Nasza cena: 32,99 zł

Cena rynkowa: 34,9 zł

Dodaj do koszykaDodaj do przechowalni Do listy życzeń


Co to jest lista życzeń?

Koszyk pusty

kontakt z konsultantem
Moje pierwsze samobójstwo

Moje pierwsze samobójstwo

Jerzy Pilch  Chcę otrzymywać korespondencję o pozycjach tego autora.

okładka: twarda
Ocena klientów:

Październik 2006 - Nowa książka Pilcha to zbiór 10 opowiadań. Miłośnicy pisarza znajdą tu oczywiście szalone uwielbienie dla damskich wdzięków, osobliwe przygody, czy mniej lub bardziej skryte popijanie. Natychmiast rozpoznają charakterystyczny, błyskotliwy, słodko-kwaśny styl. A jednak pobrzmiewa w nim coś...

Pełny opis produktu...

Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".

ok

zamknij

Ci, którzy kupili ten towar, kupili też...

Pełny opis produktu: Moje pierwsze samobójstwo

  Średnia ocena z 11 recenzji (Dodaj własną)

Autor:
Jerzy Pilch
Wydawnictwo:
Świat Książki , Październik 2006
Seria:
Nowa Proza Polska
ISBN:
83-247-0473-6
Liczba stron:
304
Wymiary:
150 x 210 mm
Sprawdź inne tytuły:
Jerzy Pilch
Nowa książka Pilcha to zbiór 10 opowiadań. Miłośnicy pisarza znajdą tu oczywiście szalone uwielbienie dla damskich wdzięków, osobliwe przygody, czy mniej lub bardziej skryte popijanie. Natychmiast rozpoznają charakterystyczny, błyskotliwy, słodko-kwaśny styl. A jednak pobrzmiewa w nim coś nowego: to czarodziejski Pilch nostalgiczny, liryczny a nawet poetycki, odwołujący się do rodzinnych wspomnień, które pod jego piórem tajemniczo odrywają się od ziemi.
Dodaj do profilu: FacebookBlipTwitter

Recenzje naszych klientów: Napisz własną recenzję

Moje pierwsze samobójstwo
Autor:
Jerzy Pilch

Dla wszystkich, choć, raczej, nie dla każdego (2009-05-31)

Ewa Karbowska 1Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!  Więcej o recenzencie

Czytając kolejną książkę Jerzego Pilcha, i tym razem zbiór opowiadań z przeszłości i teraźniejszości równocześnie,zastanawiałam się, też nie po raz pierwszy, na istotą zjawiska literackiego, które nazywa się Jerzy Pilch. Bo z jednej strony twórca jest bardzo popularny, wydawałoby się więc, że dla każdego, z drugiej Jego wysublimowany "krakowski intelektualizm" z pewnością nie jest dla każdego. Lektura "Mojego pierwszego samobójstwa" pozwoliła mi chyba zdefiniować tę pozorną sprzeczność. Otóż, precyzja opisywania przez Pilcha ludzi, zjawisk i rzeczy,na ogół przecież najwyklejszych, przemawia do niemal wszystkich. Subtelność wyciąganych wniosków już tylko do niektórych. I przy tej książce Pana Jerzego, i przy kolejnych należy sobie i innym, życzyć szybkiego awansu do tej drugiej grupy.

Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

Wspaniały gawędziarz snuje opowieści swe... (2007-07-02)

Jarosław Czechowicz  Więcej o recenzencie

Niechaj nie przeraża czytelnika fatalistyczny wydźwięk tytułu. Akurat przy opowiadaniu tytułowym najbardziej się uśmiałem i po raz kolejny doceniłem umiejętność budowania komicznego napięcia wokół sytuacji bynajmniej niekomicznych, którą to umiejętność zauważyłem już wcześniej, czytając choćby "Pod Mocnym Aniołem" czy "Bezpowrotnie utraconą leworęczność". Doceniłem w Pilchu nie tylko to. Ale po kolei. Zdążyłem już zdradzić, że głośno reklamowane i podnoszące zarówno popyt, jak i autorytet Świata Książki na rynku czytelniczym "Moje pierwsze samobójstwo" jest kompilacją dziesięciu luźno ze sobą powiązanych tekstów. Związki między nimi są dostrzegalne i nie trzeba wyjątkowego skupienia, aby zaraz je zauważyć. Czymże zatem jest ta książka? Osobliwym pamiętnikiem? Gawędziarską opowieścią? Uważnie przemyślaną przez autora konstrukcją ujawniającą tajniki jego duszy i głębię osobistych przemyśleń? Nie będę rozważał tego, czy opowiadania tworzące zbiór powstały pod wpływem autentycznych zdarzeń i ujawniają prawdziwe przemyślenia autora. Nie znam Pilcha jako człowieka, ale wiem, że słodko konfabulować potrafi czyniąc odbiorcę swych tekstów nieświadomym niewolnikiem stworzonych naprędce wizji, ujętym sugestywnym wizerunkiem postaci, które gdzieś tam żyły, Pilcha karmiły, z Pilchem się kochały i z Pilchem wódkę piły. Nie, nie zamierzam wdawać się w biograficzne śledztwa. Zamierzam ocenić "Moje pierwsze samobójstwo" jako dzieło literackie, bo nie mam do czynienia z autorem robiącym wiele mówiące miny i opowiadającym mi historię, których autentyczności muszę się sam doszukiwać. A dziełem literackim jest "Moje samobójstwo" bardzo dobrym, dojrzałym, mądrym i frapującym. Nie po raz pierwszy na kartach jego prozy zauważyć można wielki talent dygresyjności. Jego opowieści nasycone są dygresjami, jednak - w przeciwieństwie do wielu utworów, których autorzy nie potrafią utrzymać językowej i formalnej dyscypliny przy wplataniu do opowieści dodatkowych wątków - dygresje te w mistrzowski wręcz sposób zazębiają się, intrygująco dobudowują kolejne elementy opowieści, a dzięki temu opowieści te same w sobie zniewalają i pozwalają czytającemu zatracać się w nich bez pamięci. Styl pisania Pilcha jest jedyny w swoim rodzaju. Zaprawiony w boju wieloletni felietonista nauczył się tak manewrować słowem pisanym, żeby z najbardziej nawet banalnego tematu uczynić wywołującą wypieki na twarzy kwiecistą i pasjonującą opowieść. Tę sztukę autor opanował do perfekcji i daje temu wyraz w każdym z dziesięciu tekstów. Czyni jeszcze jedną wielką rzecz. Z eksploatowanych już wielokrotnie przez niego tematów (maniakalne, wręcz przedmiotowe przedstawianie kobiet, za które stał się wrogiem numer 1 wojujących feministek; prowincjonalizm i pustka rodzinnej Wisły, ortodoksyjna chwilami religijność rodziców i dziadów luteran) tworzy świeże, odkrywcze i inteligentne gawędy, które ani nie nużą tym, iż ponownie mówią o tym samym, ani nie irytują powtarzaniem się wątków lub sytuacji. "Moje pierwsze samobójstwo" to przecież kolejna książka Pilcha i jego "pilchowatość" wyczytać można już w pierwszych akapitach rozpoczynającej zbiór "Najpiękniejszej Kobiety Świata". Tylko jak on to robi, że po raz kolejny uśmiecham się pod nosem, wchodzę w jego świat z wielką przyjemnością i jak zawsze łapię kompleksy czytając, jak wspaniale i porywająco można pisać przy stosunkowo oszczędnym zasobie słownictwa? Chylę czoła przed autorem, który z każdą kolejną książką niezaprzeczalnie potwierdza swoją wielką klasę pisarza.

Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

Samobójstwo... (2008-04-08)

Igor Czajka  Więcej o recenzencie

Przebrnąłem niedawno przez - tak ładnie i klasycznie reklamowany jako arcydzieło - zbiór opowiadań Pilcha. Ekshibicjonistyczne, z pozorem autoironii - sugerujące skromność pisarza, mającego świadomość swej pozycji. Jednocześnie pełne użalania sie nad swoja dolą (taką samą jak każdego niespełnionego pisarza - czyli nad dolą zagubionej duszy poszukującej). Autor zdradza nam sekrety swojego warsztatu, wkładając je w usta - nieświadomej powagi własnych słów - Najpiękniejszej Kobiety Świata. Rozprawia się z własnym dzieciństwem i poczuciem nieporadności, rozbijając w drobny mak lornetkę dziadka i życie niedoścignionego przyjaciela. Buduje mury mentalności świata wiślańskich ewangelików, uzasadniając swoje w świecie wyobcowanie. No przeczytałem, bo trzeba. Bo wypada znać choć trochę tego, kto na piedestale wieszcza niemalże obecnie stoi, kto zajął miejsce tych, którzy odeszli, którym juz nagród przyznać nie można. Dużo ich nie ma. Tych na piedestale. Czasem sie kogoś dołączy, kogoś, kto pióro ma z pióra, a młody jest, by zmanierować lub zmanipulować było łatwo. Jednocześnie by wytrącić argument z ręki adwersarzy, że młodych sie nie dopuszcza. Polityka czy literatura, te same zasady, te same reguły walki pól. Bourdieu mógłby powiedzieć więcej na ten temat, ale nie powie już nic więcej niż w Regułach sztuki. Ale dlaczego ja o nikach a nie o Pilchu? Nie wiem. Opowiadania poprawne stylistycznie i dramaturgicznie. Trzymają się kupy, ale to wszystko. Nie zostałem powalony ani treścią ani nowatorstwem formy. Niczym. Jedynie opowieść o stoliku szachowym przemówiła mi do wyobraźni, być może dlatego, że sam w szachy grywam i stolik taki zapragnąłem posiąść. Cóż więcej? Samotność w hotelu? Rozczarowanie kobiecym ideałem? Obcowanie z Duchami babki Pechowej? Opowiadania wędrują już do głęboko położonych zakamarków pamięci, skąd może kiedyś ktoś je wydobędzie, ale bardziej prawdopodobne jest ze sczezną tam wraz z moim ciałem.

(1 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)

Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

Pilch znakomity! (2006-12-28)

Grzegorz Ługawiak  Więcej o recenzencie

Temat 10 opowiadań Jerzego Pilcha - ten sam co zwykle - rozrachunek z własnym życiem, rozliczenie "luterskiego" bagażu. Ale jakże klarowny tym razem styl. Jakie lekkie metafory i parabole skrzące dowcipem. Pilch w najlepszym wydaniu, niespętany koniecznością prowadzenia fabuły. Nie przesadzę, jeśli napiszę, że przypomina mi to wszystko Bohumila Hrabala i jego zbiór opowiadań "Taka piękna żałoba".

(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)

Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

Takie pisanie o niczym (2009-10-01)

Kornelia Skop  Więcej o recenzencie

Średnio porywająca książka. 10 historyjek nie związanych ze sobą, w których główny bohater, jak dla mnie, jest zbyt zarozumiały i nie wie za bardzo co ze sobą zrobić w tym świecie. Co ma kontakt z najpiękniejszą kobietą świata z samobójstwem?...

Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

luterskie traumy.. (2007-02-21)

Patrycja Laskowska  Więcej o recenzencie

Przejmujący ciąg opowiadań.. Do łez rozśmieszają, ale i wzruszają.. Refleksja nad życiem i zaduma nie chciały mnie przy czytaniu tej książki opuścić. Pilch jak zwykle w pięknym wydaniu. Przyjemnie się czyta.

(6 z 6 uznało tę recenzję za pomocną.)

Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

Jestem znudzony... (2007-01-26)

Marek Ciesielski  Więcej o recenzencie

Jestem rozczarowany. Pilcha zawsze ceniłem za humor, autoironię i wiele ludzkiej, życiowej i nawet religijnej mądrości. Tym razem jestem już zmęczony tym samym Pilchowym humorem. Po raz pierwszy to mnie po prostu znudziło. Nie chce mi się nawet o tym opisać. Jedno wydaje się pewne - Pilch ma szansę na Nike za rok.

Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

Pierwszy zawód... pilchowy (2007-01-04)

Szarlota-Alicja Madej  Więcej o recenzencie

A ja się zawiodłam, co bardzo mnie smuci. Będąc pod wrażeniem poprzednich książek, tę kupiłam z przyjemnością, ale... jej czytanie to była prawdziwa udręka.

Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

Samotność (2006-11-14)

Kasia Golik  Więcej o recenzencie

Książka o samotności pisanej przez duże "s". Pilch w swoim stylu pisze o rzeczach istotnych: samotności, miłości i śmierci. To bardzo mądra książka, która zmusza do myślenia i wyzwala emocje.

(11 z 14 uznało tę recenzję za pomocną.)

Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

Polecam (2007-05-06)

MAGDALENA WRZESINSKA  Więcej o recenzencie

Słodko-kwaśna miesznka ironicznej liryki. Klasa to klasa.

Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

Przeczytaj wszystkie recenzje (11)

Książki - Zapowiedzi - zamów już dziś!

Książki - wszystkie zapowiedzi »

Książki - Bestsellery. Bądź na czasie!

Książki - wszystkie bestsellery »

Książki - Nowości - polecamy!

Książki - wszystkie nowości »