-
188 dni i nocy, Małgorzata Domagalik, Janusz L. Wiśniewski,
Książki,
cena:
33,49
zł
Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Między wierszami
Średnia ocena z 9 recenzji
(Dodaj własną)
- Autor:
-
Małgorzata Domagalik ,
Janusz Leon Wiśniewski
- Wydawnictwo:
-
WAB
, Październik 2008
- ISBN:
- 978-83-7414-528-2
- Liczba stron:
- 304
- Wymiary:
- 125 x 195 mm
- Sprawdź inne tytuły:
-
Małgorzata Domagalik ,
Janusz Leon Wiśniewski
Mieli już do siebie nie pisać. Miało nie być kolejnych e-maili, które złożą się później w książkę. Ale z przyjaźnią nie taka prosta sprawa. Potrzeba rozmowy jest silniejsza od wszelkich postanowień.
Małgorzata Domagalik i Janusz L. Wiśniewski znów zaczynają elektroniczną korespondencję. On w pierwszym liście pisze: będę cytował dane, zarzucał Cię faktami, odwoływał się do nauki, powątpiewał w Twoje dane, albo przyjmował je z zachwytem. Egoistycznie będę "wysysał" z Ciebie wszystko, czego nie wiem. Bo ja uwielbiam wiedzieć. Może nawet bardziej niż Ty. Ona zaś proponuje, by tym razem było więcej o miłości. I jest. Choć rozmawiają także o swoich lekturach, wizytach w teatrze, podróżach, wspomnieniach, rodzinnych radościach i smutkach. Ona opowiada mu o pobycie w Paryżu i rozmowie z Paulo Coelho; on zafascynowany donosi o teorii, jakoby szczęście zależało od działania trzech substancji chemicznych i dodaje, że najwięcej karatów w diamentach przypada na m2 placu, który ona widzi z okien hotelu. Rozmawiają o afrodyzjakach, starych fotografiach, zmysłowym głosie nowej żony Sarkozy'ego. Co chwila odkrywają, że patrzą na świat w różny sposób. I nieodmiennie ich to fascynuje. Ich e-maile są bardzo osobiste i niezwykle erudycyjne. Czasem prowokujące. Czasem zwyczajnie smutne. Kryje się w nich także coś więcej? Wszak czytelnicy lubią czytać między wierszami.
- Między wierszami
- Autor:
-
Małgorzata Domagalik ,
Janusz Leon Wiśniewski
ciekawa
(2010-01-17)
Lidia
Juel
Więcej o recenzencie
Nigdy nie widzialam ani nie slyszalam p.Domagalik ani p. Wisniewskiego.
Znam ich tylko z listow pisanych do siebie,
wiec niech p. Domagalik nie uogolnia , ze nie ma szans wobec swojego kolegi-pisarza.Ale po przeczytaniu ksiazki , doszlam jednak do wniosku , ze ma racje. W ostatnich listach zrobila sie bardzo meczaca, nudna i uparta. P. Domagalik przypomina mi moja byla kolezanke , ktora z dwoch strn listu , potrafila wybrac jedno zdanie , i rozkladac go na czynniki pierwsze. I racja zawsze musiala byc po jej stronie , mimo ze obie stwierdzaja , ze kazdy ma prawo do swojej opinii , ale najlepiej , zeby zgadzala sie ze swoja wlasna. Dlatego jest to moja byla kolezanka. I p. Domagalik tez do niej przylaczy.
ps. to musi byc strasznie meczace byc dziennikarka 24 godziny na dobe ,
wyobrazam sobie np. hydraulika albo fryzjera majacego obsesje na punkcie swojego zawodu.
Albo polozna.
(1 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
takich książek potrzeba więcej
(2009-03-13)
Jakub
Markiewicz
Więcej o recenzencie
Kiedy zabierałem się za lekturę 'Między wierszami' wiedziałem, czego mogę się spodziewać. Mając na swoim koncie przeczytane '188 dni i nocy', tych samych autorów, byłem bardzo świadomy tego, po jakiego rodzaju rozrywkę sięgam. I nie zawiodłem się.
To książka z gatunku tych lekkich i przyjemnych. Czyta się ją znakomicie, czasem wręcz siłą powstrzymując się, by nie przeczytać za dużo, by starczyło na trochę dłużej. To książka-towarzysz. Towarzysz na samotny wieczór z kubkiem gorącej herbaty i akompaniamentem własnych myśli. To także książka obarczona, zdaje się, nieprzychylnym spojrzeniem tych co 'ach' i 'och' są. No bo jakże to tak? Niby na luzie, a pewnie pod publiczkę. Niby prywatnie, a jednak na sprzedaż. Niby. Tak, zdecydowanie _niby_. I być może jestem prymitywnym odbiorcą aczkolwiek, mimo wielokrotnie ponawianych pytań, zadawanych samemu sobie, nie mogłem złapać się na odpowiedzi, że tak, że przeszkadza mi ta forma. Po prostu nie.
Kilka zdań wcześniej napisałem, że to książka lekka i przyjemna. Z reguły dodaje się też łatwa. Ale ta książka wcale nie jest łatwa. Porusza tak wiele ważnych spraw i zadaje tak fundamentalne, a jednocześnie jakże szczerze sformułowane, pytania, że nie sposób nie przystanąć, choć na chwilę, i odpłynąć w otchłań własnych myśli. I może właśnie za to tak bardzo cenię autorów. Bo sztuką jest niebanalny przekaz odziać w, pozornie, jakże banalną formę...
(4 z 6 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Pani Domagalik już dziękujemy
(2009-03-02)
Alicja
Musiał
Więcej o recenzencie
Jeśli powstanie trzecia część, to obiecuję, że nie przeczytam jej ze względu na Domagalik. Nie znam tej pani, ponieważ nie czytam "prasy kobiecej", nie oglądam telewizji. Czytałam "188 nocy i dni", cieszyłam się, że znacznie więcej było Wiśniewskiego niż Domagalik. W "Między wierszami" Wiśniewski jest jak zwykle świetny: ciepły, mądry, refleksyjny, Domagalik - irytująca, przewrażliwiona na swoim punkcie. Dla Wiśniewskiego wszystkie punkty.
(4 z 5 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Wciąga jak piasek na pustyni
(2009-01-31)
Beata
Saczuk
Więcej o recenzencie
Dostałam tę książkę na 43 urodziny i okazał się to bardzo trafiony prezent. Jestem fanką Wiśniewskiego od czasu "S@motności" - wiem, wiem, że łzawe, że ckliwe, ale ile wzruszeń. Wiśniewski bardzo szanuje swoich czytelników, znalazł czas, aby odpisać na moje 2 maile z refleksją na temat "S@motności" właśnie. "Między wierszami" jest naturalną kontynuacją "188 dni i nocy" i moim zdaniem udaną, choć porusza cały czas odwieczne tematy miłości, cierpienia, radości i teraz dobitniej uwypuklonego, zwłaszcza przez Wiśniewskiego - przemijania. To temat rzeka, dotyka każdego z nas i nie ma przed tym ucieczki, choć tak bardzo byśmy chcieli. Dzięki Wiśniewskiemu temat endorfin, dopamin i serotoniny stał się bliższy i tłumaczy wiele naszych stanów ducha i ciała. Nie jest to wiedza serwowana nachalnie, a erudycja z innych dziedzin może tylko imponować zarówno u Domagalik jak i Wiśniewskiego. Oni rozmawiają o tym, o czym i mnie zdarza się często rozmawiać, ale jak oni to robią, jak pięknie potrafią ubrać w słowa to o czym myślę, co przeżywam. Wzruszające dla mnie są fragmenty, w których Wiśniewski pięknie opisuje swoją dumę, miłość do córek. Która córka nie chciałaby być takimi słowami otulona? On ma jednak coś z Jakuba.
Domagalik to mądra kobieta, choć wydaje się bardzo niedostępna, trochę wyniosła, ale ogromną jej zaletą jest to, że nie moralizuje i nie uczy jak żyć. Bardzo celne recenzuje świat na wielu jego płaszczyznach - Tomasz Raczek i jego coming out, Doris Lessing, która nie kochała swojej matki, jak trudne bywa dojrzewanie, czy praca powinna być kochana, czy też może nas niszczyć itd...
Pewnie za jakiś czas wydadzą kolejną tajemnicę swojej korespondencji, bo tematów nie zabraknie. A co jest między wierszami?.....to już każdy musi sam doczytać.
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Pani Domagalik w tej książce, nie ma niczego ważnego do powiedzenia
(2008-11-02)
maria
Więcej o recenzencie
Kupiłam "Między wierszami" Domagalik i Wiśniewskiego. Przeczytałam w ciągu jednego wieczoru. Już po drugim liście Domagalik, ją odpuściłam. Szkoda mi było czasu. Chociaż nie zupełnie. Czasami zmuszona komentarzami Wiśniewskiego zerkałam. Wiśniewski pisze o śmierci, a Domagalik o Sushi. Wiśniewski drąży, pochyla się i podaje skład chemiczny szczęścia, a Domagalik pisze o singielkach z egzotyczną kanapą. To nie jest żadna rozmowa. To są monologi. Mijające się ze sobą. I na dodatek Domagalik nie ma zupełnie nic ważnego do powiedzenia. Zastanawiałam się, jak musiał czuć się Wiśniewski w obliczu takiej ignorancji. Z jego listów można zassać mądrość i wiedzę. Widać, że to było dla niego ważne. Fakty, refleksje, pytania. Z listów Domagalik tylko odwalone pensum. Wiem co można zassać z Domagalik, bo przetrwałam cierpliwie przez jej listy w "188 dni i nocy". Ponad trzy czwarte książki to Wiśniewski. Na szczęście tylko 1/4 to Domagalik. Dlatego zastanawiałam się co kieruje Wiśniewskim, że chce mu się pisać do Domagalik. Z pewnością nie pieniądze, jeśli musi się z nią dzielić po połowie. Cóż takiego go w niej kręci? Chciałabym, aby w następnej części, jeśli powstanie, wybrał przypadkową Kowalską z książki telefonicznej i pisał do niej. Ale to nie byłoby promocyjne. Wiem. Nazwisko i tak zwana medialność. Może niech już będzie do Domagalik, tyle że Wiśniewski sam sobie, za nią, napisze odpowiedzi. Z korzyścią dla wszystkich. Trudno ocenić tę książkę mając jedną porcję gwiazdek. Dla Wiśniewskiego wszystkie. Dla Domagalik żadnej. Dlatego daje wszystkie. Dla JLW. P.S. Nie jestem singielką z prowincji. To nie to, droga pani. Nie mam frustracji. Jestem szczęśliwą mężatką z dużego miasta. I okazyjnie kupuję pani gazetę. Ale podczytuję ją w EMPiKu co miesiąc. Wyłącznie felietony Wiśniewskiego.
(12 z 14 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji