłymi czasami. Poruszono tu sporo zagadnień, więcej niż się spodziewałam, co bardzo mi się spodobało. Poza tym miłośnicy mitologii fińskiej, jak i wszyscy zafascynowani Skandynawią również będą uradowani. „Miecz” to książka przygodowa przeznaczona dla młodzieży. Myślę, że właśnie w tej grupie wiekowej najlepiej się sprawdzi, choć i dorośli z pewnością znajdą tu coś dla siebie. Cała fabuła oparta jest na fińskim eposie „Kalevala”, dzięki czemu w lekturze nie zabraknie czarów, dawnych legend czy różnych zaklęć. Wszystko w odpowiednich proporcjach i umiejętnie wplecione w treść. Polecam!
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

























