Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Modern Times
Średnia ocena z 3 recenzji
(Dodaj własną)
- Wykonawca:
-
Bob Dylan
- Firma fonograficzna:
-
Sony Music
, 2006
- Nr katalogowy:
- 82876876062
- Sprawdź inne tytuły:
-
Bob Dylan
Modern Times to nowa płyta Boba Dylana i zarazem pierwszy od ponad pięciu lat studyjny album najsłynniejszego amerykańskiego barda. Znajdziemy tutaj dziesięć utworów utrzymanych w klasycznej "dylanowskiej stylistyce", a wśród między innymi takie urocze ballady jak Thunder On The Mountain, Spirit On The Water, Workingman's Blues czy When The Deal Goes Down. Wszystkie utwory powstały zima szeszłego roku. Jak przystało na prawdziwego barda Dylan akompaniuje sobie tutaj samodzielnie na na klawiszach, gitarach i harmonijce ustnej. W części utworów jest również wspomagany przez swój zespół koncertowy. Płyta objęta patronatem Merlin.pl
| Posłuchaj utworów: |
| 1. Thunder on the Mountain |
|
| 2. Spirit on the Water |
|
| 3. Rollin' and Tumblin' |
|
| 4. When the Deal Goes Down |
|
| 5. Someday Baby |
|
| 6. Workingman's Blues |
|
| 7. Beyond the Horizon |
|
| 8. Nettie Moore |
|
| 9. The Levee's Gonna Break |
|
| 10. Ain't Talkin' |
|
- Modern Times
- Wykonawca:
-
Bob Dylan
Dla ekonomicznych melomanów!
(2009-09-29)
Sylwek
Więcej o recenzencie
Tak, Dylan jest bez wątpienie idealnym rozwiązaniem dla wszystkich melomanów, którzy z różnych względów nie mogą poświęcić na swoją muzę zbyt wielu pieniędzy i czasu. Kupując raz na 5 lat nową płytę Jego Bobskości dostajesz praktycznie wszystko co w tym czasie wartościowego miał do powiedzenia rockowy świat. Prawdę powiedziawszy resztę można sobie darować lub traktować w kategorii akademickich badań nad rozwojem kultury popularnej. Jesli posłuchasz Ain't Talkin, Workingman's blues czy Nettie Moore to zrozumiesz że cała reszta nowoczesnych trubadurów z gitarami to weselni muzykanci próbujący mniej lub bardziej udolnie naśladować Boba. Nawet jesli liczni z nich nie zdają sobie z tego sprawy.
Warto dodać, ze Modern Times wydana blisko 40 lat temu po Blonde on blonde, 30 lat po Desire i 20 lat po Infidels. Spokojnie mozna uznać, że odpowiednikiem dekad są w przestrzeni rocka dylany. Nawet, a może szczególnie wtedy gdy jest to dekada bez Dylana. Bo wtedy wieje przeraźliwą pustką, której nie potrafi wypełnić MTV , Pet Shop Boys czy Kajagoogoo
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Świetna płyta
(2007-03-06)
Piotr
Dołęga
Więcej o recenzencie
Zaskakujące jak wykonwawca przez ponad 40 lat potrafi utrzymywać się w wielkiej formie muzycznej i lirycznej. Gorąco polecam tę płytę, bo to moim zdaniem najlepszy krążek ostatnich lat. Jest w nim wszystko to, co w twórczości Dylana jest najlepsze, świetny krążek nieokiełznanego artysty, który nigdy nie dawał ludziom tego, czego chcieli, bo on zawsze dawał im coś lepszego - i tak jest z tą płytą. Po "Time Out Of Mind" i "Love And Theft" nie spodziewałem się, że Dylan nagra jeszcze coś lepszego, oprócz spraw dotykających naszej współczesności, moralności, miłości mamy tutaj też bardzo przyziemne sprawy o których śpiewa Dylan, chociażby w "Thunder On The Mountain" "I want some real good woman to do just what I say", jeśli ktoś się jeszcze zastanawia czy warto kupić płytę, to mówię, że po stokroć warto - tylko trzeba ją kilka razy przesłuchać.
(5 z 5 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji