Nasza cena: 27,99 zł

Cena rynkowa: 29,9 zł

Cena rynkowa

Co to jest cena rynkowa?
Oferujemy ceny niższe od średnich rynkowych. Na naszych stronach, obok ceny, po której towar można w Merlinie kupić, informujemy także o tzw. cenie rynkowej. Cena rynkowa jest obliczana na podstawie znajomości średnich marż hurtowych i detalicznych obowiązujących w Polsce dla danej grupy towarów, w normalnym obrocie, czyli gdy towar nie jest objęty specjalną promocją producenta lub dystrybutora. W przypadku książek często jest to cena drukowana na okładce przez wydawcę. Znając jednak realia rynku zastrzegamy, że możesz spotkać daną książkę, płytę czy inny towar zarówno taniej, jak i znacznie drożej. Mamy jednak nadzieję, że informacja o tym, ile mniej więcej kosztuje towar w innych sklepach, będzie dla Ciebie ważną wskazówką przy decyzji o zakupie, np. przy obliczeniach, od jakiej wartości zamówienia nasze upusty równoważą koszt przesyłki.

ok

zamknij

Informacje o dostępności

wysyłamy w ciągu 24 h

Towar w magazynie, powinniśmy wysłać go w ciągu 24 godzin (1 dzień roboczy).

wysyłamy w ciągu 3-5 dni roboczych

Towaru nie mamy w magazynie, sprowadzamy go w ciągu max 5 dni roboczych.

wysyłamy w ciągu 7 lub 14 dni roboczych

Towaru nie mamy w magazynie, sprowadzamy go w ciągu max 14 dni roboczych.

towar trudno dostępny, do 21 dni

Towar sprowadzany zza granicy lub produkowany pod zamówienie.

w sprzedaży od ...

To zapowiedź, którą możesz już zamówić. W podanym terminie pojawi się
w sprzedaży.

ponownie w sprzedaży od ...

Towar chwilowo wyczerpany u dostawców, ale możesz go zamówić.
W podanym terminie pojawi się ponownie w sprzedaży.

towar niedostępny

Towar wyczerpany, nie można go obecnie zamówić.


więcej szczegółów »


ok

zamknij

Wysyłamy w ciągu:

7 dni roboczych

Dodaj do koszykaDodaj do przechowalni Do listy życzeń

Co to jest lista życzeń?

Koszyk pusty

Dostawa za darmo!
Wyślij wiadomość
Napisz do nasZadzwoń do nas
tel. +48 (22) 321 91 91
fax +48 (22) 321 91 92
kontakt z konsultantem
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Mięczak

Mięczak

Mark Billingham  Chcę otrzymywać korespondencję o pozycjach tego autora.

okładka: miękka
nośnik: druk
liczba stron: 360
Ocena klientów:   wszystkie recenzje (2)

Czerwiec 2008 - Inspektor z Londynu Tom Thorne podąża tropem psychopaty. Młoda matka zostaje uduszona na oczach swojego trzyletniego synka. Tego samego dnia zostaje odnaleziona druga ofiara, pozbawiona życia w identyczny sposób. Policja podejrzewa, że chodzi o seryjnego mordercę. Thorne dochodzi jednak do...

Pełny opis produktu...

Udostępnij na facebooku
Pin It
+1
Tweetnij

Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".

ok

zamknij

Ci, którzy kupili ten towar, kupili też...

Inni klienci oglądali również...

    Pełny opis produktu: Mięczak

      Średnia ocena z 2 recenzji (Dodaj własną)

    Autor:
    Mark Billingham
    Wydawnictwo:
    G+J Gruner+Jahr, G+J , Czerwiec 2008
    ISBN:
    978-83-60376-84-3
    Liczba stron:
    360
    Wymiary:
    130 x 195 mm
    Tłumaczenie:
    Robert P. Lipski
    Sprawdź inne tytuły:
    Mark Billingham
    Kategorie:
    kryminał i sensacja > horror i thriller
    kryminał i sensacja > powieść sensacyjna
    proza obca > powieść
    Inspektor z Londynu Tom Thorne podąża tropem psychopaty. Młoda matka zostaje uduszona na oczach swojego trzyletniego synka. Tego samego dnia zostaje odnaleziona druga ofiara, pozbawiona życia w identyczny sposób. Policja podejrzewa, że chodzi o seryjnego mordercę. Thorne dochodzi jednak do wniosku, że mają do czynienia z dwoma niezależnie działającymi zabójcami. Mięczak to kolejna po znakomitym Kokonie powieść, której bohaterem jest roztargniony inspektor Tom Thorne. To również fascynujące studium zdarzeń, które mogą ukształtować mordercę.

    Recenzje naszych klientów: Napisz własną recenzję

    Mięczak
    Autor:
    Mark Billingham

    Ciernie, zabójcy i... paczka Chio (2009-07-26)

    Fuine 3Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!  Więcej o recenzencie

    Pewne książki z dietą nie idą w parze. Ledwie się człowiek usiądzie i w lekturze zagłębi, gdy tajemniczo sprzężony z kryminałem żołądek (czy ktoś kiedyś spróbował racjonalnie wytłumaczyć to zjawisko?) zaczyna domagać się również czegoś dla siebie. Czasem wystarczy kilka orzechów, czasem... no właśnie... nic nie wystarcza i Markowi Billinghamowi zawdzięczam to, że sama nie wiedząc kiedy zamordowałam potężną paczkę czipsów absolutnie bez udziału świadomości. Zagłębiona w "Mięczaka" do tego stopnia, że chyba tylko chrupanie ziemniaczanych skrawków o smaku paprykowym powstrzymywało mnie przed szczękaniem zębami. Znacie takie książki? Jestem pewna, że tak. Kryminały tak mocne, że każdy zwrot akcji uderza jak cios pięścią, a z najbardziej wydawałoby się oczywistych konkluzji pochodzą najzdradliwsze lewe sierpowe. W "Mięczaku" widać przy tym również wyraźną różnicę pomiędzy stylem kryminału amerykańskiego i brytyjskiego. Podczas gdy Thorne – cóż za doskonale dobrane nazwisko! - jest przysłowiowym cierniem, bolesnym wrzodem na... ciele zarówno swoich policyjnych kolegów jak i przestępczego półświatka, żaden z niego Brudny Harry. No, chyba że Brudny Harry również borykał się z odpływającym w otchłań Alzheimera ojcem, ćpającym członkiem własnego zespołu, imponującą zdolnością zawodowej autodestrukcji i rosnącą skłonnością do alkoholizmu. Thorne i cały "Mięczak" przypomina więc nie hollywoodzkie produkcje a niedopowiedziany i wyjątkowo realny brytyjski serial "The Bill" (Gliny) i w tym właśnie tkwi sukces Billinghama. W realności i brutalności przekazu, w której zamordowanie kobiety jest zwyczajowym wydarzeniem w skali tygodnia (nieco tylko podkreślonym obecnością w miejscu zbrodni trzyletniego synka), zabójstwo innej kobiety tego samego dnia bez szczególnej sensacji wprowadza ideę seryjnego zabójcy, ale dopiero sugestia, że dwóch współdziałających morderców igra sobie ze światem żywych rodzi grozę w bohaterach i czytelnikach po równi. Gdzie morderca do końca gra w kotka i myszkę z Thornem, a tożsamość, której jesteśmy tak pewni okazuje się kolejnym triumfem genialnego umysłu Stuarta Nicklina. Jak kolejne uderzenie znienacka w twarz po wyczerpującym pojedynku z wcielonym złem. Ktoś na okładce "Mięczaka" nazwał go "najlepszym kryminałem, jaki przeczytałem w ciągu ostatnich kilku lat". Jeśli mogę podpisać się pod tą opinią, z chęcią zrobię to nie tylko w swoim, ale także w imieniu producentów Chio - Billingham i Thorne to para, której nie spotyka się często!

    (1 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Ciernie, zabójcy i... paczka Chio (2009-07-14)

    Fuine 3Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!  Więcej o recenzencie

    Pewne książki z dietą nie idą w parze. Ledwie się człowiek usiądzie i w lekturze zagłębi, gdy tajemniczo sprzężony z kryminałem żołądek (czy ktoś kiedyś spróbował racjonalnie wytłumaczyć to zjawisko?) zaczyna domagać się również czegoś dla siebie. Czasem wystarczy kilka orzechów, czasem... no właśnie... nic nie wystarcza i Markowi Billinghamowi zawdzięczam to, że sama nie wiedząc kiedy zamordowałam potężną paczkę czipsów absolutnie bez udziału świadomości. Zagłębiona w "Mięczaka" do tego stopnia, że chyba tylko chrupanie ziemniaczanych skrawków o smaku paprykowym powstrzymywało mnie przed szczękaniem zębami. Znacie takie książki? Jestem pewna, że tak. Kryminały tak mocne, że każdy zwrot akcji uderza jak cios pięścią, a z najbardziej wydawałoby się oczywistych konkluzji pochodzą najzdradliwsze lewe sierpowe. W "Mięczaku" widać przy tym również wyraźną różnicę pomiędzy stylem kryminału amerykańskiego i brytyjskiego. Podczas gdy Thorne – cóż za doskonale dobrane nazwisko! - jest przysłowiowym cierniem, bolesnym wrzodem na... ciele zarówno swoich policyjnych kolegów jak i przestępczego półświatka, żaden z niego Brudny Harry. No, chyba że Brudny Harry również borykał się z odpływającym w otchłań Alzheimera ojcem, ćpającym członkiem własnego zespołu, imponującą zdolnością zawodowej autodestrukcji i rosnącą skłonnością do alkoholizmu. Thorne i cały "Mięczak" przypomina więc nie hollywoodzkie produkcje a niedopowiedziany i wyjątkowo realny brytyjski serial "The Bill" (Gliny) i w tym właśnie tkwi sukces Billinghama. W realności i brutalności przekazu, w której zamordowanie kobiety jest zwyczajowym wydarzeniem w skali tygodnia (nieco tylko podkreślonym obecnością w miejscu zbrodni trzyletniego synka), zabójstwo innej kobiety tego samego dnia bez szczególnej sensacji wprowadza ideę seryjnego zabójcy, ale dopiero sugestia, że dwóch współdziałających morderców igra sobie ze światem żywych rodzi grozę w bohaterach i czytelnikach po równi. Gdzie morderca do końca gra w kotka i myszkę z Thornem, a tożsamość, której jesteśmy tak pewni okazuje się kolejnym triumfem genialnego umysłu Stuarta Nicklina. Jak kolejne uderzenie znienacka w twarz po wyczerpującym pojedynku z wcielonym złem. Ktoś na okładce "Mięczaka" nazwał go "najlepszym kryminałem, jaki przeczytałem w ciągu ostatnich kilku lat". Jeśli mogę podpisać się pod tą opinią, z chęcią zrobię to nie tylko w swoim, ale także w imieniu producentów Chio - Billingham i Thorne to para, której nie spotyka się często!

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Książki - Zapowiedzi - zamów już dziś!

    Książki - wszystkie zapowiedzi »

    Książki - Nowości - polecamy!

    Książki - wszystkie nowości »

    Książki - Promocje - kupuj i oszczędzaj!