-
-
Zgred
- Rafał A. Ziemkiewicz
-
cena:
30,49
zł
-
-
-
Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Mitologia świata bez klamek
Średnia ocena z 9 recenzji
(Dodaj własną)
- Autor:
-
Waldemar Łysiak
- Wydawnictwo:
-
Nobilis
, Listopad 2008
- ISBN:
- 978-83-60297-27-8
- Liczba stron:
- 328
- Wymiary:
- 145 x 205 mm
- Sprawdź inne tytuły:
-
Waldemar Łysiak
Jeśli świat jest domem wariatów, jak twierdzi autor, to "Mitologia..." Łysiaka zasługuje na miano elektrowstrząsu, a jeśli domem wampirów - na miano kołka osinowego.
- Mitologia świata bez klamek
- Autor:
-
Waldemar Łysiak
Polska i świat według Łysiaka
(2010-12-08)
Bogdan
Buczek
Więcej o recenzencie
Kolejna książka Łysiaka ocena politycznej Polski i świata. Zastanawiam się nad celem jaki stawia sobie autor pisząc kolejną książkę o tych samych sprawach i dochodzę do wniosku, że Łysiak podobnie jak Gebels wychodzi z założenia, że nawet nieprawda powtórzona 1000 razy przyjmowana jest za prawdę stąd te jego kolejne książki, chociaż nie twierdzę, że Łysiak kłamie. Łysiak pisząc kolejną książkę o tym samym przytaczając często te same fakty można sądzić, że chce w nas czytelnikach lubiących jego kwiecisty język wytworzyć mniemanie, że to on jest jedyną wyrocznią oceniającą tę „wredną” politykę, tych wrednych skorumpowanych polityków będących na świeczniku, pokazując te nieraz jej skomplikowane meandry. Otóż i bez Pana Łysiaka i jego książek większość z nas czytelników ma przeświadczenie, że polityka to w większości brud, obłuda, korupcja, ale jak z tym walczyć to już Pan Łysiak nie daje jasnej odpowiedzi. Podważa demokrację, prawo, ośmiesza tych na świeczników, ale co zrobić ażeby to zmienić to już niestety bystry umysł autora nie jest w stanie wymyślić. Powołuje się na wielkie indywidualności historyczne Bonaparte, Piłsudski, Regan, pani Tacher cóż z tego, wiadomo co po nich zostało. Cóż, że byli wielcy, wiele zrobili dla ludzkości i swojego państwa, gdyż po nich znów mamy to co mamy tylko wspomnienia. Sam autor wie, że tacy ludzie to wyjątki a wszelkie despotyzmy w większości przynosiły i przynoszą większe straty niż zyski dla ludzkości niż demokracja. Nie będą tutaj chyba wyjątkiem, gdyż już wielu o tym pisało i mówiło, że jeszcze nikt nie wymyślał dla ludzkości, przeciętnego człowieka lepszego systemu jak demokracja. Wielkie indywidua po swoim odejściu na tamten świat, odejściu od władzy zazwyczaj zostawiają pustkę i co z tym wtedy robić, jak wyłuskać tego następnego i powierzyć mu władzę? Pan Łysiak doskonale wie, że władza to nie tylko rozstawianie pionków na szachowni, ale umiejętność kierowania ludźmi i przekonywania ich do takich czy też innych kroków, to umiejętność dogadywania się i pokonywania wrogów, umiejętność wyłuskiwania tego co sprzyja ludziom którymi chce rządzić, to umiejętność przewidywania przyszłości umiejętność wyciągania wniosków z historii i swoich nieraz błędów. Chciejstwem i zacietrzewieniem na otaczającą nas rzeczywistość wiele się nie uzyska i nie uzyskuje o tym na pewno już autor wielu swych powieści wie. Niemniej jednak uważam, że warto jest tę książkę i inne książki autora przeczytać, na pewno wielu może pomóc w zrozumieniu meandrów naszego życia. Mam nadzieję, że dzięki książką Pana Łysiaka wyrośnie kiedyś Polak na miarę Bonapartego, Piłsudskiego, oby i wykształci się jego grono następców.
(1 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Polska frustracja
(2010-08-17)
Meszuge
Więcej o recenzencie
Nigdy nie interesowała mnie polityka, od kilkunastu lat nie oglądam telewizji – nie posiadam nawet urządzenia do tego celu służącego – i pewnie dlatego książka Łysiaka stanowiła dla mnie swoistą „drogę przez mękę”, bo „Mitologia świata bez klamek” jest właśnie o polityce. O polityce, politykach, partiach i ugrupowaniach politycznych polskich, głównie ostatniej dekady, ale nie tylko; także o elitach i tym, co się za nie uważa, o władzy i jej arogancji, o kulturze i jej braku… Mnóstwo tu nazwisk ludzi, których nie znam, których nigdy nie słyszałem, bo i gdzie zresztą miałbym słyszeć?
Czemu przeczytałem tę książkę mimo to? Głównie dlatego, że lubię i bardzo cenię warsztat pisarski Łysiaka, a jak powiedział ktoś mądry: teksty, które doskonale się czyta, uwodzą czytelników bez względu na błędy merytoryczne autorów. W tym momencie od razu dodać muszę uwagę – ja nie szukałem u Łysiaka prawdy, a tym samym nie wiem, czy w jego rozumowaniu są jakieś błędy. Uważam, że w polemice, a nawet starciu, konfrontacji ludzi o zupełnie odmiennych poglądach, politycznych i innych, szukanie prawdy przez osobę stojącą obok, byłoby naiwnością, jeśli nie głupotą.
Poza tym, jakby w formie dodatkowego prezentu, dostałem podczas lektury coś jeszcze: odpowiedzi na wiele pytań i wątpliwości dotyczących zwrotów, określeń, pewnie także skrótów myślowych, które słyszałem na ulicach miast, od przyjaciół i znajomych, a które właściwie nie wiem skąd się wzięły, ani co dokładnie znaczą. Oto zresztą przykład – „wykształciuchy”; wiedziałem, że gdzieś dzwonią, ale…
„Według pisarza Jarosława Marka Rymkiewicza (2007): »Wykształciuchy to są ci, co wykształcili się zawodowo, ale nie wykształcili się moralnie – są egoistyczni, cyniczni, myślą tylko o własnym interesie. Nie służą Polsce – służą tylko sobie«.
[…]
Według profesora Wolniewicza »wykształciuch« to klasyczny półinteligent – człowiek, którego wykształcenie (dyplom) przekracza jego możliwości intelektualne. Takie »wykształciuchy« formują większość polskich środowisk politycznych, artystycznych, akademickich, biznesowych i medialnych”.
Książka warta przeczytania, zwłaszcza jeśli czytelnik pamięta, że nie ma obowiązku zgadzać się z przekonaniami autora.
(1 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Łysiak znów strzela!
(2009-03-30)
Krzysztof
Bokwa
Więcej o recenzencie
Waldemar Łysiak to ostatnimi czasy przede wszystkim pisarz polityczny – pisarz, lecz już nie publicysta. O ile bowiem większość pismaków zwykła prowadzić walkę polityczną zasypując przeciwnika gradem drobnych, lekko raniących i szybko zapominanych felietonów i artykułów, to wielki Łysiak przyjął inną metodę. Otóż raz na kilka lat wydaje książkę, która niczym pocisk z Grubej Berty miażdży jego rywali – daleko skuteczniej niż wstępniaki w gazetach. W ten sposób „Mitologia świata bez klamek” wpisuje się w tradycję „Salonu”, „Salonu 2” i prac wcześniejszych; odróżnia ją głównie brak „wywiadu-rzeki”. Poza tym spotkamy się z tym samym, co wcześniej – a więc z rozprawieniem się najpierw z politycznymi wrogami autora (każdemu poświęca osobny rozdział) i z wrogimi mu teoriami czy trendami (jak sekularyzacja, „mit okrągłego stołu” itd.). Oczywiście jeżeli czytelnik akurat podziela poglądy wdeptywane przez Łysiaka w glebę, może mu się to nie spodobać. Jednak „Mitologia...” nie jest kierowana do wszystkich, ile raczej do określonej (prawicowej) kategorii zwolenników, tudzież miłośników autora. Im kwiecisty, mocny styl i ostre rozprawienie się z politycznymi nieprzyjaciółmi na pewno przypadnie do gustu.
(9 z 12 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Powalająco dosadna
(2009-02-27)
adilberta
Więcej o recenzencie
Łysiak to brand name, że tak powiem, sam w sobie. Właściwie wiadomo czego można się po tym konsekwentnie prawicowym pisarzu spodziewać: ostrej krytyki zakłamanej od lat rzeczywistości III RP.
Największym mitem i mitotwórcą jest zdaniem autora - pan Adaś Michnik z jego całym zapleczem medialnym zwanym Salonem. Każdy mit, który wymienia w swojej nowej powieści Łysiak jest powiązany z tymże Salonem, czyli centrum dowodzenia światem obywateli III RP.
Łysiak jest jak giez, który gryzie tyłki Polaków, karmionych ohydną papką łatwo przyswajalnego łgarstwa bo podawanego im za pomocą kolorowych gazet (Polityka i nie tylko), dzienników ogólnopolskich (Gazeta Wybiórcza), radia (TOK FM), programów TV (głównie TVN, POLSAT). Łysiak ma chyba nadzieję, że duża poczytność jego książek spowoduje przebudzenie, ale wg mnie to mało prawdopodobne. Przeciętny Polak to konformista (co się będę wychylał) i asekurant (niech inni się tym zajmą, mnie to aż tak nie dotyczy). A Salon zaciera swoje czerwonawe łapki. Żal mi mojego kraju.
(5 z 6 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Kontra wszystkim!!
(2008-12-03)
Sebastian
Michalak
Więcej o recenzencie
Zacznę od tego, że lubię szaleńcza publicystykę - Łysiakowską. Nie ukrywam, że w pewnych kwestiach z panem Waldemarem - polemizuję. Podziwiam Łysiaka za odwagę głoszenia poglądów niewygodnych dla różnych środowisk intelektualnych.
Już w poprzednich pamfletach politycznych Waldemar Łysiak poszedł na całość!
Cieszę się z kolejnego pamfletu pastiszu politycznego, choć dla osoby, która śledzi spory publicystyczne w debacie publicznej pierwsze 5 rozdziałów nie jest żadnym zaskoczeniem. Niemniej jednak Łysiak jest tak wielkim erudytą, który mając talent do pióra, potrafi tak to wszystko skomentować, że czytelnika zmiata (patrz - wstęp). Na "CeŁowniku" pisarza znajdziemy różne persony: Kaczyńskich, Bartoszewskiego, Rydzyka, Edelmana, Lisa, Jeziorańskiego czy ostatniego idola Salonu - polskiego Dyzmę alias Wałęsę - Łysiak pisze o faktach na temat tych panów, które to fakty nie są podawane w mediach - bowiem teoriom przeczą... a gdy teoriom przeczą, tym gorzej dla faktów...” Cała Mitologia świętych krów jest przez autora Salonu chłostana bez litość. Bowiem jest on zwolennikiem prawdy. Podobnie jak Józef Mackiewicz, o którym Waldemar Łysiak zresztą pisze w bardzo ciepłych słowach. Prawda jest tym spoiwem, które łączy tych dwóch wielkich pisarzy i publicystów! Na koniec polecam wszystkim tę ciekawą lekturę, która jest odtrutką na powszechna zakłamaną informację, która jest podawana w mediach, a odbiorcy przyjmują ją bezkrytycznie niczym prawdę objawioną! Dla Kazika Staszewskiego - Łysiak jest jednym z dwóch ulubionych pisarzy i publicystów! Niech to będzie rekomendacja dla ludzi, którzy zastanawiają się czy by nie sięgnąć po najnowsze dzieło Waldemara Łysiaka. Ocena *****!
(17 z 19 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji