Nasza cena: 32,49 zł

Cena rynkowa: 34,9 zł

Cena rynkowa

Co to jest cena rynkowa?
Oferujemy ceny niższe od średnich rynkowych. Na naszych stronach, obok ceny, po której towar można w Merlinie kupić, informujemy także o tzw. cenie rynkowej. Cena rynkowa jest obliczana na podstawie znajomości średnich marż hurtowych i detalicznych obowiązujących w Polsce dla danej grupy towarów, w normalnym obrocie, czyli gdy towar nie jest objęty specjalną promocją producenta lub dystrybutora. W przypadku książek często jest to cena drukowana na okładce przez wydawcę. Znając jednak realia rynku zastrzegamy, że możesz spotkać daną książkę, płytę czy inny towar zarówno taniej, jak i znacznie drożej. Mamy jednak nadzieję, że informacja o tym, ile mniej więcej kosztuje towar w innych sklepach, będzie dla Ciebie ważną wskazówką przy decyzji o zakupie, np. przy obliczeniach, od jakiej wartości zamówienia nasze upusty równoważą koszt przesyłki.

ok

zamknij

Informacje o dostępności

wysyłamy w ciągu 24 h

Towar w magazynie, powinniśmy wysłać go w ciągu 24 godzin (1 dzień roboczy).

wysyłamy w ciągu 3-5 dni roboczych

Towaru nie mamy w magazynie, sprowadzamy go w ciągu max 5 dni roboczych.

wysyłamy w ciągu 7 lub 14 dni roboczych

Towaru nie mamy w magazynie, sprowadzamy go w ciągu max 14 dni roboczych.

towar trudno dostępny, do 21 dni

Towar sprowadzany zza granicy lub produkowany pod zamówienie.

w sprzedaży od ...

To zapowiedź, którą możesz już zamówić. W podanym terminie pojawi się
w sprzedaży.

ponownie w sprzedaży od ...

Towar chwilowo wyczerpany u dostawców, ale możesz go zamówić.
W podanym terminie pojawi się ponownie w sprzedaży.

towar niedostępny

Towar wyczerpany, nie można go obecnie zamówić.


więcej szczegółów »


ok

zamknij

Wysyłamy w ciągu:

7 dni roboczych

Dodaj do koszykaDodaj do przechowalni Do listy życzeń

Co to jest lista życzeń?

Koszyk pusty

Dostawa za darmo!
Wyślij wiadomość
Napisz do nasZadzwoń do nas
tel. +48 (22) 321 91 91
fax +48 (22) 321 91 92
kontakt z konsultantem
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Mój pierwszy rok w Toskanii
Przejrzyj zdjęcia:
1 2 3

Mój pierwszy rok w Toskanii

Małgorzata Matyjaszczyk  Chcę otrzymywać korespondencję o pozycjach tego autora.

okładka: miękka
nośnik: druk
liczba stron: 304
Ocena klientów:   wszystkie recenzje (11)

Październik 2009 - A potem leniwie drepczemy na dół, podpatrując ogrody i sposoby na ozdobienie muru lub rozczulając się majtkami na sznurku, przesłaniającymi świat św. Antoniemu w malutkiej kapliczce. Zaglądamy do otwartych sklepików. Zatrzymujemy smaki z mercatino (ryneczku), kupujemy kawałek owczego sera i...

Pełny opis produktu...

Udostępnij na facebooku
Pin It
+1
Tweetnij

Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".

ok

zamknij

Ci, którzy kupili ten towar, kupili też...

Inni klienci oglądali również...

    Pełny opis produktu: Mój pierwszy rok w Toskanii

      Średnia ocena z 11 recenzji (Dodaj własną)

    Autor:
    Małgorzata Matyjaszczyk
    Wydawnictwo:
    Feeria , Październik 2009
    ISBN:
    978-83-7229-233-9
    Liczba stron:
    304
    Sprawdź inne tytuły:
    Małgorzata Matyjaszczyk
    Kategorie:
    poradniki
    A potem leniwie drepczemy na dół, podpatrując ogrody i sposoby na ozdobienie muru lub rozczulając się majtkami na sznurku, przesłaniającymi świat św. Antoniemu w malutkiej kapliczce. Zaglądamy do otwartych sklepików. Zatrzymujemy smaki z mercatino (ryneczku), kupujemy kawałek owczego sera i czerwone wino. Wszędzie mnóstwo mieszkańców, wylegli gromadnie na spacer.
    Apetyczne są takie niedziele. Można potem wrócić do powszedniego dnia, porządków, prasowania, a mimo to z lekkością unosić się nad ziemią...

    Książka zawiera 36 kolorowych stron ze zdjęciami z Toskanii.

    Autorka ukończyła wychowanie plastyczne w PWSSP (obecnej ASP) w Poznaniu oraz reżyserię teatru dzieci i młodzieży przy PWSST we Wrocławiu. Przez kilka lat pracowała jako nauczycielka plastyki, by potem jako instruktor plastyki i teatru z sukcesami działać w Gminnym Ośrodku Kultury "Sokół" w Czerwonaku pod Poznaniem. W 2007 roku wyprowadziła sie z Polski i zamieszkała w Toskanii. Pracuje jako gospodyni u zaprzyjaźnionego księdza i z tej perspektywy spogląda na świat dookoła siebie. Założyła własną pracownię, wróciła do malarstwa, wytwarza świece artystyczne, tworzy aranżacje florystyczne.

    Recenzje naszych klientów: Napisz własną recenzję

    Mój pierwszy rok w Toskanii
    Autor:
    Małgorzata Matyjaszczyk

    Możnaby ciekawiej! (2011-10-10)

    Polanna  Więcej o recenzencie

    Wpadła mi ta książka w ręce przypadkiem. Tylu jest zagranicznych autorów 'toskańskich' książek, i oto coś po polsku! Moje uczucia są mieszane - z jednej strony bardzo ciekawe otoczenie, w jakim funkcjonuje autorka (jest gospodynią polskiego księdza, mieszka na plebanii), z drugiej - niewiele wnoszące opisy codzienności. A tyle ciekawych spostrzeżeń można by wyciągnąć z takiej sytuacji! Włoska obyczajowość, mentalność - niewiele tu tego, a szkoda. Są za to przewodnikowe opisy miasteczek, kościołów, i wszystko to pisane dość nieporadnym językiem. Szkoda.

    (1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Kiepsko (2011-02-25)

    2gienia  Więcej o recenzencie

    To co uchodzi blogowi nie przystaje książce. Tak mogę skomentować tę książkę, gdyż ilość błędów gramatycznych i stylistycznych przeraża, czasami trafiają się też błędy ortograficzne (choć dotyczą one ’tylko’ włoskiej pisowni), i odbiera przyjemność czytania. Nie twierdzę, że książka jest dziełem artystycznym, ale miała zadatki na bycie dobrym czytadłem. Nie mnie dochodzić czy wina leży po stronie autorki czy redaktorki, ale książka jest rażącym przykładem niechlujstwa językowego. A tak na marginiesie: czas przeszły odległy w języku polskim nazywany jest czasem zaprzeszłym.

    (2 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Tragicznie (2011-02-14)

    2gienia  Więcej o recenzencie

    Tego się nie da czytać. Grafomańskie opisy, tragiczny wręcz poziom znajomości zasad składni i gramatyki. Czasami trudno się zorientować co autorka próbuje powiedzieć. Oto przykład klarowności przekazu: Rano, onieśmielony patrzącymi nań polskimi doświadczonymi śniegiem oczami, prószył biały opad (strona 148). Naiwne odkrycia kulinarne autorki bywają ujmujące; twierdzenie że passato remoto jest czasem przeszłym odległym już nie; czy autorka nie słyszała nic o czasie zaprzeszłym? Komentarze o innych nacjach trącą z ksenofobią. Oczywiście wiele błędów można było wyeliminować (chociażby nazywanie crema di limoncello creme di limoncetto) dobrą pracą redaktorską. Tej jednak książce zabrakło. Ośmielam się twierdzić, że pracy redaktorskiej w ogóle nie było.

    (2 z 4 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Toskania Po polsku NAJLEPSZA ! (2010-07-15)

    Mumin  Więcej o recenzencie

    Nie wiem od czego zacząć , bo jestem podobnie jak wiele osób uzależniona od bloga i książek Pani Małgosi. Klimat , jaki stworzyła- bo tak po prostu tam żyje- to balsam na skołataną duszę. Spokój, wyciszenie, miłość do sztuki, zachwyt nad każdym odkryciem kulinarnym , estetycznym, szkicowanie , robienie świec, spacery z psami , gotowanie, urządzanie ogrodu. Jeżeli to za dla kogoś za mało - niech ogląda Bonda- tam się dużo dzieje. Bardzo ważna jest polska perspektywa spojrzenia na Toskanię, czego nie mają snobistyczne opowiastki pań i panów osiadłych tam wcześniej. Owszem , łączy wszystkie książki zachwyt nad tym regionem Włoch , bo i jak tu się nie zachwycić. Książka Pani Małgosi w połączeniu z codzienną lekturą bloga, pięknymi fotogragiami, wreszcie żywym kontaktem na forum "uzależnionych"- BEZCENNE :)

    (2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    ni dobre ni złe (2010-03-12)

    Małgorzata Niewiarowska  Więcej o recenzencie

    Nie żebym miała jakoś całkiem zjechać tę książeczkę, ale zachwytów też nie będzie. Jako blog - może fajne, tak do czytania codziennie po kawałeczku. Ale jako całość mało strawne. O ile w codziennym blogu opowieści w rodzaju "zjadłam, ugotowałam, posprzątałam, zrobiłam zakupy" są dopuszczalne, to nagromadzone w książce nużą. Tym bardziej, że zajmują sporą część tekstu a autorka ze zdumieniem "odkrywa" takie cuda jak rukola czy koper włoski. Książka pisana jest bardzo prostym, ubogim językiem, bez jakiejkowiek finezji, co, powatrzam dopuszczalne jest w blogu, ale jednak od literatury oczekiwałabym jednak choć trochę finezji. Zaletą są opisy ciekawych miejsc także w mniejszych miejscowościach,pewnie z nich skorzystam, jak będę w okolicy. W sumie - da się przeczytać ale bez entuzjazmu.

    (3 z 5 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Nie warto czytać (2009-12-29)

    Bazylia  Więcej o recenzencie

    To nie wartka opowieść o życiu w Toskanii. Dziennik: ugotowałam, zjadłam zrobiłam świeczkę. Nudna codzienność. Nie znajdziemy tam ciekawych opisów, żyjących postaci lub chociaż smakowitych przepisów. Jeśli lubisz czytać historię, to nie tutaj. Toskania przyciąga, ale nie wszyscy muszą o niej pisać.

    (3 z 9 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Zakochałem się w Toskanii! (2009-11-14)

    DoReMi  Więcej o recenzencie

    Pierwszy raz spotykam książkę napisaną z bloga. Ta blogowa struktura daje wiele: krótkie rozdziały (dobrze czyta się w autobusie), uporządkowanie i chronologię (każdy fragment ma konkretną datę). Zapiski, krótsze i dłuższe, chłonie się w tempie ekspresowym. A nade wszystko jest to piękna historia pierwszego roku autorki w Toskanii. Obok autorki możemy zobaczyć tam jej psy oraz inne osoby, Włochów i Polaków, które spotyka. Na mnie jednak najsilniej podziałał autentyczny zachwyt Toskanią, który widać na każdym kroku. Te "piania z zachwytu" nad perełkami toskańskiej architektury i sztuki są zresztą bogato zilustrowane. Ciekawe jest to, że historię z książki możemy śledzić dalej w wersji online, gdyż autorka nadal mieszka w Toskanii i nadal aktywnie zwiedza, podziwia i dzieli się tym na swoim blogu. Ale... to jednak nie to samo, co papier, więc mam nadzieję, że za rok pojawi się w wydaniu książkowym "Mój drugi rok rok w Toskanii".

    (3 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Czasem i psom można pozazdrościć (2009-11-13)

    Marianna Kieliszewska  Więcej o recenzencie

    Książka świetna, tak jak świetny jest blog Małgorzaty Matyjaszczyk, dzięki któremu powstała. Autorka pozwala nam „wejść” w swoją niezwyczajnie zwyczajną codzienność i zaprasza nas byśmy towarzyszyli jej w poznawaniu i oswajaniu Toskanii. Razem z nią odwiedzamy więc toskańskie zakątki znane, ale też i te pochowane przed tłumami turystów, o których wzmianek na próżno szukać w przewodnikach. Polskim okiem spoglądamy na Włochów, poznajemy Toskańczyków z ich świeckimi i kościelnymi zwyczajami; przez ramię autorki zaglądamy do garnków, w których pichcą się przysmaki według, dopiero co wypróbowywanych, toskańskich przepisów (dobrze, że gotująca nie musi oglądać tych tłumnie oblizujących się czytelników); a nade wszystko jednak, zaglądamy do pracowni autorki, w której - co tu dużo mówić - powstają istne cudeńka: obrazy, obrazeczki, ozdoby świąteczne wszelkiego rodzaju, własnoręcznie wytapiane i zdobione świece różnych maści, kształtów i kolorów, „dekupaże”… i wiele, wiele innych pięknych przedmiotów. Jeno patrzeć i podziwiać. Proponuję podejście: - jak dają to brać, jak piszą - to czytać! Takiej dawki wiedzy o Toskanii nie dadzą żadne obiektywne ani subiektywne przewodniki. A co jest najpiękniejsze w tej książce? Że się póki co nie kończy, że ma swoją blogową i mam nadzieję, że sukcesywnie i książkową kontynuację, a w związku z tym gościć będzie można dalej na włoskiej plebanii i wraz z Małgorzatą wkraczać w kolejne toskańskie lata… To przecież trochę tak, jakbyśmy i my mieli tam własne kapcie. Towarzyszę temu blogowi, a teraz i książce od początku jego istnienia i muszę powiedzieć, że do tego stopnia zdarzało mi się wejść w opisywany i bogato okraszony pięknymi fotografiami świat, że czasem wybiegałam na naszą polską niepogodę ubrana jak „na toskański dzień”. A kiedy oglądam zdjęcia ze spacerów Małgosi z jej podopiecznymi czworonogami, łapię się na tym, że zazdroszczę nawet tym ostatnim. Ci to mają dopiero „pieskie życie” w tych „tak pięknych okolicznościach przyrody”… Bo w Toskanii to nawet psy wydają się szczęśliwsze...

    (8 z 8 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Dla pasjonatów Włoch!!! (2009-11-09)

    Zofia Fiuk - Dymek  Więcej o recenzencie

    Kilka miesięcy temu zaczęłam czytać bloga Pani Matyjaszczyk, ciekawa lektura, jest w tym autentyczna obecność, prawdziwe życie, mnóstwo pięknie opisanych i sfotografowanych miejsc tak dobrze znanych z przewodników. A jednak czegoś mi brakowało zaglądając tam. Teraz już wiem, że brakowało mi ... papieru. Świetny materiał nadający się na książkę stał się książką. Przyjemność czytania książki nie przegra z najlepszą formą na ekranie monitora, może być tylko uzupełniona, wzbogacona. Teraz się wspaniale dopełniają. To wielki walor tej książki, że ona ma ciąg dalszy, który ciągle powstaje, codziennie żyje. Teraz innym okiem patrzę na bloga, a to bardzo ciekawe doświadczenie. Polecam wszystkim, którzy szukają włoskich wątków w literaturze, sztuce, w życiu codziennym, w kulinariach. To dla nich jest ta książka.

    (6 z 6 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Uwaga! Uzależnia i zaraża optymizmem! (2009-11-05)

    Katarzyna Zaborowska  Więcej o recenzencie

    Książka dla każdego! Dla tego co szuka optymistycznej książki, planuje podróż do Toskanii lub chce na nowo przeżyć chwile tam spędzone. Autorka ze szczególną dla siebie wnikliwością i artystyczną wrażliwością oprowadza nas po tych znanych i mniej znanych zakątkach, opisując napotkane dzieła sztuki i zdradzając nam ich tajemnice. Dzięki barwnym opisom codziennego życia mieszkańców zarówno toskańskiej plebanii jak i pobliskiego miasteczka, poznasz ich zwyczaje, wspaniałą kuchnię i po trochu ich samych. Nawet jeśli nie interesowałeś się do tej pory historią sztuki lub kuchnia włoską, obiecuję: zaczniesz! A Toskania będzie przyciągać Cię jak magnes. Wspaniała książka na jesienne szare wieczory. Polecam!

    (6 z 6 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Przeczytaj wszystkie recenzje (11)

    Książki - Zapowiedzi - zamów już dziś!

    Książki - wszystkie zapowiedzi »

    Książki - Nowości - polecamy!

    Książki - wszystkie nowości »

    Książki - Promocje - kupuj i oszczędzaj!