- Miss Agent
DVD
-
cena:
17,49
zł
-
- (wysyłamy w ciągu 24 godz.)
Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Moja wielka grecka wycieczka
Średnia ocena z 7 recenzji
(Dodaj własną)
- Reżyseria:
-
Donald Petrie
- Tytuł oryginału:
- My life in ruins
- Produkcja:
-
USA
, 2009
- Czas trwania:
- 01:30:00
- Dźwięk:
- DD 5.1 angielski, polski (lektor)
- Format:
- 16:9
- Płyta:
- DVD-9
- Występują:
-
Richard Dreyfuss
,
Nia Vardalos
- Sprawdź inne tytuły:
-
Donald Petrie
- Dystrybucja:
-
Monolith Video
- Napisy:
- polskie
- Dodatki:
- menu główne, wybór scen, zapowiedzi, zwiastun, wywiady, z planu
Nia Vardalos - gwiazda "Mojego wielkiego greckiego wesela" w wyprodukowanym przez Toma Hanksa filmie mistrza komedii romantycznej Donalda Petrie - reżysera "Jak stracić chłopaka w 10 dni" i "Miss Agent".
Georgia jest pilotem niepokornej grupy turystów, podróżujących po Grecji śladami zabytków kultury antycznej. Zwiedzających bardziej interesują jednak tandetne pamiątki niż lekcje historii na tle malowniczych krajobrazów i wspaniałych starożytnych budowli. Zmęczona ciągłymi starciami z podopiecznymi i nieprzychylnymi tubylcami dziewczyna zdaje się nie zauważać, że za kółkiem jej autobusu wycieczkowego zasiada tyleż tajemniczy, co interesujący grecki kierowca...
- Moja wielka grecka wycieczka
- Reżyseria:
-
Donald Petrie
5 gwiazdek w kategorii "film lekki i przyjemny"
(2010-10-17)
mamaartura
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Greckie krajobrazy, ruiny, upał, turyści- jakbym tam była. Do tego może dość przewidywalna pod pewnymi względami, ale przyjemna historia budzącej się miłości. Szczególnie interesująca ze względu na metamorfozę wewnętrzną głównej bohaterki oraz- zewnętrzną jej partnera. Ta druga metamorfoza raczej musi zaskoczyć widza... Może i, jak pisali poprzednicy, podczas oglądania nie zrywa się boków, ale jest naprawdę sporo okazji do uśmiechu.
Jakoś nie dane mi wędrować po świecie, więc chętnie sięgam po filmy, w których da się zobaczyć kawałek innego kraju, najlepiej- położnego na południu Europy. "Moja wielka grecka wycieczka" mnie nie zawiodła.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Wymarzony film dla ostudzenia koszmarnych nastrojów
(2010-04-27)
Art
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Tego typu obrazy, proste, niby banalne, mało oryginalne, są wystarczającym pretekstem do obsmarowania ich, przez wszelakich zoilów, którzy niczym harpie wręcz marzą o tego typu okazjach. Tymczasem „Moja wielka grecka wycieczka” zaskakuje prostotą tematu, przejrzystością scenariusza oraz płynącymi zewsząd miłymi fluidami. Główną bohaterką filmu jest atrakcyjna przewodniczka turystyczna, Georgia (Nia Vardalos) która pomimo, iż kocha Grecję, musi znosić złośliwe docinki obleśnej szefowej biura turystycznego, tudzież tolerować totalny brak profesjonalizmu, lalusiowatego koleżki po fachu, który proponuje swoim turystom lody, słodkie pączki oraz zakupy, kosztem podziwiania architektury i piękna starożytnej Grecji. Początkowo wydawać się może, iż wszystko zmierza donikąd a coraz bardziej zdesperowana bohaterka filmu, dostaje najprawdziwszej frustracji. Na szczęście z odsieczą przybywa przyjemny, starszy pan o imieniu Irv (doskonały Richard Dreyfus), jeden z turystów w grupie Georgii, jak i tajemniczy kierowca Poupi (Alexis Georgoulis), przypominający wizualnie człowieka pierwotnego. A jest to zwykła, niezwykła historia miłosna, bardzo prosta i przejrzysta. On zrywa dla niej wielkie, egzotyczne stokroty, dając ujmujący wyraz sympatii, lecz ona zanim otworzy swoje serce i pokaże wszystkim swoją prawdziwą kobiecość, musi wpierw dostrzec, że ważniejsza od wiedzy jest magia, prawdziwość i pasja. Z pewnością zabrakło tutaj momentów, gdy człowiek zrywa boki, lecz cudowne tło tegoż filmu, bogate w urodę greckich pejzaży, nastraja widza aby móc odwiedzić ten fascynujący kraj.
(1 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
prosta ale przyjemna rozrywka
(2010-02-12)
Anna Beata
Więcej o recenzencie
To nie jest ambitny film, prawdopodobnie profesjonalni recenzenci filmowi przyczepią się szczególnie do banalnego, przewidywalnego scenariusza. I zgodzę się z nimi, ale mimo to obejrzałam go z przyjemnością, choć zazwyczaj szukam czegoś bardziej ambitnego. Ma sporo uroku, optymizmu, do tego piękne widoki, lato za którym już tak tęsknię (film w Polsce ukazał się zimą). Urocza bajka dla dorosłych. Tylko polski tytuł jest słaby, na siłę odwołuje się do "Wielkiego greckiego wesela". Angielski tytuł "My life in ruins" bardzo trafnie podsumowuje treść filmu. Jedna uwaga - mimo, że to komedia okazji żeby turlać się ze śmiechu jest stosunkowo mało.
(5 z 7 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji