Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Mirrorwriting [Polska cena]
Średnia ocena z 3 recenzji
(Dodaj własną)
- Wykonawca:
-
Jamie Woon
- Firma fonograficzna:
-
Universal Music Group
, Kwiecień 2011
- Nr katalogowy:
- 2770538
- Sprawdź inne tytuły:
-
Jamie Woon
Debiutancki album brytyjskiego wokalisty, autora i producenta Jamiego Woona. Muzyk zwrócił na siebie uwagę krytyki i publiczności singlem "Night Air: oraz epką "Wayfaring Stranger". Muzyka Woona spodobała się na tyle, że zapewniła artyście czwarte miejsce w plebiscycie Sound of 2011 zorganizowanym przez rozgłośnię BBC. W muzyce Woona słychać różnorodne inspiracje, do których sam chętnie przyznaje się w wywiadach: nu-disco spod znaku Todda Terjego, twórczość Joni Mitchell, soul Steviego Wondera, r'n'b lat 90-tych (Usher, D'Angelo, Boys II Men), korzenny blues JJ Cale'a ale też dub-step i eksperymenty Jamesa Blake'a.
| Posłuchaj utworów: |
| 1. Night Air |
|
| 2. Street |
|
| 3. Lady Luck |
|
| 4. Shoulda |
|
| 5. Middle |
|
| 6. Spirits |
|
| 7. Echoes |
|
| 8. Spiral |
|
| 9. Tmrw |
|
| 10. Secondbreath |
|
| 11. Gravity |
|
| 12. Waterfront |
|
- Mirrorwriting [Polska cena]
- Wykonawca:
-
Jamie Woon
Masterpiece!
(2011-04-21)
Robert
Węgrzyniak
Więcej o recenzencie
Jamie Woon jest trzecim, po Katy B i Jamesie Blake’u, z tegorocznych brytyjskich debiutantów łączących piosenkową formę z brzmieniem mniej lub bardziej nawiązującym do sceny garażowej. Pierwszym zarazem, którego album zachwyca w całości, będąc niezwykle spójnym wydawnictwem. Niesiony famą współpracy z Burialem, nie poprzestaje jednak na post-stepowych kliknięciach, sięgając po soul i r&b. Mirrorwriting otwiera dobrze już znany, wyprodukowany przez Bevana, “Night Air”, który idealnie nastraja na najbliższe trzy kwadranse. Elegancka, zmysłowa muzyka o przepięknym, szczegółowym brzmieniu. Do dbałości o detale przez Buriala jestem przyzwyczajony, ale ten mruczący bas, spokojny, wyklaskany rytm, anielskie chóry wspierające imponujący wokal Woona, których wejście po pauzie w środku utworu rzuca na kolana – po prostu cudo. Nawet charakterystyczną upadającą na ziemię łuskę można wychwycić. Po tak dobrym otwarciu wydawałoby się, że nie da się utrzymać poziomu, ale Woon robi to bez najmniejszego wysiłku. Pulsujące “Street” (mówiłem już, że ten chłopak świetnie śpiewa?), natchnione, udramatycznione “Spirits” ze wspaniałym refrenem i harmonijnymi głosami w tle tworzącymi podkład dla przetasowanego beatu, balladka “Spirals” z sentymentalną gitarą ustępującą miejsca elektronicznym teksturom. Z kontemplowania nad lampką czerwonego wina wyrywa nagle dynamiczne “TMRW”, w którym Jamie Woon zamienia się na chwilę w gwiazdę r&b, jednak mocny beat skąpany jest w dalszym ciągu w szykownej melancholii i już po chwili album wycisza się z powrotem, by zwieńczyć się minimalistycznymi “Gravity” i “Waterfront”. Statuetka Niezal Sound of 2011 idzie zatem do…
(4 z 4 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji