Moherfucker
okładka: miękka
nośnik: druk
liczba stron: 480
Ocena klientów:
wszystkie recenzje (3)
Październik 2010 - Oto skromne mieszkanko rosyjskiej babuni - kilimy na ścianach, kryształowe skarby w meblościance ze sklejki, pejzaże wycięte ze starych kalendarzy, niedźwiadki Szyszkina. Czy czeka nas miła pogawędka o Pałacu Zimowym, przy herbacie z samowara i blinach?
Petersburg, nazywany przez...
Pełny opis produktu...
Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".

zamknij
Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Moherfucker
Średnia ocena z 3 recenzji
(Dodaj własną)
- Autor:
-
Eugeniusz Dębski
- Wydawnictwo:
-
Agencja Wydawnicza Runa,
Fabryka Słów
, Październik 2010
- ISBN:
- 978-83-89595-69-0
- Liczba stron:
- 480
- Wymiary:
- 125×195 mm
- Ilustracje:
-
Wojciech Ostrycharz
- Sprawdź inne tytuły:
-
Eugeniusz Dębski
Oto skromne mieszkanko rosyjskiej babuni - kilimy na ścianach, kryształowe skarby w meblościance ze sklejki, pejzaże wycięte ze starych kalendarzy, niedźwiadki Szyszkina. Czy czeka nas miła pogawędka o Pałacu Zimowym, przy herbacie z samowara i blinach?
Petersburg, nazywany przez Dostojewskiego przedsionkiem piekła, doświadcza kolejnej fali zbrodni. Zaczyna się, oczywiście, całkiem niewinnie. Babuszka, zagadnięta przez kilku podpitych obiboków na podwórku petersburskiego blokowiska, wcale nie zamierza się litościwie dorzucić do fajek. Ba, nie chce oddać siatki z portmonetką. A kiedy przywódca młodocianych rekietierów przechodzi do rękoczynów, staruszka bierze sprawę w swe chudziutkie, osłabione wiekiem ręce.
Tylko czy to aby na pewno staruszka? Czy poczciwe babcie urywają głowy podpitym młodzieńcom, choćby i najbardziej chamskim? I czy w odwecie za nastanie kapitalizmu i głodowe emerytury szatkują współobywateli szponami na drobne kawałki?
Zagadkę morderczego ożywienia wśród leciwej populacji Petersburga ma wyjaśnić kapitan MSW Sukonin. Jego uwagę zwraca raport Kamila Stocharda z Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, opisujący dziwaczne zabójstwa wśród polskich emerytów. Postanawia ściągnąć kolegę z bratniego kraju na konsultacje. A żeby przyjaźń polsko-rosyjska nabrała rumieńców i żeby Polak nie odkrył żadnych niewygodnych dla gospodarzy tajemnic, jako anioła stróża przydziela mu piękną agentkę Zemfirę.
- Moherfucker
- Autor:
-
Eugeniusz Dębski
Książka dobra... w swoim gatunku
(2011-02-08)
VtH
Więcej o recenzencie
Książka dobra... w swoim gatunku, a gatunek ten to szybkoczytalna powieść detektywistyczna z elementami grozy. Czytadło, znaczy się. Szczwany inspektor Stohard, zawołany antyklerykał, wygłaszający teksty o zakłamanym polskim katolicyzmie, walczy z potworami w Petersburgu. Po przeczytaniu pozostaje lekki kac czytelniczy, który szybko i szczęśliwie mija bez większych reperkusji. Nie podobała mi się ta książka - zbyt szpanerska w języku, zbyt przewidywalna w treści, zbyt nieprawdziwa w opisie rzeczywistości...
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Eugeniusz Dębski w szczytowej formie
(2011-01-27)
Dorota
Dobrzyńska
Więcej o recenzencie
Eugeniusz Dębski jest autorem, który na stałe wpisał się w krajobraz polskiej fantastyki. Każdy wie, czego się po nim spodziewać, wartkiej akcji która wbija czytelnika w fotel od pierwszych stron, wyrazistego stylu, słownictwa co bawi, uderzając prosto w sedno. I tego właśnie dostarcza czytelnikowi jego nowa książka „Moherfucker”.
Książka jest drugą częścią przygód agenta ABW Kamila Stocharda, znanego już z „Hell-P”. W poprzedniej części bohater zetknął się z sekretną prawdą o niektórych miejscach religijnego kultu oraz mrocznym obliczem tak zwanych moherów. Wyszedł z niego cało ale zapłacił za to zawodową banicją. Tymczasem gdzie polskie władze wykazały się ignorancją służby rosyjskie stają na wysokości zadania. Wydają wojnę poplecznikom Wielkiego Przedwiecznego Cthulhu kryjącym się wśród emerytów z Petersburga. Przez międzynarodowa uprzejmość Kamil ląduje w samym środku tej awantury.
Książka w swojej tematyce nawiązuje do twórczości Lovecrafta pojawia się w niej wzmianka o Cthulhu i jego wyznawcach, jednak klimat odbiega od dzieł mistrza z Providence. Chociaż powieści nie brakuje mrocznego klimatu Dembski stawia na sensację i pozostaje sobą w najlepszym stylu. Pokazuje czytelnikowi obraz Rosji znany z licznych stereotypów na temat tego kraju, z drugiej strony znacznie szlachetniejszy niż rozpowszechniony wśród polaków obraz. Jest to Rosja pełna kontrastów pomiędzy bogactwem a biedą, nowoczesnością a zabobonem. Staje się ona wspaniałym tłem dla wartkiej akcji, walk, pościgów, strzelanin i makabry. Wszystko to okraszone humorem popkulturowym i swojskim jednocześnie.
Przy tak intensywnym natłoku akcji łatwo byłoby dać się złapać w pułapkę schematyczności postaci. Jednak i pod tym względem autor stanął na wysokości zadania. Główny bohater Kamil-„Moherfucker” pracownik służb specjalnych, gej i zagorzały tępiciel fanatycznego katolicyzmu (tego spod sztandaru pewnych Toruńskich mediów) ma też swoja łagodną stronę. Przyjaciela i kochanka zagubionego we własnej żałobie i seksualności.
„Moherfucker” to pozycja, którą koniecznie musi przeczytać każdy fan Eugeniusza Dębskiego. Nie pogardza nią też czytelnicy książek sensacyjnych. To idealna pozycja dla każdego, kto lubi lekką rozrywkę, zabawne dialogi i trzymającą w napięciu fabułę.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji