Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Moje rzymskie wakacje
Średnia ocena z 14 recenzji
(Dodaj własną)
- Autor:
-
Kristin Harmel
- Wydawnictwo:
-
Otwarte
, 2010
- ISBN:
- 978-83-7515-028-5
- Liczba stron:
- 360
- Wymiary:
- 136 x 205 mm
- Sprawdź inne tytuły:
-
Kristin Harmel
Aromat prawdziwego cappuccino, smak lekkiego wina, dotyk słońca na twarzy...
To wszystko czuje rozsądna Cat, kiedy w porywie serca wraca do Włoch, by odnaleźć młodzieńczą miłość. Jednak sprawy przybierają niespodziewany obrót. Przystojny nieznajomy powiedzie ją przez Wieczne Miasto śladami księżniczki Anny, bohaterki Rzymskich wakacji, filmowego romansu z Audrey Hepburn.
Zabawna i wzruszająca opowieść o tym, że warto zaryzykować, by spełnić marzenia i... odnaleźć prawdziwą miłość. Romantyczna historia, malownicze zakątki Rzymu oraz przepisy na pachnące bazylią i rozmarynem włoskie przysmaki.
KRISTIN HARMEL jest autorką przetłumaczonych na wiele języków powieści dla kobiet i książek
dla nastolatków oraz dziennikarką magazynów "People", "Glamour" i "Men's Health". Mieszka w Orlando na Florydzie.
- Moje rzymskie wakacje
- Autor:
-
Kristin Harmel
Wspaniała lektura
(2011-12-01)
Monika
Walas
Więcej o recenzencie
Kristin Harmel to autorka przetłumaczonych na wiele języków powieści dla kobiet i książek dla nastolatków. Jest także dziennikarką magazynów „People”, „Glamour” i „Men’s Health”. Mieszka w Orlando na Florydzie.
Główną bohaterką powieści jest Cat. To kobieta, dla której przede wszystkim liczy się rozsądek i oddanie się rodzinie. Od dzieciństwa dba o swojego ojca i siostrę. Ciągle wysłuchuje ich żalów czy radości. Dopiero znajomi jej uświadamiają, że jej życie tak nie może wyglądać. Cat w końcu powinna zadbać o siebie i zrobić coś co sprawi przyjemność tylko niej. Po długich namysłach kobieta postanawia wyruszyć do Włoch by tam by tam odnaleźć swoją młodzieńczą miłość. Jednak na miejscu sprawy przybierają niespodziewany obrót.
Zaskoczona Cat zostaje sama... Co kobieta zastanie we Włoszech? Czy znajdzie swoją miłość i czy w końcu pogodzi się ze swoją przeszłością? Po odpowiedzi zapraszam do książki.
Od samego początku polubiłam Cat. To sympatyczna bohaterka, która pogubiła się w swoim życiu. Z powodu przeszłości nie potrafi do końca zaufać innym ludziom. Żyje w bezpiecznej otoczce opiekując się rodziną. Pewnego dnia postanawia jednak wszystko zmienić i w końcu zrobić coś dla siebie. Wyrusza do Włoch, kraju jej matki. Ten wyjazd zmieni jej całe życie.
"Moje rzymskie wakacje" to ciepła, lekka historia o poszukiwaniu samego siebie. To opowieść o tym, że nie należy żyć przeszłością. Trzeba o niej pamiętać, ale nie może mieć ona wpływu na wszystkie nasze decyzje. Powinniśmy się z nią pogodzić i dalej żyć. Jednak jest to bardzo ciężkie, co pokazuje nam Cat. To także opowieść o uczuciach: o szukaniu miłości i przyjaźni. Bohaterka ma dość ciętych komentarzy na temat swojego wolnego stanu. Jednak tak naprawdę chce by to w końcu nią się ktoś zaopiekował, zapytał jak się czuje i przytulił. Do tej pory to ona musiała zajmować się rodziną, a teraz chce by to o nią ktoś zadbał.
Wielkim plusem powieści są piękne opisy Rzymu. Autorka tak świetnie opisuje ulice, domy, że czytelnik sam przenosi się do Włoch. Widać, że pisarka kocha ten kraj. Jej wiedza jest naprawdę imponująca.
Książka została napisana prostym, ale interesującym językiem. Lekkość pióra pisarki sprawia, że tę historię się po prostu pochłania. Wartka akcja zapewni nam dużo wrażeń. Ciekawi bohaterzy, zabawne i inteligentne dialogi umilą nam czytanie. Co mi się spodobało to to, że autorka nie skupiła się na samych zabytkach Włoch, ale na prostych uliczkach i restauracjach. Dzięki temu można jeszcze bardziej poznać ten wspaniały kraj.
Podsumowując polecam tę książkę wszystkim miłośniczkom Włoch, a także tym, które szukają miłości. To lekka, ciepła powieść na długi wieczór, która sprawi, że się uśmiechniemy.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Moje rzymskie wakacje
(2011-11-02)
Katee87
Więcej o recenzencie
Cat, trzydziestopięcioletnia mieszkanka Nowego Jorku, na co dzień rozważna (zaryzykowałabym nawet stwierdzenie nudna), pani księgowa, opiekująca się starszym ojcem i dorosłą już siostrą, z dnia na dzień postanawia wyjechać na wakacje do Rzymu. Cat nie była na urlopie od pięciu lat, wypoczynek z pewnością jej się przyda, ale dlaczego właśnie miejscem docelowym są Włochy? A no na ślubie swojej siostry Cat poznała przystojnego właściciela restauracji specjalizującej się w kuchni włoskiej. Spotkanie to uruchamia lawinę wspomnień związaną z Rzymem. Kobieta postanawia odnowić kontakty ze swoją młodzieńczą miłością, a także uporządkować wspomnienia dotyczące matki.
Czas jaki Cat spędza w Rzymie, za sprawą jednego z przystojnych mieszkańców, do złudzenia przypomina akcję filmu "Rzymskie wakacje" z Audrey Hepburn.
Kobieta swoim włoskim przyjaciołom zawdzięcza znacznie więcej niż tylko miłe wspomnienia, dzięki nim stała się zupełnie inną osobą. Z szarej, wiecznie narzekającej i zakompleksionej myszki stała się odważną, przebojową kobietą, która nie boi się ryzyka. Zaczęła rozwijać swoją pasję, robić to co kocha i co najważniejsze uporała się z przeszłością i wspomnieniami o matce, które skutecznie utrudniały jej życie przez wiele lat.
Przyznaję, że książka mnie oczarowała nie fabułą i sympatycznymi postaciami (których w książce jest znacznie więcej) a sposobem przedstawiania Rzymu i jego mieszkańców. Klimat jaki oddała autorka jest niesamowity, opisy miasta, dokładne prezentowanie mało znanych turystom zakamarków i uliczek sprawiają, że czytelnik czuje się tak jakby znajdował się w centrum wydarzeń, nawet te powszechnie znane wszystkim zabytki, autorka przedstawiła w innym świetle.
Rzym o zmroku, Rzym o wschodzie słońca, Rzym w południe i o zachodzie, czytając książkę bez problemu można wyobrazić sobie to urokliwe miasto o każdej porze dnia.
Wiele kolorytu opowieści dodają także opisy potraw, które brzmią tak sugestywnie i smakowicie, że czytelnik robi się głodny.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Pomyłka
(2011-01-14)
mamaartura
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Rzuciłam się na książkę, bo i nawiązanie do tytułu jednego z moich ulubionych filmów mnie pociągało, i wzmianki, że bohaterka też jakos zewnętrznie do Audrey Hepburn podobna...Hmm, jak się okazało, były to sprytne chwyty reklamowe autorki ( za to daję aż dwie gwiazdki- w końcu pierwszy klucz do sukcesu, to zwrócić uwagę czytelnika na książkę), bo fabuła zdaje się mało prawopodobna i co najmniej dziwna, a fakt, że bohaterka nie daje kompletnie dojść od głosu potencjalnemu ukochanemu i w rezultacie musi najpierw wyjechać do Rzymu,zapewne po to po prostu, żeby akcja książki mogła tam mieć miejsce- to już szczyt naciągania.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Lekkie i przyjemne czytadło.
(2010-05-21)
Miss Jacobs
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Fabuła jest prosta i bardzo przewidywalna, ale przecież nie chciałam się męczyć to narzekać na to nie będę. Choć większość akcji ma miejsce w Rzymie to powieść jest bardzo amerykańska, bo przecież od swoich korzeni nie ma ucieczki. Autorce jedynie udało się wychwycić, co niektóre zachowania Włochów i przedstawić je w sympatyczny i wesoły sposób. Także mamy tutaj oczywiście wszechobecnych i natrętnych lowelasów, miłość do strajków i oczywiście Jedzenia. We Włoszech Jedzenie zdecydowanie jest przez duże J i inaczej być nie może.
Bohaterowie nie różnią się niczym specjalnym od bohaterów innych przyjemnych romansów. Jak zawsze jest kontrast między draniem, który wykorzystuje a tym dobrym, którego nie zauważamy. Do tego szczypta przyjaciół, duża łyżka problemów rodzinnych i 300 stron pojawia się bez problemu. Miłym akcentem na koniec są przepisy kulinarne. Autorka była tak miła, że nawet napisała co bohaterzy pili do tego.
Choć na końcu bohaterka mówi o przemyśleniach, które ma nadzieje w nas wywołać to ja ich nie odczulam. To jednak wcale nie przeszkadza mi polecić tej książki jako chwili wytchnienia od codzienności.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Takie sobie czytadełko
(2010-04-28)
marta m
Więcej o recenzencie
Wydawało by się, że mając tak prosty przepis na sukces jak odwołanie do kultowego filmu „Rzymskie wakacje” oraz sceneria i klimat Wiecznego Miasta, przyprawione smakiem włoskich potraw, aromatem wina, intensywnym zapachem espresso i cappuccino, stanowiących tło dla przygód „zagubionej” w Rzymie Amerykanki – wydawało by się, że sukces jest gwarantowany. Jednak autorka jakimś cudem nie wykorzystała tych atutów do stworzenia ciekawej i porywającej opowieści. Wszystkie te elementy zostały potraktowane dość powierzchownie. Bohaterka jest mdła i nijaka, co na tle wyraziście zarysowanej jej włoskiej koleżanki - tym bardziej daje się zauważyć. Wiele sytuacji, przygód czy zbiegów okoliczności jest zbyt naiwnych, a przez to nieco irytujących. Autorka nie pokusiła się by wydobyć z esencję z tych wszystkich elementów składowych oraz stronić od sztampowych rozwiązań, co z pewnością bardzo podniosłaby walory książki. Efektem tego jest takie sobie czytadełko.
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
tandetny gniot i nadużycie tytułu
(2010-03-12)
Małgorzata
Niewiarowska
Więcej o recenzencie
Rzymskie Wakacje to mój ukochany film, więc obietnica wędrówek śladami księżniczji Anji była nęcąca. Niestety, autorka, masowa producentka wyrobów książkopodobnych dla nastolatek nie sprostała zadaniu. Akcja jest wydumana i nieprawdopodobna, jakieś nieoczekiwane spotkania właśnie w tym barze, na tej ulicy,dziwne odmiany uczuć. Co do rzymskich klimatów - tylko ktoś, kto nigdy tam nie był może uwierzyć, że są prawdziwe. To jest niestety marny erzatz, a szkoda, bo z pomysłu wędrówki śladami filmowych Rzymskich Wakacji można by zrobić naprawdę fajną książkę.
Odradzam serdecznie.
A na marginesie - w recenzji pięć gwiazdek jest domyślne i jak ktoś zapomni zmienić, to wychodzi tak, jak się zdarzyło mojej poprzedniczce i zawyża średnią. A może o to merlinowi chodzi?
(3 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Przeczytaj wszystkie recenzje
(14)