Książka z PREZENTEM!

Koszyk pusty

Dostawa za darmo!
Wyślij wiadomość
Napisz do nasZadzwoń do nas
tel. +48 (22) 321 91 91
fax +48 (22) 321 91 92
kontakt z konsultantem
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Miś zwany Paddington

Miś zwany Paddington

Michael Bond  Chcę otrzymywać korespondencję o pozycjach tego autora.

nośnik: druk
liczba stron: 152

Produkt niedostępny
do przechowalni

Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".

ok

zamknij

- polecamy

Michael Bond - zobacz więcej »

Ci, którzy kupili ten towar, kupili też...

Inni klienci oglądali również...

    Pełny opis produktu: Miś zwany Paddington

      Średnia ocena z 5 recenzji (Dodaj własną)

    Autor:
    Michael Bond
    Tytuł oryginału:
    A bear called paddington
    Wydawnictwo:
    Znak , Listopad 2008
    ISBN:
    978-83-240-1048-6
    Liczba stron:
    152
    Wymiary:
    125 x 195 mm
    Tłumaczenie:
    Kazimierz Piotrowski
    Sprawdź inne tytuły:
    Michael Bond
    Kategorie:
    dla dzieci > dla dzieci (4-6 lat)
    dla dzieci > dla dzieci (7-10 lat)
    Młodszy kolega Kubusia Puchatka przybywa z mrocznych zakątków Peru! Na stacji kolejowej Paddington w Londynie pojawia się mały zagubiony niedźwiadek. Na szyi ma karteczkę: "Proszę zaopiekować się tym niedźwiadkiem. Dziękuję." Czy miś znajdzie swój dom? Czy państwo Brown zechcą go przyjąć na zawsze? Czy mały umorusany marmoladą niedźwiadek stanie się ulubieńcem Jonatana i Judyty? To pierwsza, klasyczna opowieść o misiu Paddingtonie, który podbije Twoje serce tak jak Kubuś Puchatek lub Mikołajek.

    Recenzje naszych klientów: Napisz własną recenzję

    Miś zwany Paddington
    Autor:
    Michael Bond

    Cóż tym razem wymyśli nasz miś... (2009-07-12)

    Hanna Bobińska  Więcej o recenzencie

    Zachęcona pozytywnymi recenzjami zakupiłam "Misia Paddingtona" dla 7-letniej córki. Początkowo się oburzyła, że ona na misie jest już za duża i zasugerowała, że książka z pewnością bardziej sie nadaje dla jej młodszego 2-letniego brata. Nie zdążyłam jednak dokończyć głośno czytać pierwszej strony, gdy córka przybiegła na moje drugie wolne kolano i zaczęła się jej fascynacja Misiem Paddingtonem (brat w tym czasie uciekł pobawic się klockami). Wcale jej się nie dziwię, bo sama jestem fanką angielskich klimatów i misiów rozrabiaków. Po pierwszej książeczce trzeba było kupić drugą i już prosi o trzecią...

    (6 z 6 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Pociecha z najmroczeniejszej puszczy Peru (2009-05-20)

    Mikołaj Fajfer  Więcej o recenzencie

    Była kiedyś taka sytuacja, że wracałem pociągiem z koleżanką, anglistką, opowiadałem jej o książce, którą odkryłem. Zapytała, jaka to książka. Odparłem, że "Miś Paddington". A ona wtedy pogroziła mi palcem, wykrzywiła twarz i zaintonowała po angielsku z brytyjskim akcentem Paaadingtooooon. Wykrzywiła przy tym dziób tak strasznie, że o mało nie zabiła we mnie miłości do owego niedźwiadka. Ale nie udało jej się, Padingtona będę kochał czy to z akcentem polskim, czy brytyjskim, bo mam słabość to istot wprowadzających chaos wszędzie, gdzie się tylko pojawią i w dodatku potrafią z niego wyjść obronną ręką.

    (3 z 5 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Miś słodki jak marmolada (2009-04-18)

    Agnieszka Kusiak 3Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!  Więcej o recenzencie

    Miś Paddington wysiada na stacji Paddington i spotyka panstwo Brown. Lepiej trafić nie mógł, bo to właśnie oni zostają jego rodzinką (plus pani Bird, uroczo karmiąca i tucząca Misia, który "jest przecież wart tyle co złoto"). I Misiu zaczyna poznawać miasto, centra handlowe, przyuliczny targ warzywny. W Jego garderobie pojawiają się nowe ciuchy, a proporcjonalnie do tych zmian rośnie liczba nowych pomysłów, jakie rodzą się w Jego małym rozumku. Miła książeczka dla dużych i małych, dla ulubieńców Kubusia Puchatka (otoczenie ze Stumilowego Lasu zmienia się na ulice miasta), jak i dla każdego pasjonata malutkich rozumków.

    (4 z 5 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    nuda (2009-01-22)

    Myszor  Więcej o recenzencie

    Córka uwielbia jak jej czytam książki. A ja uwielbiam jej czytać. Ale Paddington nudzi nas oboje. Jest przyciężkawy, z historyjek niewiele wynika i są dość nudne. Niekoniecznie trzeba to mieć.

    (5 z 8 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Niech ktoś zaopiekuje się tym misiem! (2008-12-15)

    Iwona Pilz  Więcej o recenzencie

    Słodki, niezdarny misiek w wielkim, starym kapeluszu opadającym na pyszczek, w płaszczu przeciwdeszczowym z walizeczką w łapce i tabliczką na szyi: "Niech ktoś zaopiekuje się tym misiem. Dziękuję." Wyekspediowany przez ciocię z Peru, trafia do Anglii, na stacji kolei Paddington w Londynie. I jak można się nim nie zaopiekować? Jak można nie pokochać? I jak można nie czytać o jego przygodach? Imaginujcie sobie jak dziwny wydawać mu się musiał angielski krajobraz i Londyńczyków zwyczaje. Ale, że był niedźwiadkiem bardzo rezolutnym, niestraszne mu trudy nowego życia. Takim misiem trzeba się koniecznie zaopiekować! A wtedy miejcie pewność, że któregoś zimnego, jesiennego wieczoru, wygramoli się zza szafki na buty, strząśnie deszcz z ronda kapelusika i poprosi nas o herbatę z marmoladą. I rozsiadając się wygodnie w fotelu, będzie snuł długie wspominkowe mruczanda.... I stanie się naszym najlepszym przyjacielem.

    (5 z 5 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Książki - Zapowiedzi - zamów już dziś!

    Książki - wszystkie zapowiedzi »

    Książki - Nowości - polecamy!

    Książki - wszystkie nowości »

    Książki - Promocje - kupuj i oszczędzaj!