Miedzianka. Historia znikania
okładka: miękka
nośnik: druk
liczba stron: 272
Ocena klientów:
wszystkie recenzje (3)
Październik 2011 - Książka uzyskała Trójkowy Znak Jakości!Coppferberge, Kopferberg, Kupferberg, Miedzianka - niewielkie miasteczko nieopodal Jeleniej Góry, którego nie ma. Tak jak nie ma gospody Ratuszowej, gdzie miejscowe panie, plotkując przy jednym ze stolików, krzywiły się zniesmaczone,...
Pełny opis produktu...
Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".

zamknij
Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Miedzianka. Historia znikania
Średnia ocena z 3 recenzji
(Dodaj własną)
- Autor:
-
Filip Springer
- Wydawnictwo:
-
Czarne
, Październik 2011
- ISBN:
- 978-83-7536-287-9
- Liczba stron:
- 272
- Wymiary:
- 125 x 195 mm
- Sprawdź inne tytuły:
-
Filip Springer
Książka uzyskała Trójkowy Znak Jakości!
Coppferberge, Kopferberg, Kupferberg, Miedzianka - niewielkie miasteczko nieopodal Jeleniej Góry, którego nie ma. Tak jak nie ma gospody Ratuszowej, gdzie miejscowe panie, plotkując przy jednym ze stolików, krzywiły się zniesmaczone, gdy ich mężowie śpiewali "Gdybyś miał jeszcze jedną teściową, to...". Nie ma zabaw, podczas których Martin Lehmann grał na saksofonie, a dookoła wirowały roztańczone pary. Nie ma również browaru, papierni, zakładu kamieniarskiego, warsztatów rzemieślniczych. Nie ma pani Trenkler, która szyła koszule, pań Assmann i Alex, które zajmowały się pościelarstwem, pani Breuer, która handlowała masłem i jajkami.
Nie ma cmentarza przy drodze do Mniszkowa z widokiem na Rudawy Janowickie, a w okolicy do dziś wspomina się, jak płyty nagrobne wyciągano z ziemi ciągnikami, a psy rozwlekały po całej wiosce ludzkie kości.
Filip Springer przez ponad dwa lata szukał odpowiedzi na pytanie, dlaczego miasteczko z siedmiowiekową tradycją zniknęło z powierzchni ziemi. Czy stało się tak na skutek zniszczeń spowodowanych rabunkowym wydobyciem uranu przez Rosjan prowadzonym tutaj w latach 1948 - 1952? Czy też opowieści o szkodach górniczych zostały wymyślone przez władzę jako pretekst do wyburzenia miasta i ukrycia tajemnicy z przeszłości?
- Miedzianka. Historia znikania
- Autor:
-
Filip Springer
Książka, którą czyta się jednym tchem
(2012-03-18)
Pirx
Więcej o recenzencie
Ta książka była dla mnie ogromną niespodzianką. Jako młode bardzo dziecię, w siedemdziesiątych latach ubiegłego wieku oglądałem ruiny Miedzianki słuchając jej tajemnej historii z ust jednego z mieszkańców Janowic (pojawiającego się zresztą w książce Filipa Springera). Było to natenczas dla mnie wydarzenie na tyle fascynujące, że zapadło mi w pamięć na długie lata i kiedy tylko dowiedziałem się o powstaniu tej książki sięgnąłem po nią bardzo łapczywie. I nie zawiodłem się. Ba, wielopłaszczyznowość pokazanej w niej historii niezwykle wzbogaciła moje rozumienie tego, odwiedzanego dość regularnie przeze mnie zakątka Ziemi. Nie zgodzę się tutaj z poprzednim recenzentem, który pisał o „nieco monotonnym początku”. Właśnie ten początek, czyli historia miasteczka „za Niemców” budzi moją największą fascynację. Może dlatego, że mniej szczęśliwy ciąg dalszy poznałem naocznie ?
Refleksja płynąca z tej części książki, jak to „za Niemca” kraina ta była cywilizacyjnie rozwinięta do stopnia o jakim do dzisiaj mieszkańcy niektórych (rdzennych) części Polski mogą sobie tylko pomarzyć, jest dosyć frustrująca. Zwłaszcza w kontekście dalszych losów Miedzianki i jej smutnego końca w naszych rękach. Przywołuje to także moje wspomnienie sprzed paru lat z pewnego pensjonatu w Janowicach, w którym jadalnia była urządzona w dawnej oborze, zaś na jej wymurowanych kamieniem ścianach pozostawiono oryginalne, żeliwne, automatyczne poidła dla krów z lat dwudziestych ubiegłego wieku. Pokażcie mi Państwo polską oborę z lat dwudziestych, w których znajdowały się automatyczne poidła dla krów z doprowadzoną bieżącą wodą. Ale żeby nie popaść w germanofilię, popatrzmy na inny, pokazany w książce interesujący aspekt.
W jaki sposób, tak rozwinięty cywilizacyjnie i kulturowo naród, ludzie żyjący własnym życiem w takich miasteczkach jak Kupfenberg, tak łatwo i szybko dali się opętać i bezwolnie podporządkować zbrodniczym ideom jednego gościa, które doprowadziły do jednego z największych (chyba tylko Stalin był w tym lepszy) kataklizmów w dziejach ludzkości; książka dokumentuje bardzo skrupulatnie, jak ten kataklizm dotknął rdzennych mieszkańców Miedzianki.
Polecam lekturę książki Filipa Springera, która przybliżając nam historię sudeckiego miasteczka, pobudza do wielu przemyśleń.
(2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
historia miasteczka, którego już nie ma
(2011-12-30)
Janusz
Leszczyński
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Historia miasteczka, które dosłownie zniknęło z powierzchni ziemi. Wieś Kuepferberg (niem.), Miedzianka (pol.) od początku swojego istnienia walczyła o przeżycie, plagi, wojny, kryzysy ekonomiczne smagały to małe śląskie miasteczko przez wieleset lat. Na początku wieku wydawało się, że miasteczko będzie trwać, ale nastała 1000 letnia Rzesza i Kuepferberg zniknął wraz z nadejściem Sowietów i Polaków, nastąpiła era polskiej Miedzianki i początek końca tego miasteczka. Niesamowita historia, niesamowita lektura (nie licząc nieco monotonnego początku). Historia napisana z dużą swadą i wrażliwością, oraz dobrze udokumentowana.
(4 z 4 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji