Nasza cena: 23,99 zł

Cena rynkowa: 26 zł

Cena rynkowa

Co to jest cena rynkowa?
Oferujemy ceny niższe od średnich rynkowych. Na naszych stronach, obok ceny, po której towar można w Merlinie kupić, informujemy także o tzw. cenie rynkowej. Cena rynkowa jest obliczana na podstawie znajomości średnich marż hurtowych i detalicznych obowiązujących w Polsce dla danej grupy towarów, w normalnym obrocie, czyli gdy towar nie jest objęty specjalną promocją producenta lub dystrybutora. W przypadku książek często jest to cena drukowana na okładce przez wydawcę. Znając jednak realia rynku zastrzegamy, że możesz spotkać daną książkę, płytę czy inny towar zarówno taniej, jak i znacznie drożej. Mamy jednak nadzieję, że informacja o tym, ile mniej więcej kosztuje towar w innych sklepach, będzie dla Ciebie ważną wskazówką przy decyzji o zakupie, np. przy obliczeniach, od jakiej wartości zamówienia nasze upusty równoważą koszt przesyłki.

ok

zamknij

Informacje o dostępności

wysyłamy w ciągu 24 h

Towar w magazynie, powinniśmy wysłać go w ciągu 24 godzin (1 dzień roboczy).

wysyłamy w ciągu 3-5 dni roboczych

Towaru nie mamy w magazynie, sprowadzamy go w ciągu max 5 dni roboczych.

wysyłamy w ciągu 7 lub 14 dni roboczych

Towaru nie mamy w magazynie, sprowadzamy go w ciągu max 14 dni roboczych.

towar trudno dostępny, do 21 dni

Towar sprowadzany zza granicy lub produkowany pod zamówienie.

w sprzedaży od ...

To zapowiedź, którą możesz już zamówić. W podanym terminie pojawi się
w sprzedaży.

ponownie w sprzedaży od ...

Towar chwilowo wyczerpany u dostawców, ale możesz go zamówić.
W podanym terminie pojawi się ponownie w sprzedaży.

towar niedostępny

Towar wyczerpany, nie można go obecnie zamówić.


więcej szczegółów »


ok

zamknij

Wysyłamy w ciągu:

3-5 dni roboczych

Dodaj do koszykaDodaj do przechowalni Do listy życzeń

Co to jest lista życzeń?

Koszyk pusty

Dostawa za darmo!
Wyślij wiadomość
Napisz do nasZadzwoń do nas
tel. +48 (22) 321 91 91
fax +48 (22) 321 91 92
kontakt z konsultantem
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Moja les - Zofia Staniszewska

Moja les

Zofia Staniszewska  Chcę otrzymywać korespondencję o pozycjach tego autora.

okładka: miękka
nośnik: druk
liczba stron: 224
Ocena klientów:   wszystkie recenzje (3)

Luty 2010 - Pierwsza polska les story. "Moja les" to historia pewnego uczucia, ukazująca jego wyzwolicielską i zarazem niszczycielską siłę; to opowieść uwodząca humorem i barwną narracją, ciepło zmysłowa i metafizyczna, z pewnością nie sentymentalna. Jednym słowem - historia prawdziwej...

Pełny opis produktu...

Udostępnij na facebooku
Pin It
+1
Tweetnij

Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".

ok

zamknij

Ci, którzy kupili ten towar, kupili też...

Inni klienci oglądali również...

    Pełny opis produktu: Moja les

      Średnia ocena z 3 recenzji (Dodaj własną)

    Autor:
    Zofia Staniszewska
    Wydawnictwo:
    Prószyński Media, Prószyński i S-ka , Luty 2010
    ISBN:
    978-83-7648-332-0
    Liczba stron:
    224
    Wymiary:
    125 x 195 mm
    Sprawdź inne tytuły:
    Zofia Staniszewska
    Kategorie:
    proza polska > powieść
    Pierwsza polska les story.

    "Moja les" to historia pewnego uczucia, ukazująca jego wyzwolicielską i zarazem niszczycielską siłę; to opowieść uwodząca humorem i barwną narracją, ciepło zmysłowa i metafizyczna, z pewnością nie sentymentalna. Jednym słowem - historia prawdziwej miłości. A że kobieta kocha kobietę? Cóż! Nieraz i tak bywa.

    Miłka i Dorota są parą od kilku lat. Wspólnie wychowują córeczki Miłki i starają się o jeszcze jedno dziecko. Miłka próbuje zajść w ciążę drogą inseminacji. Razem z Dorotą, która wyposażona jest w "usta do jedzenia, stopy do stąpania po ziemi, a tyłek do siedzenia na krześle" poszukują plemnikodawcy, znajdując czas na codzienne zajęcia: happeningi wegetarian, dysputy z Babą na Wysokościach, awantury domowe i namiętne godzenie, pomoc przyjaciołom w opresji i niezupełnie dobrowolny wolontariat w hospicjum... Spotykają przy tym całą galerię dziwnych typów zamieszkujących nasz kraj: Kasię Organizatorkę, Lupkę-Dupkę, co przemieniła się w Antosię, Bysia Ochroniarza, Łukasza Awanturnika, Klarę Czarnulkę... Postacie zarysowane są ostrą kreską, wyraziście, ale prawie nic nie jest tu czarno-białe, jednowymiarowe.

    Recenzje naszych klientów: Napisz własną recenzję

    Moja les
    Autor:
    Zofia Staniszewska

    Miłość po prostu... boli. (2010-06-17)

    Marzena Kowalska 3Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!  Więcej o recenzencie

    Powieść "Moja les" jest koszmarnie bezczelnym utworem, który wdziera się do duszy i sumienia czytającego. Rozrywa go od środka, z każdym słowem coraz boleśniej i łapczywiej, by wygrzebać na zewnątrz emocje, o których istnieniu nie miał nawet pojęcia. A może zepchnął do podświadomości śmieciowej? Świetnie skonstruowana, prawdziwa i namacalna, nie tylko ofiaruje osobowości, z którymi pragnie się przebywać; inne, wierzące w miłość i dobro, choć wszystko temu przeczy. Osobowości, które pragnie się poznawać znowu i znowu... ale przede wszystkim inaczej, lekko symbolicznie, niczym w rycerskiej pieśni opisując byty, pokazuje świat ten dzisiejszy. Świat okrutny, choć dla wielu z nas tak inny... niż dla nich dwóch. Miłki i Doroty. Skrajnych biegunów tej samej ziemi. Kochających, kochanych. Starających się żyć nie krzywdząc, ale nie błagających, by je akceptowano. Jakże zdawałoby się modnych, lesbijek. Wplecionych w ten upiorny taniec zwany przez wielu tradycją, dogmatem... Ulotnych, choć przecież przechodzących może obok, w tej chwili. Zofia Staniszewska nie tyle tworzy szumną "pierwszą les story", co po prostu opowiada o życiu i miłości. O tym co najtrudniejsze. O zrozumieniu i braku zrozumienia, o potrzebie akceptacji, choć przede wszystkim zadaje pytanie, czy my mamy prawo w ogóle wydawać takie osądy. Jako pisarka stworzyła historię, odmalowała ją, językiem cudownym, śpiewnym, może bajowym... Jako kobieta pokazała kobiecość. Miłość, której naprawdę tak niewiele pośród nas, a tak bardzo staramy się ją wyplenić... Piękna, wzruszająca, szokująca i ujmująca nowela, którą trzeba przeczytać raz, a potem powtórzyć kilkakrotnie i zapamiętać niektóre ze zdań. Zapisać w pamięci i już patrzeć wnętrzem. Choćby tylko od tej chwili.

    (1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Les story (2010-02-22)

    montgomerry  Więcej o recenzencie

    Zofia Staniszewska porusza temat trudny i kontrowersyjny. Stała się autorką książki szumnie nazwanej pierwszą polską les story, bo na pewno jest to romansidło z kobietami na pierwszym planie. Jest to opowieść o miłości Miłki i Doroty. Razem wychowują dwie córeczki Miłki, ale marzą o jeszcze jednym dziecku. Postanawiają, więc poszukać dawcy plemników, aby Miłka mogła zajść w ciążę drogą inseminacji. Obok tego prowadzą normalne życie: pracują, opiekują się dziewczynkami, spierają się, chodzą na happeningi, pomagają przyjaciołom w opresji i starają się pomagać w hospicjum, spędzają godziny w małżeńskim łóżku, są „homiczkami” i „sarenkami”. Jest to historia uczucia, które nie jest akceptowane przez społeczeństwo. Dziewczynki Miłki obrażane są w szkole przez swoich kolegów i koleżanki różnymi wyzwiskami, a blokowi buntownicy chętnie obrzucają obie panie niewybrednymi żartami. Dorota, nauczycielka wychowania fizycznego w szkole, nie przyznaje się do swojej orientacji seksualnej, aby nie stracić pracy. Denerwuje ją to, że nauczyciel od wychowania fizycznego molestuje za to uczennice nikomu nie wadząc. Mimo poczucia humoru i pewnego dystansu do świata, nie może się pogodzić z tym, że musi codziennie walczyć o swoją tożsamość. Książka napisana z dużym poczuciem humoru, ale i z odwagą. W miarę jednak rozwoju wydarzeń lekkie czytadło zmienia swój charakter i porusza kwestie ważne i dotyczące problemów współczesnego nam świata. Sporo też refleksji, zwłaszcza w rozmowach Doroty z Babą na Wysokościach, Panią czasu i Jedyną, Matką na niebiosach. Warto jednak nadmienić, że język powieści może męczyć. Wiele tu neologizmów, skrótów myślowych i przestawień w szyku zdania, parafrazy, odniesień do literatury i filmów, nie zawsze znanych z tytułów.

    (1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Nienachalna (2010-02-18)

    Agnieszka Mazur  Więcej o recenzencie

    Bez pompy, bez obrazoburstwa. Michał Witkowski w swoim "Lubiewie" epatował gejostwem, czyniąc z niego jedyną "wartość" książki. Pani Staniszewska z kolei napisała powieść o wielu rzeczach, a to, że narratorka kocha kobietę jest po prostu faktem, nie wpływającym na fabułę. "Lubiewo" przeczytałam i oddałam. "Moja les" zostaje na półce. Dobra książka!

    (3 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Książki - Zapowiedzi - zamów już dziś!

    Książki - wszystkie zapowiedzi »

    Książki - Nowości - polecamy!

    Książki - wszystkie nowości »

    Książki - Promocje - kupuj i oszczędzaj!